Blogi

Zamknij

Z PRZEWODNIKIEM W TATRY, CZ.I

Jakub Brzosko 11:29, 18.05.2013
Treść artykułu pod wideo ↓

Postanowiłem dwa słowa napisać o kwestii korzystania z usług przewodnika tatrzańskiego w Tatrach. Szczególnie w maju i czerwcu, dochodzi do nadużyć prawa oraz złych interpretacji przepisów przez opiekunów grup.

Tatry. 15 maja 2013 roku. Wchodzę do Doliny Kościeliskiej. Po przejściu bramy TPN i opłacaniu biletów przez opiekunów, kieruję się z grupą swoich dzieci w głąb doliny. Chłód od Potoku Kościeliskiego działa kojąco. Dzieci idą zwartą grupą, parami, z prawej strony szerokiej, bitej drogi. Śmieją się, mają dobre nastroje. Obok mnie sympatyczna "grupka z ADHD" co i rusz dopytuję się o różne sprawy. Łapię się na tym, że odpowiadam na banalne (w mojej ocenie) pytania, np. co to za drzewo (patrząc na smreka), czy są tu świstaki (odpowiadam, że tu nie, ale wyżej w górach tak), itd., itp. Skrajne emocje wywołuję mała wiewiórka skacząca po młodych buczynach. Dzieci robią zdjęcia a ja mam refleksję, jak współcześni ludzie z miast, są odseparowani od natury, jak wiele odbiera im współczesna cywilizacja, jak są zubożeni o te wszystkie, cudne doznania, jakich można doświadczyć choćby w Tatrach. Idziemy dalej. Przy Bramie Kantaka spotykamy nagle szefa straży TPN Edka Wlazło, który zaprasza nas (mnie i pilotkę grupy) do swojego wozu. Po chwili żartów i wymianie zdań na temat obserwowanego niedźwiedzia w partiach grzbietowych Gubałówki, przechodzimy do konkretów. Jak każdy przewodnik mam obowiązek prowadząc grupę, mieć: legitymację przewodnicką, ważną licencję wydaną przez Urząd Marszałkowski w Krakowie oraz opłaconą licencję TPN na dany rok. Kontrola idzie sprawnie, choć widać, że na pilotce umundurowany strażnik robi wrażenie. Grupa jakby też ucichła, nauczycielki milczą. Wszystko jest ok. Edek pozdrawia nas i życzy miłej wyprawy. Dzieci nie mogą się doczekać dalszych atrakcji i widoków jakie nas czekają. Dolina aż kipi przygodą! Tymczasem mija nas, z nosem spuszczonym na kwintę, ksiądz-opiekun (zawrócony właśnie przez szefa straży parku). Grupa szkolna ok. 40 osób idzie smutna i w milczeniu. Współczuję tym, Bogu ducha winnym, dzieciakom. Byli pełni nadzieji, że zobaczą po wielogodzinnej jeździe autokarem, owiane legendami Tatry, że poznają je od środka, poczują wolność, będą w tych samych miejscach co pradawni zbójnicy. Może nawet dostrzegą jakieś zwierzę? Niestety. Ksiądz- opiekun, swoją lekkomyślnością i brakiem wyobraźni, skazuje tą grupę na wstyd i upokorzenie. Dzieciom zostanie niesmak a konsekwencje dla każdego takiego bezmyślnego opiekuna to mandat w wysokości 500 zł, pismo do dyrektora oraz pismo do kuratorium (co rzutuje na personalia takiego opiekuna już na przyszłość) oraz natychmiastowe zawrócenie grupy z doliny. My idziemy dalej, dolina wyciąga do nas swe ramiona.
Moim zadaniem jest oprócz bezpiecznego prowadzenia grupy, wyczulić ich na otaczającą przyrodę, opowiedzieć ciekawe historie, poruszyć ważne tematy, trochę ich nauczyć tych gór, oswoić z tą cudowną krainą, nauczyć ich pewności siebie, wprowadzić humor, skojarzyć im Tatry z czymś przyjemnym, tak by chcieli wracać. Może któryś z nich, pokocha te góry na całe życie?

Historii tego typu można napisać mnóstwo (choć ta jest autentyczna). To tylko (i aż) Dolina Kościeliska. Co by było gdyby grupa poszła na Halę Gąsienicową, do Doliny 5 Stawów czy Giewont? W mojej ocenie, oprócz wszystkich w/w aspektów, jakimi powinien "obdarować" przewodnik tatrzański grupę (czy indywidualnych klientów), jest spróbowanie wejścia trochę w psychikę takiego niedoświadczonego turysty, by w odpowiednim, trudnym momencie powiedzieć mu: Poczekaj. Dziś tam nie pójdziemy. Góry poczekają. Pójdziesz tam ze mną za jakiś czas... Nie ma w tym ujmy dla nikogo. Góry uczą pokory i to stanowi wspólny mianownik dla wszystkich.

Zapraszam do obejrzenia tego materiału:
(Jakub Brzosko)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (61)

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

ale ze sie księdzu nie "upiekło"? pogratulowac Komendantowi ZASAD !

14:04, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

FibiFibi

0 0

Może ten Ksiądz miał ograniczony budżet ?Może to były jakies biedne dzieci do których dołożyła parafia ? bo wydanie 300 -400zl za 4godz wcale nie jest tak mało, a Dolina Koscieliska czy Chochołowska nie stwarza zagrożenia, idąc tylko do schroniska . Myśle że tym kierował się ksiądz,? .byc może nie był świadomy.
No ale przyroda została " uratowana" mandatem !!!!! .zwykła pokazówka i tyle

Przewodnicy nie zle sie cenią, co podnosi koszty wycieczek,dlatego wychowawcy decyduja sie na taki krok. Idac czasem Dolina widzę jak te dzieci przewodnicy "gnają", bo czas to pieniądz i tyle samo z tej wycieczki wiedzą ? jak by ją sami przeszli .Grupa jadąca na wycieczkę,to ma co najmniej 3-4 opiekunów, wiec dzieci spokojnie opanują
No ale Przewodnik pokaże jeszcze gdzie" tanio " pamiątki kupić :):)zatrzymując sie przy odpowiednich straganach ? itd
P.S
Co do wyższych partii gór, to jak najbardziej powinien być Przewodnik

14:38, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

DociekliwyDociekliwy

0 0

cytat: "Jak powiedział Skawiński, w nowej ustawie o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach jest zapis, w którym mowa, że dyrektor parku narodowego jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo turystów, dlatego też zdecydował się na przywrócenie obowiązku wynajmu przewodnika dla grup szkolnych."

Dyrektor Skawiński zwyczajnie kłamie, bo w tekście wydanego przez niego zarządzenia uzasadnia je ustawą o ochronie przyrody, a nie bezpieczeństwem turystów. Po prostu sam będąc przewodnikiem tatrzańskim wydał bezpodstawne zarządzenie dla swoich kumpli, by mogli zgarniać kasę od naiwnych.

14:53, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

W tym przypadku doszło do nadużycia prawa oraz złej interpretacji przepisów przez dyrektora TPN, który wydając specjalne zarządzenie dopuścił się dyskryminowania pewnych wycieczek wg własnego widzimisię, nie mając wyraźniej delegacji ustawowej na takie ograniczenia. Ciekawe jaki jest prawdziwy cel wydania tego zarządzenia i czy zarządzenie to dotyczy także zorganizowanych wycieczek pieszych, w których uczestniczy młodzież ucząca się w szkołach niepublicznych i w innych państwach Europy i Świata?

15:09, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Przesadza Pan, dol.Kościeliska to nie Matterhorn.

17:56, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

wiedza podawana przez przewodnika jest fachowa , mimo wszystko

18:45, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Co z tego, nawet jeśli założymy, że wiedza przewodnika jest fachowa (w praktyce nie zawsze!), skoro nie ma delegacji ustawowej , która by pozwalała na zmuszanie kogokolwiek, w tym wycieczek z młodzieżą, do korzystania z usług posiadacza takiej wiedzy? Tak czy inaczej zarządzenie dyrektora TPN jest bezprawne.

20:01, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej_ZimowskiMaciej_Zimowski

0 0

Autor wpisu się myli, twierdząc że wędrowanie z grupą młodzieży po szlakach TPN jest zagrożone "mandatem 500 zł". Nie ma bowiem takiego wykroczenia, a opiekun grupy nie pełni funkcji przewodnika w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych i kodeksu wykroczeń. Jeżeli opisana historia jest prawdziwa (w co też wątpię, bo wygląda raczej na zmyśloną) to ów "smutny ksiądz" mógłby wytoczyć firmie TPN sprawę, którą na pewno by wygrał. Ale notka na odległość pachnie ściemą, napisał ją jakiś przewodnik ku postrachowi maluczkich żeby nie odważali się rezygnować z płacenia frycowego za jego usługi. Służby Parku raczej wiedzą że są na przegranej pozycji w razie jakiegoś sporu i jedynie próbują zastraszyć.

20:07, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Przerażające jest w tym wszystkim to, że autor tego wpisu uwierzył w swoją szczególną misję i kieruje się zdeformowanym postrzeganiem świata ludzi i siebie uważając, że tylko on i jemu podobni z licencjami potrafią "oprócz bezpiecznego prowadzenia grupy, wyczulić ich na otaczającą przyrodę, opowiedzieć ciekawe historie, poruszyć ważne tematy, trochę ich nauczyć tych gór, oswoić z tą cudowną krainą, nauczyć ich pewności siebie, wprowadzić humor, skojarzyć im Tatry z czymś przyjemnym, tak by chcieli wracać." Tak jakby nikt inny już tego nie potrafił. Aż dziw bierze, że coś takiego potrafi zrobić z człowieka przynależność do takich hermetycznych środowisk...

20:16, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

FWPFWP

0 0

Szanowny Jakubie Brzesko. Dość sprytnie , wręcz z nutą manipulacji zamieścił Pan artykuł .....i zdjęcie !!! Opis wycieczki w Dolinie Kościeliskiej , oraz mandat dla organizatora (akurat księdza- bo ostatnio bardzo modne atakować wszystko co z Kościołem związane). Kto kiedykolwiek był w owej dolinie , jakoś wielkich zagrożeń nie widział.....Natomiast zamieszczone zdjęcie - sieje grozą !!! Gdzież to Pana nauczono takiej prymitywnej manipulacji ??? ps. nie neguję tego , że przewodnik powinien prowadzić wycieczki. Ale przypomina się prymitywna , komunistyczna propaganda.

21:53, 18.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jakub BrzoskoJakub Brzosko

0 0

Dziwią mnie te komentarze, pełne niezrozumienia tematu. Kościeliska jest tu przykładową doliną tatrzańską, (choć np. wyższe jej piętra jak choćby trawers Smoczej Jaskini w Wąwozie Kraków, już stwarzają realne zagrożenie dla grupy). Nie mam zamiaru wdawać się w absurdalne dyskusje. Historia z 15 maja jest realna- nie ma problemu z jej sprawdzeniem w TPN. Proponuję wszystkim "niewiernym Tomaszom" troszkę ochłonąć z emocji i zapoznać się z realiami tatrzańskich szlaków zanim się tak zaczną wypowiadać i osądzać.

03:03, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

a mnie sie przypomina czytajac ponizsze .. zaszczuwanie? tymczasem zawod przewodnika jest trudny a na dodatek, pomimo relatwynie wysokich stawek..mało intratny . Jak wiadomo, od ponad 20 lat mam wglad w przewodnictwo od kuchni, domowej zreszta :)

08:10, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnielaAniela

0 0

Jak mi wiadomo to Ty kuchni domowej dla swojego męża nie prowadzisz,więc?????

08:36, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Pseudonim: uorcyk 2013-05-19 08:10:07
zawod przewodnika jest trudny"

Uorcyk, nie demonizuj. W końcu nie każdy za kilka godzin lekkiej pracy, zarabia kilkaset złotych. Na kilku stronach z ofertą przewodnicką czytam:

"ZAKOPANE I PODTATRZE do 4 godzin Max liczba osób do 50 cena minimalna 300 zł

WYCIECZKI DOLINNE (do poziomu schronisk,
z wyjątkiem Hali Gąsienicowej i Doliny Pięciu Stawów Polskich) Max liczba osób do 50 cena minimalna 400 zł"

Co prawda dla grup młodzieży szkolnej można stosować zniżkę do 15% od poniższych cen, jednak za trzygodzinny spacerek i tak daje niezłą sumkę przewodnikowi!!!!!!


Skoro zawód przewodnika jest tak trudny, Pan Brzosko czuje się utyrany, zawsze może zmienić pracę. Na przykład na listonosza. Pochodzi sobie osiem godzin dziennie z torbą pełną listów, zainkasuje sumę cztery razy większą od wycieczki w Kościeliską. -oczywiście na miesiąc- i będzie zadowolony/

Uorcyk jak zwykle widzi tylko jedno, ile zarabiają dręczyciele koni z Moka!!!!! A gdyby tak to sukienkowi byli na miejscu przewodników, ile by było toczenia piany, że sztucznie im się nabija kieszenie. Więcej obiektywizmu, Pani Beato

13:43, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"No ale Przewodnik pokaże jeszcze gdzie" tanio " pamiątki kupić :):)zatrzymując sie przy odpowiednich straganach ? itd"

Fibi. Gratulacje!!! Trafione w setkę!!!

13:47, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jakub BrzoskoJakub Brzosko

0 0

Nasunęła mi się taka analogia, widząc wpisy wszystkich tych, którym aż się gotuje od toksyczności w gardłach, zazdrości o zarobki przewodników lub po prostu nudzą się ze sobą, więc wypisują bzdury w necie.
Gdy wypływa się jachtem na morze, bierze się kapitana lub skipera. Nieważne czy się pływa przy brzegu czy daleko w morze. Zasada jest ta sama. Nikt nie analizuje ani nie zakłada na wstępie co będzie, co mogłoby być, itd. Czy będzie sztorm, czy słonko, czy flauta, czy maszt się złamie, itd. To kapitan jest odpowiedzialny za grupę na jachcie. Tak samo w Tatrach. Wchodząca grupa na teren TPN powinna mieć przewodnika- nieważne czy to Kościeliska, Czerwone Wierchy czy 5 Stawów. A co do zarobków, to umówmy się, że tak naprawdę Ci (jak widzę- znienawidzeni przewodnicy) zarabiają tylko w maju i czerwcu, w okresie gdy szkoły realizują swoje wycieczki. W pozostałe dni w roku, z czym myślę spokojnie zgodzą się ze mną inni przewodnicy, jest niejako ruletka "będzie albo nie". Jest to choćby zależne od pogody, itd. Większość przewodników ma "drugie prace", dorabia, itd. Pozdrawiam.

14:10, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"No ale Przewodnik pokaże jeszcze gdzie" tanio " pamiątki kupić :):)zatrzymując sie przy odpowiednich straganach ? itd"
A już nie daj Boże jak dziecko powie ,że na Krupówkach jest taniej niż w tym polecanym to wycieczka ma przechlapane.

15:52, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Na Krupówkach taniej. Pewnie. Na Krupówkach cepry i kasinioki w ogóle za darmo rozdają, prostacki betonie

16:16, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

dokladnie tak: z przewodnictwa w Tatrach trudno wyzyc na godziwym poziomie. Grupa bierze rachunki, płaci sie podatki, Zusy i wychodzi ze rocznie srednio do 2 tysiakow sie ma miesiecznie, Ponieważ miesiac ma tylko 30 dni wiec maksymalnie tylez dniowek mozna wyciagnac w szczycie sezonu. Z kolei wycieczka szkolna to nie jest klient marzeń a dniowki nie trafiaja sie codziennie, niestety. Do tego przerozne niedomagania organizmu zdarzajace sie po 40tce etc etc etc. Skoro uwazasz, ze to takie kokosy- zostań przewodnikiem :)

16:47, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

ponizej opisalam "cienie" przewodnictwa. A blaski ... coż.:) . Przesmiewczo napiszę tak: ileż to mozna nawyrywac panienek bedąc przewodnikiem , instruktorem czy ratownikiem... Nieomal tyl,e ile bedac marynarzem w rejsie :)
Moze tego Kolezeństwo zazdrosci ?

16:52, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

majakamimajakami

0 0

Kuba, zlituj się...fajny chłopak jesteś, ale nie pisz już bloga.

20:38, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej_ZimowskiMaciej_Zimowski

0 0

Panie Brzosko niech się Pan nie ośmiesza tym porównywaniem spaceru w Kościeliskiej do żeglowania po oceanach. W Tatrach są ogólnodostępne szlaki spacerowe dla wszystkich i bezprawne jest nakładanie dodatkowych obciążeń na wybraną grupę klientów. Bezprawne jest też ingerowanie strażników w prywatność - nie mają żadnych uprawnień do tego żeby wypytywać np. kto jest organizatorem imprezy turystycznej. Mogą ingerować tylko w przypadku konkretnie zdefiniowanych wykroczeń przeciwko przyrodzie, a wędrówka bez przewodnika po publicznym szlaku żadnym wykroczeniem nie jest. Na dodatek działają na szkodę firmy TPN, umniejszając wpływy z biletów.
Ale dobrze że Pan napisał o co w tym naprawdę chodzi - o kasę dla kasty figurantów-darmozjadów wyspecjalizowanych w eskortowaniu wycieczek szkolnych. Radzę obejrzeć się za innym zajęciem bo długo ten proceder się nie utrzyma, kiedy nie stoi z anim żaden państwowy przepis. Ludzie są zbyt świadomi swoich praw aby dawać się robić w bambuko.

20:50, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

FibiFibi

0 0

Ja tam przewodnikowi do kieszeni nie zaglądam. ani koniowi w zęby, :):),
" Niech każdy orze jak może"
Zastanawiam sie jak przewodnik może zagwarantować bezpieczeństwo dla 40- 50 osób ,?
Przecież te dzieci nie są powiązane sznurkiem, za rączkę jak w przedszkolu. Gnają doliną rozproszone ,a przewodnik wali przodem ile wlezie,
tak na prawde to wychowawcy pilnują i odpowiadają za dzieci, i to Oni powinni decydować czy jest im potrzebny przewodnik,czy nie. A nie przymus !!!!
PS
Myśle że nie zły "wywiad" jest na bramkach w Dolinach. Bo niby skąd wiadomo,? że grupa idzie sama ? jak wychowawca sam kupuje 50 biletów. Proste

23:04, 19.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Błędne SkałyBłędne Skały

0 0

Trojkąt Bermudzki – zaginęło tam mnostwo jachtów i żeglarzy. Siła nieczysta? Skąd. Zwyczajnie, prosto, akwen uczęszczany przez całe flotylle prowadzone przez niedzielnych kierowców z Florydy, generalnie w dobrych warunkach, bo przecież huragan nigdy im sie nie przytrafi, no bo przecież jak miałby się akurat im przytrafić. Chyba nie ma innego takiego akwenu o takim nasyceniu beztroskiej żeglugi pod wszelakim wpływem. Statysyka po prostu robi swoje. Brakuje tylko wycieczek szkolnych. Bez przewodnika oczywiscie, bo ten po co. A może choćby po to, żeby turystom z fleszami pędzacymi w kierunku Niedźwiedzicy chroniącej dwa niedzwiadki U SAMEGO WEJŚCIA do doliny Strążyskiej wskazać bezpieczną odległość. Na własne oczy dane mi było zobaczyć jaką WIELKĄ niewiedzą gorszą turyści w takiej sytuacji, tuż przy wejsciu w te jakże „bezpieczne” Tatry. Najchętniej zdjęcia z „kolan” Niedzwiedzicy. Ci co może dworują czasem z TOPRu, że Tatry to nie Himalaje, niech wiedzą, że TOPR ma dużo pełniejsze ręce roboty własnie przez brak elementarnego poszanowania dla praw parku. Bo przecież Tatry to nie Himalaje! Właśnie!!! Zatem chodźmy wszyscy, już, teraz, bez mapy, w klapkach. Mnie nasuwa się oczywista analogia właśnie do trojkąta bermudzkiego, gdzie większość wypadków wytłumaczyć można niewiedzą, nieznajmością mapy lub anomaliami pogodowymi. Ileż to wraków samolotów leży tak blisko lądu bo pomieszały im się wysepki na mapach, a paliwo skończyło. Na koniec myśl oczywista - a może przewodnik wcale nie jest po to by zapewniać to czego Darwin nie był łaskawy niektórym przydzielić, przeciwnie może jest właśnie po to byśmy jeszcze przez lata w przyszłości mogli cieszyć się faktem, że w Tatrach rodzą się Niedźwiadki, i że nie zaszlachtował małego misia jakiś wystraszony turysta. Może jest po po to by chronić park. A nie durnotę przed naturą. A ponieważ respekt czuje się ostatnio tylko przed pieniądzem, to niech te 10 zł od łba za ten 30-osobowy pociąg ekspresowy zmusi choć jedną osobę do pomyślenia o tym. Będziemy wtedy wygrani. Resztę komentatorów bloga zapraszam zwyczajnie do oczyszczania szlaków ze śmieci. Ciekawe czy taniej nie będzie zatrudnić jednak przewodnika do powiedzenia kilku słów na ten temat.

00:08, 20.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

W całej dotychczasowej dyskusji jakoś nikt nie zwrócił uwagi, że skoro za wstęp do TPN pobierana jest opłata, to obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w parku, który spoczywa na Dyrektorze powinien być zrealizowany właśnie z tych opłat.

Z ustawy o ochronie przyrody nie wynika, że można nałożyć na kogoś obowiązek wynajęcia podmiotu prywatnego za dodatkową odpłatnością pomimo posiadania biletu wstępu do Parku – no chyba, że przewodnika Park opłaci albo go zapewni. To jest nierównoprawne traktowanie ludzi – jak ktoś wchodzi sam, to może bez przewodnika, a jak w grupie to musi płacić dodatkowo za niechcianą usługę. Jest to o tyle dziwne, że turystów indywidualnych ten obowiązek nie dotyczy, choć to właśnie oni przysparzają gro zajęcia TOPR-owcom i akcje ratunkowe prowadzi się niemal wyłącznie w celu ratowania takich delikwetów. Argument o wypadku pod Rysami z 2003 r. oczywiście odpada, bo to nie była typowa wycieczka szkolna, jak np. opisana tu grupa z księdzem w Dolinie Kościeliskiej, a wyprawa specjalistycznego młodzieżowego klubu wysokogórskiego w ekstremalnych warunkach zimowych.

To idiotyczne zarządzenie, które dyrektor Skawiński - sam będąc przewodnikiem tatrzańskim - wydał dla swoich kolesi by mogli pobierać frycowe od naiwnych, można łatwo obejść. Podobnie jak Michał Drzymała potrafił obejść dyskryminujące jego grupę społeczną zarządzenia ówczesnych władz w zaborze pruskim. Otóż jeżeli każdy z grupy wchodzącej do Parku wykupi bilet indywidualny, to nie będzie to grupa zorganizowana. I jeżeli wejdą osobno, a potem utworzą grupę, to tym bardziej nikt nie ma prawa im zarzucić działania wbrew zarządzeniu, bo zarządzenie nie zabrania tworzenia w Parku grup przez osoby które weszły indywidualnie. Na koniec trzeba podkreślić, że nałożenie takiego obowiązku na grupy młodzieży z pominięciem innych grup jest po prostu niekonstytucyjne.

Zarządzenie dyrektora TPN może co najwyżej określać, na których szlakach jest ZALECANE korzystanie z zawodowego przewodnika, a nie może narzucać go wybiórczo dla jakiegoś szczególnego typu wycieczek (nb. nie istniej prawna definicja określająca co to jest „zorganizowana wycieczka piesza”). Na asfaltowej drodze do Morskiego Oka czy w Dolinie Kościeliskiej takiej potrzeby, co jest oczywiste, nie ma. Zapisy generalnie dotyczące całych Tatr jak i całych obszarów innych parków narodowych w górach są nie tylko rażąco sprzeczne z prawem nadrzędnym, ale w dodatku całkowicie bezzasadne. Po prostu należy wymienić szlaki, na których będzie ZALECANY, ale nie obowiązkowy, przewodnik, ew. okresowo (sezon zimowy) wprowadzany zakaz wyjścia na jakieś szczególnie niebezpieczne szlaki itp.

10:09, 20.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Pseudonim: Błędne Skały 2013-05-20 00:08:30
Trojkąt Bermudzki – zaginęło tam mnostwo jachtów i żeglarzy. Siła nieczysta? Skąd. Zwyczajnie, prosto, akwen uczęszczany przez całe flotylle prowadzone przez niedzielnych kierowców z Florydy,"

No i tym sposobem zagadka Trójkąta Bermudzkiego rozwiązana. Panie Jakubie, prosimy o więcej wpisów na Pańskim blogu, a poznamy tajemnice Atlantydy, życia po życiu, NOL-i, znanych jako UFO, Yeti, i potwora z Loch Ness


"Pseudonim: uorcyk 2013-05-19 16:47:34
dokladnie tak: z przewodnictwa w Tatrach trudno wyzyc na godziwym poziomie. Skoro uwazasz, ze to takie kokosy- zostań przewodnikiem :)"

Dlatego zaproponowałam Panu Brzosko posadę listonosza. Robota podobna, a co najważniejsze cały rok. Uorcyk, sama możesz się zatrudnić jako fiakr w MOku, skoro tak skrupulatnie wyliczasz ich dochody!!!!

16:28, 20.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

FibiFibi

0 0

Edukacji dot. zasad panujących w Górach, to powinni być poddani tacy jak Ci
w MOku z wózkiem. Dać takim worek i niech zbierają śmieci na całej trasie .Niedzwiedz im d .py nie rozszarpie ?
.A nie czepiać się wycieczek, młodzież to raczej jedzenia nie nosi ,a postój przeważnie w schronisku. Przewodnicy "wygodni " to innych tras młodzieży nie proponują,
Wkurzają mnie jeszcze Tacy "turyści" którzy ciągają malutkie dzieci na wysokie szlaki, mam na myśli roczki lub dwulatki w nosidełkach + czterolatek chodzący,
bo tatuś zapragnął zdobyć np. Kasprowy na piechotę,ale nie pomyśli o dziecku, pampersow pewnie też nie zabiera z powrotem, ?tylko pod kosówkę.
Tatuś szczęsliwy,a dzieci" wykończone"
PS
@jago. dzięki za setkę w sam raz na ognisko :):)

20:04, 20.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Greg2Greg2

0 0

Panie Brzosko ! Dlaczego nie można z grupą podejść dolinami bez przewodnika do Ornaku, Chochołowskiej i Moka ? Pana argumentacja o bezpieczeństwie, wiedzy o faunie i florze jest daleko niewystarczająca do tak drastycznego środka jak zmuszenie !!! wolnych ponoć ludzi do opłacania przewodnika pod groźbą oglądania Tatr z Gubałówki. Żenująca praktyka kolesiostwa, żenująca. Nie tylko przewodnikom jest ciężko w tym kraju. Tym dzieciom biorącym udział w wycieczce z księdzem też jest ciężko, a wielu z nich nawet bardzo ciężko ! Idę o zakład. Nie mieli szans zasmakować w górach, bo nie opłacili się. Te trzy szlaki pozostawić ogólnodostępne i wilk syty i owca cała. Może pan bronić się argumentem bezpieczeństwa, fauny i flory. Bo to jest jak "drugi krok", krok wgłąb. Decyzja TPN to najgorszy przejaw kumoterstwa, odrażający. Sorry, ale mówię jak jest !

21:18, 21.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tichodroma MurariaTichodroma Muraria

0 0

Podejście "doliną" Moka czy Chochołowską nie jest bezpieczne. Na Ornaku miał miejsce drugi odnotowany wypadek lawinowy - 5 osób zginęło (1856). Zarządzenie ma charakter całoroczny. Dzisiaj ksiądz pójdzie Kościeliską, a jutro na Giewont, bo jakżeby pominąć taki punkt. Zresztą po co chodzić w Tatry bez przewodnika, który opowie o faunie i florze - żeby się spocić ?

23:18, 21.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

@ Tichodroma Muraria - wypisujecie już takie farmazony, byle by bronić koryta dla miejscowej kliki przewodników tatrzańskich, że jest to zwyczajnie śmieszne. Bzurą kompletną jest myślenie, że tylko licencjonowany przewodnik potrafi opowiedzieć o faunie i florze Tatr. Ludzie! Nie dajcie się na to nabrać! Przepisy przecież dokładnie wymieniają, co wolno strażnikowi parku i kiedy ma prawo zatrzymywać i legitymować osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa. Jest to wyraźnie określone w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody:

"Art. 108. Funkcjonariusze Straży Parku
1. W parkach narodowych zadania związane z ochroną mienia oraz zwalczaniem przestępstw i wykroczeń w zakresie ochrony przyrody wykonują funkcjonariusze Straży Parku zaliczani do Służby Parku Narodowego." więcej można znaleźć na stronie > http://www.arslege.pl/

Jeśli zorganizowana wycieczka piesza nie wynajmie przewodnika nie popełnia żadnego wykroczenia ani przestępstwa, a tym bardziej z zakresu ochrony przyrody. Kodeks wykroczeń nie przewiduje bowiem żadnych sankcji karnych za chodzenie wyznakowanym szlakiem w Parku Narodowym bez przewodnika. Przewiduje takie sankcje jedynie dla przewodnika (nie dla wycieczki!) w przypadku gdyby prowadzący wycieczkę przewodnik nie miał formalnych uprawnień, np. ważnej licencji, wprowadzał w błąd co do posiadanych uprawnień, a nie za "brak przewodnika". Zatem jeśli w opisanym przypadku dorosłemu uczestnikowi wycieczki czyli wspomnianemu księdzu wręczono mandat i zawrócono ze szlaku, to na pewno z innego powodu, np. zejścia grupy ze szlaku, nie wykupienia biletów wstępu itp., a nie za nie posiadanie przewodnika, bo taki artykuł w kodeksie wykroczeń po prostu nie istnieje.

Tak więc rzeczony wpis na blogu Jakuba Brzosko najwyraźniej przedstawia fikcję i autor tego wpisu posunął się do głęboko nieetycznej wyrafinowanej manipulacji, mając na celu zastraszenie pewnego typu wycieczek zwiedzających Tatrzański Park Narodowych dla zachęcenia ich do korzystania ze swoich usług przewodnickich.

07:21, 22.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tichodroma MurariaTichodroma Muraria

0 0

@Rugała Bzdur poszukaj u siebie. To kto Ci opowie o florze i faunie? Pani od przyrody z gimnazjum? Będzie miała pojęcie o 90 endemitach naczyniowych występujących w Tatrach? Rozpozna niepylaka apollo? Opowie coś o pomurniku (Tichodroma muraria muraria L.1766 - hehe).ITP, ITD. A może zapłacisz doktorowi nauk przyrodniczych?

17:37, 22.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

@ Tichodroma Muraria - Kolejne bzdety to wypisujesz. Przeciętna wycieczka nie wybiera się w Tatry aby aby rozpoznawać endemity naczyniowe czy gonić za motylami. Wycieczka turystyczna to nie uniwersytet przyrodniczy ani obowiązkowa edukacja. Jak ktoś będzie chciał dokładnie zgłębić przyrodę Tatr, to wynajmie sobie przyrodnika, który ma taką wiedzę i doświadczenie a niekoniecznie licencję przewodnika TPN. Ale nie pod przymusem. Przewodnik może być co najwyżej dla bezpieczeństwa zalecany, ale nie obowiązkowy. O przymusie przewodnika w celach edukacyjnych na publicznie dostępnych szlakach turystycznych nie może być mowy, bo celem turystyki nie jest obowiązkowa edukacja. Jasne? Jasne.

Na marginesie dodam, że jako wieloletni przodownik turystyki górskiej PTTK i przewodnik GOT PTT mam nie mniejszą wiedzę i doświadczenie górskie od nadętych przedstawicieli waszej kliki. A jeśli zajdzie taka potrzeba, ktoś mnie o to poprosi, pokażę mu Tatry za friko bez wynajmowania figuranta, który patrzy tylko by zgarnąć frycowe.

20:07, 22.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tichodroma MurariaTichodroma Muraria

0 0

Strzał chybiony: nie należę do kliki ani nigdy nie zamierzałem. Jako przodownik turystyki powiedz mi jakie gleby są za Brama Kantaka i jaki znacznik roślinny to potwierdza? [ podsłuchane od jednego przewodnika z grupą].

21:55, 22.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Tej,Tichodroma Muraria! Przestań się wymądrzać, tylko wyjaśnij nam który konkretnie artykuł kodeksu wykroczeń przewiduje sankcje karne z poruszanie się wycieczki szkolnej po publicznie dostępnym znakowanym szlaku turystycznym bez przewodnika?

22:27, 22.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

cyt: jakie gleby są za Brama Kantaka i jaki znacznik roślinny to potwierdza?
uo matko, Gentiana, czyli goryczka, rosnie na kwasnych glebach :)
PS. pytanie TM zadane w nowomowie, czyli tak pytac, zeby zapytany zgłupiał ?

08:39, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

cyt: jakie gleby są za Brama Kantaka i jaki znacznik roślinny to potwierdza?
uo matko, Gentiana, czyli goryczka, rosnie na kwasnych glebach wapiennych:)
PS. pytanie TM zadane w nowomowie, czyli tak pytac, zeby zapytany zgłupiał ?

08:40, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

cyt: jakie gleby są za Brama Kantaka i jaki znacznik roślinny to potwierdza?
uo matko, Gentiana, czyli goryczka, rosnie na zasadowych?? glebach wapiennych:)
PS. pytanie TM zadane w nowomowie, czyli tak pytac, zeby zapytany zgłupiał ?

08:41, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

od groma tych Goryczek i w ogóle :P

08:49, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

jak przewdonik wróci z pracy to go dokladnie wypytam na te okolicznosc co tam rosnie i po co :P Ale mysle ze grupa ksiedza mogal ominac skamieliny , btw

08:51, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

Zasada konstytucyjną jest, że obowiązki na obywateli mogą być nakładane wyłącznie na podstawie ustawy lub na podstawie wyraźnej delegacji zawartej w ustawie i określającej kto i jaki obowiązek może nałożyć. Dyrektor TPN nie miał prawa wydawać takiego zarządzenia bo nie ma w żadnej ustawie delegacji, która by mu na to pozwalała, a zatem złamał konstytucję. Zresztą wprowadzenie obowiązku korzystania z przewodnika tylko dla niektórych wchodzących do TPN też jest niekonstytucyjne.

10:27, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

@ asco - zamieściłeś bardzo trafne uwagi. Dyrektor TPN by mógł równie dobrze powołać się na ustawę o ochronie przyrody i wydać zarządzenie zobowiązujące zorganizowane wycieczki piesze z młodzieżą do wchodzenia na teren Parku tylko w butach marki HiMontain. Krótko mówiąc notka na blogu Jakuba Bosko pasuje jak ulał do twórczości literackiej w rodzaju bajek o dobrym Leninie.

11:11, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mRcinmRcin

0 0

Jestem nauczycielem i pasjonatem gór.
Komentarze typowo po "polskiemu" szanowni państwo. Jak jest nakaz - to jakby go tu obejść, a po co, a dlaczego ... ??? A 1-sze podejrzenia idą oczywiście na środowisko przewodnickie - że kasa, kasa...
Szkolną wycieczkę stać na to aby i w cenie ująć opiekę przewodnika. Na masę innych atrakcji pieniążki są, ale zaraz się myśli - po co przewodnik ? Już lepiej wydać na basen plus lody.
Naprawdę meritum sprawy nie jest obowiązek czy jego brak. Górska wycieczka z przewodnikiem, choćby do doliny, jest naprawdę ciekawsza i bardziej rzeczowa.
Głupi Polacy ...

11:47, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej_ZimowskiMaciej_Zimowski

0 0

Miło sobie dyskutujecie, tylko o czym? O fikcji literackiej? Proszę mi pokazać skan tego "mandatu" to uwierzę. Inna sprawa, że prowadząc obóz młodzieżowy ma się możliwość spaceru w dziesiątki innych miejsc, bez żadnych szykan i można polski kawałek Tatr najzwyczajniej olać. Pojechać np. w słowackie. Jedno co jest pewne to żenada autora tekstu, który nie umie sprzedać swoich usług przewodnickich tak jak każdy inny usługodawca i musi się uciekać do nieuczciwych praktyk.

13:22, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

@ mRcin - owszem, wycieczka górska z przewodnikiem może być ciekawa, ale może być też koszmarna, czego moja znajoma nauczycielka (działamy razem w klubie turystycznym) miała okazję doświadczyć podczas górskiej wycieczki z grupą uczniów liceum. Historię znam więc z pierwszej ręki, oprócz zresztą własnych przykrych doświadczeń z przewodnikami. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami wynajęła przewodnika górskiego, aby ich poprowadził po trasie powyżej 1000 m n.p.m. Jak mi opowiedziała, zgubił szlak, zabrnęli w jakieś chaszcze i gdyby nie jej doświadczenie górskie (jest ona również przodownikiem PTTK), to by była kompletna klapa. Oczywiście skasował swoją dolę i tyle go oglądano. Tak więc w praktyce zazwyczaj nie ma potrzeby, aby nauczyciel wynajmował figuranta, zwłaszcza na łatwych szlakach spacerowych jak wymieniona na blogu Dolina Kościeliska.

Dlatego wybór czy dana grupa idzie z przewodnikiem czy bez niego powinien należeć do turystów (opiekuna grupy), ale nie może być on odgórnie narzucony przez jakąś kilkę pazernych. Co się tyczy turystyki młodzieżowej, to zgodnie ze stanowiskiem MEN i przepisami resortowymi decyzję w tej sprawie podejmują osoby bezpośrednio odpowiedzialne za bezpieczeństwo uczestników wycieczek szkolnych czy wypoczynku, a nie dyrektorzy parków narodowych, krajobrazowych itp.

14:13, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej_ZimowskiMaciej_Zimowski

0 0

Szanowny MrCin: Czytanie ambitnej literatury też może być ciekawsze od czytania "Faktu" co nie znaczy że można obywateli do zakupu takowej zmuszać. Nie wiem do jakiego stopnia trzeba być kretynem żeby wymyślać przymus opłacania jakiegoś dziadka bo "umie coś ciekawego opowiedzieć" o roślinności itp. Obserwuje od dłuższego czasu tę żenującą walkę o administracyjny przymus przewodnicki w dolinkach, jakaś kompletna żenada. 600 darmozjadów, rzecz nie znana w żadnym europejskim parku narodowym przyssało się do pieniędzy organizatorów szkolnych wycieczek. Źle to się w końcu skończy dla firmy TPN.

15:40, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Cytat z grupy dyskusyjnej pl-rec-gory: "a ja w kwestii takiego drobiazgu, jakim jest zdjęcie ilustrujące bloga. Ilu Przewodników Tatrzańskich przeszło drogę Stanisławskiego na Mnichu? Ile wycieczek szkolnych tam przeprowadzili? Bo zdjęcie pokazujące drogę w Dolinie Kościeliskiej z rodzicami niosącymi swe dzieci w nosidełkach czy w wózku albo dzieci idące rozgadaną grupą byłoby nie na miejscu i nie pokazałoby trudnej i odpowiedzialnej pracy przewodnika tatrzańskiego z licencją Urzędu Marszałkowskiego i opłaconą licencją TPN?"

10:01, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jaa...Jaa...

0 0

Brednie napisane przez bredzącego ! A raczej prowokacja.

11:11, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

molimoli

0 0

a ja tam wole bez przewodnika......isc w góry z przewodnikiem to pozbycie sie uczucia przygody :) A góry to przygoda :)

12:20, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

galongalon

0 0

Ręce opadają jak się to czyta. Ileż trzeba mieć w sobie bufonady i mani wyższości przy tym pogardy dla innych - tych bez legitymacji członkowskiej. No cóż ale jak się żyje w kraju w którym kretyni produkują kretyńskie ustawy pod pretekstem dbania o bezpieczeństwo czyjeś tam. Dlaczego autor nie ma odwagi przyznać że chodzi tylko o wyciąganie kasyz kieszeni turystów.

19:53, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

antyprzewodnikantyprzewodnik

0 0

Nienawidzę iść z pałętającym się pod nogami przewodnikiem i trajkocącycm całą drogę, dopóki nie upije się w schronisku.
Wolę tatry podziwiać na własną rękę!
Ten blog to propaganda lobby przewodnickiego które jest na takim sobie poziomie.

07:38, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

antyprzewodnikantyprzewodnik

0 0

Mam jeszcze tylko za pośrednictwem pana Jakuba pytanie do pana E.Wlazło: po kiego ch. są te bramki z biltami i dlaczego ksiondza przepuściła pani bileterka?
Może i od niej wyciągnąć konsekwencje?
Więc to nie tylko ksiądz naraził dzieci na zawód ale i pracownicy parku!!!!.

07:46, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Marek ŚwiechMarek Świech

0 0

Szanowny Mrcinie, ja też jestem nauczycielem, pasjonatem gór, a przy tym także przewodnikiem górskim. Jednak nie zgadzam się z Twoim punktem widzenia. Czasy kiedy obywatel miał słuchać władzy nie pytając dlaczego, powinny już odejść do historii. Razem z - jak to napisałeś - "głupimi Polakami". Tu nie ma żadnego formalnego ani racjonalnego uzasadnienia, poza oczywistą troską o przewodnicki interes. Nie wiem z jaką szkołą jeździsz. Może z dobrze prosperującą niepubliczną? W praktyce bywa tak, że zbyt wysoki koszt uczestnictwa selekcjonuje grupę. Na wycieczkę nie jadą wszyscy uczniowie, więc ci co jadą, płacą więcej. Z tej perspektywy kupowanie niepotrzebnej, a przy tym drogiej usługi jest nie w porządku wobec klasy.
Zgadzam się, że na niektórych tatrzańskich szlakach wskazana jest obecność przewodnika w grupie. Ale nie na "ceprostradach" w dolinach. Przewodnika z nauczycielem czy innym opiekunem grupy (na przykład z pilotem albo rodzicem) można porównywać tylko indywidualnie. Tu albo czytam upraszczające i szablonowe uogólnienia, albo przykłady tendencyjnie dobrane. Równie dobrze można by zestawić rutyniarza w czerwonym, klepiącego do kolejnych grup tę samą mantrę, wyuczoną sto lat temu na kursie, czasem bez zrozumienia o czym mówi, a potem pędzącego w stronę schroniska czy wylotu doliny, z odpowiednio przygotowanym merytorycznie nauczycielem biologii czy geografii, który przy okazji jest kompetentny metodycznie w prowadzeniu grupy. Pamiętam z pewnej wycieczki rozmowę z przewodnikiem tatrzańskim na temat geologii Tatr i tatrzańskich regli. Wystarczyło jedno szczegółowe pytanie, by okazało się że "rozmawiam z papugą". Mam podobne doświadczenia z zawodowymi przewodnikami z wycieczek w inne rejony Karpat. Takie pytania zadają dziś także dociekliwe dzieci. Ale "target" to małolaty zainteresowane głównie grą w telefonie i odpoczynkiem w schronisku, czyli łatwy chleb. A taki dopilnować na szlaku może prawie każdy.
Wizja dnia w dolinie, nakreślona przez autora komentowanego tekstu jest tak tendencyjna, że aż nieprawdziwa Zbyt mało faktów, a za wiele subiektywnych refleksji i taniego dydaktyzmu. Przypomina to socrealistyczne produkcyjniaki o bohaterach czynu i szkodnikach społecznych.

11:13, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Piotr_JPiotr_J

0 0

Zdziwienie kiedy dzieci pytają "co to za drzewo" jest zrozumiałe. Może warto postarać się o własne pociechy? Najlepiej z przewodniczką, co by w rodzinie konfliktów nie wywoływać.
Nie rozumiem co autor tych wypocin uważa za obcowanie z przyrodą. Wnioskuje, że zdaniem autora tekstu prawdziwa przyroda zaczyna się i kończy w tatrach. Dopowiem, że jeśliby dzieci chciały podziwiać wiewiórki, o których tu mowa, to od gór powinny się trzymać z daleka i udać się do pobliskich swemu zamieszkania parków, tam wiewiórki jedzą z ręki.
Cały tekst to jakaś nagonka na turystykę i podratowanie chyba portfeli przewodnickich.
Skazywanie ludzi na przewodników na takich szlakach jak Doliny to istna propaganda i kolejne okradanie społeczeństwa. Są miejsca w górach, gdzie przewodnik byłby koniecznością i to powinna regulować ustawa. Nie jakiś pierwszy lepszy dyrektor parku, w którego interesie jest wydoić pieniądze z każdej duszyczki.
Nie rozumiem też, jak przytaczany w tekście ksiądz wszedł z grupą dzieciaków skoro nie mógł na teren parku i nikt w budce go nie uświadomił?
Wygląda na manipulację samych pracowników parku :(
Potwierdza to tylko moja tezę o okradaniu kogo się da.
Ciekawe jest podejście do "strażnika parku". Raz Edek, raz szef straży, to jak to, znacie się, widzicie często i trzeba kontrolować dokumenty? Aaaa, brak zaufania? No trudno się dziwić. Ja będąc panią, która Cię wynajęła i opłaciła (bo musiała) za poprowadzenie dzieciaków po dolinie, bym się obraził.
Bo czytam ze zdumieniem, że strażnik na pani prowadzącej zrobił wrażenie! Zapewne tekst miesiąca. Jak to mówią: "Za mundurem, panny sznurem" ciągle żywe.
Ubolewasz autorze, o tym, jak to dzieci zamknięte w betonowych murach, w których "skrajne emocje" budzi biegająca wiewiórka, a sam skazujesz te biedne dzieci na obcowanie z przewodnikiem na prostej drodze. Dając malcom do zrozumienia, że aby wyjść z domu, wcale nie w wysokie partie gór, trudne tereny, ale do doliny, trzeba iść z prawdziwym, licencjonowanym przewodnikiem posiadającym jak to sam opisałeś: "legitymację przewodnicką, ważną licencję wydaną przez Urząd Marszałkowski w Krakowie oraz opłaconą licencję TPN na dany rok." Jest na to stosowne określenie.
Cały ten blog sprawił, że sympatia do stada przewodników górskich zniknęła daleko za horyzontem. Kiedyś pracowników TPN, przewodników postrzegałem naprawdę pozytywnie i jakże odmiennie niż dzisiaj. Dziś, i piszę to całkowicie szczerze, pracownicy TPN są zgrają urzędników budżetówki. Strażnik TPN to taki odpowiednik "Straszka miejskiego", tylko leśny, górski.
Najgorzej w mojej opinii wyglądają jednak przewodnicy, nie zawsze obyci z naturą, z górami. Wyedukowani lata temu. Stado kilkuset osób bijące się o klienta. Czasami aroganccy, czego doświadczyła moja córka będąc na wycieczce szkolnej. Jej opowieść zrobiła rysę na mojej opinii o tym fachu, bo z górami sam związany jestem od lat, ale ten blog tylko dolał oliwy do ognia.

13:07, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej_ZimowskiMaciej_Zimowski

0 0

A propos wpisu "kraju w którym (...) produkują (...) ustawy pod pretekstem..." itd - to akurat nieprawda, bo ustawowo, w trakcie ostatnich nowelizacji, całkowicie zniesiono jakiekolwiek "przymusy" wynajmowania przewodnika. Ustawodawca pozostał całkowicie głuchy na prośby TPN o przywrócenie tych zapisów jakimś ministerialnym zarządzeniem. Pisałem o tym wielokrotnie na swoim blogu "wolne przewodnictwo"

To co zrobiono w Dyrekcji TPN, wprowadzając przepis o przymusie, to zwykła kpina z prawa. Dyrektor TPN nie jest żadnym "ustawodawcą" tylko zwykłym zarządcą terenu i nie wolno mu tak daleko ingerować w prywatność zwiedzających. Niestety nic z tym się nie da zrobić, dopóki ludzie będą sobie dawać w kaszę dmuchać, zamiast ostro zareagować. Powinni to zrobić przede wszystkim nauczyciele, których to zarządzenie z góry traktuje jak półinteligentów,, nie umiejących poprowadzić spaceru.

15:14, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mRcinmRcin

0 0

Rzadko zmieniam zdanie, ale po lekturze poniższych argumentów jestem w stanie je skorygować. To niegłupie aby wycieczki chodzące po dolinach typu Rybiego Potoku,Strążyska, KOścieliska, Chochołowska nie miały obowiązku brania przewodnika (choć jak się dobrze poszuka i znajdzie nie 1-szego lepszego to korzyść z wycieczki większa). Inna rzecz, Nie są to bardzo niebezpieczne miejsca. Jedno co sie tylko zastanawiam ... jak ogarnąć sprawę gdy klasa idzie bez przewodnika po dolinkach a nieświadomi niczego opiekunowie postanawiają poprowadzić dzieci do Smoczej Jamy w W. Kraków albo choćby na Grzesia przy grząskiej lub śliskiej drodze ?

19:40, 27.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Pseudonim: mRcin 2013-05-23 11:47:27
Głupi Polacy ..."

Jak to dobrze, że "niektórzy Polacy" potrafią w porę zmądrzeć!

20:36, 27.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mRcinmRcin

0 0

Niemniej nadal uważam, iż krajanie nasi, czyli my, mamy w mentalności negowanie i obchodzenie przepisów. Do tego odnosi się termin "głupi".

21:28, 27.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Dopiero teraz zauważyłam, że "pan czujny moderator" usunął:
"Pseudonim: uorcyk 2013-05-26 01:29:14
coz, mentalnosc wsioka, wszystko zamienic na kase..."

Pytam zatem, jakim prawem toleruje obrażanie fiakrów i górali w ogóle, przez panią Czerską -jej wpis nadal widnieje na swoim miejscu- a innych nie. Co to, Jakub Brzosko, święta krowa w Indiach?????????

21:29, 27.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

cyt: mentalnosc wsioka,
a gdzie tu jest o góralach czy fiakrach? to jest okreslenie dotyczace jakiejs grupy osob ktore mentalnie .. no cóż... :)

21:43, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Pseudonim: uorcyk 2013-05-28 21:43:04
cyt: mentalnosc wsioka,
a gdzie tu jest o góralach czy fiakrach? to jest okreslenie dotyczace jakiejs grupy osob ktore mentalnie .. no cóż... :)"

No tak> To o tej mentalności wsioków, to w odniesieniu do sierotki marysi i siedmiu krasnoludków

21:43, 29.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej ZimowskiMaciej Zimowski

0 0

A propos: "mamy w mentalności negowanie i obchodzenie przepisów" - nietrafne. Zapis w regulaminie TPN to nie jest przepis prawa, tak, jak np. przepisy drogowe, zapisane w ustawach. To jest jedynie niezgoda na element umowy cywilnej, umieszczony w regulaminie i sformułowany w sposób wadliwy. Nie ma więc żadnego "obchodzenia przepisów" tylko świadome korzystanie ze swoich praw - chodzenia po publicznie udostępnionych szlakach bez przewodnika.

18:29, 30.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%