Gruba pokrywa śnieżna, zagrożenie lawinowe i typowo zimowa pogoda zadecydowały o zmianie trasy tatrzańskiego biegu górskiego, którego meta miała być na Kasprowym Wierchu. Znacznie skrócona trasa o niewielkiej deniwelacji preferowała sprinterów górskich. Andrzej Długosz, nasz najlepszy biegacz górski, i w tej konkurencji okazał się bezkonkurencyjny i jako pierwszy dobiegł do mety, pokonując ten dystans w czasie 14 minut i 33 sekund.
Już po raz drugi organizatorzy Alpin Sport Tatrzańskiego Biegu pod górę nie mieli szczęścia do pogody i dobrych warunków na trasie. W ubiegłym roku, w czasie pierwszej edycji tego biegu, śnieg leżał powyżej czwartej podpory kolejki, ale bieg odbył się na zaplanowanej trasie, a zawodnicy do mety na Kasprowym Wierchu dochodzili w śniegu po kolana. W tym roku tuż przed zawodami spadło mnóstwo śniegu zarówno w Tatrach, jak i u ich podnóża, co na Podtatrzu w połowie października jest rzadkością. Najwięcej śniegu było na górnej granicy lasu – około metra, natomiast w wyższych partiach śnieg był przewiany i występowały zaspy. Przeprowadzenie biegu w takich warunkach na zaplanowanej trasie nie miało sensu, tym bardziej, że trawers w Żlebie Bryi stwarzał duże zagrożenie lawinowe.
Warunki zimowe a także zmiana i skrócenie trasy mogły być przyczyną, że na starcie stanęło kilkudziesięciu zawodników mniej, niż zadeklarowało. – Prawdopodobnie dlatego nie przyjechała na zawody dwukrotna Mistrzyni Świata w biegach górskich Austriaczka Andrea Mayer, gdyż trasa biegu była krótka, o deniwelacji zaledwie 300 metrów – przypuszcza Izabela Zatorska, nasza najlepsza od wielu lat biegaczka górska. Nie dopisali w tym roku Słowacy, gdyż w tym samym dniu rozgrywano po południowej stronie Tatr, również na zmienionej trasie, jubileuszowy XXV Memoriał Psotki, ale i tak na starcie stanęło ponad dwustu uczestników tego biegu, w tym około 40 kobiet.
Punktualnie o godz. 10 wyruszyli ze wspólnego startu przy Rondzie Kuźnickim. Na drodze do Kuźnic śniegu nie było, zaczynał się na podbiegu na Kalatówki, gdzie zimowa sceneria towarzyszyła biegaczom aż do mety. Na ostatnim odcinku trasy tabliczki co sto metrów informowały ile zostało jeszcze do mety, by zawodnicy mogli odpowiednio rozłożyć siły. W rekordowym tempie, iście sprinterskim, dobiegł na metę jako pierwszy Andrzej Długosz, obecnie najlepszy polski biegacz górski, który ma na swoim koncie wiele sukcesów w startach zagranicznych, w tym również na Słowacji. Czas 14 minut i 33,1 sekundy jak na te warunki jest rewelacyjny. Dopiero 24 sekundy po nim minął linię mety Kamil Murzyn z Cracovii a po następnych 20 sekundach jako trzeci, dopingowany przez Magdę Derezińską, Jakub Wiśniewski. Potem już w bliskich odstępach czasu dobiegali do mety następni zawodnicy, w tym ubiegłoroczny zwycięzca Tatrzańskiego Biegu pod górę Daniel Wosik, który zajął 6. miejsce. Dobrze spisali się ski-alpiniści: Tomasz Brzeski i Jakub Przystaś, którzy w klasyfikacji generalnej zajęli 7. i 8. miejsce. Ten drugi, reprezentując Grupę Krynicką GOPR, wygrał rywalizację w kategorii ratowników górskich. Andrzej Bargiel był w seniorach 11., a Grzesiek Bargiel, starszy brat Andrzeja – 32. natomiast 15-letni Bartek Bargiel wśród dwóch startujących młodzików uzyskał czas 22,5 minuty. Andrzej Jędryka z Nowego Targu w kategorii weteranów zajął 4. miejsce, a Andrzej Maciata wśród nestorów 6.
Pod nieobecność Andrei Mayer, faworytką zdała się być pięciokrotna medalistka Mistrzostw Świata Izabela Zatorska, jednak na metę przybiegła z kobiet jako druga. Po biegu powiedziała: – W ubiegłym roku byłam druga i w tym roku też. Tym razem wygrała Mariola Konowalska z Częstochowy, która startuje w biegach z przeszkodami i od czasu do czasu w biegach górskich – jest specjalistką od krótkich i szybkich biegów. Starałam się jej dotrzymać kroku na pierwszym kilometrze, ale to było trochę za szybko dla mnie, więc dalszy odcinek trasy pobiegłam trochę wolniej. Mimo że przegrałam, to jestem bardzo zadowolona z drugiego miejsca, gdyż będąc już zawodniczką drugiego pokolenia, walka z młodymi sprawia mi dużą radość, tym bardziej, że nie był to typowy bieg górski. Cieszę się również, bo wygrałam ligę biegów górskich. Wygrać jeden lub dwa biegi to nie sztuka, ważne jest, by przez cały sezon utrzymywać wysoki poziom, a mnie się to udało.
Izabela Zatorska wygrała w kategorii weteranek, chociaż w klasyfikacji generalnej przegrała wyraźnie z Mariolą Konowalską, która uzyskała czas 17 min. 47,6 sek. Trzecia na mecie była Irena Czuta, Mistrzyni Świata weteranek. Rewelacją była juniorka, ski-alpinistka z Zakopanego Paulina Figura, która wygrała swoją kategorię z czasem 21:28,8, a w klasyfikacji generalnej kobiet uplasowała się na czwartym miejscu. Świetnie spisały się pozostałe ski-alpinistki – Justyna Żyszkowska, główna organizatorka tych zawodów była wśród seniorek 3., Julka Wajda wśród juniorek 2., natomiast Helena Roj Gąsienica w seniorkach 4., a Zosia Bachleda w weterankach również 4. Trzecie miejsce wśród juniorek zajęła Katarzyna Buczyńska. Ola Dzik wśród seniorek była 7., a Kinga Ostrowska 8. Siódme miejsce wśród weteranek zajęła Janina Budzyk z Nowego Targu.
Oficjalne ogłoszenie wyników i rozdanie nagród odbyło się w Ośrodku Edukacyjno-Muzealnym TPN. Ceremonię prowadził Maciej Kałwak – Alpin Sport Zakopane, główny sponsor zawodów i ich współorganizator, w towarzystwie Jana Krzysztofa – TOPR i Justyny Żyszkowskiej - TKN Tatra Team. W kategorii open wręczono nagrody finansowe, a kategoriach wiekowych bony do sklepów Alpin Sportu. Nagrodzono też najstarszego zawodnika, którym był 66-letni Helmuth Reitmeir z Monachium, wicemistrz świata w biegach górskich w kategorii powyżej 65 lat, a równocześnie gość honorowy zawodów, który ten dystans przebiegł poniżej 20 minut. Mając takiego konkurenta Maciej Mojżyszek musiał zadowolić się 2. miejscem. Była też nagroda dla najmłodszego uczestnika 11-letniego Piotra Pakosa.
Dominik Dąbczyński, człowiek, który stworzył Montrail Ligę Biegów Górskich wręczał puchary i medale zwycięzcom w klasyfikacji końcowej, której finałem był Tatrzański Bieg pod górę. Tegoroczną Ligę Biegów Górskich wygrali: Izabela Zatorska przed Mariolą Konowalską i Agnieszką Pilawską, a wśród mężczyzn Daniel Wosik przed Marcinem Świercem i Maciejem Wierczakiem.
Organizatorzy dziękują sponsorom, ekipie sędziowskiej, wolontariuszom, ratownikom TOPR, kierownictwu i personelowi schroniska na Kalatówkach, dyrekcji TPN i Baru pod Smrekami.
Apoloniusz RajwaKlasyfikacja generalna
Wyniki czołówkiMężczyźni:1. Andrzej Długosz 14:33,1
2. Kamil Murzyn 14:57,5
3. Jakub Wiśniewski 15:17,0
4. Marcin Świerc 15:26,1
5. Tomasz Kliś 15:30,6
6. Daniel Wosik 15:40,9
7.Tomasz Brzeski 16:00,4
8. Jakub Przystaś 16:22,3
9. Piotr Łupieżowiec 16:26,2
10. Mateusz Granka 16:37,6
Kobiety:
1. Mariola Konowalska 17:47,6
2. Izabela Zatorska 19:01,7
3. Irena Czuta 19:40,9
4. Paulina Figura 21:28,8
5. Magdalena Chełmicka 22:26,0
6. Bogusława Kupczak 23:04,9
7. Justyna Żyszkowska 23:31,2
8. Julia Wajda 23:32,7
9. Helena Roj Gąsienica 23:42,3
10, Monika Madziarska 23:57,6
Ratownicy:1. Jakub Przystaś - Grupa Krynicka GOPR - 16:22,3
2. Paweł Wolny - Grupa Beskidzka GOPR - 17:50,1
3. Jacek Żebracki – Grupa Podhalańska GOPR - 18:20,7
4. Jakub Brzosko - TOPR - 18:46,5
5. Piotr Stolarczyk - TOPR - 18:46,5
6. Marcin Piętka – Grupa Beskidzka GOPR - 19:12,5
7. Grzegorz Bargiel – TOPR - 19:19,1
8. Adam Pieprzycki – TOPR - 19:22,3
9. Jakub Hornowski – TOPR - 20:21,7
10. Józef Sztefko – Grupa Beskidzka GOPR - 21:26, 3
Kompletne wyniki w poszczególnych kategoriach wiekowych oraz w klasyfikacji open znajdują się na stronie: www.tatrateam.com
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz