To zbiór historii prawdziwych i trochę ubarwionych spisanych przez Jana Kantego Pawluśkiewicza wspólnie z Zygmuntem Koniecznym. Trochę prawdy, trochę plotek głównie osadzonych w Krakowie, jednak Beata Zalot, prowadząca piątkowy wieczór autorski, skupiła się na opowieściach nowotarskich.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"116683"}
Było zapewne trochę konfabulacji, ale przy tym prawdziwe nazwiska, miejsca i wydarzenia. A wszystko opowiedziane z dowcipem i swadą jak podczas wspólnej, piwnicznej imprezy “w towarzystwie alkoholu”.
-Pani przedwcześnie bije brawo bo sukces mój nie jest jeszcze pewny - przerwał w pewnym momencie słysząc oklaski kilkuletniej dziewczynki zasiadającej w pierwszym rzędzie czym wzbudził wybuch radości na sali.
Autor zapewniał, że historia, którą Beata zacytowała jest absolutnie prawdziwa. A chodzi o anegdotę z czasów, gdy Pawluśkiewicz przez rok był… organistą w nowotarskim kościele. Jak opowiada w książce: “z czasem zacząłem grać utwory, które znałem i które wydawały mi się odpowiednie do nastroju. Moment tuż przed podniesieniem czyli najważniejsza część mszy, a ja gram Rififi czyli wielki szlagier filmowy lat pięćdziesiątych. Wierni przyjęli motyw z uznaniem. Wpływał na skupienie. Niedługo ustabilizowałem repertuar i przy komunii św. grałem “Gdy mi Ciebie zabraknie”, na zakończenie “Ciao Ciao Bambino”. To trwało cały rok, frekwencja skoczyła o 150 procent, a ksiądz nie interweniował”.
-Adam Jaskierski jest świadkiem, że to prawda, a wie dobrze, bo był moim następcą i on to wszystko potwierdzi - zarzeka się kompozytor.
Pojawiły się też historie przemytnicze z czasów licealnych gdy z Władkiem Chowańcem i Frankiem Godawskim postanowili przemycić po dwie flaszki spirytusu przez świeżo otwarte przejście graniczne w Chyżnem do wielkiego świata czyli ówczesnej Czechosłowacji. W efekcie z intratnego przemytu nic nie wyszło, a jedyną flaszkę jaką udało się przemycić na drugą stronę - sami wypili.
Innym razem postanowił z Michałem Borzęckim, dziś szanowanym przedsiębiorcą, przemycić medaliki, bo ponoć okropnie idą w Czechosłowacji. - A my akurat jechaliśmy tam z wycieczką licealną na dwa dni. Michał miał zawsze głowę na karku - w przeciwieństwie do mnie - no tośmy wzięli od cioci medaliki z łańcuszkami. U Józka Trzcińskiego kupiliśmy bułki wodne. I proszę zwrócić uwagę na przenikliwość koncepcji! Do tych bułek, specjalnie wywierconych dziurek wpuściliśmy łańcuszki z medalikami. Szczęśliwie przejechaliśmy przez granicę. Mimo napięcia dotarliśmy na miejsce i w Starym Smokowcu z bułeczek wyjęliśmy medaliki. I zamiast iść zwiedzać miasto, na głównej drodze stanęliśmy z tymi łańcuszkami. Widzimy, że nie bardzo ludzie zerkają, więc zaczęliśmy nimi kręcić, by zwrócić uwagę. Najmniejszego zainteresowania! Więc z tymi łańcuszkami wpraszamy się towarzysko obywatelom Czechosłowacji. Po jakimś czasie jakiś bardzo życzliwy Słowak podszedł i powiedział: chlapcy co wy tu mate? My to przez granice do Polski przemycamy bo tam to dobrze idzie!”. I znów musieliśmy przemycić do ciotki łańcuszki. Jak widzicie, o ile moge pozazdrościć Michałowi Borzankowi, to w moim przypadku byznes jakoś nie obrodził - zauważa Jan Kanty Pawluśkiewicz.
Były też wspomnienia o maturze w Goszczyńskim i historia o wyrzuceniu ze szkoły na miesiąc przed egzaminem.
-To moja sprawa tak dalece intymna, że nie mogę powiedzieć jak było. Ale rzeczywiście przed maturą zostałem wyrzucony na miesiąc. To mi nie dostarczyło żadnych przemyśleń, żadnych wniosków nie wyniosłem pozytywnych… Natomiast mieć miesiąc wolnego przed matura to jest rozkosz! Szczęśliwie udało mi się zdać… - dodaje.
Znany kompozytor ma w swej biografii wątek sportowy związany z boksem. W liceum uczył go Tadeusz Pietrzykowski. Bokser wsławił się pojedynkami, które toczył podczas wojny jako więzień KL Auschwitz i innych obozów koncentracyjnych. Przegrał tam tylko raz. Powojenne losy rzuciły go na cztery lata do Nowego Targu, gdzie prowadził sekcję bokserską KS Gorce. Tu swą przygodę z boksem rozpoczynał także Pawluśkiewicz. Jednak nie był to długi epizod. Podczas pierwszego sprawdzianu mia sparing miał z pomocnikiem fryzjerskim.
- Ja się nie zdążyłem nawet zorientować gdy dostałem potworny strzał między oczy. Pomimo tego, że trwało to sekundy, natychmiast pomyślałem, że nie tędy droga. I o tym jest ta literatura - dodaje z uśmiechem.
Choć przekonuje, że nie jest to wielka literatura, to ma związek z wielką literaturą. - Muszę powiedzieć, że nasza książka zyskała uznanie Łukasza Maciejewskiego, cenionego krytyka filmowego, który zechciał porównać ją do… prozy Mirona Białoszewskiego!
-A gdyby tak załatwić z kandydatami na burmistrza wystawienie oratorium o męce i zmartwychwstaniu Pańskim? - zastanawia się Beata Zalot w przeddzień ciszy wyborczej. - Aż się prosi, by to zabrzmiało w którymś z naszych kościołów w trakcie Wielkiego Tygodnia - tłumaczy swój pomysł.
Oratorium nosi tytuł Droga, Życie, Miłość. Powstało blisko 20 lat temu i wykonane zostało na Śląsku. Jednak ma związek z Nowym Targiem nie tylko osoba autora.
-Jednym z najbardziej zapadających i wzruszających momentów w moim bardzo młodym wieku była orkiestra strażacka pana Wiśniowskiego. To brzmienie trąbek, puzonów, waltorni było czymś niesłychanym. W koncercie Droga, Życie, Miłość są pomyślane dwa elementy. Front to orkiestra symfoniczna, za nimi chór, przed nimi soliści i dyrygent. Natomiast po przeciwnej stronie, na chórze jest orkiestra dęta - to ukłon w kierunku pana Wiśniowskiego sprzed lat. Jak byśmy zebrali wszystkie orkiestry dęte Podhala do naszego nowego kościoła i umieścili na chórze 150 muzyków! I gdyby nastąpiła ta fuzja muzyczna, gdy orkiestra symfoniczna milknie, a tam odzywa się ten chorał, szał 150 muzyków… Przyszlibyście na to? Wiadomo, że tak. Apelowałem, by nasza fantazja udzieliła się jeszcze komuś, kto miałby pomysł, by to zrealizować! Ale czy się uda?
fig

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz