Wojas Podhale Nowy Targ zdobyło brązowy medal Mistrzostw Polski w hokeju. Dla wielu to jednak rozczarowanie. Właściciel klubu Wiesław Wojas coraz częściej mówi o wycofaniu się ze sponsorowania \"Szarotek\".
Losy brązowego medalu rozstrzygnęły \"Szarotki\" w ciągu 7 minut drugiej odsłony. W pierwszej tercji o wiele lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni. Sosnowiczanie wypracowali sobie więcej sytuacji do zdobycia gola.
Tylko w pierwszych minutach wiało nudą. Sygnał do zmiany scenariusza dał w 11 min. Duszak, który znalazł się oko w oko w Ziają, ale ten w porę zdołał zablokować strzał i krążek pofrunął nad poprzeczką. Za moment dwójkową akcję przeprowadzili goście, ale w jej finale Ślusarczyk źle trafił w „gumę”. Później kąśliwy strzał Jarosa zza obrońcy sprawił wiele kłopotów Ziai. Wreszcie w 17 min. w sukurs golkiperowi Podhala przyszła poprzeczka, którą w sytuacji sam na sam ostemplował Horny. W odpowiedzi Baranyk (13 min.) huknął z korytarza międzybulikowego, ale nad poprzeczką. W 19 min. Voznik nie trafił w krążek zagrany na długi słupek przez Suura.
– Ta tercja była super w naszym wykonaniu. Niestety, przespaliśmy początek drugiej. Zabrakło koncentracji i konsekwencji w realizacji założeń taktycznych, no i było po meczu. Przegrywając 4:0, trudno zmobilizować zespół. Za błędy się płaci – powiedział trener Zagłębia, Josef Zavadil.
Już w 44 sekundzie drugiej tercji Kacir znalazł lukę między nogami Stepokury i górale dostali wiatr w żagle. Atak za atakiem sunął na bramkę gości. 39 sekund później po raz drugi zapaliło się czerwone światełko za plecami golkipera Zagłębia. Baranyk wszedł jak w masło w defensywę rywala i nie dał szans bramkarzowi. Na kolejne dwa trafienia czekaliśmy 5 minut. Bramki Wilczka i Voznika w odstępie 36 sekund ustawiły mecz. Co prawda w 32 minucie Belica cudnie trafił w samo okienko, chwilę później jego zespół przez blisko minutę bez efektów grał z przewagą dwóch zawodników, a kolejne gole zdobywali… nowotarżanie. Zagranie Różańskiego zza bramki i Zapała podwyższył na 5:1, a 2 minuty później kolejny raz Baranyk był za szybki dla sosnowiczan.
Trzecia tercja rozgrywana była również pod dyktando miejscowych. Warto odnotować pierwsze trafienie i asystę w PLH Piotra Ziętary, syna Walentego – najlepszego polskiego hokeisty lat 70. – Cieszę się, że zapunktowałem, mimo iż wielu szans na wykazanie swoich możliwości nie miałem – powiedział uszczęśliwiony najmłodszy z hokejowego rodu Ziętarów.
– Czujemy niedosyt, bo naszym celem była obrona mistrzowskiej korony – mówi kapitan „Szarotek”, Jarosław Różański. – Z przebiegu sezonu na więcej nie zasłużyliśmy. Szybko strzelone gole nas rozluźniły – najważniejsze, że udało się wywalczyć ten medal.
– Brąz to taka mała satysfakcja za przegrany półfinał. Ten medal trzeba uszanować, bo chłopcy zostawili wiele sił i serca na lodzie w minionym już sezonie. Dzisiaj w drugiej tercji wreszcie się moi zawodnicy odblokowali i zagrali to, czego od nich oczekuję. Co do przyszłości, to wiele zależy od decyzji sterników klubu – powiedział trener Podhala, Milan Jancuska.
Wojas Podhale Nowy Targ – Pol Aqua Zagłębie Sosnowiec 10:2 (0:0, 6:1, 4:10
1:0 – Kacir – Sroka – Różański (20:44), 2:0 – Baranyk – Suur (21:23), 3:0 – Wilczek – Różański – Kacir (26:33 w przewadze), 4:0 – Voznik – Podlipni (27:03), 4:1 – Belica – T. Kozłowski (31:42 w przewadze), 5:1 – Zapała – Różański (37:11), 6:1 – Baranyk – Suur (39:11 w przewadze), 6:2 – Chabior – Holik – M. Puzio (47:17 w przewadze), 7:2 – Sulka – Ziętara (50:51), 8:2 – Ziętara – Sulka – Łyszczarczyk (53:34), 9:2 – Voznik – Podlipni – Priechodsky (54:42), 10:2 – Podlipni – Suur (58:14 w podwójnej przewadze). Sędziowali: Wolas (Oświęcim) – Pyrskała (Katowice), Breske (Jastrzębie). Kary: 20 (w tym 2 tech.) – 16 min. Widzów 800. Stan rywalizacji: 3:1.
Podhale: Ziaja; Sroka – Wilczek, Suur (2) – Dutka, Łabuz (2 + 10 za niesportowe zachowanie) – B. Piotrowski, Galant – Priechodsky; Różański – Zapała (2) – Kacir, Podlipni – Voznik – Baranyk (2), Malasiński – Biela – Łyszczarczyk, Ziętara – Sulka – Gruszka. Trener Milan JANCUSKA.
Zagłębie: Stepokura (37:11 Mrozowski); Dronia (2) – Holik, Labryga – Pawlak, Duszak (2) – Gabryś; Luka – T. DaCosta (2) – Ślusarczyk, M. Kozłowski (4) – Horny (2) – M. Puzio, Belica – T. Kozłowski – Jaros (2), Chabior, Klisiak (2). Trener Josef ZAVADIL.
Stefan Leśniowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz