Czy to zagraża naszej podhalańskiej tożsamości? Wykład w ramach cyklu z okazji 100-lecia Szczudlikówki wygłosiła w niedzielę w Harklowej prof. UJ, dr hab. Stanisława Trebunia-Staszel.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"109635"}
Prof. UJ, dr hab. Stanisława Trebunia-Staszel mówiła w Szczudlikówce o „Źródłach etnicznych i kulturowych Podhalan”.
Szczudlikówka to willa w stylu zakopiańskim, którą prof. Andrzej Szczudlik, neurochirurg z Krakowa uratował i przeniósł z Zakopanego do Harklowej. I właśnie tu, w gościnnych progach zabytkowej willi, zaproszeni przez Profesora goście wysłuchali kolejnej prelekcji.
Słowo "Podhalanie” zyskuje na popularności i coraz częściej zastępuje słowo "górale". I właśnie na pytanie, kim są Podhalanie, próbowała odpowiedzieć Stanisława Trebunia - Staszel. Przypomniała, że nazwa "Podhale" pojawiła się dopiero pod koniec XIX w., a jego mieszkańcy to ci, którzy mieszkają pod halami. Halami górale nazywali góry.
Podhale to stosunkowo region niewielki region liczący ok. 700 km kwadratowych, rozciągający się pomiędzy Tatrami i Gorcami, choć czasem używa się tej nazwy w szerszym rozumieniu. Kultura tego niewielkiego skrawka ziemi za sprawą przedstawicieli polskiej inteligencji, tzw. „entuzjastów tatrzańskich” została nobilitowana do rangi kultury narodowej, co dowartościowało górali i wpłynęło inspirująco na rozwój podhalańskiej tradycji. Do dziś mieszkańcy Podhala postrzegani są jako jedna z najbardziej wyróżniających się grup etnograficznych w kraju, ale - jak podkreśla prelegentka – identyfikująca się z polskim narodem.
Zorganizowana akcja osadnicza Podhala rozpoczęła się w XIII wieku, a najwcześniej zasiedlane były tereny w okolicach Nowego Targu (miejscowość uzyskała prawa miejskie w 1346 r.). Do dziś dla Podhalan istnieje tylko jedno miasto pisane dużą literą.
- Pierwsi osadnicy przybywali z północy, czyli terenów Małopolski. Była to ludność etnicznie polska. Z kolei ze Spisza, Śląska i Saksonii sprowadzani byli niemieccy koloniści. Po niemieckim osadnictwie pozostały do dziś nazwy miejscowości np. Szaflary, Waksmund - przypomniała prelegentka. Druga fala migracyjna to pasterze wołoscy, którzy mieli napłynąć na te tereny pomiędzy XV a XVI w.
Odkrywanie Podhala i początki turystyki to XIX w. Zachwyceni krajobrazem i góralami polscy artyści, badacze, działacze społeczno-polityczni zaczęli tworzyć mit góralszczyzny i górali, podkreślając ich wyjątkowość, a także wskazując, że w swej tradycji przechowali pierwiastki prapolskiej kultury. To wtedy Stanisław Witkiewicz stworzył styl zakopiański w architekturze i sztuce użytkowej. Muzyką góralską inspirował się Karol Szymanowski.
Mówiąc o źródłach etnicznych Podhalan Stanisława Trebunia-Staszel wyodrębniła trzy okresy - pierwszy od XIII do XV w. (o którym wcześniej była mowa), drugi - od XVI do XVIII, kiedy to powstawały najmłodsze miejscowości, m.in. Kościelisko. W tym okresie na Podhale docierali nowi przybysze - różni zbiegowie z terenów dawnej Rzeczypospolitej, którzy uciekali przed uciskiem pańszczyźnianym lub wymiarem sprawiedliwości, pojawili się też Żydzi i Romowie.
- Do II wojny światowej Nowy Targ był wielokulturowym miastem - żyli tu Polacy, Słowacy, Węgrzy, Niemcy, Żydzi, Cyganie - Przypomina Stanisława Trebunia-Staszel.
Trzeci etap rozpoczął się w XIX w. i trwa do dzisiaj - to napływ ludności z terenów nizinnych Polski. - Pod wpływem globalizacji, rozwoju ruchu turystycznego tożsamość Podhalan ulega przeobrażeniom. Niektórzy twierdzą, że coraz bardziej się rozmywa. - Słyszałam ostatnio od starszej białczanki, która mówiła, że za parę lat górali w Białce Tatrzańskiej już nie będzie, wszystko zostanie rozsprzedane. I coś w tym jest. Dostałam w Białce małą działkę od mamy, która teraz jest otoczona przez pięć wielkich pensjonatów. Już kilkanaście lat temu ks. Tadeusz Juchas, przestrzegał górali przed komercjalizacją rodzimej tradycji, zwracając nam uwagę, że sprzedajemy ziemię i sprzedajemy siebie - mówiła ze smutkiem prelegentka. Z drugiej strony podkreślała, że są też pozytywne strony napływu nowej ludności na Podhale - górale potrafią czerpać z innych kultur. Przykładem może być, chociażby tradycja wołoska, która wywarła ogromny wpływ na rozwój i kształt kultury podhalańskiej.
Ślady wpływów wołoskich widać m. in. w słownictwie, muzyce czy strojach. Polski muzykolog Adolf Chybiński, wyróżnił np. kilkanaście wspólnych melodii dla górali zamieszkujących różne rejony Karpat. Najbardziej jednak zachodzące zmiany i różne wpływy widać w podhalańskim stroju. Wpływ na niego miała wspomniana tradycja wołoska, kultura sąsiednich regionów, a w latach 20. XX wieku nawet strój krakowski. Nie bez znaczenia była też moda miejska. W latach 70. ubiegłego wieku w góralskim stroju kobiecym modne stały się spódnice powyżej kolana. 20 lat później zapanowała na całym Podhalu moda staroświecka. Dziś modne są np. gorsety malowane. Wynalazkiem współczesności są stroje góralskie dla dzieci noszonych do chrztu.
Podczas dyskusji Stanisława Trebunia-Tutka mówiła też o pozytywnych zmianach zachodzących w pobliskich regionach, na Orawie, Spiszu, Pieninach, gdzie odradzają się rodzime tradycje. Znakiem zachodzących przeobrażeń i wzrostu znaczenia tych regionów w „szerokiej podhalańskiej wspólnocie” jest choćby fakt, że na czele całego Związku Podhalan w Polsce stoi dziś Julian Kowalczyk, który pochodzi ze Spisza. Kilkadziesiąt lat temu było nie do pomyślenia, by organizacją kierowała osoba spoza Podhala.
Beata Zalot
0 0
Warto Pani Doktor pokazać wykaz terenów wywłaszczonych przez komunę za grosze ! Po prostu skradzionych decyzjami administracyjni komunistów, a podobno to był ustrój zbrodniczy, kiedy te rachunki zostaną wyrównane !
0 0
W Brzegach przy ul. Wierchowej mieszkańcy sprzedają działki systematycznie od kilku lat, na wysokości cmentarza w stronę Jurgowa wszystkie domy są wybudowane przez właścicieli nie będących stałymi mieszkańcami, do tego nasz mieszkaniec Józef " trocnik " zgidził się na postawienie masztu telefonicznego na działce i terenach rolnych.
0 0
@babcia. Pitolisz i nie na taką skalę jak teraz. Komuna była i minęła, ojcowizna była zagospodarowana żeby nie leżała odłogiem "na wstyd". Nikt nie sprzedawał bo miał pracę w państwowym zakładzie i z dowozem za darmo. Co do ojcowizny każdy pracujący stwierdził, że nie sprzedaję "bo dziury mi nie wysiedzi". Poza tym każdy zostawiał na gorsze czasy bo w razie czego posadzę i przeżyję. Teraz nastały te czasy bo nikt nie wierzy w wojenkę, którą politycy straszą.
0 0
Jasne @TeS "pitolcu" nie było Katynia, nie było obozów w Świętochłowicach, Jaworznie i innych, nie było mordowania patriotów, nie było mordowania księży nie było kułaków i wywłaszczeń bo o tym kiedyś tak uczyli,że nie było, ale był goralenvolk, wyprzedaż ziemi, jak ja was rozumiem.
Zobacz tylko ile powstało w Zakopanem osiedli w latach 60, 70, 80 ubiegłego stulecia ale to tak dawno przecież. Pamiętaj jednak że z tych dawnych lat pochodzi Putin i jego towarzysze nie tylko w Rosji.
0 0
Sprzedają, sprzedają, a co mają robić? Na co mają trzymać jak kotka gó...o? Dobrze że ktoś to chce kupić! Co, mają łowiecki pasać????????
0 0
toto z FB doszło do wniosku, że polityka Niemiec doprowadziła do tego, iż kobiety z Górnych Łużyc na co dzień nie chodzą w strojach regionalnych :) :) :), a i to samo zagraża nie tylko góralom z Podhala :) :) :)
0 0
@ Gastrowicz, masz rację ! według ich rozumowania górale powinni nadal strzyc barany, ale na czterech nogach :) robić rękawiczki, skarpetki i pucyć łoscypki na handeli :)
0 0
@babcia TeS ma rację, jestem z Pienin i widzę, co się dzieje. Za komuny kupić działkę, to był problem. Dzisiaj leżą odłogiem z informacją o żmijach i nawet w Parku Dolnym jest informacja uwaga: uwaga żmije. Teraz to jest kwestią ceny. Wiedziałem tylko, że przed wojną były, wszy, kleszcze i pluskwy, teeraz ten "dobrobyt" jest na zad.
0 0
@babciu, może by tak o Wołyniu.
0 0
Bardzo ciekawy temat.
W artykule bardzo spłycony, godzien jednak wnikliwej i poważnej analizy.
Poddaję wątek: jak to się stało, że niektórzy górale pozostali na ojcowiznach, świetnie sobie radzą i ani im w głowie wyprzedawać ziemi.
0 0
też się zastanawiam, jak to jest z tymi pisuarami, że mają łby jak wielkie sklepy tylko półki nie te :)
0 0
Są i tacy górale, którzy wykupują to co zostało im wywłaszczone za ciężkie pieniądze od gminy Zakopane !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz