::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"41748"}
Aby dojść do szlaku prowadzącego na Szpiglasowy Wierch,musimy najpierw dojść do Morskiego Oka. Miejsce to jest niezwykle urokliwe ale sama droga asfaltowa licząca ponad 10 km nad sam Staw a przede wszystkim wielka rzeka turystów, są strasznie męczące. Nie można skupić się na własnych myślach.
Wyruszamy zatem z Palenicy Białczańskiej około 7.00 rano bo ruch wtedy jest trochę mniejszy. Największy wysyp turystów następuje około godziny 9-10 tej.Bryczki jedna za drugą wwożą tłumy w ten niczym niezmącony spokój, który znowu powróci późnym wieczorem, kiedy to ostatnie konie wystukają kopytami ciszę nocną. Tylko do rana…
Tak więc płyniemy z tą rzeką ludzi do podnóży schroniska nad Morskim Okiem i po krótkim odpoczynku, wchodzimy od razu na żółty szlak prowadzący na Szpiglasowy Wierch. Zaledwie parę metrów dalej już da się zauważyć różnicę.Ucichł nagle szelest tłumu, nikt nie depcze po piętach, przeludniło się znacznie i nareszcie słychać śpiew ptaków! Mrowisko ludzkie zostało na dole a my idziemy coraz dalej i dalej, wyżej i wyżej, schronisko pozostawiając w dole po lewej stronie. Ta cisza oszałamia.Mijamy kilku turystów; im wyżej w górach jesteśmy, tym większa ich życzliwość.A to poproszą o zrobienie zdjęcia, a to nam zrobią, a to powiedzą jaka droga jeszcze przed nami czy jakie zwierzę dopiero widzieli i gdzie go wypatrywać. I zwyczajnie porozmawiać o górach można. Jest inaczej, piękniej, ciszej…
Idziemy szlakiem najpierw przez las, potem przekraczając Dwoistą Siklawę i Mnichowy Potok. Po lewej stronie zaś cuda: w dole Morskie Oko, wyżej Czarny Staw a nad nim Rysy, obok Kazalnica. Po około półtorej godziny dochodzimy do rozstaju szlaków. Jesteśmy na progu Dolinki za Mnichem. W jej głąb prowadzi czerwony szlak. Schodzimy w dół po kamiennym chodniku. Na wprost widzimy Wrota Chałubińskiego a po lewej stronie Mnicha, Zadniego Mnicha,Mięguszowieckie Szczyty, Cubrynę. Mnich z tej strony wygląda bardziej przystępnie, jakby trochę skurczył się w sobie a jego zarys przypomina z profilu twarz starca. Po prawej zaś stronie, ujrzeć możemy zza skał kawałek Szpiglasowego Wierchu. Przepięknie!
Po drodze mijamy kilku taterników, którzy Ida wspinać się na Mnicha, czterech wracało ze wspinaczki na Mięguszowiecki. Wszyscy obładowani sprzętem i linami. Zamieniłyśmy z nimi kilka słów. Na półce skalnej pod Mnichem widzimy sporo chętnych do pokonania ścian drogami wspinaczkowymi, inni już wdrapują się po ścianie-to te malutkie,czerwone punkciki, jeszcze inni nawołują się a ci co byli pierwsi, już stoją na samym czubku Mnicha. Ja również próbuję wspinaczki, na razie na ściance wspinaczkowej ale może kiedyś skuszę się na prawdziwą drogę wspinaczkową. Kto wie?
Idziemy dalej wśród piarżysk. Wyłaniają się Stawy Staszica.Tym razem były pełne wody ale są to stawy okresowe i często woda z nich ucieka.Wtedy widać tylko ciemniejsze kamienie na znak, że kiedyś była tu woda.Na Wrota Chałubińskiego pozostał jeszcze tylko kawałek drogi po zakosach ale zostawiamy je na inny raz i wracamy do wylotu dolinki bo czeka na nas Szpiglasowy Wierch.
Za stawem słyszymy donośne gwizdy, patrzymy a na skałach siedzą dwa świstaki. Piękne SA. Ostrzegają się przed niebezpieczeństwem. Przed nami?Chyba tak, bo chciały przejść na drugą stronę szlaku a my im trochę przeszkadzałyśmy. Jeden stanął słupka na kamieniu a drugi w tym czasie czmychnął co sił na drugą stronę, przebiegając parę metrów obok oniemiałej z wrażenia i szczęśliwej mojej mamy. Cieszyła się, że zobaczyła je z tak bliska. Zdyszana doleciałam po wielkich głazach i udało mi się uwiecznić aparatem co nie co.
Teraz kierujemy się żółtym szlakiem po zakosach,przepaścistym chodnikiem w stronę naszego szczytu. Chmury nagle zrobiły się ołowiane, zaczęło padać. Za chwilę wyszło słońce i tak w kółko kilka razy. Z góry teraz widać jeszcze Mnichowe Stawki. Zbliżamy się do Szpiglasowej Przełęczy (2110 m npm). Jeszcze dwa zakosy i już jesteśmy u celu. Po jednej stronie widać Rysy, Mnicha, stawy apo drugiej mruga do nas Dolina Pięciu Stawów Polskich. Widzimy Zadni, Czarny i Wielki Staw Polski. Kozi Wierch wyrósł na wprost nas a czuprynę ma przykrytą chmurami. Po lewej stronie Zawrat a po prawej Granaty czyli część słynnej Orlej Perci.
Na szczyt Szpiglasowego Wierchu pozostało około piętnaście minut drogi, jednak znowu zaczyna lać. Chowam aparat żeby nie zamókł i jeszcze kilka zdjęć robimy telefonami. Zastanawiamy się czy przestanie zaraz padać czynie i czy wchodzić na szczyt czy jeszcze trochę poczekać. Dochodzi godzina piętnasta więc dużo dnia nie zostało, zwłaszcza przy takiej pogodzie jak dzisiaj. Wtem słyszymy jakiś niewyobrażalnie głośny i groźny huk jakby waliły się skały. Grzmi! Jesteśmy na wysokości 2110 m npm a tu zaczyna się burza!Zastanawiamy się którym szlakiem schodzić: czy z powrotem do Morskiego Oka czy do Doliny Pięciu Stawów po łańcuchach. Kolejny grzmot przyspiesza decyzję. Po łańcuchach nie, bo można być porażonym piorunem. Wybieramy jednak drogę która przyszłyśmy. Leje w tej chwili jeszcze mocniej, grzmot za grzmotem, piorun za piorunem nad Rysami a my tu, na skałach… Z lewej strony skały, z prawej skały,pod nogami skały i na górze skały… Jakaś trawa o wiele niżej. Od razu przypominają mi się zasady zachowania w górach podczas burzy: zejść niżej, odizolować się od podłoża siadając na plecaku, nogi razem… Ale tu same skały! Jednak schodzimy. Idziemy i mokniemy, wsłuchane w rytm kroków i szum deszczu, przy akompaniamencie grzmotów. Muzyka Tatr…
Kiedy zeszłyśmy na wysokość Dwoistej Siklawy, widzimy łanię pasącą się w pobliżu szlaku. Ze strachu, szlak do Morskiego Oka pokonałyśmy półgodziny szybciej niż wynika to z map. Wtedy ucałowałam drogowskaz z radości, że udało się zejść cało i zdrowo.
Znowu pokonujemy na piechotę drogę do Palenicy ale tym razem tłum stał się nam obojętny. Cały czas rozmyślamy o szczycie i o burzy.
Przestało padać. Przy mostku nad Waksmundzkim Potokiem,zaraz przy parkingu w Palenicy, w zamkniętej dla turystów leśnej drodze,widzimy kolejne dwie łanie, które idą dostojnie środkiem drogi. Wcześniej na innym szlaku widzimy trzy łanie-mamę z dwójką młodych.
Dzień zbliża się ku zachodowi i my zbliżamy się wraz z nim do samochodu na parkingu. Zbliża się godzina dziewiętnasta. Jeszcze tylko jakieś pół godziny jazdy i jesteśmy w domu, gdzie już bezpiecznie, sucho i ciepło…

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...