Przygodny czytelnik portalu TP (np. turysta), który przez przypadek trafił na stronę bloga ma wrażenie, że jest to kolumna tematyczna, która w całości poświęcona jest końskiej egzystencji. Stały czytelnik wie, że od czasu do czasu ktoś, napisze coś na inny temat ale siłą rzeczy, nawet niechcący, powoli staje się ekspertem w sprawach końskich.
Na początku zastrzegam - nie jestem fachowcem w dziedzinie koni. Pozwoliłem sobie na dorzucenie 3 groszy, między innymi dlatego, że temat jest wałkowany na okrągło. Jednak najważniejszym bodźcem była tu pewna stara piosenka ale o tym nieco później.
Muszę zaznaczyć, że fundamentalną rolę w dalszym postrzeganiu konia, odegrał mój pierwszy z nim kontakt. Było to dawno temu na Mazurach. Mama postanowiła zafundować mi atrakcję w postaci nauki jazdy konnej. Nie na jakimś tam kucyku tylko na prawdziwym, wielkim koniu. Pamiętam tę półgodzinną telepawkę jak zły sen. Koń nie słuchał, kręcił łbem (wyraźnie wnerwiały go muchy, lonża i małolat na jego grzbiecie). Nadpobudliwy nauczyciel machał rękami, darł japę (nie na konia), ja nic nie kumałem i tylko prosiłem Boga, by nie spaść. Już po tej lekcji byłem pewien, że na koniu jeździłem dwa razy – pierwszy i ostatni. I nie wnikam czyja to była wina, moja, nauczyciela czy konia.
Dalsze kontakty, tyle, że drugiego stopnia miały miejsce w czasie wakacji u dziadków. Do konia podchodziłem z respektem. Instynkt, który uaktywnił się na Mazurach, nakazywał trzymać się z daleka od istot posiadających wielką siłę i mały rozum. Dlatego kontakty ograniczały się do obserwacji. Trzeba podkreślić, że były to czasy w których traktor na roli występował sporadycznie a kombajny można było oglądać tylko w TV. W lecie, koń pracował non-stop. Co chwilę podpinany do wszelkiego możliwego sprzętu, ciągnąc go za sobą w pocie czoła, zarabiał na utrzymanie. Była to jawna niesprawiedliwość. Pozostały żywy inwentarz, karmiony i pojony przez gospodarza, generalnie się obijał. Wylegiwał się w chlewie, spacerował po gospodarstwie czy - w zależności od upodobań – chłodził się w sadzawce, tarzał w błocie lub trawie. W porównaniu z koniem - miło spędzał czas. Najzwyczajniej na świecie konia było mi żal.
Z drugiej strony drażniła mnie jego głupota. Czasami z byle powodu spłoszony, potrafił wyrwać się spod kontroli i pędzić jak szalony z przyczepionym do siebie ciężkim osprzętem. Naturalnie wzbudzało to zgrozę w sąsiednich gospodarstwach. Dzieci pozamykane w domach, czekały aż głupie bydle ochłonie gdzieś na odległej łące. Nie pojmowałem jak największe w obejściu stworzenie może być tak płochliwe. Kolejna denerwująca końska przypadłość, to kopanie. Od czasu do czasu z niejasnych powodów, koń kopał osobę będącą w bezpośrednim zasięgu, co – w najlepszym przypadku – oznaczało dla kopniętego kilkudniową niedyspozycję. Takie to końskie dylematy mnie męczyły. Część z nich rozwiewał mój dziadek. Tłumaczył, że koń jest po to by ciężko pracować, on to lubi. Nawet w okresie mniejszego zapotrzebowania na końskie usługi, trzeba było go w jakiś sposób zmęczyć, by nie zgłupiał. Powoli - w umyśle małolata - poszczególne elementy układanki zaczęły pasować. Na pewno intencją Stwórcy było to, aby powołać do życia istotę silną, która w zamian za strawę i dach nad głową odwalać będzie za człowieka czarną robotę. Stosunkowo mały mózg konia zbyt dużo nie myślał, co za tym idzie nie buntował się tylko zapie… w pocie czoła. Sprytny Azjata po to udomowił konia, by po pewnym czasie wcielić w życie powiedzenia „zmęczony (lub bardziej dosadnie) jak koń po westernie/fiakierce”. Koń ma orać w polu, ciągnąć wszelki towar, ścigać się, przewozić ludzi – taką rolę mu przydzielono.
Tak się jednak złożyło, że żyjemy w czasach w których naturalny porządek świata co rusz wywracany jest do góry nogami np. poprzez gender, wielokulturowość czy inne światłe idee.
Skoro tak, to dlaczego nie postawić tezy, że koń do wysiłku stworzony nie jest! O! Co prawda trudno pytać konia, co o tym sądzi ale postępowy człowiek zdecyduje za niego. Koń, to zwierzę ozdobne, które może być wykorzystywane co najwyżej w celach paradnych. Idąc dalej tym tropem, należy piętnować wszelkie przypadki wykorzystywania zwierząt do ciężkiej pracy (włącznie z wyścigami – tam, to dopiero konisko się napoci) oraz na nowo zdefiniować rolę konia w kulturze masowej. Dalej, na początku każdego westernu zamieścić informację potępiającą twórców za bezduszne traktowanie tego stworzenia. Wrzucić na indeks piosenki typu „Z kopyta kulig rwie” (to właśnie ten bodziec o którym wspomniałem na początku). Przypomnę słowa:
„Ciągną, ciągną sanie, góralskie koniki, Hej, jadą w saniach panny, przy nich janosiki”
i dalej: „Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica”
Jak powszechnie wiadomo Janosik, to nie byle łajza, tylko chłop co się zowie! Mało tego, na saniach Janosik występuje w liczbie mnogiej w dodatku w towarzystwie panien czyli dobre kilkaset kilo! Aby kulig pędził jak błyskawica, konie prawdopodobnie galopują, możliwe, że przechodzą w cwał! Czyli poddawane są nadludzkiemu yyy nadkońskiemu wysiłkowi. Aż dziw bierze, że jeszcze żadna zielona fundacja nie oprotestowała słów tej piosenki. No dobrze na tym poprzestanę…
W dobie postępu cywilizacyjnego „obiektywnie patrząc, koń to przeżytek” – jak mawiał słynny mechanizator rolnictwa, Zenobiusz Adamiec. To znaczy co dokładnie? Koń ma zniknąć? Zwrócić go stepom? Czy wprowadzić w życie powyższą tezę? To dopiero końska zagwozdka! Mam jednak szczęście. Nad problemem niech pochylą się fachowcy, ja na koniach się nie znam.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
"Na początku zastrzegam - nie jestem fachowcem w dziedzinie koni." -Konrad Kucharski
Nie tylko Pan, Beata Czerska i Anna Plaszczyk też nie są!
0 0
Kulig robi się w zimie i sanki ślizgają się po mocno ubitym śniegu.Zawsze w sankach woziłem cztery osoby a cały ten blog to nie wiem co nam miał pokazać?
0 0
A ja podzielę się z Wami tym, że jak byłam małą dziewczynką, to jedną z moich ulubionych zabawek był właśnie konik na biegunach. Piękny, drewniany! Nie pamiętam co się z nim później stało, ale chyba zabujałam go na .... .
Na takim prawdziwym , dużym ogierze jeździłam tylko raz, w Polańczyku w jakiejś stadninie. No nie moja bajka, wolę konie mechaniczne.
Prawdą jest, że jakikolwiek wpis blogera, czy artykuł, po komentarzu dostojnej @uorcyk, chcąc nie chcąc temat zejdzie na psy, tfu konie.
0 0
Abeto, o cztery osoby za dużo, KAPUJESZ?
0 0
ale mgr inż B.Czerska z powodzeniem moze mowic o napedzie , gdy fachowcy od zootechniki niekoniecznie maja w tym wiedze. Obciazenia mechaniczne, przyczyna przeciazen- tez z tym mieli i maja nadal problem w zakresie prostych wyliczen stricte inzynierskich . No ale najwazniejsze ze dzialaja na zlecenie jednej ze stron wiec ...
A z drugiej strony, Jak Pan Konrad zapatruje sie na kwestie ZOO czy cyrkow? podobnie, ze tam sie zwierzeta tez lenią i coz ze nie ma to nic wspolnego z dobrostanem czy ich potrebami - vide stereotypia ...
0 0
Pójdźmy o krok dalej - krowa tez jest bezczelnie wykorzystywana bo daje mleko a konsumenci oczekują od niej zeby szybko rosła i latwo sie kroiła.
To samo jak kury. Grabierz w bialy dzien zwierzat hodowlanych.
0 0
mundrosci przeogromna.Na nic twoje dodatki do nazwiska.Caly sens tego bloga zostal zawarty w kilku slowach. Masz piekny opis I krotkie pytanie. Gdyby twoje dodatki przed nazwiskiem chociaz troche zobowiazaly ci do myslenia moze bys cos wymyslila sensownego. Niestety NIE. Nigdy nic w tym temacie nie wymyslisz bo twoj cel jest jeden, meleksy. Przez te meleksy zatracilas jaki kolwiek sens wypowiadania sie publicznie bo to o czym dyskutujejesz w gronie oszolomow nikt nie wnika. Odpowiedz na zadane pytanie co zatem z konmi?? do czego maja sluzyc?? do ZOO nie, do pracy nie wiec??
0 0
spekulowanie jak widac kolejny raz nie poplacilo nikt siee juz nie liczy ze spekulantka pozostala jej jedynie tutejsza hejterka i te kilka jak sama nazwala SMIECI..sen o marzeniu bycia WIELKA prysl jak mydlana banka z chwila okreslenia jej przez dr strypikowska jako spekulantke,,,,jej wiarygodnosc zmalala do zera natomiast wiarygodnosc fiakrow i ich szacunek wzrasta na kazdym forum to widac..tu nie ma upros prawdasama sie obronila...temat zamkniety nie ma co nawet tracic czasu i pozwalac autorce na dalsze obrazanie.....bajb baj beciu skarbie i do zobaczenia w innym temaciepa caluskow tysiace jak ta ogladalnosc twojej slynnej fotki konia z zylami na szyji....cmkok cmok cmok
0 0
pani mgr inz Czerska wykazala sie wielka blyskotliwoscia bojako jedyna w Polsce potrafila wyliczyc przeciazenie koni wedlug od dawna znanego wzoru hehehehehe no naprawde szczyt wyksztalcenia...mistrzostwo swiata hehehehehe
0 0
Rybciu z Nowotarskiej, ale skrót słowa inżynier to się pisze kropeczką na końcu. Ty tak wysoko kształcona i nie wiesz ? Co innego ja, niepełna, zaoczna podstawówka. Chyba te twoje tytuły naukowe to za masełko i maślankę dostałaś.
0 0
Kolarz to dawny Pukac i jeszcze dawniejszy cyklista?Poznałem po tej rybce.
0 0
Tak wężu, masz rację.
0 0
Corba to Abeto a jeszcze dawniej Dzianisan japoński wieśniak, kolega Octavi późniejszego Kolarza dawniejszego Pukaca i jeszcze dawniejszego cyklisty?
0 0
No wybaczcie, @cyklista to jedyny w swoim rodzaju, żaden tam Pukac. Co do @kolarz, również ładnie (poprawnie) pisze jak cyklista.
0 0
no to kopytny temat zamkniynty teroski cas moze pogodac o wiazaniu konskiego ogona ijego wplywiy na przeciazenie
0 0
P. Czerska ma teraz inny problem - śmieci , właściwie to że was wszystkich nabili w segregację - nabili was wszystkich w powagę reform PO - ha ha ha ha .
A ilu chętnych do dyskusji - szkoda że tych waszych chęci nie było widać we frekwencji przy referendum - teraz to morda w kubeł barany .
0 0
Prz okazji koni. Co slychac w temacie blokady??
0 0
do referendum poszly te barany ktore mysla ze ichszczekanie wplynie na zmiany heheheheheheheh
0 0
Jak moze dostrzegł autor bloga, nie chodzi o konie ale o dowalenie Czerskiej . Pana tekst przeszedł bez emocji , czyz nie?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz