Coraz więcej agresji na tatrzańskich szlakach. Bokser znanej grupy zawodowej zaatakował sprzedawcę biletów w Dolinie Strążyskiej. Pijani turyści skopali tamtejszego leśniczego.
Do tej pory tatrzańskie szlaki z małymi wyjątkami były oazami spokoju. Mimo że do TPN-u w sezonie codziennie wchodzi kilkadziesiąt tysięcy osób, przypadki agresywnego zachowania były do tej pory sporadyczne. Dwa lata temu na szlaku na Nosal jedna z turystek została zaatakowana kamieniem przez parę złodziei. Poza tym nie dochodziło do większych incydentów.
Wszystko zaczęło się zmieniać w ostatnich dniach. Siódmego sierpnia na trening w Tatry wybrali się bokserzy z zawodowej grupy KnockOut Promotion. Do Doliny Strążyskiej pobiegli m.in. czołowi polscy zawodnicy: Krzysztof „Diablo” Włodarczyk i Paweł „Harnaś” Kołodziej, pochodzący z Krynicy.
– Dwanaście osób kupiło ulgowe bilety wstępu – relacjonuje pracownik punktu sprzedaży biletów wstępu do Strążyskiej. – Tradycyjnie w takiej sytuacji muszę sprawdzić, czy osoby te mają legitymacje uprawniające do kupna takich biletów. Według relacji sprzedającego bilety jeden z bokserów nagle zaatakował go. – Później dowiedziałem się, że jest to niejaki Paweł Kołodziej. Przerastał mnie o głowę. Zaczął krzyczeć, że on ma wszędzie wejście za darmo. Chwycił mnie za ręce, zaczął je wykręcać i zerwał z szyi łańcuszek. W tym momencie odpuściłem, bo przestraszyłem się, że zostanę pobity.
Bokserzy bez dalszych przeszkód pobiegli w Tatry. Bileter zadzwonił na policję. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce, ale bokserów już, oczywiście, nie było. – Później poszedłem do COS-u, gdzie mieszkali ci zawodnicy. Zostałem przeproszony przez agresywnego boksera, ale zastanawiam się, czy nie oddać sprawy do prokuratury. To przecież niedopuszczalne zachowanie. W ogóle w ostatnim czasie obserwujemy coraz bardziej agresywne zachowanie turystów. Uciekają przed nami, krzyczą, oszukują – twierdzi bileter.
Przedstawiciele bokserskiej agencji KnockOut Promotion są zdziwieni tymi oskarżeniami. – Dokładnie wyjaśnimy jednak tę sprawę – zauważa Dominika Wiśniewska z agencji KnockOut Promotion. – Zwykle w takich sytuacjach prawda leży pośrodku. Nie jest to może usprawiedliwienie dla takiego zachowania, ale trzeba pamiętać, że trening bokserski wiąże się z adrenaliną, a czasem bardzo łatwo kogoś sprowokować.
Turyści w Tatrach rzeczywiście zachowują się coraz agresywniej. W minioną niedzielę do Doliny Strążyskiej chciało wejść trzech pijanych osobników. W kieszeniach nieśli piwo. Przy wejściu powiedzieli, że są z Zakopanego, więc nie muszą kupować biletów wstępu. Obsługa zażądała dowodów osobistych. Mężczyźni odmówili, nie zostali wpuszczeni, ale po chwili przeszli do doliny lasem.
O tej sytuacji został powiadomiony leśniczy ze Strążyskiej Tadeusz Zwijacz. Dogonił turystów. Chciał ich zawrócić ze szlaku. Tłumaczył, że Tatry to nie jest miejsce na picie alkoholu. Jeden z młodych mężczyzn w wieku ok. 23 lat najpierw zaczął wyzywać leśniczego, a później kilka razy kopnął go. Agresora odciągnęli kompani. Leśniczemu pomagali także przypadkowi turyści. W końcu młodzi mężczyźni uciekli. Na miejsce przyjechała policja, ale po „pseudoturystach” nie było już nawet śladu.
Dyrektor TPN Paweł Skawiński potwierdza, że informacje o obu tych incydentach dotarły do niego. – Co pewien czas przy punktach sprzedaży biletów dochodzi do awantur – zauważa dyrektor Skawiński. – Jeśli chodzi o przypadek z bokserem, to z tego, co wiem, sprawa ma zostać załatwiona polubownie. W tym drugim przypadku mężczyźni uciekli, a ponieważ sprawa dotyczy funkcjonariusza państwowego, jakim jest leśniczy, może być prowadzona z urzędu przez organy ścigania.
Przy okazji tych dwóch przypadków rodzi się pytanie, kto może wejść w Tatry bez biletu i jakie są uprawienia sprzedających je ajentów.
– Do bezpłatnego wejścia w Tatry uprawnieni są stali mieszkańcy Zakopanego, Poronina, Białego Dunajca, Bukowiny Tatrzańskiej i Kościeliska – wymienia dyrektor Skawiński. – Aby nie kupować biletu, muszą jednak okazać dokument, potwierdzający stałe zameldowanie. Tak samo w przypadku sprzedaży ulgowych biletów trzeba pokazać na przykład szkolną legitymację. To podobnie, jak w przypadku kontroli konduktora w PKP – dodaje. TPN zamówił też prawną wykładnię, czy czasowe zameldowanie w Zakopanem również uprawnia do bezpłatnego wejścia w Tatry. – Osoby zameldowane czasowo, czyli na przykład właściciele mieszkań w apartamentowcach, muszą kupować bilety wstępu. Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody zwolniona z opłaty może być szkolna wycieczka, jednak tylko w przypadku, jeżeli nauczyciel realizuje edukacyjny program w Tatrach – wyjaśnia dyrektor. – Zwykle turyści stosują się do tych wszystkich przepisów. Zdarzają się jednak wyjątki. Jeden pan napisał do nas pismo, że nie będzie nikomu pokazywać dokumentów.
Paweł Pełka
0 0
no to się chamstwo zjechało na wywczasy... trzeba ostrzec wszystkie miski, bo jeszcze pobiją rekord zabójców niedżwiadka...
0 0
Na ringu cieniasy to się wyżywają na bezbronych ludziach.Wywieżć to bydło jak najdalej z tąd na czele z ich żeczniczką.
0 0
no to moze spróbujcie zemnną mistrzowie 12 lat walcze w londynskim klubie moze byc dwóch no max trzech naraz daje wam do 1 minuty i jestescie K.O
0 0
ha a jakie tlumaczenie trenera!!! bileter go sprowokowal!!! NO I WSZYTKO JASNE WSZYTKIEMU WINIEN BILETER. Gnac buractwo ze skupisk cywilizacji !!!
Pijani turysci pobili? A prosze na kolegium, lesniczy obdukcje niech sobie sprawi, dluzej niz 7 dni, i nie kolegium a sad....
0 0
\" Nasz zawodnik i tak dostał za swoje zachowanie upomnienie od trenera\" ????
Co ma znaczyć \" i tak \" ?? Jeśli pobił kogoś powinien siedzieć w areszcie do wyjaśnienia sprawy i odpowiadać za to. A że jest bokserem to mu wszystko wolno ?? Jeszcze powiedzą \" i tak dostał..\" na pewno się chłop wystraszył, że ho ho. Po prostu chamstwo.
0 0
Drodzy Forumowicze
zamiast nudnego tematu o bezmozgowcach proponuje cos waznego
Angielski artystokrata pomoze goralce,wszystkich zapraszam na :wirtualnapolske.com
więcej
Angielski arystokrata pomoże góralce, skazanej na karę więzienia za nielegalny handel oscypkami na Krupówkach. Sir Julian Rose postanowił bronić jej prawa do sprzedaży tradycyjnego sera. Anglik przygotowuje specjalną petycję do władz lokalnych, by uświadomić im, jaką wartość ma produkt regionalny - informuje RMF FM.
Sir Rose przekazał także pani Antoninie część pieniędzy na zapłacenie grzywny, dzięki czemu nie będzie musiała iść do więzienia. Spotkaliśmy się w jej gospodarstwie, a potem w Zakopanym. Zadeklarowałem jej pomoc. W tej chwili jej głównym problemem jest zdobycie środków finansowych na zapłacenie kary i w tym będę mógł jej choć trochę pomóc
Angielski arystokrataW tej chwili jej głównym problemem jest zdobycie środków finansowych na zapłacenie kary i w tym będę mógł jej choć trochę pomóc - tłumaczył Julian Rose. Choć oboje wiedzą, że to nie rozwiąże problemu, nie poddają się.
Są przekonani, że turyści w góry przyjeżdżają właśnie dla tych tradycyjnych produktów, a nie na fast food, których na Krupówkach z roku na rok przybywa. Dlatego zapowiadają, że będą walczyć i nie spoczną dopóty, dopóki pani Antonina nie będzie mogła sprzedawać swoich wyrobów na lokalnym rynku. W obronie góralki i jej prawa do sprzedaży serków Anglikowi pomaga laureatka nagrody Goldmana, ekologicznego Nobla, Jadwiga Łopata. Wspólnie utworzyli Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi.
(kab)
0 0
Dawniej do Zakopanego przyjeżdzali tylko fani Tatr. Od pewnego czasu zaczyna przyjeżdzać tam coraz więcej hołoty, dla których najważniejsze nie są góry, tylko ilość wypitego alkoholu i wszczętych awantur. Na szlakach kiedyś zawsze było bezpiecznie. W pełni zgadzam się, że agresja bokserów wobez zwykłych ludzi jest odwrotnie proporcjonalna do ich wyników.
0 0
Ciekawe, że nikt poza bileterem nie zareagował i nie zadzwonił na policję. Zarówno w przypadku tego miernego boksera jak i pijanych turystów. Znieczulica i anonimowość spowodowana najprawdopodobniej tłumami - nikt nie wychyli nosa poza swoje sprawy dopóki ktoś inny się nie odezwie. Na przyszłość trzeba krzyczeć o pomoc wskazując konkretną osobę, nawet jeśli ta pomoc miałaby oznaczać telefon na policję. Inni ludzie od razu się zainteresują, co się dzieje. Tak działa reguła społecznej akceptacji, trzeba tylko o tym pamiętać.
0 0
Ale z drugiej strony bileter powinien sprawdzić uprawnienia do zniżki raczej przed sprzedażą ulgowych biletów, a nie po fakcie. Obeszłoby się może bez przepychanek przy próbie odebrania już wydanych biletów... (Co oczywiście nie usprawiedliwia agresora.)
0 0
Jednorazowo 200 tyś. gości w Zakopanem, niedługo może 300 tyś.- i wtym sporo hołoty. A potem to \"wali\" w Tatry. Bilbordy z białą plamą po misiu nie pomogą. Władze samorządu podtatrzańskich gmin muszą mieć świadomość skutków prowokowania szalonego rozwoju aglomeracji. A Pan Dyrektor Paweł Skawiński niech nie udaje, że wszystko jest w porządku, że współpraca z samorządem układa się dobrze
Udostępnianie do zwiedzania parku narodowego ma głęboki edukacyjny sens. Tymczasem wiele osób przybywa tu poszaleć i ochlać się piwa. Jeśli samorząd nie jest zainteresowany rozsądnym rozwojem Podtatrza, to niestety konieczne są radykalne działania w celu poprawienia kultury zwiedzania. Nie koniecznie oznacza to zamykanie szlaków, tak jak czynione jest to w Tanapie. Jak właściwie udostępniać Tatry zwiedzającym - to jednak jest problem. I zadaniem Dyrektora Parku jest stawić mu czoła. Tymczasem odnoszę wrażenie, że Pan Dyrektor chciałby spokojnie dotrwać do emerytury.
0 0
nalezaloby zaczac od teg ze bileter podal gazecie nieprawdziwe informacje a dziennikarz bez sprawdzenia przebiegu zdarzenia opisal to jedostronnie. zajscie wygladalo zupelnie inaczej i calkowita wine za jego przebieg ponosi bileter o czym swiadcza liczne komentarze forumowiczow na onecie ktorzy mieli do czynienia z tym czlowiekiem. Rzetelnosc dziennikarza budzi powazne zastrzezenia.
0 0
czyzby poturbowal bokserow?????????????????????
0 0
Tylko ile jest prawdy w tym artykule?
0 0
szukanie tanie sensacji (od administratora - komentarze podpisane: on, marek i kibic pochodzą od jednej osoby, prosimy o podpisywanie się na forum jednym podpisem, inaczej będziemy musieli zmieniać podpisy sami)
0 0
A po co kupowali ulgowe? Biedaczek \"Diablo\"- nie stać go na normalne dla swojej grupy.
Dobrze znam wszystkich bileterów bo często chodzę w Tatry. Zawsze są uprzejmi.
Po prostu hultaje napadają na strażników i uchodzą bezkarnie. Do aresztu takich.
Atu sprawa podobno załatwiona polubownie?
0 0
trudno się dziwic że holota zjeżdża do Zakopanego jak na każdym krroku piwsko leje się strumieniami nie ma imprezy bez piwa. Jeszcze Festiwal się nie rozpoczął a stoiska z piwskiem już stoją. Nawet małolat może kupić bo liczy się tylko kasa.
0 0
Nawet jesli ten bileter jest upierdliwy to jak dotad kilkadziesiat tysiecy osoby nie dalo sie sprowokowac, tylko biedny bokser, ktorego nie stac na ulgowe bilety, wyrywanie lancuszka to moze na ringu jest stosowane, ale nie w Tatrach
0 0
A mnie sie on szalenie podoba!!!
0 0
CHOPY!!!! a kaz mocie ciupask? Niekby se sprobowol do mnie podskocyc.Rynka noga mozg na scianie- jako tosie godo.A cos to my ,gorsi lod tyk h....?????.TADEK, CIUPAGE SE WEZ NA DRUGI ROZ ,I NAUC BUCY ROZUMU .HAJ!!
0 0
Skas wiem ,ze za napad na kogos na sluzbie idzie sie do pierdla na 48.Czy to juz zlikwidowali???
0 0
Dyrektorze Skawinski do bezplatnego wejscia do parku sa takze uprawnieni mieszkancy Witowa oraz pozostalych wsi wspolnoty lesnej,ktore pan powinien znac.
0 0
trzy ostatnie komentarze napisały ŁOŚIE.A ty nie kozacz z tym k.o.buraku podaj nazwe klubu.pozd.z Londynu
0 0
patrzcie, wynika z tego , że kibole pojawili się na szlakach i...forum TP
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz