Blogi

Zamknij

Odpowiedź

Miłosz Sowa 18:25, 25.06.2013
Treść artykułu pod wideo ↓

Miała być odpowiedź Panu podpisującemu się "brt", a jakoś tak wyszedł nowy wpis.

Drogi Panie, niczym mnie Pan nie uraził, więc nie ma za co przepraszać. Tym bardziej, że Pański komentarz niejako sprowokował ten wpis.

Chciałbym jednak coś wytłumaczyć, nie tylko Panu ale też tym wszystkim, którzy według mnie mają zbyt "różowe" spojrzenie na marynarskie życie.
Pozostawiając fałszywy romantyzm i legendę na boku, zajmijmy się realnością w tamtych czasach, bo dzisiaj to już nie to. 
Wydaje mi się, że mamy inne spojrzenia na sprawy, które znamy po pierwsze z autopsji a po drugie z tego, że mieliśmy znajomych parających się takim, a nie innym zawodem.

Widzi Pan, marynarze może i byli elitą ówczesnej Polski, ale to nie było ich zasługą ani ich uposażenia, a wyłącznie zasługą powszechnej miernoty w Polsce Ludowej.
Pamięta Pan szarzyznę w polskich sklepach?
Dlatego jak sobie ktoś kupił koszulę czy oryginalne spodnie Levisa lub Lee za granicą, a dla małżonki czy dziewczyny bluzkę czy inną sukienkę, to zarówno on jak i ona "byli gośćmi".
Jak ktoś przywoził z zagranicy pierwsze kalkulatory, magnetofony kasetowe i kiedy je sprzedał a po jednym zostawiał dla siebie, miał w domu to, czego inni nie mieli.

Dodajmy do tego możliwość zobaczenia tego "zgniłego kapitalizmu", egzotycznej Afryki, Indii, Japoni, odwiedzenie Chin czy Wysp Kanaryjskich lub (jak się trafiło) o brazylijskim Rio de Janerio w czasie karnawału nie wspominając w czasie, kiedy inni obywatele ukochanej Ojczyzny mogli jedynie nad Balaton czy do "Złotych Piasków", to fakt, było się elitą społeczeństwa.
Tym bardziej, że ten mit o wysokich, fantastycznych zarobkach (które rzeczywiście w sumie ze wszystkimi dodatkami wcale nie były małe) sami marynarze podtrzymywali.
Ale na te zarobki składało się na to wiele czynników.
Prócz tych, które mniej więcej opisałem a znane jako marynarski biznes, dochodziła jeszcze np. ulga celna.
Polegała ona na tym, że marynarz mógł wwieźć do kraju jakąś ilość towaru nie płacąc za niego cła. Wysokość tej zniżki naliczało się (podobnie jak dodatek dewizowy) za każdy dzień rejsu.
Podaję tu znowu przykładowo zaokrągloną liczbę, by nie bawić się w ułamki np. ulga wynosiła 50 złotych dziennie.
Rejs trwał w sumie 100 dni, więc ulga wynosiła 5000 złotych.
Za jeden kalkulator celnicy liczyli 100 złotych cła, więc można było wwieźć do kraju 50 kalkulatorów bez cła.
W Hamburga "u Żyda" płaciło się za te 50 sztuk powiedzmy 100 dolarów przy cenie 80 złotych za 1 dolara czyli 160 złotych za kalkulator.
A już na Hali Targowej w Gdyni handlarz płacił od ręki złotych 500.
Jak się towar zawiozło na południe Polski to można było sprzedać takie ustrojstwo nawet i za 800 złotych.
Czyli wszystkie za 40 000 złotych co dawało 500 dolarów przy 100 zainwestowanych.

Były towary na które celnicy (jeżeli były w tzw. rozsądnych ilościach) nie liczyli cła.
Jak japońskie zapałki w pudełeczkach z trójwymiarową etykietą albo tak powszechne dzisiaj a w tamtych czasach w Polsce niedostępne plastikowe torby na towary z reklamą firmy czy jakimś innym kolorowym nadrukiem.

I prawda jest też taka, że więcej na "marynarskim biznesie" zarabiali celnicy niż sam marynarz.
40 osobową załogę statku, który wrócił z Afryki odprawiało 2 celników, po 20 marynarzy na celniczą głowę.
Jeżeli marynarz przywiózł 5 afrykańskich masek, by odprawa była sprawna i bez drobiazgowego sprawdzania waliz, toreb i pudeł czy to, co w nich jest zgadza się z deklaracją celną, jedną dawał "w prezencie" celnikowi.
Marynarzowi po odprawie celnej zostawały 4 maski a celnik miał ich 20. 

Dlatego jedną dzielnicę willową na Wzgórzu Nowotki nazywano "kapitanowo" a drugą "celnikowo"...


Ja nie mówię, że marynarze źle zarabiali.
Oficerowie po szkole morskiej zarabiali na tyle dobrze, że w jakiś sposób rekompensowało im to zapewne rozłąkę z rodziną.
Bo pomijając fakt możliwości zwiedzania i zobaczenia świata (w tamtych czasach to się naprawdę liczyło) kto by się zgodził na kilkumiesięczną rozłąkę z żoną i dziećmi (a może w odwrotnej kolejności) gdyby nie ten pieniężny ekwiwalent?

Odpowiadając na pańskie pytanie, czy widziałem te sklepy "G".
Tak proszę Pana, widziałem.

W Żorach miałem przyjaciela, który co prawda sam nie pracował na kopalni, ale miał kolegów zatrudnionych w Kopalni Jastrzębie.
A na Osiedlu Pstrowskiego (przodownika pracy socjalistycznej) dzisiaj Osiedle Korfantego w takim sklepie "kolega kolegi" kupił mi do domu rodziców automatyczną pralkę i lodówkę.
Nie musiałem zapisać się do społecznej listy kolejkowej i stać "na dyżurze".
Zapłaciłem sumę jaką on zapłacił i dodałem dwie butelki dobrego alkoholu i kilka paczek gumy do żucia dla dzieci kupione w Baltonie.
I dosyć solidnie zapłaciłem w Pewexie za "posiedzenie" z kupującym u tego przyjaciela. 
I wszyscy byli zadowoleni.

Panie "brt", wydaje mi się, że oboje mamy rację.
A już na pewno co do tego, ze dzisiaj polscy marynarze pływają na statkach zagranicznych armatorów.
Mam nadzieję, że za godziwą stawkę dolarową a nie za centy, jakie kiedyś płacili marynarzom na tzw. kontrakcie załatwianym przez "Polservice".
W porównaniu do zarobków marynarzy zachodnich, stawki, jakie płacił "Polservie" swoim marynarzom (po odliczeniu firmowego zarobku, który wynosil około 30%) były bardzo marne.
Ale, po przeliczeniu tych dolarów na złotówki i tak większe od zarobku marynarza na statkach polskich.
Tylko, by się dostać na taki kontrakt, trzeba było nie tylko znać kogo trzeba ale i dobrze "posmarować".

Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie.

(Miłosz Sowa)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

brtbrt

0 0

Drogi panie Miloszu ,powiem Panu szczerze , ja pralke kupilem w pewexie za 100 $ , a lodowke Silesia w sklepie agd za za 9 000 zl bez zadnego problemu w Krakowie .W Hamburgu u Moszkowicza kupilem zegarek Orient za 100 marek , ktory pozniej sprzedalem za 12000 zl i to byl biznes mojego zycia .Ile bylo radosci .Malego fiata tez kupilem w pewexie za 1060$.Na Slasku pracowalem kilka lat , nie mialem pojecia o sklepach G , oprocz tych z wedlinami , przyzakladowych .Talonow ani specjalnych uprawnien do zakupu tzw. towarow luksusowych z tytulu pracy w gornictwie nie mialem.Widocznie byly lepsze i gorsze kopalnie . Generalnie bylo tak , ze byly pieniadze , ale nie bylo czego kupic , dzisiaj jest na odwrot , Mamy bajecznie kolorowo , sklepy zawalone towarem i co z tego wszystkiego .Do znajomych , do rodziny, trzeba pierwej zadzwonic i umowic sie , nie daj Boze wpasc gdzies znienacka .Nie bronie absolutnie tego co bylo , wspominam te czasy z pewnym sentymem, Pozdrawiam rowniez bardzo serdecznie , mile jestem zaskoczonyn tak dluga odpowiedzia .

23:17, 25.06.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Sklepy G tzw.Gewexy były pod koniec lat 80 próbą zachęcenia górników do pracy w niedziele.Za tak zarobione poeniądze górnik mógł kupić to czego brakowało na rynku.Na Podhalu do dzisiaj działają jeszcze lodówki i zamrażarki kupione od pośredników.Sam wspominam papierosy Kapitany kupione w Gewexie.

19:21, 26.06.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%