Przeglądu skrzyni c.d.materiał:MATEUSZA CIEŚLAKA Nr 33/2013, 2013-08-09, str. 8
Na Podhalu znowu grasują zbójnicy. Mają garnitury, krawaty i buldożery.
Ludziska! Projekt ekspresowej, szerokiej i przejezdnej drogi przez Podhale został zablokowany przez jednego chytrego górala!
Juz w Zakopcu wyzwaniajom, Janosika łapać majom
Posługując się lewym dokumentem, góral wyłudził od Starostwa Powiatowego w Zakopanem pozwolenie na budowę domu w miejscu, gdzie miał kończyć się nowy most nad Białym Dunajcem. Budowę zaczął oczywiście wyłącznie po to, by wyrwać od państwa sowite odszkodowanie. I blokuje budowę drogi ekspresowej do Zakopanego. Taki przekaz poszedł w świat po zwołanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA)konferencji prasowej.
Nowy most na rzece powstać nie może, a stary się wali. I tak się jakoś złożyło, że jego stan gwałtownie pogorszył się akurat wtedy, gdy nadeszły wakacje. Trzeba było wprowadzić ruch wahadłowy na moście. Tak to wredny góral oraz jego samowolka budowlana nie tylko blokują budowę szybkiej i komfortowej drogi do Zakopanego, ale powodują, że na starej i ciasnej zakopiance tworzą się korki akurat w tym czasie, gdy do stolicy Tatr jadą letnicy. Darcie pasami to byłaby zbyt łagodna kara dla niego.
Na szczęście dzielnym urzędnikom udało się wykryć przekręt. Starostwo Powiatowe w Zakopanem złożyło doniesienie do prokuratury, że góral dopuścił się poświadczenia nieprawdy w dokumentach. To poświadczenie nieprawdy polegało na posłużeniu się złą mapą geodezyjną, na której nie było widać planowanego przez GDDKiA mostu. Prokuratura wszczęła śledztwo i postawiła góralowi zarzuty. Góral trafił na ławę oskarżonych.
Jyncom góry, jyncom, kie Janicka myncom
Toż to wzorcowa historia, potwierdzająca obiegowe opinie z kawałów o bacy, który nic innego nie robi, tylko goli ceprów i o niczym innym nie myśli, tylko o dutkach. Kopnąłem się pod Giewont, by obejrzeć to domostwo, które wstrzymało prace przy nowej zakopiance i przejechać się po moście, który lada chwila może się rozpaść.
Po moście przejechałem szczęśliwie i po dalszych 8 km dotarłem do Zakopanego. Tam zobaczyłem bardziej okazałe domostwo, które z pewnością samowolką budowlaną nie było. Obok drzwi widniał bowiem szyld „Sąd Rejonowy”. A w sądzie toczył się proces górala. Z punktu widzenia przepisów kodeksu karnego sprawa była błaha. Jakiś świstek papieru przedstawiony w urzędzie. Rzecz mogłaby zostać rozstrzygnięta w 5 minut i pod nieobecność oskarżonego. Przynajmniej tak to widziała prokuratura, która aktu oskarżenia nie raczyła opatrzyć nawet jednym zdaniem uzasadnienia. Sprawa toczyć się bowiem miała w trybie uproszczonym. w trybie tym można by górala skazać w mgnieniu oka. Ogłosić światu, że winien i rozjechać budowane przez niego domostwo buldożerami. A gdyby przypadkiem buldożery rozjechały nieco więcej, stałoby się to tylko z pożytkiem dla tak potrzebnej światu inwestycji publicznej.
Ale góral nie dał się skazać w 5 minut i zażądał prawdziwego procesu. Wtedy okazało się, że sprawa bynajmniej błaha nie jest. W charakterze sędziego występował osobiście prezes Sądu Rejonowego w Zakopanem Marek Marchalewicz. Przesłuchiwany był osobiście starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski.
Oprócz starosty zeznawali również inni świadkowie. Najpierw architekt, który projektował domostwo. Następnie naczelnik wydziału geodezji powiatu tatrzańskiego. Padają pytania do świadków. Oni zeznają. Sędzia-prezes dyktuje protokolantce co innego. Wcześniej sędzia-prezes zakazał dziennikarzom oraz oskarżonemu nagrywania przebiegu rozprawy. Obrońcy oskarżonego protestują, wskazując na rozbieżności między tym, co mówią świadkowie, a tym, co sędzia-prezes dyktuje. A sędzia-prezes albo uwzględnia ich protesty, albo nie. Domyślcie się, co częściej.
Sytuacja zmienia się nieco, gdy naczelnik zostaje przyłapany na składaniu fałszywych zeznań.
Wreszcie pada długo oczekiwane pytanie: Czy dokument, którym posłużył się góral, był autentyczny, aktualny i ważny?
Naczelnik: – Tak.
Konsternacja. Góral nie popełnił przestępstwa?
Jesce barziej jynceć bedom, kie ich wiesać bedom
To była zaplanowana pokazówka. Ludzie protestujący przeciwko zbójeckim metodom stosowanym przez GDDKiA wobec tych, których chce ona wywłaszczyć, mieli zobaczyć, co ich czeka, jeśli będą podskakiwać. Mają się cieszyć, że przez Podhale zostanie poprowadzona nowa szeroka droga, nawet jeśli ich pensjonaty, karczmy i budki z oscypkami znajdą się pod wiaduktami lub kilometry od zjazdów z drogi. Oczywiście, że przy samej drodze też będą knajpy i motele, lecz tylko dla wybrańców. Stare góralskie powiedzenie, że „gdziedroga, tam życie” stanie się nieaktualne. Dla wielu rodzin z Podhala nowa zakopianka będzie oznaczała śmierć.
Górale snują opowieści zaprawiane dokumentami, a opowieści tych słucha się niczym ballady o podhalańskich zbójnikach. Zbójnicy łupią, kogo się da. W tym przypadku łupić da się i ludzi, i państwo.
Dałbyk jo jom odmalować, śryblem, złotem wyobijać, ode spodu talarkami
Zbójowanie polega na tym, że nową drogę ekspresową przez Podhale zaplanowano w kawałkach. Ekspresową zakopiankę postanowiono budować na zasadzie inwestycji punktowych. Tam, gdzie mamy jakieś poważne problemy natury prawnej czy inżynieryjnej, odpuszczamy. Gdzie tych problemów nie ma bądź wyglądają niezbyt groźnie – przystępujemy do inwestycji. Zatem nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle te inwestycje punktowe da się spiąć z sobą w całość. Choćby z tego powodu, że UE przestanie nam dawać miliardy. Inwestycje punktowe, czyli krótkie odcinki drogi ekspresowej, połączone ze sobą starą i wąską zakopianką, oznaczają marnotrawstwo publicznych pieniędzy. No, ale ktoś na ich realizacji zarabia więcej niż na wykonaniu skromniejszych przedsięwzięć.
Specjaliści od zarządzania projektami pukają się w głowę. Zamiast inwestycji punktowych powinno się realizować jeden spójny projekt, bo w razie ostrego załamania koniunktury pozostaniemy ze zbędnymi pomnikami gigantomanii. Nie mówiąc o innych zastrzeżeniach, jak choćby do decyzji, którą częścią Podhala ma przebiegać ekspresówka do Zakopanego.
Taką inwestycją punktową jest most na Białym Dunajcu w miejscowości o tej samej nazwie. Most, który stanie na pylonach o wysokości 21 m, będzie miał 93 m długości i 17 m szerokości. Jednak GDDKiA już dziś wątpi, by do potężnego mostu w jakiejś określonej przyszłości udało się doprowadzić drogę ekspresową. Z jej planów wynika bowiem, że jezdnia na tym moście będzie miała szerokość 8 m. Więcej nie potrzeba, albowiem do mostu o szerokości drogi ekspresowej będzie dochodzić stara zakopianka. Nie wiadomo, co zrobić z poboczem o szerokości 9 m, więc GDDKiA zaprojektowała tam osobną drogę dla rowerów. W ten sposób miejscowość Biały Dunajec wzbogaci się o profesjonalną trasę rowerową. Mniejsza o to, że cała długość tej trasy wyniesie 93 m, ponieważ za mostem już jej nie będzie i nie bardzo jest miejsce, gdzie można by ją wykonać.
Wpadli w kumore jak zgraja wściekła
30 lipca 2009 r. do Białego Dunajca przyjechali przedstawiciele GDDKiA. Mówili, że stary most jest do niczego. Powiedzieli, że wybudują nowy most, w nowym miejscu. Ludzie zaczęli się burzyć, gdyż w dolinie Białego Dunajca jest ciasno. Domy stoją jedne przy drugich. Niech nowy most powstanie w miejscu starego.
Tomasz D., którego ziemia graniczy z rzeką, powiedział, że na czas budowy pozwoli GDDKiA postawić na jego terenie most tymczasowy i wykonać dojazd. To samo zadeklarowali inni właściciele działek po obu brzegach Białego Dunajca. Wyglądało na to, że się dogadali. Co potwierdzały kolejne wnioski i projekty GDDKiA. Aż tu nagle w 2012 r. wojewoda małopolski wydał zgodę GDDKiA na wielką inwestycję mostową, która obejmie około 100 działek. Budowa jest tak ogromna, że i tak się nie mieści na opisanym we wniosku do wojewody terenie i wymaga wyburzenia niektórych budynków. GDDKiA do wniosku dołączyła mapy.
Mieszkańcy Białego Dunajca porównali mapy okazane wojewodzie przez GDDKiA z oficjalnymi mapami powiatu tatrzańskiego. Okazało się, że GDDKiA dopuściła się fałszerstwa. Na mapach przez nią przedstawionych działki należące do mieszkańców są przesunięte. Gdyby je porównać ze stanem rzeczywistym, to jeden dom stoi na drugim. Ale gdyby patrzeć na mapy GDDKiA, to można pomyśleć, że wielka inwestycja zostanie zrealizowana nieomal w całości na gruncie już stanowiącym własność skarbu państwa. Wykup i wywłaszczenia będą minimalne, nie obciążą nadmiernie skarbu państwa, nie będą też specjalnie uciążliwe dla mieszkańców.
GDDKiA wprowadziła w błąd nie tylko wojewodę małopolskiego, lecz również ministra infrastruktury. Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, używając delikatnych sformułowań, potwierdził fałszerstwo. Zauważył bowiem wadliwość map, ich rozbieżność z opracowaniami wcześniejszymi oraz z granicami faktycznego użytkowania. Do prokuratury trafiło doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Prokuratura początkowo odmówiła wszczęcia śledztwa, ale sąd przywołał ją do porządku i śledztwo trwa.
Ciyni ciupazkom jaz krew pociekła
Wśród tych, których działki GDDKiA usiłowała zająć prawem kaduka, znajdował się m.in. Tomasz D. On sam mówi, że chętnie przeniósłby się gdzie indziej, gdyby odkupiono od niego cały teren, nie część i za godziwą cenę. Nikt bowiem nie chciałby mieszkać pod mostem (atak wynika z projektu). Cóż z tego, skoro GDDKiA, planując jego wywłaszczenie, oparła się chyba na przedwojennych zapisach, gdzie są łąki i pastwiska. Działkę, na której stoją budynki, wyceniono na 67 zł za mkw. Teren do wywłaszczenia kończy się tuż przed schodkami do największego budynku – pensjonatu, dziś zajętego przez szkolne kolonie. D. może sobie pensjonat zatrzymać. I nikogo nie interesuje, że w przyszłości pensjonat będzie pod mostem i bez możliwości dojazdu.
Podobnie potraktowano innych właścicieli działek budowlanych, na które chrapkę ma GDDKiA. Właściciel stacji diagnostycznej na drugim brzegu Białego Dunajca został zapewniony, że jeśli odda część należącego do niego terenu, to będzie mógł bez przeszkód prowadzić dalej swoją działalność. Kiedy obejrzał plany – przeraził się. Jego stacja serwisuje wielkie ciężarówki. Planowane konstrukcje zablokują wjazd tirom. Podzielił się swoimi zastrzeżeniami.
– Jak kierowca jest dobry, to sobie poradzi – usłyszał. Kiedy mieszkańcy Białego Dunajca pokazali, co wyczynia GDDKiA, wojewoda małopolski zawiesił swoją zgodę na budowę wielkiego mostu. Niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał wyrok korzystny dla kilkudziesięciu rodzin z Białego Dunajca, a niekorzystny dla GDDKiA. Po tym fakcie GDDKiA wprowadziła ruch wahadłowy na starym moście. Oficjalnie dlatego, że stan mostu gwałtownie się pogorszył. Ale ludzie nie mają wątpliwości. Chodzi o to, aby nastawić przeciwko nim nie tylko mieszkańców Podhala, ale całą Polskę. Pod pręgierzem opinii publicznej na pewno ustąpią.
I DOM zbójcy z łupem, wiater od hol wyje
GDDKiA wolno fałszować mapy i prokuratura nie widzi w tym przestępstwa. Natomiast gdy Tomasz D. posługuje się oficjalną i legalną mapą, którą otrzymał w starostwie, to jest przestępstwo. On to właśnie jeszcze w 2009 r. złożył wniosek o zgodę na wybudowanie domu z pokojami do wynajęcia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami składał kolejne pisma i dokumenty, w tym tę nieszczęsną mapę, legalną i obowiązującą. Później urzędnicy starosty uznali, iż była ona nieważna, tylko zapomnieli o tym, gdy potwierdzali jej ważność. Rzekomo powstała nowa mapa. Na tej podstawie złożyli doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez D.
Prokuratura, zamiast oskarżać górala z Białego Dunajca, powinna raczej zbadać, czy w starostwie nie popełniono przekrętu polegającego na wytworzeniu nowej wersji mapy tylko po to, by można było D. oskarżyć o rzekome poświadczenie nieprawdy. Ale prokurator wytłumaczył mi, że jego zdaniem urzędnicy dopuścili się jedynie nieprawidłowości, a nie przestępstwa.
Co roku Zakopane przeżywa najazd ceprów. Cepry wyjeżdżają z Zakopanego przekonane, że lokalnym władzom wcale na nich nie zależy. Gdyby było inaczej, to w Zakopanem przybywałoby miejsc do parkowania. A ubywa. Przy kolejnych ulicach stawiane są słupki tak, aby nie można było zatrzymywać aut wzdłuż chodnika. Co z tego, że jakąś ekspresówką do stolicy Tatr wleją się potoki samochodów, skoro nie będzie ich gdzie zaparkować?
Ale tak naprawdę na zwykłych ceprach nikomu nie zależy. Nikomu też nie zależy na tych mieszkańcach Podhala, którzy wzdłuż obecnej zakopianki mają swoje biznesy. Ani na tych góralach, którzy w Zakopanem prowadzą pensjonaty, a na Krupówkach mają knajpy i stragany. Wszyscy won! Krupówki puści się w dzierżawę jednemu inwestorowi, który stworzy tu swoje centrum handlowo-rozrywkowo-knajpiane. Zaś spora część Zakopanego zmieni swój obecny charakter i stanie się kompleksem luksusowych hoteli. Nie dla zwykłych szaraków. Oto marzenie, które może się ziścić. Potentaci z branży turystycznej łakomym okiem spoglądają na miasteczko leżące pod Giewontem. Zainwestują tu swoje miliony, o ile powstanie droga ekspresowa, którą do stolicy Tatr dojadą bogaci Rosjanie i Niemcy.
Społeczny Komitet Obrony Białego Dunajca ma stosy dokumentów. Co drugi z nich – może nudy dla takiego człowieka jak ja, ale dla prawnika – smakołyk. Wychodzą z nich same brudy: urzędnicze kanty, oszustwa, ukrywanie rzeczywistych zamiarów bez wątpienia zła wola.
Ciąg dalszy rozprawy sądowej /spektaklu - sądowego /:
25/09/2013 r . godz 8.30
ZAKOPANE
Serdecznie zapraszamy .

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Kawa na lawie !
0 0
no to teraz mam jasnosc co i jak :D
Dzieki , to jest spójne wytłumaczenie zawilosci prawnych zw z tym mostem!
PS. Sytuacja podobna do mojej, gdzie za płotem na mapach jest pas izolacyjny ( zieleń urzadzona) a w realu nagrobki. Ale ze wszystkim rodzinom tych zza płota to odpowiada, to nikomu nie przeszkadza ze to sie dzieje z czyjąs krzywda i niezgodnie z prawem , bo partykularyzm zwycieza :)
0 0
O uczoności ty moja, pasztetowo.... Wiedziałem doskonale, że to zrozumiesz, bo to tak samo mętne wywody jak te twoje o koniach.
Ja przyznaje się bez bicia nie zrozumiałem z tego bełkotu Kalety nic a nic
0 0
Szymszel
bo to jest tekst dla ludzi inteligentnych , w dodatku nie mój - tylko znaleziony w mojej skrzynce pocztowej .
Pozdrawiam
Jacek Kalata
0 0
Coś czułam, że tak może być.
Jakiś czas temy byliśmy świadkami intensywnej nagonki medialnej na właścicieli nieruchomości koło planowanego mostu. Zbyt intensywnej. Właściwie tzw "opinia społeczna" była na nich bezpardonowo szczuta. Ale miejmy nadzieję, że sprawa i tak w końcu doczeka się rozstrzygnięcia zgodnego z prawem.
Autor wpisu, Pan Jacek poruszył oprócz sprawy nieruchomości okołomostkowych również problem wpływu planowanej szybkiej "zakopianki" na życie i tzw interesy właścicieli nieruchomości do niej przylegającej. Wydaje się, że tem problem istnieje niezależnie od mostu w Białym Dunajcu.
No i sprawa parkingów w Zakopanem. Jak niegdyś problem sznurka do snopowiązałek.
Panie Jacku, dzięki za ten wpis, świetnie się czytało :)
Szanowny Uorcyku,
podobno USTAWA z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. (Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880), art. 5 pkt. 21, mówi, że "Teren zieleni – teren wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryty roślinnością, znajdujący się w granicach wsi o zwartej zabudowie lub miast, pełniący funkcje estetyczne, rekreacyjne, zdrowotne lub osłonowe, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe oraz cmentarze, a także zieleń towarzysząca ulicom, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom oraz obiektom kolejowym i przemysłowym"
Czyli zieleń to również cmentarz, czyli teren na którym zdarzają się nagrobki.
Znaczy - wszystko w porządku :) Spokojne sąsiedztwo :)
Szanowny Szymszelu,
"Zauroczył" mnie Pan głębią treści swych komentarzy pod wpisami na różnych blogach w TP. Znalazłam kilka ostatnich, więcej nie chce mi się szukać. Zero treści, za to chętnie inwektywy, aż do czepiania się wyglądu innych.
Oskar Wilde powiedział, że lepiej w towarzystwie nic nie mówić i uchodzić za idiotę, niż powiedzieć choćby jedno słowo i rozwiać ostatnie wątpliwości.
Chętnie Pan komentuje różnych blogerów. Abyśmy w przyszłości nie omijali Pana wpisów (dosyć przewidywalnych w treści, a raczej w jej braku), proponuję, by zechciał Pan wpleść w swoje wpisy coś sensownego.
0 0
Pasztetowa osobowość znowu p..itoli bez ładu i składu o pasie izolacyjnym ( zieleń urzadzona) . Przecież niedawno pisała jak to jej wspaniały kurnik dookoła otacza bezkresna zieleń po której hasają kury szczęśliwe. Beatko czekam na twojego nowego bloga.
0 0
@koniczyna: Podziękuj raczej panu Jerzemu Urbanowi, bo tekst pochodzi z tygodnika "Nie". To miło, że górale mają wreszcie rzecznika swoich interesów.
0 0
Szanowna koniczyno. Zbyt intensywnej nagonki na górali nie robi nikt inny jak tylko wredny typ pisujacy tutaj i na FB jako Beata Czerska albo uorcyk. Przy niemałym wsparciu Any i Kalaty. To przez nią właściwie tzw "opinia społeczna" była i nadal jest bezpardonowo szczuta na kołtuństwo zacofanie naski ciemny lud i co tam jeszcze narodzi sie w tej chrej z nienawiści tepej głowie. Ale miejmy nadzieję, że sprawa i tak w końcu doczeka się rozstrzygnięcia zgodnego z prawem. Oby !! Co sie tyczy inwektyw i czepiania się wyglądu innych. Sama czerska napisała : "Jak nas widzą tak o nas piszą" !!
Ps. Posadka w TToNZ zachowana , prawda ?
0 0
@koniczyna: zapoznaj sie z przepisami dotyczacymi cmentarzy: ustawa i rozporzadzeniami a nie pisz beleco :P
0 0
Uorcyku,
przeszukałam dostępne mi szybko informacje i cmentarze to też zieleń izolacyjna. Przywołałam odnośną Ustawę, więc czemuż, ach czemuż odpowiadasz mi "beleco"
Być może czegoś nie wiem, ale moją wiedzę o problemie Twego sąsiedztwa z cmentarzem opierałam tylko na Twoich wpisach.
Lutku,
kilkanaście lat temu kupiłam raz "na spróbowanie" pisemko "Nie".
Odrzuciło mnie ze wstrętem. Podobnie jak od GW
Mordechaju
z tą posadką to pudło :), nazwę TTOnZ poznałam, gdy po raz pierwszy, nie tak dawno, weszłam na stronę TP, zupełnie przypadkiem.
Na blogach TP zainteresowały mnie niektóre wpisy. po pewnym czasie zaczęłam coś tam komentować pod niektórymi. Powoli zaczynam się orientować, kto zacz.
0 0
@Mordechai....jeszcze teraz to tylko zaszczekam ale następnym razem zacznę gryżć.....a gdzie ja prowadzę nagonkę na Górali????....twoim zdaniem mam chwalić zbója co psom gardło podrzyna???....i to uważasz za nagonkę??...przez jednostkę???....chyba CIĘ całkiem powaliło....:DD
0 0
no wlasnie, ten co to bernardyna poderżnąl to pewnie był kosmita a nie "baca" , prawda?
0 0
@koniczynko: zieleń owszem, ale w rozporzadzeniu ( z roku 1955) o urzadzaniu c. wyraznie jest napisane, ze odleglosc od wodociagu i budynkow mieszkalnych do pól grzebalnych to minimum 50 m ( wlasnei pas izolacyjny). A pola grzebalne powinny stanowic ułamek powierzchni, groby miec okreslone wymiary ( u nas obrys nagrobka jezst zbyt mały), glebokosc pochowku to 0,5 m powyzej lustra wody ( u nas l.swobodne) , grobu ziemnego nie uzywa sie przed uplywem 20 lat ponownie a u nas?? Zreszta, zobacz nazwiska tych VIP ktorzy tuz za moim płotem maja miejsca.. To i nie dziwne ze to jest "dozwolone" :)
Ehh, szkoda gadac ...
Gdybys miala watpliwosci to mam zdjecia lotniecze nawet z lat 70 gdzie widac ze wowczas pas izolacyjny był, a jakze .. Zajecie jego mialo miejsce po roku 85-6 jak Polska nagle stala sie 'wierzaca"
0 0
Sąd poza wszystkimi dowodami będzie kierował się intencjami a te jasno wskazują że cwaniak - dunajczan szybciutko budował i pokrętnie załatwiał z myślą o swoich korzyściach - PO TO JEST SĄD żeby to ocenić i zobaczyć i nie istotne że jakiś papier dostał.
Już dawno mówiłem żeby olać tych wsioków i drogę z prawdziwego zdarzenia poprowadzić z dala od nich , cały świat zapomni o nich w pięć lat ...
Później oddadzą własne działki na mosty, nową drogę , co więcej jeszcze sie zrzucą żeby im drogę i mosty zbudować .
0 0
Spektakl to jest ale z budową "Zakopianki" a dokładnie z jej blokowaniem. Najwięcej huku i szumu robią osoby które mieszkają najdalej od drogi. Śmiejemy się że jest droga realizowana punktowo ale jak wytłumaczyć protesty trwające od kilku lat i tysiące wymysłów typu estakada - nie bo coś, normalna szeroka droga też problem, kolejny ciekawy pomysł tunel pod rzeką jak nie pod rzeką to pod Gubałówką. Najprościej byłoby zerwać asfalt od Zakopanego do nowego Targu, zburzyć most a resztę zaorać, nikomu nie będzie przeszkadzać.
0 0
@ koniczyna
Zapomnij że jej uczoność pasztetowa ci merytorycznie odpowie.
Odpowie tak żeby było jej na wierzchu, więc oszczędź se czasu.
0 0
kALATA, coś ci ten temat upadł. Weź wydymaj pasztetówkę w pasztet, to może zmądrzeje troszki.
0 0
Szanowny Uorcyku,
proszę o rozjaśnienie mi tej sprawy, bo, choć już wtedy byłam prawie pełnoletnia, to nijak nie rozumiem co znaczą Twe słowa o pasie działki w sasiedztwie "Zajecie jego mialo miejsce po roku 85-6 jak Polska nagle stala sie 'wierzaca".
Czemu Polacy w tych latach mieli coś zmienić w swojej wierze, i czemu piszesz, chyba z niejaką ironią, "wierząca" w cudzysłowie.
Jeśli ciekawie odpowiesz, to może się urodzić ciekawy wątek...
Śmiało !
0 0
Szymszel
Bo to temat TYLKO dla inteligentnych ludzi , dziwi mnie że się jeszcze tu się udzielasz .
Przecież wszyscy wiemy , że do nich nie należysz - sam poniżej przyznałeś że go nie rozumiesz .
pozdrawiam
JAWNIE
Jacek Kalata
0 0
Szymszel
Ona może tak / jest duża nadzieja /, ale TY na pewno nie / nie ma już nawet nadziei/
pozdrawiam
JAWNIE
Jacek Kalata
0 0
Ciekawa rzecz : Pani Uorcyk przywołuje rozporządzenie z .......1955 roku ! Czyli wg Niej od tego czasu nic się nie zmieniło? To się nazywa KONSERWATYZM!!!
0 0
@ koniczyna
Przwestań się czepiać Czerskiej bo i tak ci nie odpowie
0 0
Szanowny Uorcyku,
jeśli odpowiesz na moje wcześniejsze pytanie, może zacząć się ciekawy wątek :)
0 0
Witam, mój nick jest znany bardziej od nazwiska.
Śledzę temat. Jestem w kontakcie z Federacją Obrony Podhala. Myślę że jednak zostanę jej członkiem.
W całej sprawie martwi mnie tylko ten pseudo-regionalny ton co pozwala kpić z Górali. Myślę , że to jest błąd.
Sam jestem "napływowym" mieszkańcem Podhala i mimo mojego zaangażowania w lokalne prawy jest mi wytykane , ze nie jestem autochtonem. To duży błąd.
Błąd polega na tym że sprowadza się wiele poważnych problemów do żartów o góralach.
Drugi, najpoważniejszy błąd to to, że wielu " napływowych " (jak JA) jest izolowanych jako NIEgórali i wiąże się im ręce w działaniu.
Takie działanie nazywa się "strzelaniem sobie w kolano". Warto to przemyśleć.
Pozdrawiam
0 0
juz ci tłumacze co mialam na mysli :)
Otóż, paradoksalnie, za młodych lat chodzilam do KK, ba nawet do konca LO na religie ( nieobowiazkowa wowczas) . Wtenczas było wielu ludzi , których w Kosciele nie było a to z powodu pracy, strachu, obawy etc.
W stanie wojennym np na pasterce ( zniesiono godzine policyjna) widzialam takie tłumy ludzi ale sporo jak nie wiekszosc z nich "przynapitych" posród ktorych uwijali sie uradowani ksieza ( niestety zapamietalam taki obrazek : z tacami , co mnie napawało odrazą zresztą )...
No ale ilosc wiernych przełożyła sie na popularnosc , wzrost znaczenia etc Dla mnie z kolei jakosc zamienila sie na ilosc , wyłącznie ale to mniejsza o mnie i moje zdanie :P
A potem worek sie rozwiązał. Ksiedzu -w czasach kiedy władza nawróciła sie na wiarę a z nią wszystek lud było wolno np. wycinac drzewa, krzewy, powiekszac pola grzebalne cmentarza w sposob bezkarny ..
Tylko to mialam na mysli a mogłabym jeszcze sporo na ten temat ale juz na stopie prywatnej . Zreszta casus Ponic tez jest znamienny, co sie wyprawia z tamtym cmentarzem- widmem na ktorym jednak sa dokonywane pochowki ..
0 0
Mazby
dam ci radę , Podhale to GÓRALE, ich kultura , zachowanie i cała reszta .
Nie starajcie się ich reformować na siłę , bo ten region straci swój urok .
Podhale bez górali to już nie Podhale , szkoda że tak wielu napływowych tego nie rozumie i próbuje nas na siłę uszczęśliwiać .
Poprzez zakazy, nakazy jak np. Park Kulturowy Kotliny Zakopiańskiej i zakaz rozwoju działalności rolniczej / Historycznej podstawy egzystencji lokalnej ludności /
Jak chcesz pomóc góralom , to wspieraj ich w zachowaniu swej suwerenności odrębności .
Pozdrawiam
Jacek Kalata
0 0
Szanowny Uorcyku.
co prawda odchodzimy od głównego tematu tego wątku, ale że jestem czepialska, to zapytam, odnosząc się do niektórych treści Twego komentarza.
czemu piszesz że chodziłaś od kościoła "paradoksalnie". W jakim sensie "paradoksalnie"? (tyłem , na rękach?)
piszesz dalej "Wtenczas było wielu ludzi , których w Kosciele nie było a to z powodu pracy, strachu, obawy etc. "
Czyżby? Za komuny kościoły były pełne, jeżeli ktoś nie chodził do kościoła, to był to jego świadomy wybór, zwykle dla wygody i korzyści. Jak mówi klasyk, przywołany przeze mnie na innym wątku, "zapisywał się do takich, co tym interesem kręcą..." i wtedy unikał Kościoła, bo zaszkodziłoby mu to w karierze organizacyjnej.
i dalej "...posród ktorych uwijali sie uradowani ksieza ( niestety zapamietalam taki obrazek : z tacami , co mnie napawało odrazą zresztą )... "
Wierni nie chadzają do kościoła by dać się oskubać z pieniędzy, każdy daje ile chce. Wcale się nie dziwię, że księża byli uradowani, widząc tłumy wiernych na Pasterce. Spojrzyj na kościoły w Europie Zachodniej, już jest za późno... Wchodzi Islam. W którymś miasteczku w Danii, czy w Belgii, Rada Miasta uchwaliła w zeszłym roku (pisała o tym prasa), że nie dofinansuje Bożonarodzeniowego wystroju centrum miasta. W miasteczku jest WIĘKSZOŚĆ muzułmańska, Rada Miasta tak zagłosowała i po ptokach.
Nie plujmy na Kościół,bo na miejsce z którego KK jest wypierany, wchodzi inna kultura i religia.
Pracownicy każdego "wiodącego" portalu internetowego, jak też dziennikarze innych mediów mainstreamu są odpowiednio "zadaniowani", by w prawie każdym wydaniu, czy odsłonie strony internetowej "przywalić" Kościołowi czy księżom. I żeby sprawa była jasna - dla księży -przestępców, choćby obyczajowych czy gospodarczych (to tylko ludzie) prawo powinno być jak dla wszystkich.
i dalej "ilosc wiernych przełożyła sie na popularnosc".
Popularny to może być piosenkarz, albo aktor, albo bloger :)
Kościół ma swoich wiernych, którzy, jak historia powojenna pokazuje, tworzą Go i nie opuszczają go nawet w najgorszych czasach.
I popatrz, nawet Twój kolega, jak mniemam, pan Andrzej Pajor, na innym blogu TP wzywa do uczestnictwa w pięknej akcji "Szlachetna Paczka", w sposób oczywisty wywodzącej się, przez swego twórcę, Księdza Jacka Stryczka, z Kościoła Katolickiego. Jednak przykro, że pan Andrzej nawet słowem nie wspomni o genezie tej akcji charytatywnej i jej umocowaniu w Kościele.
Co tam przykro - czyżby mu było wstyd, że namawia do akcji "kościelnej" ?!
W temacie rozszerzania obszarów cmentarzy - jest to najzupełniej oczywiste. Wyszliśmy, jako cywilizacja, z okresu w którym zapominamy szybko o przodkach. Podejrzewam, że poza rodami szlacheckimi nikt w Pierwszej i Drugiej Rzeczpospolitej nie sięgał pamięcią dalej niż dwa-trzy pokolenia. Teraz to się zmieniło. Staramy się utrzymywać i pamięć i groby. Uiszczamy opłaty na cmentarzach za przedłużanie lokalizacji grobów. Ale i umieramy. Gdzieś musimy być pochowani (zanim wejdzie do powszechnej świadomości konieczność spopielania zwłok, jako niezbędna w czasach zmniejszania się pojemności tradycyjnych cmentarzy - sorry, straszny zwrot).
Zatem miejsc brakuje, zatem powiększamy cmentarze.
I nie usprawiedliwia to niezgodnych z prawem, jeśli nastąpiły, działań zawłaszczających tereny o innym przeznaczeniu.
pozdrawiam spod najstarszych gór w Polsce :)
0 0
drogi Koniczynku
nie bedę polemizowac z twoimi komentarzami do mojego postu .
A mysl sobie co chcesz :)
Pozdrawiam
0 0
Co to wogóle jest ? Na pewno nie blog
.
0 0
Szymszelu,
miałeś rację :)
0 0
@ koniczny
Nie tylko ja mam racje ale to samo każdy ci powie ze stałych bywalców formum.
Zero meritum - ona chyba w socjaliźmie na odpowiedziach z KC uczyła się retoryryki i swoimstej pokrętnej logiki.
Nie pytaj wieć bo szkoda pytać.
A na marginesie, to Kalata, w dawnych czasach to takich fermenciarzy jak wy z Czerską jesteście to końmi rozrywano dla przykładu. Żadna władza nie powinna tolerować anarchi.
0 0
Szanowny Wojciechu Mrozie,
wyjaśnij proszę, o co chodzi z Twym pytaniem "czy to jest w ogóle blog".
Czy komentujesz mój wpis, fakt, troszkę długaśny, ale podrzucający parę wątków, czy też komentujesz lakoniczną "odpowiedź" Uorcyka.
Nie chcę bruździć na Waszych forach, i jeśli panuje konwencja lapidarnych odpowiedzi to się dostosuję.
Szanowny Szymszelu.
Piszesz "A na marginesie, to Kalata, w dawnych czasach to takich fermenciarzy jak wy z Czerską jesteście to końmi rozrywano dla przykładu. Żadna władza nie powinna tolerować anarchi."
Czy moje skromna osoba jest przez Ciebie postrzegana jako fermenciarz, czy jako władza. Bo jeśli łączysz mnie w jakikolwiek sposób z Panią Beatą Czerską bądź z panem Jackiem Kalatą to pudło.
pozdrawiam
0 0
Abotygen
to ja ci też dam ci radę , słowa skierowane do mazby : " Podhale to GÓRALE, ich kultura , zachowanie i cała reszta .
Nie starajcie się ich reformować na siłę , bo ten region straci swój urok , szkoda że tak wielu napływowych tego nie rozumie i próbuje nas na siłę uszczęśliwiać . " skieruj do Czerskiej. Rozumiesz to Kalata ? Do Czerskiej. Każde słowo bez wyjątku, które napisałeś w poradzie, pasuje tylko i wyłącznie do Czerskiej. I do jej, jako napływowej osoby, zachowań wobec górali
Jak chcesz pomóc góralom , to wspieraj ich w zachowaniu swej suwerenności odrębności a nie trzymaj sztamy z tym napływowym elementem z Łodzi próbującym mnie uszczęśliwać na siłę.
0 0
Mordo ty moja
Ale my rozmawiamy , mimo różnic zdań .
I ja jej to tłumaczę .
Najgorzej rozmawiać z takimi jak UM -którzy nie mają ODWAGI do rozmów .
Inteligentni ludzie DIALOGU i zdrowych KOMPROMISÓW się nie boją .
0 0
Tylko ta kultyra jest żywa czyli wciaz sie zmienia ! Dzisiaj Górale na codzień nie chodza w kierpcach a predzej w "najkach" i bejzbolwkach zamiast kłabocków, zatem nie ma powodu, zeby i w traktowaniu zwierzat nie domagac sie przystosowania do obowiazujacyh kanonow i norm !
telo :)
0 0
Dla przykładu w kwestii" edukowania ": juz Witkacy ganiał za góralami i naklaniał zeby podhalanow nie trzymali na łańcuchach :) Sam mial takiego Smoka, ktoremu zreszta poswiecił wiersz ...
0 0
@ KONICZYNA
O rozrywaniu końmi nie dotyczyło Ciebie tylko Kalaty I Czerskiej, to oni są fermenciarzami, nieudacznikami, frustratami i anarchostami.
Zero meritum tyllko żeby ferment robić;
Kalata robi od kilku lat i Czerska to samo. On z droga ona z koniem, a ostatnio podżega do łamania prawa.
0 0
@uorcyk jak Witkacy?...Tego jeszcze nie grali...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz