Shishapangma Ski Challenge wraca dziś w komplecie!
Jestem pod ogromnym wrażeniem wyczynu Andrzeja Bargiela. Nasz kochany Jędruś, dobry chłopak, jeden z nas, tak zwyczajny a tak niezwyczajny. Ogromny talent. Nazywany jednym z najszybszych ludzi poruszających się na ośmiotysięcznikach. On to zainicjował projekt Hic Sunt Leones („Tam są lwy”), mający na celu zdobywanie niezdobytego. Widziałem jak Jędrek zżymał się z sobą samym, po nieudanych próbach w Himalajach w ostatnich latach, podczas wypraw na Manaslu i Lhotse. Ponownie podjął się wyprawy na Dach Świata. W zasadzie sam, miesiącami, tygodniami, do samego dnia wyjazdu, nakręcał spiralę pod tytułem Shishapangma Ski Challenge. Bo było to wyzwanie, nie tylko logistyczne ale i duchowe. Ostanie lata, by nie rzec miesiące, mają jakąś tendencję spadkową w himalaizmie. Wszyscy stali się ekspertami od wszystkiego,komisje, polityki, gry i gierki, zasłoniły prawdziwą ideę przebywania w górach.To osłabia morale i ogólny „spręż”. Pisał Mariusz Zaruski: „W Tatry wchodź jakbyś wchodził do świątyni”. Dużo o tym mądrego mógłby powiedzieć Arne Næss- norweski myśliciel, twórca tzw. głębokiej ekologii. Górska świątynia, niezależnie czy to Tatry czy Karakorum- o czym pięknie śpiewa zespół Trebunie-Tutki powinna być i w nas (utwór „Droga wiedzie w błękicie” stał się „pieśnią Maćka Berbeki” -co ze sceny niejako przepowiedział na trwającym festiwalu „Halny” w Teatrze Witkacego, syn Krzysztof, spadkobierca myśli, kunsztu i muzyki-charyzmatycznego taty Władysława Trebuni - Tutki). Zamiast mętnej zawiesiny,człowiek w swym wnętrzu, powinien nieść światło. Przykładów ze świata przyrody,można mnożyć. Ot choćby rafa koralowa nasycona światłem, mieni się rajskimi kolorami. Spowita cieniem, odpływa w mrok. Zatem punkt widzenia, zależy od światła jakie sami niesiemy. Zależy od energii jaką wkładamy w idee, cel,marzenie. Energia kosmosu, zwraca nam ją- to prawo przyciągania. Dlatego wiedziałem, że ta kameralna wyprawa narciarska jest skazana na sukces. To samotne zdobycie przez Jędrka centralnego wierzchołka Sziszapangmy, pomimo lęków i strachu- choćby przez zjechaniem z lawiną w śniegu po ramiona, imponuję mi. Powinno imponować wszystkim. Pokazało nie tylko zasadność używania nart w Himalajach- którego to pomysłu ambasadorem stał się Andrzej Bargiel ale także jest taką dobrą nowiną z Himalajów. Dość tego smutku nadciągającego w tym roku spod Broad Peaku, spod Nanga Parbat… Niech żyje Sziszapangma! Niech żyją:Andrzej Bargiel, Grzegorz Bargiel, Marcin Kin, Darek Załuski. Pierwsze wejście na nartach (i z nartami przy plecaku na odcinkach) oraz zjazd na nartach z ośmiotysięcznika stało się faktem (choć nie jest to pierwszy zjazd z ośmiotysięcznika- o tym należy pamiętać). Dziś wracają nasi eksploratorzy śnieżnych otchłani. Wyzwólmy z siebie dobrą energię i podziękujmy im w duchu za to, że świat stał się przez nich lepszy. Bo jesteśmy chyba wszyscy znudzeni i zirytowani, bitumiczną, wyjałowioną masą sensacyjnych wieści, które sączy większość mediów! Niech żyje duch wyzwolony nad trawiastą równiną!

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Jak Najbardziej TAK!!!:)
0 0
Niech żyje grafomania!
0 0
grafomania rulez
0 0
Bloger K.B. Ambasadorem dobrej nowiny, hip hip hura! i świat stał się lepszy, by żyło się lepiej...
0 0
Fajnie. Odlotowo, ale fajnie.
Czepialscy dyżurni szydercy :) się czepiają stylu, ale czy nie może być czasem bardziej kolorowo :)
Panie Jakubie ( to do autora) .
Pisze Pan, że Andrzej Bargieł jest nazywany jednym z najszybszych ludzi poruszających sie po ośmiotysięcznikach.
Mam pare pytań:
Jak bohater Pana wpisu unika choroby wysokościowej przy szybkim zdobywaniu wysokości (rozumiem, że zjazd na nartach i błyskawiczna utrata wysokości nie są żadnym zagrożeniem, ale szybkie podejście w górę jest)
Czy Shishapangmę zdobył sam, czy wespół z wymienionymi towarzyszami podróży.
pozdrawiam spod najstarszych gór w Polsce, jednocześnie najniższych :)
0 0
Autor artykułu w swoim zachwycie zapomniał dodać mały szczegół - a mianowicie, że Bargiel nie zdobył głównego wierzchołka Sziszapangmy (8012m n.p.m.) tylko oddalony od niego o 400 metrów niższy wierzchołek (7999m n.p.m.) a więc, de facto, nie zjechał z ośmiotysięcznika (brakło jednego metra do ośmiu tysięcy). Sam Bargiel zresztą zdaje się o tym zapominać i kreuje się na zdobywcę Sziszapangmy co jest oczywistym kłamstwem. Poza tym jego zjazd na nartach z Szisz`y nie jest pierwszym zjazdem, bo Jurek Kukuczka również zjechał z niego na nartach.
0 0
Pozwolę sobie zacytować:
"Zamiast mętnej zawiesiny,człowiek w swym wnętrzu, powinien nieść światło"
Prawda. Dotyczy wszystkich. Blogerów także !
Ja się w tekście zmętniłem zawieśiśćie. Ale to może dlatego, że zmęczony jestem.
0 0
Mamy dwa i pól kilometra bez metra ("nasze" Rysy 2499 m.n.p.m.) to i 8 000 bez metra może być i proszę tu człowiekowi nie zazdrościć...;) ;) ;)
0 0
Shisha Pangma oprócz najwyższego wierzchołka głównego (main summit) mającego według najnowszej mapy chińskiej 8012 m (inne źródła podają wysokości 8013 i 8027 m) posiada jeszcze dwa inne wyróżniające się i niewiele niższe wierzchołki: wierzchołek środkowy, zwornikowy (central summit lub middle summit, według różnych źródeł 7999 m, 8008 m, 8013 m) oraz wierzchołek zachodni (West Peak, west summit), 7950[1] lub 7966 m. Wikiepedia.
Swoją drogą poczynając od red. po innych, zastanawiam się, jak długo sami chcecie w sobie ugrzęznąć, znawcy wszystkiego. Pisanie na tym blogu co raz rzadziej cieszy mnie, gdyż zalew waszej toksyki powala. Róbcie sami coś...
0 0
Jurajczyk@ - nie chodzi o zazdrość ale o prawdę i rzetelność przekazu informacji...
0 0
@protann,spokojnie ja tylko żartowałem bo cała sytuacja wydaje mi się wyolbrzymiona i z zachowaniem oczywiście pełnych proporcji przypominająca ..."Zakopanoptikon, czyli Kronika czterdziestu dziewięciu dni deszczowych w Zakopanem" Andrzeja Struga.
0 0
O ile dobrze zrozumiałem, udostępniając swoje teksty szerokiej publiczności, liczył Pan tylko i wyłącznie na zachwyt, ale to tak nie działa. Narażamy się przede wszystkim na krytykę, a Pan, o czym wie wielu, jest na nią szczególnie mało odporny. Jeśli ktoś, tak jak Pan, bierze się do rzeczy, których zwyczajnie robić nie umie, tak jak pisanie czy kręcenie filmów lub gra aktorska, niejako kładzie głowę pod topór krytyki. No, ale cóż, to przywilej młodego wieku, my, starsi, patrzmy na to inaczej...
0 0
Jeśli sie grafomanie uprawia jak marchewkę i do tego mija z prawdą, to trudno żeby bić peany.
Cięgi się zbiera wtedy panie Jakubie.
Ale głowa do góry, proszę się nie załamywać tylko łamać kolejne pióra
0 0
Dane o wysokości są oficjalne a nie wyssane z palca. Poza tym proszę się wczytać w tekst dotyczący sposobu wejścia i zjazdu- po raz pierwszy na nartach w górę i w dół. Być może Alex Lowe zdobyłby tak samo na nartach Sziszapangmę w 1999 roku, lecz zginął w lawinie w masywie tego ośmiotysięcznika. O zdobyciu przez Kukuczkę i Hajzera wszyscy pamiętają, oraz zjeździe tego pierwszego także. Natomiast Andrzej bynajmniej nie ma problemów z autoreklamą. Dokonał rzeczy wybitnej i zapisał się w historii himalaizmu bezapelacyjnie. Poza tym jak się komuś nie podoba to co piszę, to proszę nie wchodzić na ten blog- proste. Po co się katować? Można też napisać do Andrzeja Bargiela i zadać mu nurtujące Państwa pytania. Ja nie twierdzę, że umiem to czy tamto. Wielu rzeczy nie umiem i bynajmniej nie zadzieram nosa. Nie zależy mi kompletnie na Państwa komentarzach mojego prywatnego życia i jakimkolwiek "pianiu peanów" tym bardziej. Odnoszę się jedynie do agresywnego, hejterskiego i chamskiego często stylu pisania- zza fasady pseudonimów. Obserwuję grupę osób, które notorycznie krytykują wszystko i wszystkich na TP24. No i są ekspertami "od wszystkiego"- czyli "od niczego". Zapraszam do odkrycia przyłbicy. No ale do tego trzeba troszkę odwagi. No i pozostało mi do Państwa uśmiechnąć się pobłażliwie i ze zrozumieniem. Przecież tak mało się dzieję w Zakopanem, że można jedynie się spalać na forach internetowych. No ale widać taka u nas specyfika...
0 0
Panie Jakubie. Daleki jestem od zajmowania stanowiska w sporze pomiędzy Panem, a -jak Pan to nazwał- osobami, które notorycznie krytykują wszystko i wszystkich na TP24. Z prozaicznego powodu. Po prostu nie znam się zupełnie na tych sprawach, o których Pan pisze, i zarazem spiera się z "chamskim hejterstwem". Ale jedno mnie zaniepokoiło. Pisząc : " Obserwuję grupę osób, które notorycznie krytykują wszystko i wszystkich na TP24. No i są ekspertami "od wszystkiego"- czyli "od niczego". Zapraszam do odkrycia przyłbicy.", zapomniał Pan o naszej parze ekspertów od wszystkiego. Przecież Beata Czerska i Jacek Kalata odkryli swoje przyłbice.
Pozdrawiam.
0 0
Krytyka to nie hejterstwo. Trzeba umieć to rozróżnić.
0 0
Tak, dokładnie. Kalata i Czerska ci dobiero hejterują i to nie tylko na forum z otwartą przyłbicą, ale co gorsza w tzw rzeczywistym świecie.
\Boże chroń królową.... Amen
0 0
Jedyną skuteczna formą 'walki" z hejterstwem na tym forum ( przy niestety braku działan ze strony Moderacji) jest ignorowanie ich wpisów .
Zatem: Nie karmic Trolli !!
a teraz cytacik z natemat.pl
Chamstwo pozostaje chamstwem i jego nagminność wcale tego nie zmienia. Skutek chamstwa też się przez lata nie zmienia. W atmosferze „hejterstwa” na drugi plan schodzi rzeczowa dyskusja i argumenty. Punkty (czyt. „lajki”) dostaje się za dowcip i wykończenie rywala.
Wspólne wypracowanie rozwiązań? Znalezienie odpowiedzi na pytania? Zwariowałeś debilu? Tak, przy trzecim pytaniu kończy się rozmowa, a pojawia się barykada zza której lecą tylko pociski. Nie ma miejsca ani na refleksję, ani na argumenty.
Wałkujemy latami na zajęciach z komunikacji, że agresja rodzi agresję, a to z kolei uniemożliwia stronom dojście do sensu problemu i rozwiązanie go. Teraz ktoś chce mi powiedzieć nie tylko, że jest to normalne, ale że mam się z tego cieszyć.
Jasne, mam świadomość, że prawdopodobnie zostanę opluty pisząc artykuł, który przy dobrym wietrze rozejdzie się na kilkanaście tysięcy osób. Zwłaszcza, jeśli piszę o na trudne tematy. Niemniej, może kogoś to zdziwi, nie mam tak, że stoję sobie ze śliną na twarzy i mam satysfakcję „tak, to był dobry artykuł”. A otrzymuję ledwie 1/100 tego co ludzie 100 razy popularniejsi ode mnie.
Świadomość, że prawdopodobieństwo napotkania na chamstwo jest duże nie przekuwa się na akceptację tego faktu. Zwłaszcza w przypadku mojego zawodu. Jestem wychowawcą i nie zgadzam się na to, żeby dzieci obserwowały i przyjmowały taką formę dyskusji jako „normalną”. Pomyśl o swoim dziecku – czy chcesz, żeby w taki sposób dyskutowało? Czy te słowa chcesz usłyszeć w domu? Jak mówisz, że to normalne i dobre – być może usłyszysz.
Współczuję szczerze bliskim osób publicznych, którzy muszą czytać tego typu obelgi, zwłaszcza, że czasem nawet obrywa się im. Współczuję ich dzieciom, na których oczach z ich rodziców wyzywa się najgorszymi epitetami.
NaTemat.pl ma szansę być miejscem bogatej dyskusji – z założenia krzyżują się tutaj poglądy najróżniejszych grup społecznych. To skrzyżowanie jest bogactwem, ale zniknie, jeśli będziemy gnoić oponentów. Sam wiem ile artykułów NIE opublikowałem, bo nie miałem ochoty wysłuchiwać jadowitych haseł bez argumentów i wolałem je puścić na drugim, mniejszym blogu.
Zarazem jest to wyzwanie dla nas blogerów. Czasem to aktywnie komentujący blogerzy swoim zagraniem prowokują masowe splunięcia swoich fanów. To od was, uhonorowanych zaproszeniem portalu oczekuję, że będziecie kształtować dyskusję na poziomie, opartą na argumentach, a nie ocenianiu innych ludzi. Przecież to podstawa dyskusji: „oceniaj wypowiedź, a nie człowieka”. Inaczej ta sama broń może uderzyć też w was.
Jest to też wyzwanie dla redakcji naTemat.pl, bo to jaki nagłówek nadacie naszym artykułom też czasami wpływa na emocjonalną reakcję. Czy zrezygnujecie z 1000 kliknięć by dać lżejszy temat, za to konkretniejszą dyskusję nad problemem?
Akceptacja hejterstwa budzi mój protest i to nie dlatego, że „jest mi smutno i chce mi się płakać”. Protest, bo po pierwsze budujemy sposób dyskusji i dajemy przykład naszym dzieciom. Po drugie tracimy wiele cennych i ciekawych argumentów ludzi, którzy się boją odezwać, bo brakuje im cierpliwości do słów „jesteś debilem”.
„List od hejterów”
„Pan Jest psychologiem? Przepraszam, kto Panu dał dyplom? Jest Pan matołkiem.
Ten artykuł to stek bzdur wyssanych z palca i marnie zakamuflowana homofobia. Autor artykułu to jakiś pseudo-psycholog, kieruje się prawicowymi poglądami zamiast naukową wiedzą.
Zaczynam wątpić, że w naszym kraju będzie lepiej jeśli są ludzie tak myślący jak ten pan... Jesli pan to wypocil "po pijaku", to nie bede z panem prowadzil dyskusji. Jesli "po trzezwemu" , to jest to belkot ponizej wszelkich kryteriow i tez nie nadaje sie do dyskusji. Takiego steku komunałów i pobożnych życzeń już dawno nie czytałam. Niestety po raz kolejny udowadnia pan ,że nie bardzo wie o czym pisze. I ok, to Pana blog, tylko szkoda, że podpiera się Pan autorytetem należnym psychologowi... To jest już całkiem nie w porządku...
Ten szowinista musiał mieć okropną mamę, a potem jak każdy taki przelewa to na inne kobiety. Strasznie mało musi pan mieć przyjaciół. Może jednak lepiej, żebyś nie pracował z dziećmi...”
"List" jest kompilacją skopiowanych komentarzy spod moich artykułów. W porównaniu z bardziej znanymi i poczytnymi blogerami jest „skromny”. Ale mi osobiście wystarczał do ograniczenia artykułów tutaj, bo pojemność na ludzką ślinę na twarzy mam właśnie taką, a nie inną.
Zapraszam cię. Jeśli się mylę, pokaż kontrargument. Jeśli mówię bzdurę – pokaż mi i innym dlaczego. Porozmawiaj, a ludzie się dowiedzą czemu masz rację. Jeśli nazwiesz mnie idiotą – możliwe, że z drugiej strony ktoś rzuci podobny argument, a szary i niezdecydowany czytelnik zrezygnuje z obrzydzeniem z szukania odpowiedzi.
Blog Jarka Żylińskiego na FB
0 0
i jeszcze inny tekst z internet.gadzetomania.pl autor: marta-warzyngmail-com pt : Wojna z internetowym chamstwem. Czy artykuły w Sieci bez komentarzy mają sens?
... YouTube to teraz największy w Sieci raj dla trolli i spamerów. Celem rewolucji, która ma się dokonać na przestrzeni najbliższych kilku-kilkunastu miesięcy, jest zaprowadzenie porządku i uczynienie dyskusji pod filmami bardziej merytorycznymi. Sądząc po tym, co się dzieje na kanale Machinimy, nie będzie to takie proste.
Komentarze nie są dobre dla nauki
Z rewolucją na YouTube zbiegła się w czasie decyzja serwisu Popular Science, związanego z wydawanym od XIX wieku magazynem naukowym, o całkowitym wyłączeniu komentarzy pod artykułami.
PopSci w interesujący sposób uzasadniło swoją decyzję: otóż serwis nie chce trollingu ani agresji, bo to nie jest dobre dla nikogo – przede wszystkim dla czytelnika. Komentarze polaryzują dodatkowo użytkowników i zaburzają percepcję tekstu. To nie żaden wymysł, dowodzą tego badania naukowe przeprowadzone przez Dominique Brossard i Dietrama Scheufele’a.
Badania przeprowadzono w bardzo prosty sposób: jego uczestnicy dostali do przeczytania artykuł z bloga, dotyczący nowej technologii. Po jego lekturze każdy miał wyrazić swoją opinię na temat owej technologii. Następnie badanych podzielono na dwie grupy: pierwsza widziała tylko komentarze utrzymane w spokojnym tonie (wyrażające różne opinie, liczył się tu ton, a nie to, czy ktoś jest na tak, czy na nie), druga tylko komentarze hejterskie.
Co się okazało? Okazało się, że osoby, które czytały spokojne komentarze, nie zmieniały swojego pierwotnego zdania na temat technologii, o której traktował tekst. Za to osoby z drugiej grupy nie tylko zmieniały zdanie, ale też nagle zaczynały widzieć więcej wad tej technologii. W ten sposób udowodniono, że pełne agresji, prowokacyjne komentarze wpływają na percepcję artykułów.
0 0
Hahahaha, naczelna hakterka TP24 się rozpisała.
Morda TM dobrze ostatnio radził. Weź głebokie trzy wdechy popatrz na giewont, usmiechnij się do siebie i zobacz że swiat jest dobry....
Co do meritum, badanie na które Naczelna Hajterka się powołuje niczego nie dowodzi, no bo czego?
Zawsze jak ktoś czyta jakiś artykuł, to będą istniały dwie grupy, jednej się będzie podobał a druga grupa nie będzie się zgadzała z treścią.
Teraz tak, oczywiste jest i logiczne że ta pierwsza grupa będzie w komentarzach szukała potwierdzenia że ma racje, a ta druga że też ma racje.
I jak ktoś tego nie widzi to jest ślepy na dwoje oczu.
Już były takie pomysły na TP żeby zabnlokować wsystkie komentarze i niech redaktowrzy piszą tylko dla siebie i to komentują.
Naukowe pismo zablokowało. Kiedyś Kościół też blokował różnymi metodami, potem od niego przejął zamordyzm komunizm.
Czy Czerska chciałaby powrotu do zamykania niewyparzonych gęb?
I jedyna słuszna prawda to taka którą dziennikarza wypoci z siebie i to jest jak słowo boże, broń boże żadnej krytyki bo umniejsza to dostojną twórczość w oczach innych czytających.
Nic tylko bić peany jaki to naukowiec przemądry a dziennikarz wspaniały, bo grafomanie odstawia.
Pani Czerska trzy głębokie wdechy, a jak nie minie to powtórzyć kilka raz i świat będzie piękniejszy
0 0
cyt: zaburzają percepcję tekstu.- DLATEGO
0 0
Ten długi wywód pod spodem jest nie na miejscu i nie na temat, wstyd.
0 0
owszem, JEST na temat jaki poruszył autor tekstu w komentarzu cyt : Odnoszę się jedynie do agresywnego, hejterskiego i chamskiego często stylu pisania- zza fasady pseudonimów. Obserwuję grupę osób, które notorycznie krytykują wszystko i wszystkich na TP24.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz