Góry

Zamknij

Ballada o Januszu

Paweł Pełka 03:57, 02.04.2008
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Ballada o Januszu

Legenda gór: ponad 100 własnych tras i przejść na całym świecie. Janusz Mączka już nigdy nie zorganizuje żadnej wyprawy. Nigdy także się nie podda chorobie.

Wytyczył ponad 100 nowych, własnych tras i przejść. W Tatrach, Kaukazie, Hindukuszu, Pamirze i na alpejski Mt. Blanc. Był uczestnikiem pierwszego w dziejach światowego himalaizmu zimowego wejścia na Mt. Everest.

Tylko w jednym tomie fundamentalnego przewodnika po Tatrach Władysława Cywińskiego "Mięguszowieckie szczyty" jego nazwisko jest przywoływane 19 razy. Zawsze w kontekście utrwalonej nazwy trasy: "Prawy Mączka", "Lewy Mączka", "Mączka Pośredni".

Śmierć jak szczepionka

Janusz Mączka wszedł w ścisłe środowisko taterników przedwcześnie. Miał 16 lat, gdy dostąpił zwyczajowego prawa zwracania się do wytrawnych taterników po imieniu.

Ale musiał ukrywać swój wiek. W połowie lat 60. wyczynową wspinaczkę mogła uprawiać tylko osoba pełnoletnia.

Z tego powodu dwa lata oczekiwał na formalne przyjęcie do Tatrzańskiej Grupy GOPR. Michał Jagiełło jednak do formalistów nie należał i przyjął go do grupy, doceniając brawurową perfekcję Janusza, z jaką samodzielnie podjął akcję ratunkową:

- Schodziłem z Żabiej Turni Mięguszowieckiej. Moim wyposażeniem były trzy cukierki, czekan i lina.

W okolicach Czarnego Stawu dowiedziałem się o wypadku. Domyśliłem się, w jakim miejscu mogło do niego dojść.

Ruszyłem do góry, poręczując podejście. Skorzystali z niego goprowcy, którzy dotarli tam wkrótce za mną - wspomina.

Niestety, dotarli do ciała ofiary. - Patrzyłem na leżącego młodego człowieka i nie docierała do mnie prawda o zdarzeniu. Pytałem naiwnie sam siebie: "Dlaczego on zabrał do plecaka sok pomidorowy?

To było pierwsze zetknięcie ze śmiercią w górach. Takie bliskie, niemal dotykalne.

Mówi, że zadziałało na niego jak szczepionka, która pozbawiła śmierć w górach wszelkiego patosu, mistyki, a nawet refleksji.

Niedługo potem prasa "zaszczepiła" rodzinę Janusza, wymieniając jego nazwisko wśród ofiar lawiny w Kotle Kazalnicy.

Dopiero po paru dniach objawił się jako żywa pomyłka prasowej notatki. Rozmawialiśmy o śmierci w górach wiele razy.

Zwykle to Janusz prowokował moje pytania, kiedy do wymienianych nazwisk swoich przyjaciół i partnerów we wspinaczce, dodawał:

Zygmunt A. Heinrich - "zginął w lawinie podczas zejścia z Everestu"

Halina Krüger-Syrokomska - "zginęła na K2"

Dobrosława Miodowicz "Mrówka" - "moja wychowanka od pierwszej wspinaczki w podkrakowskich Skałkach, zmarła na K2, próbując ratować umierających uczestników międzynarodowej wyprawy"

Jerzy Kukuczka - "spadł z wysokości trzech kilometrów"

Alison, żona Janusza Onyszkiewicza - "zginęła na Annapurnie"

Wojciech Wróż - "nie żyje, upadł podobnie jak Kukuczka"

Eugeniusz Chrobak - "zginął"

Lista tych nazwisk jest obszerna. Jak cmentarz.

Janusz porusza się po nim bez trwogi: - Śmierć, trwałe kalectwo jest ceną, jaką czasami należy zapłacić za uprawianie tego sportu.

Znam wiele osób, które po uświadomieniu sobie tej ceny, rezygnowały ze wspinaczki. Nawet z trekkingowych wejść w góry.

Rozumiem ich, ale rozumiem także tych, którzy za każdą cenę gotowi są zdobyć własną, ekstremalnie trudną drogą wysoki szczyt. Po co? Bo jest.

Śmierć jak cisza wśród zgiełku

W latach 70. nie było dobrych map. Ale był fenomenalny kartograf. Jerzy Wala z Krakowa.

W kuchni swojego mieszkania na osiedlu Ugorek ręcznie sporządzał mapy Hindukuszu, Pamiru i innych masywów górskich, o które upominali się najwybitniejsi alpiniści z całego świata.

Zresztą to oni przysyłali Wali swoje szkice i zdjęcia z opisami. Tak powstawały mapy, które nigdy nie miały najmniejszego błędu.

Janusz, z wykształcenia geograf, skrupulatnie rysował każdą drogę swoich wejść. Po zakończonej wyprawie szkice przenosił na kalki, które trafiały do Wali, by potem, w postaci fotokopii, znaleźć się w plecakach uczestników wypraw.

Jerzy Wala nigdy, w żadnej wyprawie nie wziął udziału...

Był rok 1974. Wyprawą na Pik Komunizma (dziś nazwy są zmienione na tadżyckie, uzbeckie) w Pamirze kierował Janusz Onyszkiewicz, jedną z uczestniczek była Wanda Rutkiewicz.

Z polską grupą współpracowała Uzbecka Federacja Wysokogórska, mająca do dyspozycji śmigłowce Mi-15, transportujące ekipę do bazy.

- Zamiast drzwi i okien była siatka ze sznurka, aby maszyny były lżejsze - Opowiada Janusz. - Zaraz po starcie ze skalnego uskoku następowało gwałtowne przypadnięcie helikoptera, co fundowało nam stan nieważkości.

Nad rzeką pilot upuszczał paliwo ponieważ musiał wznieść śmigłowiec sporo ponad pułap dopuszczalnej wysokości. Pod nami szczyty, granie i przełęcze.

Naliczyliśmy kilkanaście leżących tam wraków helikopterów.

Pik Komunizma atakowało kilka mniejszych grup. Ludwik Musiał ścianą południową, Janusz północną.

- Wchodzisz na szczyt, a tam mnóstwo rupieci: chorągiewki różnego formatu, starannie odlane z metalu godła ZSRR i wiele innych przedmiotów, pozostawionych w celu uczczenia czegoś.

Moją uwagę zwróciła wykonana ze stali nierdzewnej, trzydziestocentymetrowa, rakieta, przypominająca trochę pocisk artyleryjski.

Wygrawerowany napis głosił, że wewnątrz zawiera odezwę Komsomołu do przyszłych pokoleń.

Odkręciłem głowicę, ale żadnej odezwy tam nie było. Trochę wstyd się przyznać, ale... włożyłem rakietę do plecaka.

Zejście było dramatyczne. Z niewielkiej wysokości upadła studentka z Warszawy, Ewa Czarniecka-Marczak, której mąż wchodził z L. Musiałem od strony południowej.

- Pochowaliśmy ją w szczelinie pod wierzchołkiem.

Po latach

Ludwik Musiał do Janusza: Na Piku znalazłem rakietę z odezwą Komsomołu. Wstyd się przyznać, ale wziąłem papier na pamiątkę.

Mam ten apel, który powinien zostać odczytany - jak jest napisane - po 2010 roku...

Janusz do Ludwika Musiała: ...A ta rakieta stoi na mojej półce, obok zdjęcia Ewy...

15 sekund do zmartwychwstania

Miał 22 lata, kiedy dostąpił zaszczytu uczestniczenia w wyprawie na Mount Blanc.

Docenił to: w 1971 roku wytyczył wskazywaną dziś w przewodnikach nową trasę na szczyt.

Ale doświadczył jeszcze czegoś: podczas jednego z wejść przeżył własną śmierć.

- Wojtek Wróż wspinał się pierwszy, za nim szedł Rysiek Kowalewski, ja na trzeciego, jako kotwica.

Od ściany odpadł Wróż. Pociągnął Ryśka. Obaj mnie dosłownie wyszarpnęli ze skały. Spadaliśmy kilkadziesiąt metrów.

Czułem, jak odbijam się co chwila od ściany, ale jakoś dziwnie miękko. Nagle cisza i bezruch. Chyba pomyślałem, że nie żyję.

Mówi, że to mogło trwać 15 sekund. Kiedy otworzył oczy, najpierw zobaczył, że plecak okręcił się dookoła ręki.

Pomyślał, że właśnie to mogło go uratować. Potem spostrzegł, jak podnosi się Wróż i usłyszał jęk Kowalewskiego, który z upadku wyszedł najbardziej poszkodowany.

- Stopę miał wykręconą całkowicie w drugą stronę, ale nie mówił, że go boli, tylko o tym, że nie będzie mógł wrócić do domu, "bo się wyda". Był dwa tygodnie po ślubie...

Musieli podejść kilka kilometrów do lodowca. Stąd zabrał ich helikopter ratowniczy żandarmerii francuskiej.

Niemcy, którzy dokładnie obserwowali ten wypadek, wezwali pomoc.

*

Janusz Mączka, należący do ścisłej elity himalaistów, znany w środowiskach kwalifikowanych podróżników, penetrator Afganistanu, Indii, Nepalu, Tybetu oraz wielu innych krajów Azji Południowo-Wschodniej i Afryki, od kilku lat zmaga się z ciężką chorobą.

Już nigdy nie pójdzie w góry.

Nigdy nie zorganizuje wyprawy. Nigdy także się nie podda chorobie.

Kataloguje swoje bogate zbiory fotografii, dokumentów, przywożonych przez wiele lat dzieł sztuki i pamiątek.

Pomaga socjologom w badaniach naukowych nad wpływem podróży na zmianę tożsamości człowieka.

Jacek Wolach Foto | Janusz Mączka, Pamir, 1979. 2| Od lewej: J. Mączka, W. Wróż, Hindukusz, 1975 3| Takie szkice J. Mączki (tu Pamir) trafiały do J. Wali 4| Fragment mapy autorstwa J. Wali 5| Uczestnicy pierwszego zimowego wejścia na Mt. Everest. J. Mączka w kółku.

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%