Czy górale z Podhala zechcą skorzystać z oferty popradzkiego lotniska i stamtąd latać do USA? Przez Słowację może być także bliżej pod Tatry turystom z Warszawy.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"6713"}
Popradzkie lotnisko Tatry otrzymało w tym roku dwa „ciężkie ciosy”: w zimie 2008/09 odwrócili się od niego plecami Rosjanie, zostało zawieszonych wiele lotów czarterowych, pod koniec lata zbankrutowała Sky Europe, która obsługiwała codziennie cieszące się dużą frekwencją samoloty do Londynu. Pesymiści przepowiadali „pogrzeb” lotniska, optymiści zaszyli się w kącie – a realiści twardo pracowali. Jaki jest wynik tej pracy? - opowiada o tym inż. Ivana Herkel’ova, dyrektorka Lotniska Poprad-Tatry.
– Lotnisko przeżyło, ale co może zaoferować podróżującym na początku sezonu zimowego?– Regularne linie lotnicze do Bazylei, Bolonii, Bratysławy, Brukseli, Dublina, Londynu i Warszawy.
– To jest więcej, niż przed bankructwem Sky Europe– „Ukradła” nam jeszcze klientów kijowska grypa, jak twierdzą organy tamtejszej władzy. Okazuje się też, że możliwy jest jeszcze przylot Rosjan kilkoma czarterowymi liniami, ale te rozmowy są na razie owiane tajemnicą.
– Zatrzymajmy się na chwilę przy interesującej nas linii: Warszawa – Poprad. Czy jest pani zadowolona, że po wielu latach starań ta linia została uruchomiona?– Oczywiście, że tak. Wieloletnie rozmowy z różnymi towarzystwami, szczególnie z LOT-em, początkowo nastrajały optymizmem, potem ucichły, no i ponownie się rozpoczęły. Danube Wings, dysponujący samolotami o niskim tonażu, był początkowo przeciwny, gdyż uważał, że jest to duże ryzyko ekonomiczne. My będziemy tę linię wspierać, gdyż dla mnie osobiście jest ona priorytetowa.
– Dlaczego?– Powodów jest kilka. Utrzymując łączność lotniczą z Warszawą, przyłączamy się do dużego lotniska międzynarodowego, posiadającego wiele połączeń z całym światem. Polscy turyści, a w zimie narciarze, będą mogli skorzystać z szybkiej komunikacji pod Tatry, gdyż rozkład lotów uwzględnił życzenia Polaków i został dostosowany do terminów wyjazdów weekendowych.
– Czy to się sprawdza?– Po trzech tygodniach eksploatacji tej linii nie można jeszcze w pełni potwierdzić jej powodzenia, ale na grudzień są już zarezerwowane bilety dla grup – przypuszczamy, że zamówień będzie przybywać. Zbliżająca się zima będzie sprawdzianem, czy rozkład przylotów i odlotów został dobrze ułożony z myślą o turystach, narciarzach i podróżujących.
– Mówiła pani o jakichś priorytetach tej linii. W czym się one przejawiają?– Na przykład w tym, że uruchomiając tę linię, poczyniliśmy istotne zmiany w strukturze samego lotniska i personelu. Ponieważ wiodącą ideą tej linii jest ruch turystyczny, chcemy, by korzystali z niej również biznesmeni, VIP-y, sportowcy, ale również ci, którzy chcą udać się z Warszawy do USA i Kanady. Oczekujemy, że będą z niej korzystali klienci z Podhala i Podtatrza, którzy do lotniska w Popradzie mają niecałą godzinę jazdy samochodem.
– Klientów z tego regionu będą interesowały również podróże do Londynu, Manchesteru i Dublina. Czy bierzecie to pod uwagę?– Jesteśmy o tym przekonani. Stwierdziliśmy to już przed bankructwem Sky Europe. Początkowo rozpoczynaliśmy z obawami jednym lotem tygodniowo, a latem Boening 737 odlatywał codziennie z kompletem pasażerów. Większość stanowili pasażerowie odlatujący z Polski oraz ci, którzy chcieli jak najszybciej dotrzeć do Zakopanego. Obecnie są to już trzy linie na Wyspy Brytyjskie, z odlotem w każdy wtorek, sobotę i niedzielę.
– A co z konkurencją Krakowa?– Jesteśmy dla Krakowa konkurencyjni, ale możliwości lotniska krakowskiego są inne i dużo większe. Bliskość Tatr i Podhala, które ma duży potencjał turystyczny, oraz podróżujący do Wielkiej Brytanii, Irlandii lub Warszawy, a dalej do USA – to jest nasza nadzieja i propozycja.
Wiadomość dla pesymistów: pogrzeb lotniska w Popradzie nie odbył się. Zdolny menager jest w stanie nawet w dobie kryzysu dokonać cudu. Po ubiegłej zimie o ponad 20% zmalała liczba podróżujących, ale do lata było to już tylko 7%. Potem był upadek Sky Europe, ale już po kilku tygodniach pojawiły się propozycje uruchomienia nowych regularnych linii lotniczych, jakich w dotychczasowej historii tego lotniska nie było. Jest to dobry sygnał dla Podhala i całego Podtatrza.
Mikulaš Argalács
0 0
no, znajomi do Wawy w niedziele wylatuja za 55 euro i multum widoków , bo położenie przepiekne...
0 0
turystom z warszawy to wszyscy by rić lizali heheh no ale jasnie panstwo zostawiaja dutki to dla nich coniektorzy by sie sprzedali :(((
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz