Blogi

Zamknij

Z PRZEWODNIKIEM W TATRY, CZ. II

Jakub Brzosko 21:11, 23.05.2013
Treść artykułu pod wideo ↓

Na skutek burzliwej dyskusji po moim wcześniejszym wpisie, postanowiłem dopisać suplement.

Wow! Kilka dni człowiek był zajęty pracą (nie przewodnictwem, nie, nie ;)- coś słabiutki ten maj-  a tu wrze jak w ulu ;) Od czego zacząć.. hmm.Chyba od tego, że wiele komentarzy podoba mi się. Wiele argumentów ma naprawdę sens. Widać też, że ością w gardle, jest przewodnictwo tatrzańskie dla wielu.Myślę, że wiele osób kolokwialnie mówiąc „przegina” z chamskimi komentarzami (no ale to świadczy o tych osobach) oraz, że uparcie, wszyscy przyczepili się tej„przykładowej” biednej Doliny Kościeliskiej z jej jak najbardziej autentyczną historią. Ale po kolei.

Przewodnictwo tatrzańskie i eksploracja turystyczna Tatr, istnieje od ponad 200 lat (choć pierwsza odnotowana wycieczka w Tatry odbyła się w roku 1565 i dokonała tego-zapewne z jakimś„przewodnikiem”- Beata z Kościeleckich Łaska, dojeżdżając konno do Zielonego Stawu w Dolinie Kieżmarskiej). W 1873 roku powstało Galicyjskie Towarzystwo Tatrzańskie,które przerodziło się w 1874 roku w Towarzystwo Tatrzańskie, by to z kolei w 1920roku, w PTT (Polskie Towarzystwo Tatrzańskie) a następnie, po połączeniu Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego z Polskim Towarzystwem Krajoznawczym w 1950roku, powstał PTTK (Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze). Przewodnicy prowadzili w Tatry turystów niemal „od zawsze”. Tan zawód jest niejako wpisany w podtatrzańsko- tatrzańską scenerię. Fantastyczne wg. mnie wycieczki prowadził Jan Krzeptowski Sabała w ramach XIX wiecznych, kilkudniowych wypraw „a la Chalubinski”, w których brało udział nawet kilkadziesiąt osób. To w końcu Jędrzej Wala, Szymon Tatar i inni góralscy „polowace”, przekształcili się w obrońców przyrody, a także, znając perci zwierząt, znakomitych przewodników tatrzańskich. Przewodnictwo rozwijało się wprost proporcjonalnie do przyjeżdżających pod Tatry letników. W końcu,przewodnikami zaczęli zostawać miłośnicy tej ziemi i taternicy, nie pochodzący z Podhala. Zakopane zaczynało zyskiwać status Zimowej Stolicy Polski, już nie tylko latem ale i przez cały rok mogąc spodziewać się turystów. Notując dużą ilość turystów ginących w Tatrach, w 1909 roku Mariusz Zaruski, powołał Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w celu ratowania nieszczęśników (z pewnością doprowadzenie kolei do Zakopanego w 1899 roku, wpłynęło na rosnącą ilość odwiedzających Tatry). TOPR miał oprócz zadania niesienia pomocy,stanowić wzór i przestrzegać, miał edukować. Ratownikami byli także (i są po dziś dzień w wielu przypadkach) przewodnicy tatrzańscy, uzupełniający wzajemnie swoje życiowe pasje. I tak przez niezwykły i barwny okres Młodej Polski i Dwudziestolecia Międzywojennego, przyszło Zakopanemu.. przejść do historii…zblaknąć, zostawić za sobą dawny blask „Polskich Aten” jak nazywano to zagłębie myśli intelektualno-artystycznej, by doczekać się II wojny światowej i nadciągającego za nią, niczym tsunami,  50 letniego okresu wyniszczania narodu polskiego, za czasów komunizmu. Socjalizm zdołał wyprodukować i wprowadzić na arenę tatrzańską, coś karłowatego, coś co można ująć mianem„pseudo turysty”. Tatry stały się niemym świadkiem wyniszczania ich na skalę globalną (oczywiście wcześniejszą erę hut tatrzańskich też wypada do tego zaliczyć). Za sterami maszyny niszczącej, stał a raczej siedział na traktorze- „homo sapiens”. Czyżby?

Na Zakopane i Tatry jest, mówiąc współczesnym językiem „boom” (choć mnie osobiście boli łatka jaka nabiera mocy,brzmiąca: „Zakopane jest znane z tego- że jest znane”). O ile pamiętam, wg.miesięcznika Newsweek 3 lata temu w samym tylko sierpniu do Zakopanego przyjechało ok. 400 tysięcy ludzi! Rocznie w Tatry wchodzi ok. 2-3 mln. turystów! To potężna liczba, w której skład wchodzi dużo pozytywnych osób, ale niestety,chyba więcej jest osób, które Tatry traktują jak „punkt do zaliczenia”, miejsce do wypicia piwska (często takie puszki drwią z piękna przyrody, wsadzone z premedytacją pod jakąś wantę czy inny korzeń), zjedzenia oscypka, pstryknięcia fotki z Giewontem w tle, a potem kupienia pamiątki… (nie mogłem uwierzyć jak ostatnio, z dumą w głosie, chłopiec z 5 klasy szkoły podstawowej pokazuję mi„pamiątkę" z Tatr, zakupioną na Palenicy Białczańskiej, przepraszam za dosłowność: cycki góralki i jaja górala - zrobione z drewna). Czy to jest wzór młodego,turysty tatrzańskiego? Szok. Zatkało mnie, tym bardziej utwierdzając w poczuciu, jacy nieszczęśliwi są ci mali ludzie (oraz jak nieszczęśliwi są.. regionalni "twórcy" produkując takie "gadżety" i myśląc, że to jest szał designu- dramat) wychowywani w domu bez specjalnego zainteresowania, jak zamiast wspomnień z Tatr, przywożą to badziewie,które po wizycie na Krupówkach w Sin City (jak niektórzy nazywają Zakopane), pewnie wzbogacą o nowe trofea- chińskie ciupagi i świstaki z Tajwanu; (mała dygresja-osobiście daję jednoznacznie grupie do zrozumienia co myślę o tych „pamiątkach”,tak samo jak o przewozach końmi do Polany Włosienicy, zamiast meleksami, itd., itp.). Wg.mnie Tatry są za małe, by wpuszczać dzikie hordy, nie umiejących się należycie zachować ludzi. Trzeba ich edukować.

Największy areał w Tatrach Polskich nie przecięty żadnym szlakiem ma raptem, dramatycznie mało, bo tylko 6km2. Reszta jest opleciona pajęczyną szlaków, lepkich od hałasujących ludzi(tych co umieją się zachować jest znikomy procent i przeważnie spotyka się ich jesienią, gdy Tatry kuszą ciszą i spokojem). Dzika zwierzyna nie ma szans na swobodne przemieszczanie się po swoich utartych ścieżkach. Człowiek zdominował Tatry, poprzecinał drogami, trasy migracyjne dla zwierząt wędrujących z (i w stronę) Podtatrza. Tatry są jak wyspa (nie udało mi się ominąć morskiego wątku;)  za które, myślące osoby są odpowiedzialne.

Zdaję sobie sprawę, że jest mnóstwo wspaniałych osób, znawców Tatr, przyrodników i historyków, którzy znakomicie znają dzieje Tatr i umieją o tym wspaniale opowiadać (a pewnie niejeden z nich, posiada nawet większą wiedzę, niż przewodnik tatrzański). Jednak to przewodnicy tatrzańscy, po ciężkim kursie, niczym po 2 letnich studiach licencjackich (płacąc parę ładnych tysięcy w tym okresie za cały kurs),podchodzą do państwowego egzaminu, który uprawnia ich do prowadzenia ludzi w Tatry. To także w trakcie kursu, oprócz wiedzy na temat historii,topografii  czy geologii, adepci uczą się jeszcze ważniejszej rzeczy- metodyki prowadzenia grupy, uczą się jak postępować z ludźmi, wędrując przez Tatry. Wg. mnie przewodnik zobowiązany jest do wpojenia swoim klientom, podstawowych zasad panujących w górach, uczulić ich na kwestię ochrony przyrody tatrzańskiej i przede wszystkim bezpiecznie przeprowadzić tych ludzi przez góry. Ale jest coś jeszcze- tak ja to czuję.Otóż Tatry są trochę jak inkubator- dzięki nim- żyjemy- ja na pewno. To właśnie tym tlenem, czystym powietrzem, nie tylko fizycznym ale przede wszystkim mentalnym, duchowym i artystycznym- wdychanym przy każdym spojrzeniu na upłazy i perci- mogę funkcjonować w tym świecie. Brzmi to nieco absurdalnie ale dokładnie tak jest. W Tatrach jest ukryta wolność i jakaś prawda o tym życiu, o człowieku. Tym chce się podzielić z kimkolwiek idę w góry- czy prywatnie czy zawodowo. To choćby do takich ideałów nawiązywał Mieczysław Karłowicz- orędując tzw. taternictwu estetycznemu, stojącemu w opozycji do dynamicznie rozwijającego się taternictwa sportowego.  Z tamtych czasów pochodzi powiedzenie: „W Tatry wchodź tylko z czystym sumieniem, jakbyś wchodził do świątyni”.

Howgh. Nie mam zamiaru tutaj uprawiać jakiejś wiwisekcji, tym bardziej, że pewnie znajdę się znowu stada krytykantów, więc na tym skończę własne dywagacje na temat. Schodzę na ziemię.Gdy prowadzę grupę (może ktoś tak to nazwać- mam poczucie misji ;), mam nadzieję, że tych malców czy młodzież, uwrażliwię na wiele spraw, że będę umieli szanować te góry, że ci turyści wchodzący w Tatry, staną się odrobinę bardziej wartościowymi ludźmi. Przewodnik ma tylko pomóc wydobyć to „głębsze, lepsze ja” swojemu podopiecznemu.

Marzy mi się świat pełen dobra i sprawiedliwości, lecz świat zmierza równią pochyłą do zagłady. Może kiedyś ta ziemia, znów zostanie skuta lodowcem i sama „wyrówna rachunki” z „homo sapiens”?Póki co, podoba mi się zdanie „myśl globalnie, działaj lokalnie”. Idąc w góry,po pierwsze idę tam z przyjemnością , po drugie nie idę z nikim na siłę, ludzie chcą ze mną iść (proszę nie doszukiwać się jakiejś żenującej kryptoreklamy),nie narzucam swoich usług. Poza tym, w końcu każdy w Polsce może przystąpić do kursu przewodnickiego, nikt nie ma na to „patentu”. Jeszcze jedno- bynajmniej ja nie czuję, że przewodnicy tatrzańscy tworzą bandę kolesi, jak ktoś wyjątkowo bez kultury, nazwał ich.

Reasumując tą dyskusję, podoba mi się pomysł np. że skoro Dyrektor TPN, odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo osób wchodzących  w Tatry, to może będzie współfinansował wycieczki grupowe? Choć należy pamiętać, że 15% dochodów z biletów do TPN, jest przekazywane na dofinansowanie działalności TOPR, oraz, że szlaki tatrzańskie są także reperowane z pieniędzy TPN. Nie bronię Dyrektora TPN (nawet mam wrażenie, że wiele argumentów poruszonych w I części tego wpisu,powinno być skierowanych do Dyrektora TPN a nie do mnie). Także i mi, nie podoba się to, że na tzw. „bramkach” na granicy TPN, nie ma restrykcyjnego prowadzenia monitoringu osób wchodzących w Tatry, czy właśnie sprawdzania grup na okoliczność przewodnika, itd.

Jestem od wielu lat świadkiem jak grupy- właśnie bez przewodnika, kłusują po Tatrach ;), śmiecąc, hałasując i pędząc przez góry i doliny jak przysłowiowe „stado baranów”. Celem jest zjedzenie hamburgera i wypicie coca coli w schronisku, postrzelanie „diabełkami”na trasie, a opiekunkom najczęściej zależy na świętym spokoju, wypiciu kawy w schronisku i zapaleniu papieroska i ogólnie zrelaksowaniu się po trudach pracy w szkole. I to też zrozumiałe. Idąc w góry nieraz słyszę „świst bata”pedagogicznego i okrzyki, „szybciej”, „równaj” „do szeregu”- zupełnie jakby jakieś stado cierpiętników szło przez góry lub innych niewolników budujących piramidy, których pilnują strażnicy, zafiksowani na wypełnienie tylko programu wycieczki. Niestety nasuwa mi się także refleksja, że śmiesznie niskie płace nauczycieli, powodują, że są oni przemęczeni, nie mają odpowiedniej motywacji do pracy, lecz odbębniają to co muszą, biorąc dodatkowe lekcje, korepetycje czy wręcz pracując ekstra (są oczywiście wyjątki- gdzie ten opiekun jest prawdziwie zaangażowany w to co robi -to prawda). Jak taki nauczyciel czy opiekun, będący w kieracie maszyny pod nazwą- szkolnictwo- ma być pełen humoru i zaszczepiać w młodych ludziach pasję do Tatr? Do tego, często przecież, ci nauczyciele w ogóle nie byli w Tatrach (bo z pensji szkolnej nie stać ich na opłacenie prywatnie wyjazdu do Zakopanego) a jeśli byli, to w dzieciństwie i nic nie pamiętają.Dlatego to kolejny dowód na zasadność potrzeby skorzystania z usług przewodnickich.Przewodnika- osoby pracującej w górach, najczęściej mieszkającej pod górami, znającej te góry, znającej ich realia, zagrożenia, itd. Być może nie jest trafiony zwrot PRZYMUSU wchodzenia z przewodnikiem- bo zazwyczaj buntujemy się jak nas do czegoś zmuszają- ale posiadanie przewodnika, będę obstawał przy swoim (nawet gdybym nie był tym przewodnikiem), jest potrzebne i wskazane. Myślę także, że ta zawrotna kwota 350 czy 400 zł od grupy, przy ogólnych kosztach wielu tysięcy za wyjazd do Zakopanego- to naprawdę kropla w morzu ;). Ot choćby, jeśli grupa ma 50 osób, to wychodzi po niecałe 10 zł od osoby. To tak patrząc na to z matematycznego punktu widzenia. Czy to aż tak wiele? Tyle w tym temacie.Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu wspaniałych wypraw.

(Jakub Brzosko)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (49)

RugalaRugala

0 0

Historia zawrócenia księdza z grupą ze szlaku może być nawet autentyczna, ale gdyby zagłębić się w konkretne szczegóły, to z pewnością by okazało się, że nie wszystko odpowiada przesłaniu, jakie przyświeca autorowi wpisu na blogu. Wygląda mi to na psychomanipulację polegającą na podaniu tylko części faktów oraz upiększaniu odegranej własnej roli w tamtym wydarzeniu wraz z wywyższaniem swojej osoby tak aby wprowadzić w błąd czytających ów tekst i wywołać u nich zamierzone wrażenie.

21:33, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

a co z tą Goryczką?

21:50, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Jestem od wielu lat świadkiem jakgrupy- właśnie bez przewodnika, kłusują po Tatrach ;), śmiecąc, hałasując ipędząc przez góry i doliny jak przysłowiowe „stado baranów”. Celem jestzjedzenie hamburgera i wypicie coca coli w schronisku, postrzelanie „diabełkami”na trasie,"

Podobnie zachowują się i w mieście. Wynika z tego, że i tutaj też powinni mieć przewodnika? Tak, tak, wiem, miasto to nie Park Narodowy.
No ale zarówno Park, jak i miasto mają służby porządkowe, powołane w wiadomym celu. Skoro te parkowe potrafią egzekwować "wymóg przewodnicki", zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie potrafią egzekwować pozostałych punktów regulaminu TPN!!! Ponadto w sposób, jaki Pan opisuje, zachowuje się również ci "niezrzeszeni". Czyli, że od jutra dla nich też dyr. Skawiński opracuje nowy regulamin, ku uciesze Pana, i Pańskich kolegów po fachu?.

21:52, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Dlatego to kolejny dowód na zasadność potrzeby skorzystania z usług przewodnickich.Przewodnika- osoby pracującej w górach, najczęściej mieszkającej pod górami, znającejte góry, znającej ich realia, zagrożenia, itd. Być może nie jest trafiony zwrotPRZYMUSU wchodzenia z przewodnikiem- bo zazwyczaj buntujemy się jak nas doczegoś zmuszają- ale posiadanie przewodnika, będę obstawał przy swoim (nawetgdybym nie był tym przewodnikiem), jest potrzebne i wskazane. "

No właśnie, niech to będzie na zasadzie DOBROWOLNOŚCI!!!!!!!
Wszak zwiedzając Zakopane już nie muszą mieć przewodnika, a przecież tylu ciekawych rzeczy mogliby się dowiedzieć o tym mieście :-)

22:09, 23.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

zofiaazofiaa

0 0

Nigdy nie polemizuj na blogu z komentarzami, to jest internet, tutaj nie ma zasad :-)

07:03, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

tutaj jest wolnosc , bez konwenansów :P

08:08, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Gwoli ścisłości, to liczne komentarze na temat tego wpisu są również poza blogiem. Ludzie zauważają, że tekst jest pełen patosu i mani wyższości autora nad innymi. On - wielki i wspaniały przewodnik tatrzański z licencją TPN - supermen do którego dolina wyciąga swe ramiona i ksiądz - obrzydliwy grzesznik, który odważył się wejść z grupą młodych parafian do doliny bez takiego supermena, ukamienowany słowami autora i skazany na banicję, opuszczający dolinę z nosem spuszczonym na kwintę. Reszta tekstu jest obudowana głęboką pogardą wobec ludzi pragnących cieszyć się wolnością wyboru i pełna pochwał wobec własnej profesji i "strażników" owej profesji. Po prostu ręce opadają, jak się to czyta.

08:23, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jarząbekjarząbek

0 0

Wczoraj byłem w Kościeliskiej. Jakaś grupka dzieci buszowała po lesie z patykami. Oczywiście bez przewodnika, a nawet księdza.

09:20, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KryzysKryzys

0 0

W dopisanym suplemencie mamy kolejny przykład wyolbrzymiania i zaklinania przez Jakuba Brzosko rzeczywistości. Tymczasem "kryzys pokonuje nawet górali. Mniejszy ruch turystyczny powoduje, że coraz więcej Podhalan ma kłopoty z regulowaniem swoich zobowiązań. Uciekając przed widmem bankructwa, coraz więcej górali sprzedaje swoje domy, pensjonaty i często niedokończone hotele" - czytamy w "Rzeczpospolitej". "Jedynym ratunkiem przed bankructwem dla Podhala jest zwiększenie liczby turystów wypoczywających pod Tatrami." - stwierdza Rzeczpospolita". Przymus wynajmowania przewodnika, wprowadzony przez dyrektora TPN w interesie wąskiej grupy przewodników, może tylko powiększyć zjawisko kryzysu.

09:42, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZbychuZbychu

0 0

Cyt. "Ot choćby, jeśli grupa ma 50 osób, to wychodzi po niecałe 10 zł od osoby."

Ot choćby, która klasa w szkole ma 50 osób? Przy klasie 15 osobowej wychodzi 33,- zł - wycieczka do Kościeliskiej, Morskiego, na Sarnią Skałe i 100,- nie ma w kieszeni ;)

10:56, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jaa...Jaa...

0 0

Jeszcze większy bełkot niż w pierwszej części ! Żałosne.

12:18, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

Panie Brzosko, proszę o wskazanie konkretnego artykułu kodeksu wykroczeń penalizującego poruszanie się po jakimkolwiek parku bez przewodnika - tylko bez ściemy - bardzo konkretnie. Takie bajki pełne patosu to może pan dzieciom na dobranoc opowiadać. Zapewne Pan doskonale wie, że obecność przewodnika nie zwalnia opiekunów wycieczki szkolnej od odpowiedzialności za dzieci. Można by ewentualnie pomyśleć o wynajmowaniu przewodnika gdyby to on ponosił odpowiedzialność za dzieci. Ale po pierwsze - nie pod przymusem, po drugie - za negocjowana z przewodnikiem cenę. W chwili obecnej przewodnicy maja zmowę cenową, a jak "pracują" niektórzy z was na szlakach do MOKA i w dolinkach z grupa 50-cio osobową niejednokrotnie widziałem - na czele grupy jakiś dziadek z blachą, a za nim porozrywana na niemal 200 metrach kolonia. Chodzę po tatrach od 35 lat, jestem w nich kilka razy do roku ( w rożnych porach roku) i niech Pan ludziom kitu nie wciska.

12:23, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

iwirigassiiwirigassi

0 0

Ale prawda jest taka - przewodnik dotyczy tylko grup szkolnych, zorganizowanych. Sęk w tym, że znakomita większość opiekunów nie m pojęcia o realiach wyjść górskich i rzuca pomysłami typu: "mam grupę dziewięciolatków, dwudziestu, czy możemy się umówić na Czerwone Wierchy?" - Każdy, kto zna model wysiłkowy dzieciaczka w takim wieku, dodając do tego brak jakiejkolwiek kondycji większości młodzieży miejskiej wie, że "nie!".
Pamiętajcie, że ludzie oddają w cudze ręce bezpieczeństwo swoich dzieci i myślę, że dobrze byłoby, żeby były to ręce kompetentne. Nie wspominając, o tym, że wiedza na temat Tatr pani polonistki/matematyczki nie jest zazwyczaj zbyt obszerna, a wycieczka ma w programie realizacji za zadanie edukować. Każda.

12:32, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KryzysKryzys

0 0

jarząbek napisał: "Wczoraj byłem w Kościeliskiej. Jakaś grupka dzieci buszowała po lesie z patykami. Oczywiście bez przewodnika, a nawet księdza."

A to coś dziwnego? Przecież dla przewodnicko- parkowej hucpy nie są problemem wypady w góry gromad zupełnie niedoświadczonych i pozbawionych opieki (a często podpitych małolatów) - jak narozrabiają albo się im coś stanie, to przecież dla nich żadne zmartwienie. Dla tegoż lobby podstawowym problemem jest kasa i stąd ta napastliwość wobec wycieczek pod opieką doświadczonych i zapalonych turystów, jacy się jeszcze uchowali bez uiszczenia haraczu na rzecz tych panów. Stąd też ten kuriozalny zakaz chodzenia nawet latem (!!!) grup młodzieży bez przewodnika po takich miejscach jak Dolina Kościeliska czy wyasfaltowana droga do Morskiego Oka.

13:20, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

A Pan przewodnik chętnie kosi kasę za brak odpowiedzialności za cokolwiek. Kapitalna sprawa - kasa za nic i to wcale nie mała, powiem tylko tyle poza Zakopanem i okolicami też są przewodnicy tatrzańscy i to dużo tańsi niż ci miejscowi z Podhala, warto sprawdzić. Ale oni nie chodzą do MOKA, bo uważają, że to nie etyczne. Nie będę podawał nazwisk, by im nie szkodzić i na dodatek są tańsi - maja w d....e cenniki zakopiańskie.

13:29, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

iwirigassi@ bardzo proszę podaj mi w jakich przepisach zdefiniowana jest "grupa zorganizowana" - bo jakoś nie wiem co to oznacza, po drugie - wytłumacz mi dlaczego, gdy sam wchodzę do TPN wystarczy bilet , a jak w grupie muszę mieć jakiegoś przygłupiego gościa ze sobą i to za pieniądze???? To jest bez sensu!!!! Napisz w jakich jeszcze górach w Europie obowiązuje tzw.przymus przewodnicki (nielegalny także i u nas) i czemu ma on służyć, skoro przewodnik i tak za nic i za nikogo nie odpowiada?

14:21, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

majakamimajakami

0 0

Ech...a prosiłam..

16:07, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

tosiek ptosiek p

0 0

Najlepsze są te zdjęcia na które nie prowadzi żaden szlak a które maja być przestrogą dla normalnego turysty że tak jest skrajnie trudno w Tatrach wszędzie.Zwłaszcza w dolinkach.
Jak autorze będziesz pisał artykuł o nauce jazdy na nartach to proponuję żebyś zamieścił zdjęcia przynajmniej że zjazdu z "Grońskiego"
Trzeba było napisać artykuł który ma zachęcić do zatrudnienia przewodnika.Tatry nie są waszą własnością a Wy tak się zachowujecie.Taki artykuł ratownikowi TOPR nie przystoi

16:57, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

aaaa

0 0

w pierwszym artykule było napisane, że grupa została zawrócona przez Straż Parku a ksiądz otrzymał mandat w wysokości 500 zł za brak przewodnika. Na jakiej podstawie został wystawiony mandat?? Ustawa o Ochronie Przyrody nic o czymś takim nie mówi a to na jej zapisach strażnicy wystawiają mandaty....

17:10, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

redred

0 0

Brawo panie/pani Rugala.Święte słowa.

17:23, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

ok skoro nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na moje pytania to znaczy, że nie ma odpowiedzi - dziękuję bardzo nie ma tematu i nie ma płacenia za pzrygłupów:):)>)

20:03, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

Jakub Brzosko @ jest wyjątkowym głupem przewodnickim (wg mnie)... sorry,ale nic mi innego nie pozostaje do komentowania, chyba, że odpowie na postawione pytania - no ostatecznie przewodnik powinien umieć na nie odpowiedzieć.Przykro mi, ale na odpowiedź konkretną nie liczę.

20:29, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

asco: to moze wybierz sie na Gerlach bez przewodnika :)

21:16, 24.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Pseudonim: uorcyk 2013-05-24 21:16:05
asco: to moze wybierz sie na Gerlach bez przewodnika :)"

Uorcyk, nie popadaj w skrajności. Ty możesz nawet i do Kuźnic pójść z przewodnikiem za 400 zł. Masz do tego prawo.

10:29, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

tylko ze jest obowiazek posiadania przewodnika na Gerlachu wlasnie a nie w Kuznicach:)
Mnie wystarczy ze mam w domu przewodnika , po co jeszcze w Kuznicach ?
:P

13:08, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tichodroma MurariaTichodroma Muraria

0 0

Każdy kierownik jednostki organizacyjnej na swoim terenie ma prawo wydać zarzadzenia dotyczące bezpieczeństwa osób przebywajacych na jego terenie. Ma również prawo egzekwować te zarządzenia. Dla realizacji tych zadan w parku powołana jest Straż Parku. Ma ona te same prawa co Policja, Straż Miejska, Straż graniczna i działa na mocy tych samych ustaw. Mogą kontrolowac, zatrzymywać, wręczać mandaty, kierować wnioski do prokuratury czy sądu. Pogrzebcie w googlach to sobie znajdziecie przepisy, a nie drzeć sie gdzie w ustawie o ochronie przyrody sie to znajduje - to nie ustawa o ochronie przyrody reguluje kwestie organizacyjne. Nadal czekam na odpowiedź od tych osób co sie na wszystkim znają, a innych obrażają publicznie przy pomocy środków elektronicznych jakie gleby sa za Bramą Kantaka i jakie znaczniki roślinne to potwierdzają?

13:38, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

antyprzewodnikantyprzewodnik

0 0

ponieważ dyskusja przeniosła się tutaj pozwolę sobie jeszcze raz wyrazić zdanie że:
Nienawidzę iść z pałętającym się pod nogami przewodnikiem i trajkocącycm całą drogę, dopóki nie upije się w schronisku.
Wolę tatry podziwiać na własną rękę!
Ten blog to propaganda lobby przewodnickiego które jest na takim sobie poziomie.
Wiekszośc przewodników to kmioty które nic ciekawego nie mówią, bo nie mają wiedzy!

A odnośnie poprzednej I części!

Mam jeszcze tylko za pośrednictwem pana Jakuba pytanie do pana E.Wlazło: po kiego ch. są te bramki z biltami i dlaczego ksiondza przepuściła pani bileterka?
Może i od niej wyciągnąć konsekwencje?
Więc to nie tylko ksiądz naraził dzieci na zawód ale i pracownicy parku!!!!.

15:00, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Przodownik GOTPrzodownik GOT

0 0

Tichodroma Muraria napisał/a: "Każdy kierownik jednostki organizacyjnej na swoim terenie ma prawo wydać zarzązenia dotyczące bezpieczeństwa osób przebywajacych na jego terenie."

Jasne, że tworzysz tu własną "prawdę". Gdyby sobie tak dowolnie interpretować ustawę o ochronie przyrody, bo właśnie na tą ustawę powołuje się w swym zarządzeniu dyrektor Skawiński, by można tak samo nakazać wchodzić młodzieży uczącej się na teren KPN tylko w obuwiu roboczym. Tymczasem na tego rodzaju ograniczenia ta ustawa nie pozwala. W ustawie jest wyraźnie określone, że Park Narodowy może wprowadzić opłaty za wstęp za biletami, ale nie ma mowy o obowiązku wynajmowania prywatnego podmiotu świadczącego usługi przewodnickie, a tym bardziej o możliwości wprowadzenia jakiegoś wybiórczego obowiązku wynajmowania przewodnika przez jakiś niejasno sprecyzowany rodzaj zwiedzających. Krótko mówiąc mamy tu do czynienia z poważnym przekroczeniem przez dyrektora TPN swoich uprawnień.

15:49, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mciej ZimowskiMciej Zimowski

0 0

Trichodroma Muraria: Mylisz się. Dyrektor nawet gdyby był właścicielem terenu parku (a jest tylko wynajętym zarządcą) udostępniając go publicznie musi się stosować do licznych przepisów prawa konsumenckiego. I tak jak np. właścicielowi prywatnej restauracji nie wolno ustalić wyższych cen posiłków dla grup szkolnych (bo więcej brudzą i hałasują) - grożą za to wysokie kary, tyk Dyrektorowi TPN nie wolno było wydać takiego zarządzenia. Zrobił to, na zasadzie "i tak nikt się nie doczepi". Tak że drodzy Państwo, dopóki będziecie tylko narzekać przepis sobie będzie. Natomiast wystarczyłaby np. intensywna akcja pisania protestów do Ministerstwa czy UOKiK żeby ten (tak czy owak nieważny z gruntu prawa przepis) został odwołany.

Straż Parku ma ścisłe procedury - może interweniować tylko w przypadkach uzasadnionego podejrzenia o popełnienie wykroczenia, skatalogowanego w ustawach. Nie ma takiego wykroczenia jak chodzenie bez przewodnika po publicznie udostępnionym szlaku. Delikwent zapytany czy grupa jest szkolna, czy "zorganizowana" powinien odmówić odpowiedzi - to jego prywatna sprawa i tyle.

15:50, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Jesli TM chce sie dowiedzieć czegos na temat gleb i roslinnosci, to chyba powinien wynajac przewodnika albo sie dokształcić we własnym zakresie.

17:05, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"Pseudonim: uorcyk 2013-05-25 13:08:00
tylko ze jest obowiazek posiadania przewodnika na Gerlachu wlasnie a nie w Kuznicach:)'

Z tego co wiem, to w ogólnie w TPN, a nie tylko w Tanapie, a Kuźnice leżą na terenie TPN!!!! Więc od Murowanicy powinnaś iść w towarzystwie wzajemnej adoracji :-)

Tichodroma Muraria, ty nam tutaj nie pieprz o glebach za Bramą Kantaka, tylko opowiedz zacofanym, gdzie była straż parku i w ogóle TPN, jak wysadzano dla potrzeb filmu szałas na Hali Pisanej!

17:51, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

aaaa

0 0

Trichodorma muraria - Ty nie masz pojęcia o Straży Parku a zabierasz głos. Wstydź sie. Straż Parku nigdy nie miała i nie ma takich uprawnień jak policja czy straż miejska. Może wystawiać mandaty tylko w zakresie Ustawy o Ochronie Przyrody. Coś słabo z Twoim poziomem wiedzy i inteligencji chyba też.

18:05, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

józek z zokopanegojózek z zokopanego

0 0

Panie Jakubie
polecał bym nie wysilać się zbytnio durnymi komentarzami wszelakich znafcóf piszących elaboraty. Tym bardziej, że żaden znafca nie potrafi przytoczyć ani ćwierci przepisu regulującego sprawę obowiązku wynajęcia przewodnika. Dla wszystkich ułomków z borówczaną, anty..... i resztą na czele, temat przewodnictwa jest najzwyklej tematem zastępczym, bo w danym momencie nie mają weny na plucie na burmistrza Majchra, premiera, czy źle zbudowane schody, natomiast widzą w Panu łatwy cel do opluwania i anonimowych wypocin w których jak w lustrze odbijają się ich kompleksy. To typy ludzi, którzy wytkną Panu przysłowiowy, źle związany krawat, przy czym nie widzą swoich dziurawych skarpet, obgryzionych brudnych paznokci i wystającej słomy z butów.....Dla takich, jak to pisał Witkacy indywiduów, nie warto pisać o zasadności pracy przewodnickiej i jej sensie. Nie przemówią do nich przykłady tragedii na Rysach, argumenty o edukacyjnej roli przewodnika, bezpieczeństwu.Któryś z chamów pisze o 600 darmozjadach - hahaha trzeba być strasznym burakiem!!! Znam większą grupę darmozjadów- może ten cham odpowie ilu jest księży ..?!!! Ale to zupełnie inny temat!!!
W Pana wpisie jest kilka może niezbyt dobrych przykładów, ale widać w nim przede wszystkim pasję i to, że nie dla "frycowego" uprawia ten zawód!!! Dla mnie Pana wpis jest prawdziwy i pozbawiony fałszu w przeciwieństwie do większości komentarzy, które dla obserwatora z zewnątrz znów potwierdzają pogląd, że górale typu łor, borówa czy pichotronchia... a za takich uważani są piszący na forum tp są burakami i przedstawicielstwem typowo polskiej słomy z butów i ciemnogrodu...!!!!!

19:05, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

@józek z zokopanego - kłamliwie twierdzisz, że "żaden znafca nie potrafi przytoczyć ani ćwierci przepisu regulującego sprawę obowiązku wynajęcia przewodnika". Zwyczajnie odwracasz kota ogonem, bo to autor bloga Jakub Brzosko nie potrafi przytoczyć przepisu, który by pozwalał na wprowadzenie takiego obowiązku, w dodatku wybiórczo dla bliżej nie sprecyzowanego typu wycieczek. Nie potrafi wskazać też przepisu, który by zawierał definicję prawną określającą, co to jest "zorganizowana wycieczka piesza". Dla jasności przytoczę tekst zarządzenia dyrektora TPN:

"Na podstawie art. 8e ust. 1 Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U 2009 r. nr 151 poz. 1220 - tekst jednolity) zarządza się co następuje:

Wprowadza się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązek zapewnienia opieki przewodnika górskiego tatrzańskiego podczas wszystkich zorganizowanych wycieczek pieszych, w których uczestniczy młodzież ucząca się w szkołach podstawowych, gimnazjach oraz ponadgimnazjalnych (szkoły zawodowe, licea i technika)".

Skoro na postawie art. 8e ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, to każdy może łatwo sprawdzić, że ten artykuł w żadnym razie nie daje dyrektorowi TPN delegacji ustawowej na tego rodzaju ograniczenie. Ba, właśnie ustawowo, w trakcie ostatniej nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie w górach, całkowicie zniesiono zapis o "przymusie" wynajmowania przewodnika. Ustawodawca słusznie wziął pod uwagę powszechną krytykę owego zapisu i nie uwzględnił wniosku lobby przewodnickiego o przywrócenie takich zapisów w jakimś ministerialnym zarządzeniu. Tymczasem dyrektor TPN w swych wypowiedziach usiłuje uzasadnić swoją decyzję właśnie bezpieczeństwem. Każdy spostrzegawczy obserwator całej tej sytuacji zauważy, że kroi się tu afera związana z nadużyciem przez dyrektora TPN swoich uprawnień, że środowisko przewodników tatrzańskich usiłuje się ten fakt zatuszować za pomocą steku bzdur, kłamstw i manipulacji.

Lech Rugała z Oddziału Poznańskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

22:26, 25.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tichodroma MurariaTichodroma Muraria

0 0

Skwitujję pismactwo prostym : hahaha.

00:17, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

józuś nie doczytał, że łor jest ZA? odezwał sie kolejny lew salonowy

01:46, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Ma pani racje Józuś nie doczytał, a wiadomo, że jest pani całym sercem ZA usługami przewodnickimi, bo gdyby nie one to z czego latem pani by się utrzymała?
Zdaje mi się, że ma pani bliską osobę pracującą w tym fachu.
I sprawdza się, że punkt WIDZENIA zależy od punktu SIEDZENIA!

Jestem przekonana, że gdyby tylko ktoś z pai rodziny pracował jako fiakier w Morskim Oku, to murem stanęłaby pani, jak to teraz robi za fasiągami.
Mało tego, jeszcze by pani obliczała i udawadniała, że 15 osób to za mało bo koń może uciągnąć więcej. Nie mówiąc już o rzucaniu kamieniami do reporterów telewizyjnych, którym obecnie tak ochoczo udziela pani wywiadów.

Smutne to, że prywatny interes przez panią przemawia a nie meritum.

07:19, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

@józek z zokopanego - Zwyczajnie odwracasz kota ogonem, bo to autor bloga Jakub Brzosko nie potrafi przytoczyć przepisu, który by pozwalał na wprowadzenie "obowiązku przewodnickiego", w dodatku wybiórczo dla bliżej nie sprecyzowanego typu wycieczek. Nie potrafi wskazać też przepisu, który by zawierał definicje prawne określające użyte w zarządzeniu dyrektora TPN sformułowania, np. co to jest "zorganizowana wycieczka piesza". Dlaczego jest tam mowa tylko o młodzieży uczącej się, a nie wymieniono dzieci i młodzieży akademickiej? Kto i na jakiej to prawnej podstawie dał strażnikom parkowym prawo do selekcjonowania grup zwiedzających Park niczym na rampie obozu koncentracyjnego w Auschwitz? Dla jasności przytoczę tekst zarządzenia dyrektora TPN:

"Na podstawie art. 8e ust. 1 Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U 2009 r. nr 151 poz. 1220 - tekst jednolity) zarządza się co następuje:

Wprowadza się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązek zapewnienia opieki przewodnika górskiego tatrzańskiego podczas wszystkich zorganizowanych wycieczek pieszych, w których uczestniczy młodzież ucząca się w szkołach podstawowych, gimnazjach oraz ponadgimnazjalnych (szkoły zawodowe, licea i technika)".

Skoro na postawie art. 8e ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, to każdy może łatwo sprawdzić, że ten artykuł w żadnym razie nie daje dyrektorowi TPN delegacji ustawowej na tego rodzaju restrykcje, jakie opisał na swoim blogu Jakub Bosko. Wprost przeciwnie - właśnie ustawowo, w trakcie ostatniej nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie w górach, całkowicie zniesiono zapis o "przymusie" wynajmowania przewodnika górskiego. Ustawodawca słusznie wziął pod uwagę powszechną krytykę owego zapisu i nie uwzględnił wniosku lobby przewodnickiego o przywrócenie takich zapisów w jakimś ministerialnym zarządzeniu. Tymczasem dyrektor TPN w swych wypowiedziach usiłuje uzasadnia swoją decyzję właśnie bezpieczeństwem. Każdy spostrzegawczy obserwator całej tej sytuacji zauważy, że kroi się tu afera związana z nadużyciem przez dyrektora TPN swoich uprawnień, że środowisko przewodników tatrzańskich usiłuje ten fakt zatuszować za pomocą steku bzdur, kłamstw i manipulacji.

Lech Rugała z Oddziału Poznańskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego

08:21, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej ZimowskiMaciej Zimowski

0 0

Panie Józek,
Pasję to mają w tym kraju tysiące - artystów, rzemieślników, przedsiębiorców itp, którzy potrafią sprzedawać swoje usługi czy produktu na rynku, bez przymusu. Przewodnicy tatrzańscy jak widzimy należą do grupy upośledzonej, który musi pomagać Edek w mundurze, ganiający dzieci po dolince. Pełne moje współczucie. Autor wpisów ma za to bezgraniczną pasję do robienia z siebie i całego środowiska idiotów, za co mu serdecznie dziękujemy, zwłaszcza że robi to za darmo. Gorąco proszę o kontynuację serialu czyli "Z przewodnikiem w Tatry cz III, IV, XXX itd.

PS. A propos darmozjadów księży - nikt nie zmusza do korzystania z ich usług, przynajmniej formalnie.

08:22, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

@FCB wynajmnowanie przewodnika odbywa sie na zasadzie wolnego rynku a nie przymusu. Wystarczy ze sie grupa podzieli na mniejsze i nie musi z uslug przewodnika korzystać. Znam blaski i cienie tegoz ale nie jest prawda ze mąż musi mnie utrzymywać :)
Co do wozakow, to jeszcze chwilunia, a sie okaze co nieco ...

11:50, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ascoasco

0 0

Niniejszym przepraszam Pana Jakuba Brzosko za określenia pod jego adresem użyte przeze mnie we wcześniejszych wpisach. Przepraszam, ale się zdecydowanie zapędziłem. Jest mi przykro z tego powodu.

18:49, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

eee, tutaj sami twardziele to i dadza rade takim emocjom :)

19:38, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

józek z zokopanego, tym razem nie zrobiłeś z siebie idioty. Ty prostaku udowodniłeś, że cały czas nim jesteś!!!!! Udowodnić ci to?????

19:45, 26.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Sytuacja dyskryminowania grup z młodzieżą wchodzących na teren TPN przez zarządzającego tym terenem dyrektora czyli odmiennego traktowania młodzieży - z powodu przynależności do grupy uczących się - jest klasycznym przykładem dyskryminacji (wykluczenia społecznego).

"Dyskryminacja (łac. discriminatio - 'rozróżnianie'; czyt.: diskriminacjo) – często występująca forma wykluczenia społecznego, objawiająca się poprzez traktowanie danej osoby mniej przychylnie, niż innej w porównywalnej sytuacji ze względu na jakąś cechę (np. płeć, tożsamość seksualna, wiek, niepełnosprawność, religia lub przekonania czy pochodzenie etniczne lub rasowe)."

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483):
Art. 32.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Tak więc zarządzenie dyrektora TPN jest klasycznym przykładem dyskryminacji pewnych grup zwiedzających Park ze względu na ich przynależność do grupy wiekowej młodzieży uczącej się. Zarządzenie to traktuje też "wszystkie zorganizowane wycieczki piesze", w których uczestniczą przedstawiciele tej grupy, w sposób szczególnie arogancki - jak półinteligentów nie potrafiących spacerować nawet po łatwych znakowanych szlakach spacerowych bez przewodnika, kiedy jednocześnie wszyscy inni tego przewodnika wg tego dyskryminującego zarządzenia mieć nie muszą. Jest to zarządzenie sprzeczne z Konstytucją RP.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483):
Art. 32.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

09:22, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jaja

0 0

Czyli ograniczenie sprzedaży alkoholu i tytoniu dla niepełnoletnich jest łamaniem konstytucji, pewnie również ograniczenie prowadzenia pojazdów łamie ustawę zasadniczą. Gratuluje niektórym „obrońcom uciśnionych” poziomu demagogii i obłudy.

10:58, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Maciej ZimowskiMaciej Zimowski

0 0

Do "ja":
Zakaz sprzedaży alkoholu, prowadzenia pojazdów przez młodocianym itp. jest regulowany ustawą = prawem państwowym. Jest to ograniczenie wolności uzasadnione ważnym interesem społecznym itp.
Natomiast nie ma żadnego prawa państwowego zabraniającego młodzieży wędrówki po górach, po publicznie udostępnionych szlakach bez przewodnika. Było takie rozporządzenie ale wygasło jesienią zeszłego roku. Dlatego w tym przypadku dyrektor przekroczył swoje uprawnienia i jego zarządzenie jest nieważne.

12:17, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

Do "ja" - Należy zauważyć, że zarządzenie dyrektora TPN dotyczy wszystkich wycieczek pieszych, w których uczestniczy młodzież ucząca się (a więc również pełnoletniej młodzieży), a nie dotyczy już dzieci choć ich powinno wymieniać na pierwszym miejscu. Poza tym dyskryminuje kadrę nauczycielską, których wszystkich traktuje jak półinteligentów nie potrafiących poprowadzić spaceru ze swymi uczniami na łatwym znakowanym szlaku turystycznym, gdy jednocześnie pozostali zwiedzający nie są zmuszani do obsługi przewodnickiej nawet na najtrudniejszych szlakach i m.in. związanych z tym dodatkowych problemów organizacyjnych i sporych kosztów.

Warto też zwrócić uwagę, ze dyrektor TPN uzasadnia zarządzenie już na samym wstępie ustawą o ochronie przyrody, a nie bezpieczeństwem, choć zwiedzanie w grupie mniej zagraża przyrodzie niż w przypadku turystów indywidualnych. W grupie bowiem pod kierownictwem np. nauczyciela nikt nie jest anonimowy, a w przypadku turystów wędrujących indywidualnie częste są przypadki zejścia na własną rękę za szlaku, niszczenia przyrody a także zabłądzenia i wzywania na pomoc TOPR-owców, którzy prowadzą kosztowne akcje poszukiwawczo - ratunkowe itp.

13:28, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RugalaRugala

0 0

A oto wypowiedzi z forum 321gory.pl ukazujące, komu i o co tu tak naprawdę chodzi...

"jest wiele miejsc i szlaków tatrzańskich, gdzie taki strażnik mógłby zrobić dużo dobrej roboty, ale stawanie sobie autem w Kościeliskiej i "kasowanie" to można porównać do foto radarów ustawianych nagminnie w miejscach wcale nie najniebezpieczniejszych, ale takich które gwarantują dochód."

"A na bramce nikt słowa nie pisnął widzę, nie ich broszka, a i ksiądz pewnikiem wyglądał na licencjonowanego. Gdyby tak kupili dwa bilety za mało byłby siwy dym i nagły atak spostrzegawczości"

"Masz rację.

Swoją drogą miałam w Kościeliskiej taką trochę zabawną przygodę.
Mam wszelkie potrzebne uprawnienia licencje, jeżdżę na szkolenia, jestem nawet na liście przewodników rekomendowanych przez TPN, ale środowisko "Zakopiańczyków" mnie nie zna, bo się w Zakopanem nie udzielam.

Poza tym wycieczki prowadzę tylko wtedy kiedy mam czas i nie tylko po Tatrach, ale łącznie z pilotażem od domu do domu, nie mam więc tych wycieczek tak bez przerwy a tylko kilka w roku.
Chętnie biorę też coś całkiem innego poza Tatrami - dla odmiany.

Jakiś tydzień temu idę sobie sobie z młodzieżą (tym razem dość mała grupa) do Doliny Kościeliskiej a tam na ławeczce przed "Harnasiem" siedzi sobie grupa ze 4 przewodników i jeden z nich zaczepia mnie:

- proszę pani tutaj jest konieczny przewodnik tatrzański

- tak wiem - ja jestem przewodnikiem

- ale czy ma pani uprawnienia ?

- tak mam wszystkie potrzebne uprawnienia i licencję

- ale tu jest potrzebny przewodnik tatrzański

- tak, wiem ja jestem przewodnikiem tatrzańskim

- ale proszę pani, ja nie żartuję, może być kontrola

- tak wiem, ja też nie żartuję

W kasie się zapytałam, czy mam okazać licencję - ale nie była tam potrzebna.

Poza tym zupełnie nikt mnie nie zaczepiał, a wycieczka bardzo się udała,"

18:38, 28.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PieszyPieszy

0 0

"Jestem od wielu lat świadkiem jak grupy- właśnie bez przewodnika, kłusują po Tatrach ;), śmiecąc, hałasując i pędząc przez góry i doliny jak przysłowiowe „stado baranów”." - widziałem dokładnie taka sama grupę jak opisujesz pod opieka przewodnika tatrzańskiego , na uwagę "że może by tak ciszej" Pan Przewodnik odpowiedział , że to kontrolowane rozładowanie stresu. Dziękuję, dla mnie wyjątek psuje świętość a nie potwierdza regułę.

00:57, 30.05.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%