Jednym z ważnych literackich wydarzeń 2013 roku była publikacja tajnego dziennika Witolda Gombrowicza zatytułowanego „Kronos”. To ostatni, jak potwierdza jego żona Rita, nieznany dotychczas publicznie tekst pisarza. Sekretny dziennik pisany od roku 1952 aż do śmierci był – jak pisze Rita Gombrowicz „ukrytym, prywatnym uzupełnieniem Dziennika”. Ponieważ wiemy, że pisarz bywał w Zakopanem, chciałem sprawdzić czy Zakopane jest na kartach „Kronosa” obecne. Jest! Ale trzeba dodać, że Gombrowicz pisząc „Kronos” na początek rekonstruował w nim swoje życie aż do dnia narodzin. A zatem notatki o przedwojennych pobytach w Zakopanem nie powstawały na bieżąco, lecz dopiero po roku 1952.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"21079"}
Cóż zatem wiemy o pobytach Gombrowicza w Zakopanem i okolicach na podstawie „Kronosu”? W 1923 i w drugiej połowie 1924 roku odwiedził Rabkę. W 1928 w grudniu (i zapewne dłużej) mieszkał w Zakopanem w pensjonacie „Mirabella” prowadzonym przez siostry Szczukówny. Na przełomie 1929 i 1930 roku mieszkał w Zakopanem w pensjonacie Szoberów „Wojciechowo”. Na przełomie lat 1932-33, a może i później w trakcie 1933 roku znowu w „Wojciechowie”. Podobnie w latach 1936 i 1937. Pensjonat Szoberów Gombrowicz określał często „u Bankowców”, gdyż Kasa im. Mianowskiego wynajmowała tam stale kilka pokoi. Właścicielem „Wojciechowa” był Stanisław Szober, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, językoznawca, autor bardzo popularnej gramatyki języka polskiego.
Zapiski w „Kronosie” są skrótowe, fragmentaryczne, są w nich liczne powtórzenia, ale pozwalają w zestawieniu z innymi źródłami ustalić lub potwierdzić rozmaite fakty z życia pisarza. Są w nim także, nieliczne, wzmianki o życiu erotycznym Gombrowicza (również w Zakopanem). Zapisy w „Kronosie” potwierdzają i uzupełniają naszą wiedzę na temat tatrzańskich peregrynacji Gombrowicza. Turystą to on nie był, co sam potwierdza w liście do swojego szkolnego kolegi Tadeusza Kępińskiego. Ale notatki w „Kronosie” potwierdzają, że podczas zakopiańskich wakacji Gombrowicz był co najmniej w Dolinie Kościeliskiej, na Hali Gąsienicowej i na Kasprowym Wierchu. Jak pisze: „Poznałem w Zakopanem jakiegoś taternika, z którym chodziłem. I bodaj spacery z Witkacym i jego amantką oraz ta farmaceutka, której bardzo zachciewało się Kasprowego Wierchu”. Był to rok 1937. Gombrowicz w tymże roku spędził w Zakopanem kilka miesięcy latem i zimą, zahaczając o rok 1938. W „Kronosie” Gombrowicz notuje kolejne lata w których był w Zakopanem i wymienia: 1931 (grudzień?), 1932, 1933 (latem? w lipcu?) 1936, 1937 dwukrotnie, 1938 (styczeń?).
Zostawmy na chwilę „Kronos” i spróbujmy uporządkować chronologię na podstawie innych źródeł. W 1923 roku dziewiętnastoletni Witold Gombrowicz, który nie wydobrzał jeszcze po chorobie płuc, którą przeszedł rok wcześniej, wybrał się na lato do Rabki. Podczas tego właśnie pobytu prawdopodobnie po raz pierwszy zawitał w Zakopanem i w kawiarni Trzaski spotkał się i krótko rozmawiał z Tadeuszem Boy-Żeleńskim.
W 1923 lub 1924 roku będąc na drugim roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim Gombrowicz rozpoczął pisanie powieści. Ta nowa powieść miała być z założenia przeznaczona dla masowego czytelnika, opisywać niedojrzałość, być „ciemna i niska”. I tu znowu w życiu Witolda pojawia się zakopiański wątek. To tutaj dał rękopis do przeczytania pani Szuchowej, do której miał zaufanie, a po druzgocącej krytyce z jej strony, spalił manuskrypt na śniegu za pensjonatem, w którym wówczas mieszkał.
W 1928 roku w Zakopanem w pensjonacie „Mirabella” doszło do ważnego dlań spotkania, tym razem z pisarzem Tadeuszem Brezą, który później wprowadził młodego Witolda w krąg swoich znajomych, poznał go między innymi z redaktorem „Wiadomości Literackich” Mieczysławem Grydzewskim i Jarosławem Iwaszkiewiczem. Kilka lat później to właśnie do Brezy zwrócił się Gombrowicz po przygotowaniu do druku swojej pierwszej książki, zbioru opowiadań „Pamiętnik z okresu dojrzewania”. W ten oto sposób znajomość z „Mirabelli” pomogła wejść Gombrowiczowi w warszawskie literackie sfery.
Jednym z zakopiańskich salonów dwudziestolecia międzywojennego była bez wątpienia „Harenda”. Gombrowicz Kasprowicza raczej nie spotkał, w każdym razie nic na ten temat nie pisze; odwiedzał jedynie panią Marusię, a na Harendzie był – jak sam wspomina – zaledwie dwukrotnie. Jedną z wizyt Gombrowicza na Harendzie wspomina w swojej książce poświęconej przedwojennemu Zakopanemu Henryk Worcell. Po obiedzie w towarzystwie Marii Kasprowiczowej, Gombrowicz poszedł z Worcellem przez Bachledzki Wierch na Antałówkę, żeby odwiedzić Witkacego w „Witkiewiczówce”. Witkiewicza nie było w domu, obaj poszli jeszcze do kolejnego mieszkającego w Zakopanem pisarza – Karola Ludwika Konińskiego na ulicę Sienkiewicza, ale nie zastawszy Witkacego i tam, rozstali się.
Gombrowicz i Witkacy spotykali się niejednokrotnie i w Zakopanem i w Warszawie. Zresztą – co warto odnotować – Gombrowicz poznał Witkacego za pośrednictwem Brunona Schulza. „To Bruno zaprowadził mnie do Witkacego” – czytamy we „Wspomnieniach polskich”. Do tego spotkania trzech największych – moim zdaniem – pisarzy dwudziestolecia międzywojennego doszło w Warszawie. Gombrowicz sporo miejsca poświęcił Witkacemu w swoich wspomnieniach.
Jak wynika z krótkiego zestawienia w pierwszej części „Kronosu”, w latach 1928-1938, Gombrowicz bywał w Zakopanem niemal co roku i to zazwyczaj zimą. Gombrowicz nie był jednak nigdy uważany – i do dziś raczej uważany nie jest – za „zakopiańską” postać; próżno szukać jego nazwiska w popularnych wspomnieniach i książkach opisujących międzywojenne Zakopane.
Zakopane pełniło także ważną rolę w jednym z kluczowych momentów życia Gombrowicza, kiedy to ukazała się Ferdydurke, powieść która dała mu sławę i utrwaliła jego literacki status. Pisze w „Kronosie”: „1936. Zacząłem w Zakopanem, mieszkałem u Bankowców (p. Szober) i snułem plany polepszenia ekonomicznego. Pisałem Ferd. Chyba dosyć się nudziłem. (I już mnie napastowała obawa przed wojną)”. I dalsze zapiski z tajnego dziennika dotyczące roku 1937: „W czerwcu czy lipcu wyjechałem do Zakopanego via Kraków. (…) W Zakopanem mieszkałem w hotelu i stołowałem się w pobliskiej jadłodajni. Masaże. Wykańczanie finału Ferd.” Kolejne zapiski dotyczą okresu już po ukazaniu się powieści: „Pojechałem w grudniu bodaj do Zakopanego (do domu Bankowców?) w wielkim zaniepokojeniu z powodu Ferd.” „Wyjechałem (ze strachu) do Zakopanego (grudzień)” „1938 [chyba styczeń?] Zakopane. Dom Bankowców (?). (…) Strach. Spotkanie Słonimskiego. Nadzieje na polepszenie ekonomiczne. Artykuły o F. przysyłają z Warszawy”.
W 1938 roku napisał Gombrowicz jeszcze krótką humoreskę zatytułowaną „Niedole zakopiańskie” opublikowaną w warszawskim dzienniku „Czas”. Rok 1938 i szum wokół „Ferdydurke” kończy ten obszerny przyczynek zatytułowany „Gombrowicz w Zakopanem”. Już nigdy nie dane mu było tu przyjechać.
Ale trzeba zasygnalizować jeszcze jeden, powojenny, zakopiański wątek. Bowiem w latach sześćdziesiątych, najpierw w Argentynie, a następnie już w Europie Gombrowicz pisał swoją ostatnią powieść „Kosmos”, która ukazała się nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu w roku 1965. Jest to książka uznawana za najbardziej złożone i wieloznaczne dzieło pisarza. Nie czas tu i miejsce, by dokonywać jej streszczenia, analizy i interpretacji. Ale nie sposób nie odnotować, że cała akcja „Kosmosu” dzieje się w Zakopanem i w Tatrach, w Dolinie Kościeliskiej. Warto by po latach Witold Gombrowicz zajął zasłużone i należne mu miejsce w historii naszego miasta.
(fragment większej całości)

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Krupa zapomniałeś zablokować dodawanie komentarzy, czy to celowe działanie?
0 0
a u mnie na placku drożdzowym juz 4 tysiace gosci było :P
0 0
A czyż nie o to chodziło ? :D
Ten "placek był naprawdę wyjątkowy :)) i potrafił zdziałać cuda.
PS
Zanim Pan Krupa mnie wykopie :) to coś zacytuję:
"Witold, jesteś wolny. Jeśli chcesz, możemy rozstać się nawet jutro"
I w ten sposób nagle zaczął żyć z kobietą" Rita Gombrowicz
"Tłumaczył: TO nie jest tak, jak z kobietą.Nie ma rodziny, nie ma dzieci." Rita Gombrowicz.
0 0
@Mordo ty moja & Fibi oraz inni zainteresowani
Szanowni Państwo. Gwoli wyjaśnienia. Autor blogu na stronie 24tp.pl nie ma możliwości blokowania komentarzy, ani ich kasowania. Komentarze pod moim wpisem na temat profesora Jacka Woźniakowskiego (bo rozumiem, że do tego Państwo się odnoszą) zostały usunięte przez administratora portalu. On też zablokował możliwość umieszczania komentarzy. Tak, że to ani moje dzieło, ani moja inicjatywa. Mam nadzieję, że Pan administrator potwierdzi moje słowa.
0 0
@uorcyk...A admin siedzi,klika i nabija oglądalność...;) ;) ;) [żart]
0 0
Konosu czy Kronosa? Słownik pomoże.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz