Dokładnie dziś – 27 grudnia 2013 roku mija sześćdziesiąta rocznica śmierci Juliana Tuwima. Przypominam o tej rocznicy nie tylko dlatego, że „Tuwim wielkim poetą był” (skąd ta parafraza koteczku?), ale przede wszystkim dlatego, że jego zejście z tego nie najlepszego ze światów miało miejsce w naszym podtatrzańskim miasteczku. Jak to się stało? Dlaczego tu w Zakopanem? Można o tym przeczytać między innymi w wydanej ostatnio biografii poety autorstwa Mariusza Urbanka. Ten autor wielu biografii sławnych Polaków – między innymi generała Wieniawy, Kisiela, Jerzego Waldorffa czy Jana Brzechwy – zatytułował swoją książkę o Tuwimie cytatem z jego poezji: „Wylękniony bluźnierca”. A jak to było ze śmiercią poety, tu pod Giewontem?
Julian Tuwim przyjechał do Zakopanego wraz z żoną Stefanią i córką Ewą 17 grudnia i zamieszkał jak zwykle w pensjonacie ZAiKS-u „Halama” przy ulicy 15 Grudnia (dziś Piłsudskiego). Kilka dni wcześniej brał udział w pogrzebie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, który przeżył bardzo mocno – był w depresji, skarżył się na bóle serca. W „Halamie” byli już znajomi – Seweryn Pollak, Janusz Makarczyk, Eugeniusz Żytomirski i Jan Marcin Szancer z żonami. Wpadali wspólnie do jednej z zakopiańskich knajp – zazwyczaj do „Jędrusia” lub do „Kmicica” – na kieliszeczek, wieczorami rozmawiali o poezji, tłumaczeniach, pisarzach. Raz byli już nawet u wylotu Doliny Kościeliskiej, z zamiarem pójścia dalej, ale Tuwim, który cierpiał od lat na agorafobię, zarządził powrót do pensjonatu. Wigilię spędzili tradycyjnie, Tuwim dzielił się ze wszystkimi opłatkiem i mówił: „Bo chociaż jestem Żyd, jestem przecież Polak”.
27 grudnia 1953 roku była niedziela. Pani Aniela Tajs, która pracowała w latach pięćdziesiątych w Halamie w kuchni, a później zamieszkała na Opolszczyźnie, opowiadała dziennikarce Nowej Trybuny Opolskiej wydarzenia tego dnia w "Halamie”. „Od kilku dni wiał halny, a Giewont spowijały czarne chmury. Raz mi powiedzieli, że pan Tuwim jest nad Morskim Okiem, że na obiedzie będzie za jakieś półtorej godziny. Potem jeszcze raz przekładali porę obiadu, na szesnastą. Aż przyszedł, nie jadł, tylko zaraz poszedł do siebie na górę. Źle wyglądał. Szef pensjonatu dał mu jakieś krople, ale w końcu wezwał do pana Tuwima pogotowie. Po kilkunastu minutach wszyscyśmy weszli do jego pokoju. Jakby spał, ale tak dziwnie. Jedna ręka i noga opadały mu z łóżka. Czuwała przy nim pani Tuwimowa z córką. Nie płakały… Z tyłu stała Tosia, Bronia, Stasia i inni. Wszyscy po nim płakali. Któraś potem powiedziała, że umarł nienawrócony i trzeba było, kiedy spał, po katolicku pana Tuwima ochrzcić. A ja im na to, że taki chrzest to nic by nie znaczył. Był dobry, a to dla Pana Boga pewnie najwięcej znaczy”.
Mariusz Urbanek nie wspomina w swojej książce o wycieczce nad Morskie Oko. Pisze, że tego dnia Tuwim był z Makarczykiem i Szancerem w jednej z zakopiańskich knajp. To wtedy miał zapisać na serwetce swoje ostatnie poetyckie zdanie, które później znaleziono w kieszeni jego marynarki: „Ze względów oszczędnościowych polecam zgasić światłość wiekuistą…” Poczuł się gorzej, był podenerwowany, wyraźnie wstawiony, pojechał z żoną samochodem do „Halamy”. Pogotowie wezwano około trzeciej po południu, ale było już za późno. Poeta zmarł na wylew krwi do mózgu. Miał zaledwie pięćdziesiąt dziewięć lat.
Roman Brandstaetter, który był wówczas w „Halamie”, spotkał w korytarzu pracownika zakładu pogrzebowego, który zapytał jakiego wyznania był Tuwim. Nie wiedział jaką trumnę ma przygotować. Trumnę z ciałem poety ustawiono w kostnicy na zakopiańskim cmentarzu, a następnie w Domu Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, gdzie wartę honorową przy trumnie pełnili pisarze, plastycy i muzycy. Potem ciało Tuwima przewieziono do Warszawy, gdzie 30 grudnia pochowano go z honorami na Powązkach. Więcej szczegółów można znaleźć we wspomnianej książce Mariusza Urbanka.
Przy okazji mam prośbę do Szanownych Czytelników. Może ktoś wie gdzie w Zakopanem w latach pięćdziesiątych mieścił się wspomniany wyżej Dom Przyjaźni Polsko-Radzieckiej? Może ktoś ma osobiste wspomnienia związane ze śmiercią Tuwima, która w Zakopanem musiała być wydarzeniem dość głośnym?
Czemu o tym piszę? Bo kończy się w Polsce oficjalny Rok Juliana Tuwima. Bo mija okrągła rocznica śmierci poety, która miała miejsce właśnie tu. Bo trzeba go pamiętać. Bo był Tuwim „księciem poetów”, wirtuozem polszczyzny, jednym z największych artystów słowa w dwudziestowiecznej Polsce. Chociaż spodziewam się w komentarzach pod tym tekstem kolejnych ataków. Na poetę – bo wiadomo: Żyd! No i napisał wiersz z okazji śmierci Stalina. Bo zamiast zostać w Ameryce, wrócił po wojnie do komunistycznego PRL-u, bo bratał się z ówczesną władzą. Na mnie – bo śmiem o nim pisać.
To wszystko prawda, a mimo to piszę o nim, bo literatura polska byłaby bez tego Żyda z Łodzi o wiele uboższa. Bo mało kto tak jak on władał językiem polskim, który był jego językiem. Bo bez niego nie byłoby „Kwiatów polskich” i „Balu w operze”. Bo nie byłoby „Lokomotywy”, „Słonia Trąbalskiego” i „Abecadła”, które z pieca spadło. Bo nie byłoby piosenek – „Miłość ci wszystko wybaczy” Hanki Ordonówny, „Grande Valse Brillante” Ewy Demarczyk, „Wspomnienie” Czesława Niemena. I wielu innych. Bo bez niego kultura polska byłaby o niebo uboższa. Niech odpoczywa w pokoju, gdzieś tam w niebie poetów.
Mariusz Urbanek, Tuwim. Wylękniony bluźnierca. Wydawnictwo Iskry, Warszawa, 2013, ss. 340.
Moderator strony 24tp.pl zablokował możliwość komentowania powyższego tekstu.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...