A więc stało się. Jak przed ponad pól wiekiem śpiewał Mieczysław Fogg: „co nam zostało z tych lat?”. I nie byłoby w tym pytaniu nic złego w kontekście zaistniałej sytuacji, o której za chwilę, gdyby nie to jedno krótkie słowo „zostało”. Ale nie o owym zacnym polskim pieśniarzu dziś będzie, choć zawsze miło wracać do jego pięknych melodii i mądrych tekstów. Dobrze się stało, że niedawno Polskie Radio wydało po remasteringu cykl jego coraz bardziej już niestety zapomnianych piosenek. Będzie oczywiście dzisiaj o Krościenku, a dokładnie – o czymże mogło być – znów o Gminnym Centrum Kultury, które po raz kolejny dostarcza nam nie byle wrażeń. I naprawdę nie czepiam się i nie szukam przysłowiowej dziury w całym, ale jak tu zachować powagę, gdy podmiot ów sam wystawia się co raz na …, no właśnie, chciało by się napisać na pośmiewisko, ale, żeby znów się ktoś nie obraził, więc napiszę delikatniej, lecz nie mniej prawdziwie: wystawia się na komentarze.
Otóż niedawno na jednym z lokalnym portali ukazało się następujące obwieszczenie: „W archiwum GCK w Krościenku nad Dunajcem znajduje się wiele skarbów. Wspólnie z dyrektorem GCK Józefem Szałwią, postanowiliśmy rozpocząć publikacje kronik domu kultury. Jesteśmy przekonani, że wydarzenia z przeszłości spotkają się z Waszym zainteresowaniem.” W tym rozwiązaniu jest metoda. Patrząc na to, jaki poziom reprezentuje i czym obecnie może pochwalić się GCK nie wątpię, iż „wydarzenia z przeszłości spotkają się z szerokim zainteresowaniem”. Działo się wówczas naprawdę dużo i znacznie lepiej niż obecnie. Jako młoda nastolatka dobrze pamiętam występy w Krościenku znaczących zespołów, nie tylko w kółko tych samych, importu wątpliwej jakości, najdalej z Nowego Targu. Wygląda na to, że dyrekcji GCK nie pozostaje już nic innego, jak tylko chwalić się przeszłością, w dodatku wykreowaną przez zupełnie kogoś innego, kogoś z pomysłami, chęcią do działania, kogoś, kto udowodnił, że jednak się da. Pomysł ten, w swojej innowacyjności rewolucyjny, można byłoby polecić wielu innym podmiotom, których teraźniejszość nie należy do najbardziej chlubnych, a jednak mimo wszystko, ku niewielkiemu pożytkowi ogółu dryfują na mętnych falach bieżących dziejów dzięki kroplówce budżetowej dotacji. Może pomysł warto rozszerzyć na całą Gminę i przywołać, a właściwie wywołać, rzec można reinkarnować, dawne dekady. Może warto pogrzebać w gminnych archiwach. Pewnie, podobnie jak w przypadku GCK okaże się, że dawniej było lepiej i warto będzie spróbować stworzyć współcześnie taką historyczną rzeczywistość, rodzaj pozornie sprzecznej, ale możliwej okazuje się do osiągnięcia historycznej teraźniejszości. Właśnie dzisiaj, a piszę ten felieton wieczorem w sobotę 25 maja, jedna z telewizyjnych stacji prezentuje świetną komedię Juliusza Machulskiego zatytułowaną „Ile waży koń trojański?”. W filmie tym chodzi mniej więcej o to, co całkiem w realu stworzyło GCK z lokalnym portalem: teleportacja ludzi w najmniej dla nich oczekiwanych momentach do minionej rzeczywistości. Zgadza się nawet w przybliżeniu czas akcji, zarówno tej obecnej, jak również retrospektywnej, zarówno w filmie jak i w GCK-owskiej rzeczywistości. Różnica, najbardziej wyrazista i niestety bolesna polega na tym, że w filmie ta przeszłość okazała się daleko bardziej gorsza i dziwaczna względem teraźniejszość. W przypadku teleportacji dokonywanej przez GCK i lokalny portal, niestety przeszłość jawi się nieporównywalnie lepsza i ciekawsza aniżeli nicość i miałkość teraźniejszości.
Stare przysłowie mówi: „Historia nauczycielką życia”. Szkoda, że w przypadku krościeńskiego GCK została już tylko historia, która obecnie niestety nikogo niczego nie uczy, nie inspiruje do twórczego działania i nie skłania do refleksji. Życia niestety nie widać i nie słychać…

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Boli utrata miejsca z którym sie czlowiek utozsamił...?
0 0
Pani Agnieszka jak zwykle pisze (kolokwialnie mówiąc) "na jedno kopyto" i - nazywając to po imieniu - czepia się. Zamiast docenić fakt, że w ogóle wspomniane archiwum jest dostępne dla wszystkich "na jednym z lokalnych portali", to oczywiście łatwiej jest krytykować, bo jak widać tylko to Pani Agnieszka potrafi. Uszczypliwych, kąśliwych, niemiłych i "czepiających się" pseudo-felietonów jest zawsze najwięcej, bo takie najłatwiej się pisze. Napisać o czymś bez jadu - to jest sztuka. Ale tego Pani Agnieszka nie potrafi.
0 0
jak zawsze na nie
0 0
Zawsze na nie i chwała! Towarzystwo wzajemnej adoracji się obraziło, czy lokalny portal? Wszystko musi być zawsze u was takie różowe? Brak problemów, sielanka i wieczne narzekania na brak turystów, imprez na poziomie, zakorkowane rondo i innyespraw. Ale powiedzieć o tym nie wolno, bo i po co? Lepiej żyć w przekonaniu, że jest pięknie. Niech zatem się pisze, że wszystko gra jak trza i jeszcze przedrukuje stare artykuły z czasów komuny. Czytalność na pewno będzie wysoka. Ale tutaj się czyta również o problemach, których ponoć nie widać. I niech tak gra.
0 0
To już "zwykli" czytelnicy nie mają prawa głosu? Jak ktoś skrytykuje Panią Agnieszkę to zaraz musi być z "towarzystwa wzajemnej adoracji" lub "lokalnego portalu"? Prawda jest taka, że Pani Agnieszka jest po prostu monotematyczna. W kółko narzeka na te same instytucje i osoby. Jak napisał Kapuściński: "jeżeli spośród wielu prawd wybierzesz tylko jedną i za tą jedną będziesz ślepo podążać, zmieni się ona w fałsz, a ty staniesz się fanatykiem". I Pani Agnieszka zamiast znaleźć sobie (chociażby dla odmiany) jakiś nowy temat, to jednak woli podążać sprawdzoną ścieżką narzekań wciąż na to samo. Nie ma to jak pójście na łatwiznę. A masa innych, ciekawszych tematów otacza nas dookoła i tylko czeka na odkrycie.
0 0
ja tez nie reprezentuje lokalnego portalu, natomiast dostrzegłam pewne "zaciecie" na GOK . A przeciez mozna pisac o tym inaczej :)
0 0
A ja tu monotematyzmu nie widzę. Każdy felieton o czymś innym, raptem w jednen dłuższy o GCK. Ktoś sobie dodaje i czyta to, co chce przeczytać. Wszystko można inaczej i to jest piękne. Ta wizja jest jaka jest i w tej inności inna. Hej!
0 0
Biorąc pod uwagę fakt, jakie felietony pisała Pani Agnieszka na poprzednim portalu oraz to, jakie osoby i instytucje tam krytykowała (co pojawia się także w jej najnowszych tekstach), to jest monotematyczna. Owszem, każdy jej "felieton" jest o czymś innym, ale i tak w każdym musi dopiec komuś z jej "czarnej listy". Smutne jest to, że ma tak ograniczony sposób patrzenia na szeroko pojętą "kulturę, edukację i obyczajowość" i (powtórzę to, co pojawiło się w mojej wcześniejszej wypowiedzi) nie chce się jej szukać nowych tematów i nowych źródeł inspiracji, tylko podąża dobrze wydeptaną przez siebie ścieżką utyskiwań zawsze na to samo. Pani Agnieszko, robi się Pani nudna.
0 0
cyt: Będzie oczywiście dzisiaj o Krościenku, a dokładnie – o czymże mogło być – znów o Gminnym Centrum Kultury, które po raz kolejny dostarcza nam nie byle wrażeń.
sama autorka pisze ze ZNÓW pisze na temat GOK
0 0
GOK! Dobre! Chyba sam nie wiesz, o czym autorka pisze i że GOKU już dawno nie ma. Za to jest kupa dziadowstwa, którą autorka widzi. Jakoś mnie to nie dziwi! Nie chcesz, nie czytaj. Problem jednak jest duży i niech go wreszcie zobaczą szerzej! Długi weekend mamy, a GOK tenże co zrobił? Dzień dziecka w niedzielę, jak już wszyscy pojadą! Żenada na każdym kroku!
0 0
Nie mam pojęcia, dlaczego mój poprzedni komentarz nie został opublikowany.
No właśnie - ZNOWU. Przy każdej publikacji autorskich "felietonów" Pani Radwan-Stefańskiej wystarczy przeczytać lead, by wiedzieć, że jak zwykle czeka nas kolejna porcja narzekań. To tylko świadczy o tym, że Pani Agnieszka ma bardzo ograniczony sposób patrzenia na kulturę Krościenka. Jest wiele interesujących tematów, o których można napisać coś nowego, świeżego. No ale... Przecież Pani Agnieszka musi narzekać, żeby nikt o niej nie zapomniał, bo taka jest prawda, że poza ciągłym najeżdżaniem na różne instytucje, to zbyt wiele dla Krościenka nie robi (Pani Agnieszko, JEDEN cyklicznie powtarzany festiwal nie świadczy o tym, jak wiele czyni Pani w celu szerzenia kultury wśród mieszkańców).
Nie wiem czy Pani Radwan-Stefańska chce uchodzić za autorytet w dziedzinie kultury bądź felietonu, ale w obydwu przypadkach jej to nie wychodzi.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz