Katyń mam w sercu od zawsze i nie mam wątpliwości, że jestem jednym spośród tysięcy Polaków, dla których to świętość.
Na Podhalu mieszkają osoby, których bliscy są na Liście Katyńskiej. Chciałbym, aby to moje osobiste wspomnienie, wynikające z aktualnych wydarzeń - filmu Andrzeja Wajdy, dyskusji na ten temat, zbliżających się uroczystości w Warszawie, śmierci ks. Zdzisława Peszkowskiego, kapelana Rodzin Katyńskich - stało się naszym wspólnym podhalańskim głosem w sprawie sowieckiej zbrodni na polskich oficerach.Moja mama, z domu Krzyżanowska, dbała, żeby w naszym domu nigdy nie zabrakło pamięci o jej ojcu, dowódcy 51 Pułku Piechoty - majorze Krzesławie Krzyżanowskim.
Kilka lat przed śmiercią udało się jej wydać książkę pt "Mój Ojciec" - w której w sposób niezwykle osobisty opowiada o swoim tacie i losach swoich, szesnastoletniej wówczas dziewczyny z Brzeżan koło Tarnopola, której w nocy NKWD zabrało z domu ukochanego ojca.
"8 grudnia 1939 roku o godz. 20 wróciliśmy do domu. Dziadek pozamykał bramę i drzwi. W kuchni urzędowała tylko służąca.
W pewnym momencie, około 22 godziny, usłyszeliśmy łomot do drzwi. Służąca otworzyła. Wszedł najpierw Laks z karabinem (miejscowy, dawny lodziarz), później dwóch żołnierzy sowieckich, a na koniec lejtnant sowiecki.
Weszli do pokoju. Ten oficer dał dziadkowi do przeczytania nakaz aresztowania, a ojcu kazał się ubierać. Mróz w tym dniu był duży, około 30 stopni."
Zanim Andrzej Wajda rozpoczął zdjęcia do swojego filmu, udało mi się spełnić dawną prośbę mamy i dostarczyć reżyserowi jej książkę.
W liście, który potem dostałem, Wajda dziękował za książkę i obiecał nawet podczas realizacji zdjęć wykorzystać jakieś obrazy z książki.
Czy tak się stało, czy nie - nie ma to większego znaczenia. Wspólnie z moim rodzeństwem w dziesiątkach scen dostrzegamy fragmenty opowiadań naszej mamy. Tak dzieje się pewnie w wielu polskich rodzinach, bo te historie są do siebie bardzo podobnie.
"Zima 1939/1940 była straszna. Co dzień raniutko ubierałam się - przestałam jakiś czas chodzić do gimnazjum - brałam paczkę dla ojca i szłam pod bramę więzienną. Nie miałam ciepłych butów ani skarpet. (...)
Tak stałam u wrót więzienia z gromadką kobiet czasem aż dziesięć godzin. Zrobiłam pierwszy raz w życiu sweter dla ojca, bardzo ciepły. Zaniósł go strażnik na sobie i dał ojcu. Tatuś sweterek całował" - wspomina moja mama w książce okres, zanim wywieziono jej ojca z więzienia we Lwowie do Tarnopola.
Pamiętam, jak w połowie lat 70. dotarł do nas wydany w Londynie egzemplarz Listy Katyńskiej. Nie było na niej mojego dziadka. Było kilku Krzyżanowskich, ale żaden o imieniu Krzesław.
Podejrzewaliśmy, że może ktoś nie mógł odczytać imienia, było nietypowe. Dla mamy było to wyzwanie do dalszego poszukiwania. Dziesiątki listów rozsyłanych po całym świecie podtrzymywały jej nadzieję, że może jednak żyje, może stracił pamięć, może jest w Ameryce, Kanadzie.
Nigdy nie zapomnę, jak z bratem i siostrą, przykryci po nos kołdrą, słuchaliśmy opowieści mamy o naszym dzielnym dziadku, który pewnie gdzieś daleko tuła się po świecie i tylko czasem śni mu się Polska.
Ostatnia wiadomość o ojcu dotarła do mamy jeszcze przed ucieczką z Brzeżan. Ktoś przekazał, że jest w obozie w Starobielsku.
Prawdopodobnie to tu dopadła go śmierć. Dziś jest na liście oficerów zamordowanych w Starobielsku pod numerem 1643.
Już w wolnej Polsce dostaliśmy z Ministerstwa Obrony Narodowej przedwojenne dokumenty, dotyczące dziadka. To stąd dowiedzieliśmy się, że jako dowódca kompanii brał udział we wszystkich walkach, jakie jego pułk stoczył z bolszewikami.
W 1918 roku został ciężko ranny i wzięty do niewoli włoskiej. W 1920 roku został odznaczony orderem Virtuti Militari.
W lasku katyńskim pod Smoleńskiem odnaleziono ponad 4 tysiące ofiar mordu, ale liczba zaginionych ze wszystkich obozów (Ostaszków, Starobielsk, Kozielsk), którzy od wiosny 1940 roku nie dali o sobie znaku życia, sięga 15 tysięcy.
Gdy doliczymy odnalezione zbiorowe mogiły w Charkowie i Miednoje ta liczba może być znacznie większa.
Wiosną 1940 roku wszystkich rozstrzelano. Bez żadnej winy, bez sądu, jedynie na mocy decyzji podpisanej 5 marca 1940 roku przez Stalina i jego współpracowników. Co noc strzałem w tył głowy mordowano polskich oficerów.
Potem wrzucano do rowów z rękami związanymi drutem kolczastym lub sznurem. Pomordowani leżą w nich do dziś, bez ekshumacji. Bez pogrzebu.
Niestety, nie udało mi się spełnić prośby mojej mamy i zawieźć jej do Starobielska. Kilka lat temu zachorowała i umarła.
Zostawiła mnie samego z nadzieją, że tam, po latach poszukiwań, odnalazła wreszcie swego ojca.
Jurek Jurecki Fotografie z archiwum rodzinnego autora

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz