Nadzwyczajne emocje wzbudziła reklama filmowa, w której Giewont pozbawiony został krzyża. Oświadczenia wydają politycy, twórcy i burmistrz naszego miasta. I tu na stronie 24tp.pl pod stosowną informacją (ponad dwanaście tysięcy wejść) w ciągu doby zebrało się ponad czterdzieści komentarzy powołujących się na tożsamość lokalną, religijną i narodową, ale mieszających porządki poznawcze. W końcu krzyż to symbol – co do tego chyba zgoda. Symbol chrześcijaństwa, symbol męki i zmartwychwstania Chrystusa. Ale symbol. A w przypadku symbolu trzeba oddzielić to co znaczące, od tego co znaczone, oddzielić materialny znak (przedmiot) od tego co znak ów przedstawia (idea). To kwestie rudymentarne.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"25007"}
Przypomina mi się w tej chwili plakat jaki przygotował onegdaj na Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich znany zakopiański artysta Marek Szala. Dwanaście lat temu władze miasta zabroniły rozklejenia tamtego plakatu, został on przeznaczony na makulaturę. Ot tak, cenzura w wolnej Polsce. Projekt ten, moim zdaniem świetny, zachował się w moich zbiorach i zamieszczam go tu, żeby PT Czytelnicy mogli go sobie przypomnieć. Skandalem było rzekomo to, że w wizji artysty krzyż na szczycie Giewontu zastąpiła góralska ciupaga.
Chcę jasno zadeklarować – nie jestem przeciwnikiem krzyża na Giewoncie, ani krzyża w ogóle. Ale jestem przeciwnikiem ciasnego myślenia i ograniczania swobód artystycznej wypowiedzi. Dla tych co mówią, że krzyż na Giewoncie zawsze był, zamieszczam piękne zdjęcie Awita Szuberta, na którym widać już wioskę Zakopane, a krzyża na Giewoncie brak. Rok 1896. Tatry liczą miliony lat, Zakopane ma lat czterysta, a krzyż na Giewoncie nieco ponad sto. Krzyż nie był tam od zawsze, pojawił się w określonym momencie historycznym. A Giewont był „od zawsze”.
Niewiele jest gór wpisanych tak trwale w świadomość zbiorową Polaków. Już w 1886 roku, kiedy jeszcze nikomu nie śniło się o krzyżu na wierzchołku, pisał w swoim popularnym przewodniku Walery Eljasz: „Najwięcej wpada w oczy przybyłemu do Zakopanego – Giewont, olbrzymia turnia, przepaścistą ścianą zwróconą ku wsi, z poszczerbionym grzbietem. W fantastycznych kształtach przedstawia się Giewont każdemu imponująco, jakby ojciec Zakopanego, ulubieniec ludu u stóp jego zamieszkałego, kochanek gości bawiących przez lato w jego dziedzinie. On wyrocznią w meteorologii, on kompasem dla górali w oznaczaniu południa, znają go wszyscy, pamiętają jego imię, rysują, malują go, opiewają – Giewont ciągle na ustach. Każdy się wybiera na jego czub – skoro tylko stanie w Zakopanem”.
Kiedy w 1901 roku na szczycie pojawił się krzyż, budził nie tylko podziw i zachwyt. Nie brak było także głosów krytycznych. Jeszcze przed postawieniem krzyża na szczycie „Przegląd Zakopiański” pisał: „Mówiąc o tem, co obecnie dzieje się w Tatrach, nie można pominąć milczeniem jednego jeszcze bardzo charakterystycznego faktu. Stary Giewont, rycerz-olbrzym w odwiecznym śnie skamieniały, otrzyma krzyż… na nosie. Dumny czysty profil wpatrzonego w niebo tytana, potężnemi liniami załamów skalnych widniejący na tle błękitu, zostanie ozdobiony nikłem w porównaniu z jego ogromem, małem, drobnem, słabem wobec niego godłem Chrystusowem (…) Grono parafian zakopiańskich tym krzyżem na Giewoncie postawi pomnik nie tryumfu wiary nad światem, bo go tam prawie widać nie będzie, ale chyba tylko własnej swojej pysze.”
W znanym z pierwszego rocznika „Wierchów” satyrycznym teście „Jak upiększyć Tatry?” ukryci pod pseudonimem „Miłośnik gór” Jan Gwalbert Pawlikowski wraz z synem Janem i synową Marią napisali: „Któż z nas, patrząc w piękny słoneczny dzień na nasze cudne Tatry, mieniące się w słońcu jak diamenty, nie odczuł żałosnej nagości innych szczytów w porównaniu z Giewontem? – Niby nic – mały i nikły z oddali krzyżyk – a przecież zdobi górę, podnosi jej urok, niczem klejnot na piersi dziewczęcia (...) Nasuwa się myśl, że gdyby nie wojna i odwrócenie uwagi patriotów w inną stronę, byłaby może już na każdym szczycie drobna jakaś pamiątka, świadcząca że był tu człowiek myślący i czujący. – Wojna to przeszkodziła pracy kulturalnej, projektom świetnym i szerokim – ona to, powtarzam i braki w skarbie Państwa są przyczyną tej zazdrości, z którą góry patrzą na Giewont”.
Pawlikowski – polski patriota, katolik i endek – nie krył swej niechęci do faktu postawienia krzyża na Giewoncie jak i jego fizycznej formy, pisząc dalej: „Tak zwany „krzyż” na Giewoncie, jakkolwiek ma u góry krzyżową poprzeczkę, w niczem zresztą krzyża nie przypomina, nie ma też zapewne nikogo, kto by się kiedykolwiek pod nim modlił. Większe już podobieństwo ma do wiatraka amerykańskiego, albo do pomniejszonej wieży Eifel. Z tego widać, że inicjatorem kierowały względy wyłącznie estetyczne i celu też w zupełności dopiął”.
Z kolei drugi syn Jana Gwalberta, Michał Pawlikowski, napisał: „Nad Zakopanem ‘letnią stolicą Polski’ panuje piękny masyw Giewontu podobny, jak zauważyła czysto literacka fantazja, do leżącego rycerza. W dodatku źle w tym miejscu wyrażona pobożność, na jego szczycie umieściła dwudziestometrowy, z dala widoczny krzyż. O ileż – dla mnie przynajmniej – piękniejsze stają się ściany tej góry, kiedy potrafię strząsnąć z siebie wizję tego uprzykrzonego truposza z muchą na nosie!” Widać, że cała rodzina Pawlikowskich miała na ten temat wyrobione zdanie.
Kilkadziesiąt lat później Zofia i Witold Paryscy w swojej „Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej” napisali: „Na samym wierzchołku Wielkiego Giewontu stoi wyniosły, z dala widoczny krzyż o szpetnej żelaznej konstrukcji kratowej, postawiony przez zakopiańskich parafian i ich proboszcza ks. Kazimierza Kaszelewskiego w 1901 na wzór mody panującej wówczas we Włoszech”. A najwybitniejszy znawca topografii Tatr Władysław Cywiński, w opublikowanej przewodnikowej monografii Giewontu skomentował: „Mania ‘ozdabiania’ górskich szczytów rzekomo świętymi obiektami jest niepojęta tak z punktu widzenia myślącego wierzącego jak i ateisty. Dla myślących wierzących wspaniałość dzieła Bożego przejawia się w cudach natury i jej poprawianie graniczy z bluźnierstwem. Niewierzący musi oceniać tego typu obiekty wyłącznie jako szpetny stos złomu. Ubocznym skutkiem obecności tego olbrzymiego krzyża są coroczne doń pielgrzymki i rozdeptywanie Tatr przez tłumy nie mające nic wspólnego ani z turystyką, ani z podziwem dla przyrody, ani z głęboką religijną kontemplacją”.
Na marginesie tylko wspomnę inne pomysły dalszego cywilizowania Śpiącego Rycerza. Po śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego w profilu górującej nad Zakopanem sylwetki Giewontu zaczęto się dopatrywać podobieństwa do profilu Piłsudskiego. Ponoć znany w okresie międzywojennym rzeźbiarz Stanisław Szukalski, miał zamiar technikami rzeźbiarskimi upodobnić Giewont do profilu Marszałka. W 1926 roku pojawił się pomysł oświetlenia krzyża na Giewoncie żarówkami elektrycznymi, do którego – zapewne nieświadomie – powrócił w roku 2009 słynny skądinąd podhalański senator Tadeusz Skorupa.
Po z górą stu latach istnienia krzyż na Giewoncie został wpisany do rejestru zabytków i nikt rozsądny nie proponuje żeby go zdjąć, zmienić, czy przestawić. Ale nasza tatrzańska „czarodziejska góra” przez te lata w naturalny sposób weszła w obieg kultury masowej. W relacjach prasowych i mowie potocznej sztampowo wyrażenie „w Zakopanem” zastępuje się słowami „pod Giewontem”. Było czasopismo o tytule „Giewont”, jest kino „Giewont”, były papierosy „Giewonty”, był hotel „Giewont” i statek „Giewont”. Od czerwca 1997 roku Giewont jest wpisany w herb Zakopanego. A skoro symbol ten wszedł w obieg kultury masowej to trzeba się przyzwyczaić, że będzie używany, stosowany, przerabiany i kształtowany na wiele sposobów. Także wymazywany. To rodzaj artystycznego, tak czy inaczej umotywowanego gestu. Nic więcej. Więc może mniej lamentów i załamywania rąk, że z tego powodu umiera w Zakopanem chrześcijańska cywilizacja.
Na deser jeszcze jedno zniknięcie krzyża z Giewontu, radykalne i nieodwracalne. Na szczęście jedynie literackie. Ostatni rozdział książki Wojciecha Kuczoka „Spiski” jest zatytułowany „1999-2000. Odkrzyżowanie”. Oto stosowny fragment.
„Schodziliśmy z halnym, czasem na czworakach, bo wiał zbyt silnie, żeby się utrzymać w pionie. Błyskawicznie topniał śnieg w dolinie i na zboczach; zapadaliśmy się w mokrej brei z każdym krokiem, brocząc w resztkach zimy, którymi spluwały zbocza. Z polany małołąckiej spojrzałem na Giewont doświetlony popołudniowym słońcem i musiałem usiąść.
– Cytzu, czy ty widzisz to, co ja?
– Widzę już od jakiegoś czasu, ale nie chciałem ci mówić. Myślałem, że mam haluny ze zmęczenia.
Profil Śpiącego Rycerza wyciosany przed wiekami ręką Stwórcy był czystszy i zdrowszy, niż go kiedykolwiek widziałem, bo nie wystawał mu już z gęby termometr. Na szczycie nie było krzyża.
Kiedy dzwoniłem z zakopiańskiej poczty do ojca, tłum na Krupówkach gapił się w jeden punkt, do lunety z widokiem na Giewont ustawiały się monstrualne kolejki, górale wieszczyli koniec świata, a przyjezdni mądrale tłumaczyli zniknięcie krzyża spóźnionym efektem pluskwy milenijnej.
– Tato, czy to ty?
– A jak myślisz?
– Gdzieście go ukryli?
– Och, nigdzie. Panowie złomiarze poradzili sobie z nim na miejscu. Pocięli go na kawałki i zawieźli do skupu. Cieszyli się jak dzieci, mówili, że nigdy dotąd nie mieli takiego urobku.
– Ojciec… nie przypuszczałem, że kiedyś będę mógł to szczerze powiedzieć: jesteś moim ulubionym artystą.
– To miłe, co mówisz, chłopcze. Ale pamiętaj, że czas Wielkiej Korekty nie minął, nawet jeśli przeżywa dzisiaj swoiste apogeum.”

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Jak widać usunięcie krzyża w spocie reklamowym już jest pożywką dla blogera,który od niechcenia oczywiście przytoczy wizję literacką Kuczoka na temat czego by innego jak nie usunięcia krzyża...Bida z nędzą Panie Krupa...
0 0
Brazylijczycy też powinni usunąć Chrystusa ze swojego spotu?....
0 0
Spot Mundial Brasil 2014..YouTube
0 0
Może by znalazł się materiał opisujący złodziejstwa jakie dokonano po niby upadku komuny, albo jakie przekręty do tej pory się robi, jest kupa faktów, a tymczasem ? Weście się do pozytecznej roboty ! .Nawet tej wypociny nie do czytałem do połowy.
0 0
@ Jurajczyk, cobra, Zbój
Proszę uprzejmie PT Czytelników o czytanie ze zrozumieniem. Nawet czołowy intelektualista wśród komentatorów Pan Jurajczyk przyczepił się do Kuczoka, z którego cytat jest najmniej istotnym ozdobnikiem mojego tekstu. Wyjasnię więc łopatologicznie. Po pierwsze chodziło mi o to, że fizyczny przedmiot - taki jak np. krzyż na Giewoncie - zgodnie z katolicką ortodoksją NIE JEST święty. Święty jest tylko Bóg. Czcimy krzyż jako SYMBOL męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, a nie PRZEDMIOT - fizyczny, metalowy krzyż stojący na Giewoncie. A po drugie - w wolnym świecie istnieje wolność wypowiedzi, w szczególności wypowiedzi artystycznej. Artysta może więc w swoim dziele usunąć krzyż z Giewontu, albo wstawić tam ciupagę, albo cokolwiek innego. I nie świadczy to wcale o stosunku tego artysty do krzyża-symbolu chrześcijaństwa. Stąd komentarz Pana cobry jest nie na temat. A Pan Zbój w ogóle nic nie zrozumiał, bo jak sam przyznał nie doczytał nawet do połowy mojego tekstu, a pod spodem wypisuje brednie niezwiązane z tematem. Zbóju wróć do szkoły, kup sobie słownik ortograficzny i trenuj czytanie dłuższych tekstów, a jak się już nauczysz to napisz znowu.
0 0
Panie Krupa,że ja niby "czołowy intelektualista wśród komentatorów"...Pan żartuje sobie ze mnie biednego...
Napisał Pan,ze się przyczepiłem " ...do Kuczoka, z którego cytat jest najmniej istotnym ozdobnikiem mojego tekstu..." .Nie do końca wydaje mi się ,ze najmniej istotnym skoro zamieścił go Pan jako podsumowaniu całości swojego wpisu.
No cóż.Przepraszam,że mój uprzedni wpis choć dość krótki tak Pana rozeźlił.Znaczy trafny być musiał i za to potwierdzenie z Pana strony dziękuję ...;) ;) ;)
P.S.Pan się nie martwi zawsze jest nadzieja,że kolejne wpisy będą lepsze warsztatowo i artystycznie czego oczywiście życzę...;) ;) ;)
0 0
P.S.Panie Macieju,Pan jako czołowy intelektualista pośród blogerów tego portalu jeśli już chce pisać grzecznościowo z należytym zachowaniem tytułów powinien wiedzieć,że P.T. czyli "pleno titulo" piszemy poprawnie z użyciem kropek...
Ale co tam...;) ;) ;)
0 0
Wspomniałem tylko że Brazylijczycy jakoś w spocie reklamowym nie pokazują gołej góry bez Chrystusa..chociaż też by mogli,ale u nas widzę że to nie problem Giewont pokazać bez Krzyża..natomiast problemem są ci którzy o ten Krzyż się dopominają...że tez nie będę już cytował słów Jana Pawła na tema Krzyża na Giewoncie..
0 0
Panie Krupa, a skąd Pan może wiedzieć, co jest święte, a co nie ? Wiem , że Krzyż Pana i Pańską nację razi, ale się stało, dwa tysiące lat temu, już się nie odstanie. Trzeba było wtedy myśleć, a nie dzisiaj podpierać się wątpliwej reputacji i logiki "argumentami". Już widzę Pańską reakcję i argumentację, jakby autor owego "dzieła" zastosował w nim gwiazdę davida wiszącą na szubienicy. Oczywiście w tym samym celu i w tych samych okolicznościach.
0 0
Szanowny Panie Krupa,na koniec dodam,że staram się tylko odczytać to co autor miał faktycznie na myśli czy co między wierszami zapisane ,a co niekoniecznie chce być z różnych być może względów wprost powiedziane...
Tylko i aż tyle...
Czasem niestety mam nieodparte wrażenie jakby chciał Pan z właściwą dla swojej osoby gracją nieudolnie i między wierszami włożyć kij w szprychy w niektórych tematach...;) ;) ;)
Obym się oczywiście mylił bo szkoda "górala",znaczy się roweru...;) ;) ;)
Pozdrawiam.
0 0
P.S.Niektórym chyba trzeba coś uświadomić bo wydaje mi się,że tej wiedzy nie posiada i piszą co piszą.Co do samego krzyża na Giewoncie to w spocie reklamowym w tzw. wersji "director's cut" zarys krzyża widoczny jest.Można zobaczyć w ok. 1:54 minucie filmu pod adresem vimeo.com/110609319 Nie ma go oczywiście we wcześniejszej scenie animacji w 1:45 min. filmu,a przecież wystarczyło by rodzina znajdująca się na Giewoncie np. chwyciła się krzyża jako wsparcia przy budzącym się rycerzu czy jak kto woli Giewoncie co miałoby również swoją dodatkową symbolikę,a co dla grafików nie byłoby żadnym problemem gdyby tylko chcieli to pokazać...
O czyt to może świadczyć?Czyżby komuś przeszkadzał nawet taki mały zarys krzyża?Niestety takie ciągłe usuwanie symboli prowadzi do absurdów ...
Swoją drogą to nawet krzyżackie sztandary "ucierpiały" -mowa o np. sztandarze nad głową Wielkiego Księcia Witolda w scenie,której wzór bezsprzecznie zapożyczono z obrazu Matejki i niewiele z oryginalnym sztandarem ma wspólnego pomijając już fakt,że przedstawiona walka na ulicach ma chyba symbolizować wydarzenia w Warszawie i kojarzyć się dość jednoznacznie.O innych ubytkach czy naddatkach chyba nie warto już pisać bo internauci dość dobrze obnażyli ten film...My się mamy reklamować czy ośmieszać?...
A do Pana Macieja jeszcze jedna mała uwaga-tytuł artykułu "Odkrzyżowanie" dla mnie też trochę taki niesmaczny chociaż rozumiem,że Panu wydaje się trafny...
0 0
"Spot przygotowany przez MSZ może być miękkim oswajaniem nas z Polską bez krzyża. A jeśli bez krzyża, to i bez tożsamości" - ocenia ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny Tygodnika "Idziemy".
0 0
Nie ma się co denerwować. Tatry mają kilkanaście milionów lat, a krzyż na Giewoncie stoi dopiero od 100 lat. Przecież na tych terenach 135 tysięcy lat temu Neandertalczycy polowali na mamuty, potem 2 tysiące lat temu przybyli Celtowie, pozostawiając nazwy gór i rzek, przeganiani z Dacji przez rzymskie kohorty. Potem przybyli Goci z Gotiskandi, przeganiani ze stepów czarnomorskich przez Hunów. Wszystkim chrześcijanom polecam pielgrzymkę do Srinagaru w Kaszmirze u stóp Himalajów. Hinduiści i muzułmanie wierzą, że Chrystus nie umarł na krzyżu, został wyleczony, ukazał się uczniom i musiał uciekać z Jerozolimy. Udał się przez Persję, Baktrię, Chorezm, Nuristan, tereny obecnego Pakistanu do Kaszmiru. Tam nauczał i długo żył. Nad pięknym jeziorem jest pochowany, jest tam mauzoleum, do którego pielgrzymują ludzie z Azji: muzułmanie, buddyści, hinduiści. Wierzą, że to jest grób prawdziwego Jezusa, "Jeszui z Izraela". Jezus był z rodu Lewitów, strażników strzegących Arki Przymierza, w obecnym Izraelu dużo żyje ich potomków. Wystarczy pobrać materiał genetyczny z grobu i od Lewitów i przeprowadzić badania DNA. Dla wielu ludzi krzyż nie jest symbolem miłości, wybaczania. W Europie palono na stosach w imię krzyża: katarów w Prowansji, niewinne czarownice, heretyków, templariuszy, Husytów, wcześniej ich straszliwie torturując. Przez wiele lat trwały wojny religijne, przemoc, grabież majątków, kościelna pańszczyzna. Góry jako dobro wszystkich ludzi, piękno Matki Natury, są ciekawsze bez symboli. Tak na pewno chciałby Jezus.
0 0
co do Paryskich, którym to krzyż wydawał się nieestetyczny - byli oni gorącymi zwolennikami tablicy poświęconej Leninowi na Rysach. vide- encyklopedia tatrzańska
0 0
majachogori, a ty co, nowy mesjasz?> A c...uj mnie obchodzi, w co wierzą muzułmanie, buddyści, hinduiści. I gdzie i co tam sobie stawiają.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz