Góry

Zamknij

W mikście i lodzie

Apoloniusz Rajwa 10:31, 18.12.2008
Treść artykułu pod wideo ↓

Młodzi wspinacze: Michał Król, Przemek Wójcik i Andrzej Sokołowskiego wytyczyli trudną drogę na północnej ścianie Pharilapcha (6017 m) w Himalajach.

Wytyczenie nowej drogi na tym sześciotysięczniku jest jednym z największych osiągnięć himalajskich w tym roku. Po-nadtysiącmetrowa ściana miała dotychczas dwie drogi, wiodące jej prawą częścią – francuską „Bonifire of the vanities” o trudnościach WI 5, M5+ z 2003 roku i brytyjską „Snotty’s Gully” o takich samych trudnościach z 2006 roku.

W pierwszych dniach listopada pod północną ścianą Pharilapchy założyli bazę wysuniętą polscy wspinacze – Michał Król z Nowego Targu, Przemysław Wójcik z Zakopanego i Andrzej Sokołowski z Jeleniej Góry. Cała trójka ma na swoim koncie znaczące osiągnięcia we wspinaczce mikstowej i na lodospadach.

Obecnie szkolą się jako kandydaci na przewodników wysokogórskich UIAGM/IVBV.

– Na wyprawę w Himalaje wyjechaliśmy między dwoma kursami – ratowniczym i teoretycznym – powiedział Andrzej. Czasu było niewiele, więc jak tylko dolecieli do Lukli, zaraz wynajęli tragarzy i natychmiast ruszyli w górę doliny. Po kilku godzinach marszu byli już w Namche Bazar (zazwyczaj robi się to w ciągu dwóch dni).

 – Następnego dnia tragarze pytają nas, czy robimy dzień odpoczynku, a my na to, że idziemy dalej – tak nam się spieszyło – wyjaśnia Andrzej. W tym dniu doszli do Dole, gdzie tragarze stwierdzili, że należy im się dzień odpoczynku. Następny etap to już krótkie podejście do Machhermo, skąd z trekkingowej trasy podchodzi się boczną doliną pod Pharilapche.

Tam donieśli depozyt i ustawili bazę wysuniętą. Ten szybki marsz z Lukli do Machhermo, a potem do bazy wysuniętej, ustawionej na około 5000 metrów, a także rezygnacja z planowanego wcześniej aklimatyzacyjnego wejścia na Gokyo Ri (5480 m), dały się potem odczuć w czasie wspinaczki.

– Baliśmy się, że zepsuje nam się pogoda i chociaż Andrzej i Przemek czuli się źle z powodu infekcji dróg oddechowych, postanowiliśmy zaryzykować i rozpocząć wspinaczkę – tłumaczy Michał. – Doszliśmy pod ścianę z namiotem, żeby w nim trochę odpocząć, coś zjeść  i jeszcze w nocy podjąć wspinanie. Linię nowej drogi wypatrzyli już wcześniej – była zbliżona do direttissimy.

1 dzień – rekordowe tempo wspinaczki

Z namiotu wyruszyli o godz. 3. Podejście do podstawy ściany (4950 m) zajęło im niespełna dwie godziny. Andrzej poprowadził pierwsze dwa wyciągi w lodzie na poziomą półkę, przecinającą dolną część ściany. Ocenił je na WI 4+ i WI 5+. – Lód był „styropianowy”, z niewielka przerwą na drugim wyciągu. Z dołu wydawało się, że można go przejść z lotną asekuracją, a potem okazało się, że miejscami jest przewieszony – podsumował trudności.

– Potem weszliśmy w centralny kuluar – kontynuuje Przemek, który wy-szedł na prowadzenie. – Pierwsze 200 metrów udało nam się przejść z lotną asekuracją aż pod lodowy próg, którego wcześniej nie było widać. Miał około 50 metrów, a trudności oceniliśmy na WI 5. Lód odstawał od ściany. Jak się w niego uderzyło, to okazało się, że był pusty w środku.

Potem były znowu ze dwie długości liny terenu łatwiejszego i doszliśmy do miejsca, gdzie kuluar skręcał w lewo. Ten fragment nie był z dołu widoczny, bo zasłaniał go filar. Kuluarem jeszcze trzy wyciągi. W pierwszym dniu wspinali się aż do godz. 23, w świetle czołówek. Byli już w połowie wysokości ściany. O wygodnym biwaku nie było co marzyć, każdy wykopał sobie małą platforemkę i w śpiworach, okryci płachtą biwakową, przesiedzieli do rana.

2 dzień – kryzys

Nazajutrz zaczęli się wspinać dopiero o godz. 9, ale słońce wyłoniło się zza filara dopiero po jakimś czasie. Nad nimi wysoka, monolityczna część ściany. Przed nimi dwa wyciągi mikstowe. Wspinaczka postępowała wolno. – Powodem nie były trudności techniczne, ale bardzo zmęczyliśmy się na tych wyciągach – tłumaczy Przemek. – Skała była pokryta sypkim, osuwającym się śniegiem.

Co zrobiłem dwa kroki w przód, to trzy zjechałem w dół. Chwyty i stopnie trzeba było czyścić. W tym dniu zrobiliśmy w sumie tylko 200 metrów drogi. Pod koniec był jeszcze taki stromy kominek w kruchej skale. Brak dobrej aklimatyzacji dał się również we znaki – pojawi-ły się kłopoty ze zdrowiem.

– Prowadzący wspinał się na lekko, miał w plecaku tylko śpiwór i kurtkę, a pozostali w plecakach mieli resztę ekwipunku – wyjaśnia Michał. – Drugi biwak założyliśmy na wysokości około 5700 metrów. Warunki były trochę lepsze bo pod ścianką dało się wykopać większą platformę i można się było położyć.

3 dzień – kluczowe miejsce

W tym dniu wspinanie było typowo mikstowe. Były odcinki łatwiejsze, od czasu do czasu jakiś skalny prożek. – Na wysokości 5800 metrów dotarliśmy pod ścianę z kluczowymi trudnościami – relacjonuje Michał.

– Andrzej w tym dniu czuł się najlepiej, więc doszliśmy do wniosku, że to on poprowadzi. Nie wiedzieliśmy, czy uda się zrobić tę ściankę, bo wyglądała na trudną, czy lepiej będzie wytrawersować w prawo. Andrzej tak ocenia ten wyciąg. – To, rzeczywiście, było najtrudniejsze miejsce M7, ale skała była lita, ruchy typowo ściankowe, w miarę pewne chwyty, czasem jakieś krawądki i rysy. Te trudności nie kosztowały mnie tyle wysiłku, co kopanie i obsuwanie się w śniegu.

To był pełny, 50-metrowy wyciąg, który kończył się pionowym kuluarem o trudnościach M6. Zaczęło się robić ciemno. Wiedzieliśmy, że powyżej będziemy szukać miejsca na biwak, chociaż do szczytu było już blisko. W nocy nie było sensu wychodzić na szczyt. Była to, jak się potem okazało, dobra decyzja.

4 dzień – szczyt i zejście

Ostatnie dwa wyciągi były trudne i bardzo kruche. Andrzej założył stanowisko asekuracyjne, a potem razem z Michałem usiedli nieco z boku pod skałką, na przedłużonej asekuracji, tam gdzie był biwak. W górę kruchym terenem ruszył Przemek.

– Kiedy byłem już 15 metrów nad nimi, wbiłem dziabkę za skalny blok. Nie zdążyłem go obciążyć kiedy wyjechał. Był wielkości telewizora i spadł prosto w to miejsce gdzie było założone stanowisko asekuracyjne. Dobrze, że Michał i Andrzej tam nie stali. Blok, spadając kuluarem, powodował dużą lawinę.

Andrzej dodaje: – Gdyby doszło do wypadku, nie daj Boże, to trudno byłoby się stamtąd wydostać. Mieliśmy ograniczoną ilość sprzętu do zakładania stanowisk zjazdowych. Ostatni wyciąg do grani poprowadził Przemek: – Było bardzo krucho, myślałem, że wspinam się w powietrzu, a to wszystko wisi nade mną. W wąskim i stromym kominku każdy z nas musiał ściągnąć plecak i przeciągnąć go za sobą. Ostatnie metry to wyjście na grań, superwarunki i piękna pogoda. Zostawili tam plecaki i 150–metrową granią doszli do głównego wierzchołka. O godz. 11.30 byli na szczycie.

Po kilkunastu minutach pobytu na szczycie rozpoczęli zejście, najpierw do plecaków, a potem jeszcze granią 100 metrów. Stamtąd rozpoczęli zjazdy kuluarem, ale na południowo-wschodnią stronę. W sumie było ich osiem, ostatni już o zmroku. Biwak założyli w bezpiecznym miejscu, gdyż nie chcieli schodzić w ciemności przez próg. Nazajutrz znaleźli miejsce, gdzie próg się zwężał, i bez problemu zeszli nim w dół, a potem na odpoczynek do Machhermo. W następnych dniach czekało ich jeszcze jedno podejście pod ścianę, by znieść stamtąd namiot i pozostawiony sprzęt.

Drogę nazwali „Dzień Niepodległości”, gdyż na wierzchołku Pharilapchy stanęli 11 listopada. Jej trudności wycenili na WI 5+, M7. Ma 1300 metrów długości i jest obecnie najdłuższą i najtrudniejszą drogą na tym sześciotysięczniku.

Głównymi sponsorami wyprawy byli: Subaru i PZA, a wspierającymi: Directalpine, Freerajdy i Regament.

Apoloniusz Rajwa

(Apoloniusz Rajwa)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%