Kultura

Zamknij

Nie miał chłop kłopotu, kupił sobie świnie. Konkurs dla czytelników

Agnieszka Nowelli 17:51, 15.12.2023
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Nie miał chłop kłopotu, kupił sobie świnie. Konkurs dla czytelników

W życiu nikt by nie pomyślał, a zwłaszcza on sam, że kiedyś zamieni auta wszelakiej maści na traktor, i że jeżdżenie nim będzie taką frajdą. Mowa oczywiście o Jeremym Clarksonie.

Jak to się stało? Mieliście o tym okazję przeczytać w jego zbiorze felietonów „Diddly Squat. Rok na farmie”. To właśnie tam opisał, jak facet, który z lubością kręcił kierownicami aut wszelakich, stał się kierowcą traktora. Otóż w 2008 roku Clarkson kupił czterystuhektarowe gospodarstwo w hrabstwie Oxfordshire, ale wówczas zatrudnił do jego prowadzenia miejscowego rolnika. Kiedy ten postanowił przejść na emeryturę, a do tego usadzony w domu pandemią Jeremy zdecydował się przejąć jego obowiązki. Początki do łatwych nie należały. Pisał wówczas m.in.: „(…) kiedy poinformowano mnie, że będę potrzebował miejsca do przechowywania ziarna, nie wiedziałem, czy mowa o pojemniku wielkości wiadra, czy wanny, okazało się, że potrzebna jest stodoła, i to całkiem słusznych rozmiarów.” Na marginesie, nie potrafił wówczas odróżnić pszenicy od jęczmienia, a jednak jakoś dał radę - „(…) mimo katastrof pogodowych, biurokratycznego bagna, lockdownu, stada owiec z genami Houdiniego, dziesięciu milionów mściwych pszczół, wśród kur, pstrągów i problemów z zaopatrzeniem.” Zaczął produkować miód. Butelkować i sprzedawać wodę mineralną z własnego źródła. Strzyc owce. Dbać o świnie. A tytułowy „Diddly Squat” to nazwa jego farmy. Oznacza „dosłownie nic” i, jak podkreśla Clarkson, taki właśnie dochód przyniósł mu pierwszy rok spędzony za kierownicą traktora, astronomiczną kwotę 144 funtów.

I choć ciągle miał pod górkę, nie poddawał się. Codziennie wdziewał gumofilce i starał się, jak mógł, udawać prawdziwego rolnika. Jak pisze w kolejnej książce „Diddly Squat. Tylko krowa nie zmienia zdania”, jego farma wciąż ma się (w miarę) dobrze. „To, co robię, nadal sprawia mi ogromną radość, choć wciąż radzę sobie raczej kiepsko. A na domiar złego posiadłem najgroźniejszą rzecz pod słońcem: odrobinę wiedzy. Potrafię na przykład odróżnić pszenicę od jęczmienia i wiem, do czego wykorzystuje się rzepak. Przede wszystkim jednak utwierdziłem się w przekonaniu, że uprawa roli to praca niewiarygodnie ciężka i niezbyt dobrze płatna.” Sam siebie postrzegał na tym etapie jako „rolnika praktykanta”. By jednak w końcu wiązać koniec z końcem, musiał coś zmienić w swoim podejściu. Rzecz w tym, że na początek opanował do perfekcji wyłącznie umiejętność biadolenia na prawie każdy temat, a wiele innych potrzebnych rolnikom kompetencji wciąż stanowiło dla niego wyzwanie. Bo któż mógł na przykład przewidzieć, że ładowanie ziarna na przyczepę wymaga lepszej koordynacji manualnej niż pilotowanie śmigłowca szturmowego Apache? Że krowy są większym zagrożeniem dla życia niż udział w wyścigach samochodowych? I że łatwiej byłoby uzyskać pozwolenie na budowę elektrowni atomowej niż na otwarcie restauracji w dawnej owczarni?

Na szczęście, na przekór wielu czynnikom, w tym i ludzkim, które starają się pokrzyżować mu szyki, Jeremy może liczyć na stałe wsparcie ze strony Lisy, Kaleba, Radosnego Charliego oraz Geralda, speca od bezzaprawowych murków i szefa ochrony gospodarstwa. Życie na jego farmie może nie do końca płynie zgodnie z planem, ale i tak między robieniem czegokolwiek znajduje czas na pisanie felietonów, a dziś oddaje w wasze ręce trzecią część błyskotliwych spostrzeżeń odnośnie do życia na wsi czyli „DIDDLY SQUAT. NIE MIAŁ CHŁOP KŁOPOTU, KUPIŁ SOBIE ŚWINIE”.

Jak się domyślacie, na tym etapie Jeremy okrzepł już co nieco w swoim wiejskim życiu, choć wiele rzeczy ciągle jeszcze potrafi go zadziwić. Jak choćby dla przykładu Lisa, która, jak się okazuje, potrafi zakasać rękawy i zasuwać na gospodarce nie gorzej od Kaleba. Gdy tegoż właśnie, a także jeszcze kilku gości, którzy na farmie odwalają zakulisową robotę, rozłożyło choróbsko (jeden z nich wylądował nawet w szpitalu), Jeremy i Lisa nie mogli spocząć na laurach. Tym bardziej, że tego dnia na farmę dojechać miały świnie, co wymagało postawienia płotu, żeby było je gdzie trzymać, oraz kilku domków, w których mogłyby się schronić przed aktualną apokaliptyczną wręcz pogodą. Zatem, jak pisze Jeremy: „Ja usiadłem za kierownicą traktora wyposażonego z tyłu w młot do wbijania słupków, a z przodu w coś, co przypominało stelaż szpitalnego łóżka z okresu drugiej wojny światowej. Co oznaczało, że Lisa musiała przetransportować bramki i słupki naszą ładowarką teleskopową JCB.

Nigdy wcześniej nią nie jeździła. Nieraz proponowałem, że ją nauczę, zawsze jednak przychodziła na instruktaż w bardzo krótkiej mini i mówiła, że nie może wejść do kabiny po drabinie, bo w takim stroju jej nie wypada. Tym razem nie miała jednak wyboru. Musiała to zrobić.

Wiem, czego się spodziewacie. Że totalnie schrzaniła sprawę i musieliśmy tego wieczoru wyciągać ładowarkę z rzeki. Mylicie się. Świetnie jej poszło! Ma do tego wrodzony talent. Może to zasługa jej irlandzkiej krwi, lecz kiedy robiła piruety po całym podwórzu, zbierając wszystko, czego potrzebowaliśmy do budowy zagrody, miałem wrażenie, jakbym oglądał jakiś żółty hydrauliczny balet. Powinna mieć na imię Derek i pracować dla McAlpine.”

Oczywiście to nie koniec świńskich perypetii, o czym aż nadto jasno informuje tytuł tej książki, i o czym przekonacie się czytając soczyste felietony Clarksona. Podszkolicie się przy okazji z tematów, w których każdy szanujący się brytyjski rolnik powinien poruszać się biegle, a więc m.in. jakie są korzyści z przerabiania ludzkich ekskrementów na nawóz, jakie choroby dziesiątkują ptactwo, jakie są ceny traktorów i nawozów, no i oczywiście jak bardzo Brexit okazał się opłakany w skutkach dla brytyjskiego rolnictwa, etc., etc. I uwierzcie, mimo zmiany stylu życia i tematyki felietonów, jedno się nie zmieniło – pióro Clarksona. Jego felietony czyta się na luzie i z uśmiechem pod nosem nawet jeśli nie jest się brytyjskim rolnikiem i nie we wszystkich tematach jest się na bieżąco.

Aż dziw bierze, że pisze je facet, który stwierdza: „Odkąd trzy lata temu zacząłem prowadzić gospodarstwo, moje poglądy na życie zupełnie się zmieniły. Wolę budzić się o świcie, niż kłaść się wtedy spać. Nie mam też ochoty oglądać wielkich konstrukcji pokroju zapory Hoovera, bo zachwycam się teraz zmianą koloru liści, zapachem drzewnego dymu i widokiem przelatujących trznadli”. Trochę oczywiście żal swędu palonych gum i wizgu opon na wirażach, do których nas przyzwyczaił, ale, jak to mówią: „Tylko krowa nie zmienia poglądów”, więc czemu nie? Jeremy – farmer – to też niezłe ziółko.

Uwaga, książka!
Od wydawnictwa INSIGNIS mamy 2 egzemplarze książki. Otrzymają je osoby, które jako pierwsze napiszą do nasna adres: [email protected]. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres, a w tytule wpisać: Clarkson.

an


::attachment{"type":"image","item_id":"622052", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}



(Agnieszka Nowelli)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%