Głodny, zmęczony letnim upałem i długą wędrówką niedźwiedź, gdzieś w Dolinie Suchej Wody pomiędzy Brzezinami a Psią Trawką, zwabiony zapachem padliny, ryjąc w stromo opadającej ku wodzie skarpie potoku, wykopuje z ziemi, rozrywa i roznosi wokół – jak się wkrótce okaże – ludzkie szczątki. W tym samym czasie Anna Serafin, młoda doktor antropologii z Krakowa pakuje w domu plecak i szykuje się do wyjazdu na krótkie wakacje do Murzasichla, gdzie przed laty, jako młoda panienka, co roku spędzała lato.
Tak rozpoczyna się fabuła powieści kryminalnej Małgorzaty i Michała Kuźmińskich zatytułowanej Śleboda, która kilka tygodni temu ukazała się na rynku nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego. Śleboda to, jak wiadomo, po góralsku wolność, ale w tym przypadku to także nazwisko zamordowanego starego górala z Murzasichla, którego mroczna przeszłość odsyła nas do niechlubnych kart wojennej historii Podhala. Oczywiście chodzi o Goralenvolk, który chyba po raz pierwszy został w ten sposób literacko wykorzystany jako jeden z wiodących wątków powieści kryminalnej.
Wydaje się, że ten zabieg ma go zdemitologizować, że czas odziera to ponure historyczne wydarzenie z mgły niedopowiedzeń, wątpliwych tajemnic, wstydliwego milczenia. Powieść dość swobodnie przemieszcza się pomiędzy rozmaitymi planami czasowymi – druga wojna światowa, lata powojenne, współczesność. Współczesność jest oddana barwnie i dość prawdziwie, a bohaterowie artykułują wprost szereg problemów z jakimi zmaga się Podhale. Na ile góralszczyzna jest „autentyczna” a na ile „komercyjna”? Czy na Podhalu liczy się jeszcze duch czy już tylko pieniądz? Jak radzimy sobie z demonami przeszłości i pokusami nowoczesności? Bohaterowie rozmaicie odpowiadają na te dylematy. Jest organizujący nowoczesne eventy Józek, który kocha góralską muzykę, ale nie radzi sobie z alkoholem. Jest jego wykorzystywana i zagubiona siostra Kaśka. Jest wreszcie ich mądra babka – Babońka – która uosabia mądrość wieku, powściągliwość dawnego wychowania oraz zwyczajną ludzką godność i sprawiedliwość. Są też stojący na przeciwnym biegunie miejscowi politycy i biznesmeni.
Akcja toczy się wartko, książkę czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że nie brak w niej drugiego dna, wątków godnych namysłu i rozważenia. Przejmujący jest krótki monolog leciwej, mądrej Babońki wygłoszony na cmentarzu po pogrzebie starego Ślebody; słowa o utracie pamięci i tożsamości na Podhalu, w imię pogoni za pieniędzmi i bożkami współczesności. Mistrzowskie jest wplecenie tego samego cytatu z hołdu górali złożonego papieżowi pod Wielką Krokwią, w synchronicznie wygłoszone pierwszomajowe kazanie księdza i przemówienie partyjnego działacza. Ale nie za wszystko autorom należy się pochwała.
Zakopanego nie można i nie wypada nazwać Stolicą Podhala, wiadomo że ten zaszczytny tytuł przysługuje jedynie Miastu, czyli Nowemu Targowi. W Kuźnicach nie ma żadnego ronda i przez Kuźnice nie da się dojechać do Murzasichla. Policjant z kości i krwi, a szczególnie góralski policjant, nigdy nie użyje wobec niesympatycznej mu osoby miałkiego określenia „skurczysyn” tylko wypowie wiadome słowo z całą jego mocą i dosłownością. Ceprostrada to nie asfaltowa droga do Morskiego Oka, lecz szlak z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz. Takich drobiazgów uzbierałoby się więcej, ale przyznajmy – to tylko drobiazgi.
Gwara jest poprawna, gdzieniegdzie można by dyskutować, ale jak wiadomo do dziś zapis gwary góralskiej nie został skodyfikowany, więc w gruncie rzeczy każdy może pisać po góralsku jak mu się podoba. Autorzy radzą sobie nieźle, widać mieli dobrych nauczycieli. Ale pieniądze po góralsku to nie są „dutki”, tylko „dudki” i to jest błąd rażący. Tyle o gwarze.
Jeżeli zaś chodzi o język literacki, to niektóre fragmenty powieści aż ociekają przymiotnikami i przysłówkami, powodując wrażenie, że niektóre zdania są jakby cytatami z kiepskiego tabloidu. Dla przykładu: „Wskazał podkomisarzowi grubaśny kubek z utłuczonym uchem pełen czarnej zalewajki z grubym kożuchem fusów na wierzchu. Chowaniec chciwie złapał naczynie w masywne dłonie”. I jeszcze jeden cytat: „Staruszka bezceremonialnie postawiła przed nią parujący talerz góralskiego barszczu. Na powierzchni zupy pełgały delikatne oczka tłuszczu, w których uwięzione były drobiny kopru”. Drodzy Autorzy, proszę Was – nie idźcie tą drogą!
Podsumowując, pojawił się na rynku dobry kryminał osadzony zgrabnie w podhalańskich i góralskich realiach. Świetna lektura z kręgu literatury popularnej, nie pozbawiona głębszego historycznego i kulturowego tła. Ale w końcu takiego właśnie kryminału należy się spodziewać od duetu autorskiego złożonego z etnolożki i dziennikarza. Tylko czy odważą się spojrzeć w oczy swoich czytelników zza Sichły? Czy przyjadą promować książkę na Podhalu? Póki co przeczytajcie Ślebodę i zmierzcie się z opisem zbrodni, która budzi upiory przeszłości.
Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Śleboda. Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2015, ss. 336

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Ronda w Kuźnicach nie ma, lecz jest przecież Rondo Kuźnickie, a przez nie można pojechać choćby i do Chin ;)
Spora część klasycznych ceprów bierze właśnie asfalt do Morskiego Oka za osławioną Ceprostradę, zdarzyło mi nieraz prostować tego typu opinie.
Zbyt kwiecisty styl to niestety wada wielu współczesnych "kryminałów", może chodzi o to by dzieło miało więcej stron? ;)
Reasumując - rzucę okiem przy okazji wizyty w księgarni, jeśli wciągnie to przeczytam.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz