Zanim wrócili, wargi zdążyły mi spierzchnąć od braku wody. Leżąc tam, związany, miałem wystarczająco dużo czasu, żeby przemyśleć, czy rzeczywiście chcę zostać gangsterem. To jedyne wyjście, stwierdziłem. Ta ścieżka miała zapewnić mi władzę i prawie niekończące się wpływy, którymi, później, mogłem poszczycić się na całym osiedlu. Sięgnąłem gwiazd. Ale zanim tak się stało, zaryłem łbem w błoto, smakując nieprzyjemnej mazi o zapachu wilgotnej ziemi.
W końcu Franek pojawił się z Alojzym, trzymając go pod boki. Zeszli po schodach,po czym Alojzy wygodnie ułożył się w fotelu, podciągając kolana pod brodę.
– Odrobina zabawy jeszcze nikomu nie zaszkodziła – mówi Franek, wskazując na kompana.
– Przynajmniej tak mówią – dodaje Alojzy. – Okropnie chce mi się pić.
– Zaraz coś przyniosę. A ty, łajzo? – pyta Franek, wpatrując się we mnie.
Staram się wyartykułować słowa, ale spierzchnięte wargi uniemożliwiają mi to.
– Patrz go! – zwraca się do Alojzego. – Łajza jest spragniona!
– Nie jestem... – mówię, ale przerywa mi. Dziwię się sobie. Tym razem potrafiłem wyrzucić z siebie coś, co zabrzmiało wyraźnie.
– Łajza! Łajza! – wykrzykuje Franek.
– Obudzisz starych – przywołuję go do porządku.
Mina Franka blednieje. Przyjemność odebrała mu rozum. To właśnie wtedy nauczyłem się czegoś o jego słabości. Zapamiętałem te lekcję na długo. Może dzięki niej kilka tygodni później stałem się liderem grupy.
W końcu Franek zniknął.
Leżąc w piwnicy, przyglądałem się Alojzemu, którego głowa spadała pomiędzy kolana,ale zanim ostatecznie znalazła się pomiędzy nimi, ten skutecznie ją podnosił,wyłapując zamglonym wzrokiem szczegóły i przedmioty, w miejscu, w którym próbował dojść do siebie.
– Jesteś nawalony – pytam?
Alojzy podnosi głowę, wyłapując mnie spojrzeniem. W końcu udaje mu się.
–Nie jestem – odpowiada.
– Od kiedy tu weszliście, wpycha mi się w nos zgorzelnią – dodaję, próbując zrozumieć, co stało się pod moją nieobecność.
Alojzy stabilizuje spojrzenie, zatrzymuje je na mnie i mówi:
– Franek obiecał Blankę. Miały być przyjemności. Ale Blanka wyjechała.
– Co? – pytam.
– Wyjechała, normalnie. Wsiadła w furę i pomknęła.
– Przecież ona nie ma prawa jazdy.
– Pojechała z ojcem.
– Alojzy, ona nie ma ojca. Jej stary zostawił matkę kilka lat temu. Jeszcze lepiliśmy z piasku zamki, kiedy stary Blanki zniknął.
– Hm? – pyta, a jego głowa znów opada w kierunku kolan. W pewnym momencie mam wrażenie, że odlatuje. Ale po chwili wraca do siebie i przygląda się mojej twarzy. Odpowiadam:
– Czego nie rozumiesz? Zniknął i tyle.
– Franek mówił, że wyjechała ze starym – mówi.
Wybucham śmiechem. Alojzy przypatruje mi się podejrzliwie. W końcu mówię:
– Nie zaliczyliście?
– No nie.
–T o po co to całe ryzyko? – pytam.
Alojzy przechyla głowę. Potem wraca do pionu. – Przynajmniej się nawaliłem – mówi.
– I po to wszystko było... – Prawie zadaję to pytanie, ale przerywa mi tłuczone szkło, którego odgłos dociera do nas z parteru.
– Co to? – pyta Alojzy.
– Zamknij się i słuchaj – mówię.
Słyszymy głos matki Franka. Nie potrafię wyłapać pojedynczych słów.
– Co się dzieje – pyta Alojzy?
– Zamknij się, próbuję zrozumieć – odpowiadam.
Odgłosy milkną.
W końcu drzwi piwnicy się otwierają i pojawia się Franek. Schodząc po schodach,rzuca:
– Uratowałem wam tyłki.
– Nam? – pyta Alojzy. – Gdzie tyłek Blanki?
– Blanka wyjechała, stary – odpowiada Franek.
– Blanka jest u siebie – dodaję.
– Gnido, zamknij się! – krzyczy Franek.
– Uważaj, rodzice – szepczę.
Franek wyłamuje palce.
– Musimy znaleźć nową miejscówkę – podsumowuje.
– Uwolnisz mnie? – pytam.
– Tylko zamknij jadaczkę.
– To ty krzyczysz – wtrąca się Alojzy, wciąż się chwiejąc.
Franek wzdycha, po czym rozwiązuje mnie, uwalniając z uścisku pasków. Kiedy staję na nogi, napinam rękę i wyprowadzam uderzenie, koncentrując siłę na barku. Pięść wbija się pomiędzy jego zęby. Franek upada.
– Żydzie, jak śmiesz? – mówi, ocierając ręką toczącą się spomiędzy warg krew.
– Nie jestem żydem to raz. A dwa? Wynoszę się stąd. W tej chwili.
– Nie możesz – podsumowuje Franek.
– Ja? Ja mogę wszystko – odpowiadam.
– Co? – pyta Alojzy.
– To, że wybrałeś kiepskiego lidera – dodaję. Wspinam się na skrzynkę, uchylam okno i wyślizguję się, wpadając na wilgotny trawnik.
– Marek! – krzyczy za mną Franek.
– Przynajmniej trawa jest wilgotna – dodaję, po czym pełzam kilka metrów,naśladując żołonierską przeprawę przez ostrzeliwane pole bitwy.
W końcu podnoszę się kilka metrów od domu Franka.
Muszę odwiedzić Blankę. Skoro oni nie potrafili odebrać swojej nagrody, ja odbiorę ją skumulowaną. A potem zostanę gangsterem.
Docieram do domu Blanki. Wspinam się po rynnie, uderzam kilkakrotnie w jej okno. W końcu otwiera.
– Czego chcesz? – pyta.
– Tego, na co zasłużyłem – odpowiadam.
– To ty wszystko zrobiłeś?
– Ja – mówię.
– Poczekaj, ubiorę się.
Czekam.W końcu pojawia się przy oknie okutana w jedwabną sukienkę.
– Gdzie pójdziemy – pyta.
– A gdzie chcesz to zrobić?
Wzdycha.
– Po prostu chodźmy – dodaje.
22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Panie dziedzic, proponuję lekturę M .Leyko / A .Filar "Palace -Katownia Podhala". Tam się pan dowie, co potrafi znieść ludzkie ciało.
0 0
Mateusz, dlaczego myslisz, ze ta nowelka powinna byc opublikowana w TP ? Czy jest jakies powiazanie ?
0 0
Co było dalej, co było!!???
0 0
Antek - czytales cos napisal?
0 0
@rys ANALfABETO, oczywiście. W przeciwieństwie do ciebie, potrafię czytać i pisać. Poprawnie!!!!
0 0
Antek - czytac i pisac "poprawnie" moze i umiesz. Gdy bedzie cie oceniac partia. Gorzej z samodzielnym mysleniem. Co zrobic- jaka partia tacy jej wyznawcy.
0 0
Abetoniku, potem momenty były.
0 0
Rysiu, dziecko drogie, właśnie zakończyło się III Ogólnopolskie Dyktando Krakowskie. W związku z tym pytanie: czy brałeś w nim udział i ewentualnie które miejsce zająłeś ? Według mnie to miałeś ogromne szanse zajęcia ostatniej, mało zaszczytnej pozycji.
0 0
cyklista - staruszku. Jak umiesz sluchac , to moge Ci cos podyktowac. Ja jestem w tym wieku ze slucham wlasnego sumienia.
ps.Z dzieckiem daj sobie spokoj, bo z tego co wiem moze byc odwrotnie.
0 0
Rysiu, zwrot "dziecko drogie", powstał z oceny Twoich komentarzy na tym forum i świadczy o ich poziomie. Co do porównania Naszych lat życia, to wiesz tyle co nic.
0 0
cyklista - dzieki. Lepsze to niz demencja starcza , czy dewotyzm.
0 0
Cytuje -"? Franek obiecał Blankę. Miały być przyjemności. Ale Blanka wyjechała."
.....no niech ja szlag trafi !
0 0
Blanka obrzydliwe imie. Dobrze że wyjechała
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz