Wczoraj 18 listopada, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Ryszard Szafirski. Wybitny taternik i alpinista, ratownik, przewodnik i instruktor, współtwórca sukcesów złotej ery polskiego himalaizmu. Zakopiańczyk, prezes i reformator tutejszego Klubu Wysokogórskiego. Znakomity fotograf. A przede wszystkim wspaniały kompan, gawędziarz, dusza towarzystwa, uroczy człowiek, którego dokonaniami można by obdzielić kilka życiorysów. I legendarna postać przemijającego pokolenia, którego zasługą są górskie sukcesy Polaków w górach najwyższych.
Urodził się w Sosnowcu w 1937 roku. Ukończył studia na Wydziale Elektroniki Politechniki Śląskiej. Przygodę ze wspinaczką zaczął w 1958 roku szybko osiągając bardzo wysoki poziom sportowy i przechodząc trudne tatrzańskie drogi. Już w 1962 roku został instruktorem taternictwa. Po Tatrach nastąpiły wyjazdy w Dolomity, Alpy, góry Ameryki Południowej, wreszcie Hindukusz, Pamir, Himalaje i Karakorum a nawet na Antarktydę. 1963 był przełomowym rokiem w jego karierze. Wymieńmy tylko kilka najbardziej znaczących osiągnięć górskich Ryśka Szafirskiego.
W Tatrach pierwsze zimowe przejście lewego filara Kazalnicy z Lucjanem Sadusiem w 1963 roku oraz piąte przejście Grani Głównej Tatr z Adamem Zyzakiem w 1964 roku w rekordowym wówczas czasie sześciu dni. W Dolomitach: pierwsze polskie przejście drogi Philippa i Flamma na Civettcie z Januszem Kurczabem w 1963 roku oraz podczas tego samego wyjazdu i z tym samym partnerem trzecie, a pierwsze polskie przejście Filara Wiewiórek na Cima Ovest di Lavaredo.
W Alpach pierwsze powtórzenie drogi Bonattiego na północnej ścianie Matterhornu w 1966 roku (z Ryszardem Berbeką, Janem Stryczyńskim i Adamem Zyzakiem) a także pierwsze przejście północno-wschodniego filara Eigeru z Krzysztofem Cieleckim, Tadeuszem Łaukajtysem, i Adamem Zyzakiem w 1968 roku.
W górach wysokich: pierwsze wejście na Malubiting Północny (6843 m) w 1969 roku oraz pierwsze wejście na Kunyang Chhish (7852) z Andrzejem Heinrichem, Janem Stryczyńskim i Andrzejem Zawadą w roku 1971. Była to przełomowa wyprawa otwierająca złotą erę polskiego himalaizmu. Kierował zwycięskimi wyprawami zakopiańskiego Klubu Wysokogórskiego na Peak 29 w 1979 roku i na południową ścianę Annapurny w 1981. Brał udział z zimowej wyprawie na Everest w 1980, podczas której z Zawadą w decydującym momencie wyszli ponad Przełęcz Południową na 8150 m i wynieśli tam butle z tlenem, co między innymi zmotywowało do udanego ataku Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego.
Janusz Kurczab napisał o Ryśku: „Alpinista kompletny (…) przeszedł pełną drogę rozwoju wspinaczkowego i górskiego doświadczenia. Od skałek i Tatr, przez Alpy latem i zimą, a następnie Andy Peruwiańskie, Pamir i Hindukusz, do dziewiczych szczytów Karakorum i Himalajów oraz lodowych gładzizn zimowego Everestu.”
Przeniósł się z Zagłębia do Zakopanego pod koniec lat 60. i szybko wrósł w górskie środowisko pod Tatrami. Był prezesem Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem od 1970 roku i skierował działalność klubu na nowe tory. Zorganizował i prowadził szereg udanych wypraw zakopiańskiego klubu w różne góry świata, zbudował zespół i podstawy organizacyjne pod późniejsze sukcesy zakopiańczyków zimą na Manaslu i Cho Oyu oraz w składzie innych, licznych wypraw polskich i międzynarodowych. Od 1969 roku był ratownikiem górskim, a w latach 1977-78 pełnił funkcję naczelnika Grupy Tatrzańskiej GOPR. Był także wybitnym fotografem, członkiem Polskiego Związku Artystów Fotografików, jednym z pierwszych zakopiańczyków, którzy profesjonalnie zajmowali się fotografią barwną.
Był jednym ze współautorów „raportu taterników” dotyczącego pacyfikacji Kopalni Wujek w stanie wojennym. W 1982 wyjechał z wyprawą w góry Alaski i nie wrócił do kraju. Zamieszkał w Kanadzie. Zaprzestał działalności górskiej; próbował jedynie kilkakrotnie lecz bezskutecznie zdobyć Mount Robson (3954 m).
W ostatnich latach coraz częściej bywał wraz z żoną w Polsce, spędzał tu po kilka miesięcy. Pojawiał się w Zakopanem, spotykał się z rodziną i z kolegami z dawnych lat, chodził na górskie spacery. Dużą frajdę sprawiało mu uczestnictwo w rozmaitych górskich festiwalach i przeglądach na które był zapraszany. Dał się przypomnieć i poznać młodszym pokoleniom dzięki wydanej w 2014 wspomnieniowej książce Przeżyłem więc wiem. Nieznane kulisy wypraw wysokogórskich. Wspomnienia Ryśka spisała w niej Klaudia Tasz. W Zakopanem ostatni raz wystąpił na szerokim forum podczas Spotkań w Filmem Górskim w 2015 roku. Jeszcze w maju 2016 roku brał udział w promocji książki Aldka Romana Zakopiański dom wariatów w Galerii Hasiora. Był słaby, zmęczony, ale wciąż trzymał fason i miałem nadzieję na następne spotkanie, kolejną rozmowę, może kolejny wywiad. Już nie będzie.
Pamiętam prelekcję Ryśka Szafirskiego po zdobyciu Kunyang Chhisha w Klubie Turysty w Dworcu Tatrzańskim. To musiał być rok 1971 lub 1972. Był jedynym zakopiańczykiem na szczycie i wówczas bodaj jedynym zakopiańczykiem poza doktorem Hajdukiewiczem, który jeździł w góry najwyższe i mógł o tym opowiadać. I jeszcze pokazać te swoje znakomite, kolorowe zdjęcia. Miałem wtedy dwanaście lat i słuchałem jak zauroczony. Nie wiedziałem jeszcze, że kiedyś będziemy spotykać się w górach, spędzimy razem Sylwestra w 1979 albo w 1980 roku na Wiktorówkach, że zaproponuje mi przejście na ty mimo, że dzieliło nas całe pokolenie, był tylko nieco młodszy od moich rodziców. Potem zniknął na długie lata w Kanadzie. Został trochę zapomniany. Pamiętam, że gdy zaproponowałem kilkanaście lat temu redakcji "Magazynu Górskiego" wywiad z Ryszardem Szafirskim, redaktorzy zapytali mnie zdumieni: "a kto to jest?"
Pojawił się w kraju w związku ze sprawą „raportu taterników”. Zeznawał przed jakąś komisją, chyba sejmową, w tej sprawie. A potem zaczął przyjeżdżać regularnie. Pamiętam listopad 2008 roku, osiem lat temu, kiedy na skałkach u wylotu Doliny Lejowej trwał egzamin wstępny na kurs przewodnicki Stowarzyszenia Przewodników Tatrzańskich. Egzaminowali wówczas potencjalnych kursantów Wojtek Marczułajtis i Maciek Berbeka. Nagle zza zakrętu wyłonił się Rysiek udający się na spacer z rodziną. Popatrzył na wysiłki kursantów, zaskoczeni niespodziewanym spotkaniem zamieniliśmy kilka serdecznych zdań i poszedł dalej. Nie ma dziś już wśród nas nikogo z nich. Wczoraj dołączył do kolegów. Są w naszej pamięci i tam – na Niebieskiej Grani.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Kto się interesował pamięta nazwiska Tych , którzy przeszli już do historii . Wieczny odpoczynek .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz