Kultura

Zamknij

Kto zabił Bożenkę Kowalską? Tajemnica domu spokojnej starości. Mamy dla Was książki

Agnieszka Nowelli 00:07, 25.08.2024
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj  Kto zabił Bożenkę Kowalską? Tajemnica domu spokojnej starości. Mamy…

Jacek Galiński, literacki ojciec wrednej staruszki Zofii Wilkońskiej, wydał właśnie nową powieść "Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej", która otwiera równie nową serię kryminalną.

Mistrz cosy crime tym razem zabiera nas do domu spokojnej starości, który staje się również miejscem zbrodni. A wszystko zaczyna się tak…

„Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej przerywało ciszę każdego poranka. Codziennie punktualnie o piątej dźwięk głośnego ciurkania niósł się po pokojach i korytarzach. Latem, gdy personel zostawiał na noc otwarte okna w korytarzu, czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej słychać było w okolicy, co doprowadzało do szału połowę mieszkańców miasteczka.”

Najbardziej chyba cierpiała jej współlokatorka Sabina. Całą noc nie mogła zmrużyć oka, a gdy już udawało się jej zasnąć, Bożenka Kowalska znowu szła do łazienki. Czwarty raz. Po takiej nocy Sabina zawsze czuła się jak po pielgrzymce do Santiago de Compostela, za to Kowalska wydawała się wypoczęta i nie miała problemów z porannym wstawaniem. Zawsze też, na wygłaszane przez Sabinę uwagi o nocnych uciążliwościach stwierdzała, że ta zmyśla i to nieprawda, jakoby urządzała sobie nocne wycieczki do kibelka, a przy tym budziła co najmniej połowę piętra.

Tego dnia Bożenka Kowalska jednak nie wstała. „Pomyślałam, że jest chora. Zdążyłam się umyć, a ona cały czas leżała…
Zaraz, chwila… O nie…
- Pani Kowalska! Niech pani natychmiast się obudzi! – krzyczałam, potrząsając nią gwałtownie. – Pani Kowalska, tak nie wolno! Tak się nie robi!
Zdenerwowałam się do tego stopnia, że aż mi znowu zaczęła drgać prawa powieka.
Potrząsnęłam nią jeszcze raz, drugi… trzeci i czwarty… i piąty, szósty, ale ona wciąż się nie ruszała. Mimo moich wysiłków nie raczyła zareagować. Miała to gdzieś. Nic już ją nie obchodziło.
Nie do wiary, że jeszcze niedawno była kwitnącą, pełną życia, irytującą wszystkich staruszką, a teraz leżała tak spokojnie i nawet nie odpysknęła. Śmierć bardzo ją zmieniła. Miała szczęście, że nie żyła, bo naprawdę mogłabym jej coś zrobić.

Musiałam się uspokoić. Usiadłam zatem na łóżku i wzięłam kilka głębokich oddechów. Nie pomogło, bo niby jak miałoby pomóc? Dostarczyłam tylko więcej tlenu do mózgu i mięśni i jeszcze bardziej się zdenerwowałam.
Rozejrzałam się niepewnie. Było cicho. Pokój wyglądał zwyczajnie. Miałam nadzieję, że śmierć już sobie poszła. Może odsypia? Wojny, zabójstwa, głód – to musiała być dla śmierci pracowita noc. A dwóch osób z jednego pokoju nie powinno się zabierać jednej nocy. O nie. Musiały być jakieś zasady. To byłoby bardzo, ale to bardzo nieuczciwe, nawet jak na śmierć.

Ufając świętym zasadom statystyki, poczułam się nieco pewniej. Chyba że to nie śmierć ją zabrała, tylko czarny demon, o którym tak wiele mówiło się w naszym domu, że przemyka wieczorami bezszelestnie i jeżeli ktoś uchyli drzwi, to potrafi wślizgnąć się niepostrzeżenie do pokoju. Taki to pewnie zasad statystyki nie uszanuje. No ale nie było go w pokoju. Na szczęście. Nikogo nie było, nie licząc Kowalskiej.”

Sabina jeszcze raz przyjrzała się leżącej na łóżku współlokatorce. Oj, potrafiła ona zatruć jej życie. Znały się zaledwie trzysta trzydzieści dwie godziny i czterdzieści dwie minuty, ale to wystarczyło, by Kowalska zdążyła jej zrelacjonować dwadzieścia lat swojego życia. „Nie tylko swojego zresztą, również jej rodziny, sąsiadów z dołu z góry i naprzeciwka, sklepikarza, listonosza, a także aktualnej oraz byłej żony Krzysztofa Ibisza.” A do tego to jej mlaskanie. Mlaskała nie tylko, gdy jadła, ale i gdy mówiła. Na szczęście teraz ono ustało. No nic, umarła, to umarła. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. Sabina postanowiła więc zawiadomić o ty fakcie personel. Nim jednak skierowała swoje kroki do recepcji, postanowiła jeszcze co nieco podrasować zmarłą, bo cóż by to było, gdyby ktoś znalazł ją w takim stanie, obślinioną, z otwartymi ustami. Jeszcze by takie zdjęcie wrzucił na Facebooka albo Instagrama. Wytarła więc twarz Kowalskiej chusteczką, podmalowała jej usta, nawet upozowała na łóżku, jakby ta książkę czytała.

Wreszcie zeszła do recepcji. Nie zastawszy tam jednak recepcjonistki, zresztą niemal jak zwykle, postanowiła, że najpierw zje śniadanie. Niestety, konsumpcję codziennej porcji porannej owsianki zepsuł jej ten wredny Antoni ze swoimi teoriami, jakoby personel truł pensjonariuszy ich domu starości. Zwłaszcza kucharka. Sabina oddała więc nietkniętą owsiankę, czym oczywiście naraziła się wspomnianej kucharce, i wróciła do recepcji.

Recepcjonistka była już na miejscu, ale był też do lady niemały ogonek petentów, a wszyscy z ważnymi sprawami. Nic to, po odstaniu swojego Sabina zaciągnęła młódkę z recepcji do pokoju, niech sama zobaczy co się stało. Tylko, że na łóżku nie było Kowalskiej! Co ona, nóg nagle dostała po śmierci i sobie poszła? Sabinę ścięło, a gdy już z siebie wykrztusiła przed recepcjonistką, że przecież Kowalskiej nie ma, dowiedział się, że ta się po prostu wypisała, a rodzina ją odebrała.
„- Ale jak ją odebrała? W trumnie?
- W jakiej trumnie? Dlaczego pani tak sądzi? – Spojrzała na mnie, jakbym była jakąś wariatką. – Zwyczajnie ją odebrali. Jeszcze list pożegnalny napisała. O pani też wspomniała. Jak pani ze mną zejdzie, to dam pani do przeczytania.”

I poszła. Sabina zaś nie mogła zebrać myśli. Przecież Kowalska była martwa, a teraz co? To w końcu żyła czy nie żyła? Faktem jest jedynie to, że ciało Bożenki zniknęło.

Seniorzy zamieszkujący dom starości w tej sytuacji gubią się w domysłach i plotkach. Antoni zaś, najbardziej podejrzliwy ze wszystkich, wytrwale lansuje teorię o morderstwie, jasno wskazując na kucharkę, która na pewno ma jakieś konszachty z grabarzem, a ponoć do tego ktoś widział, jak dosypuje truciznę do małego rondelka, z którego później nakładała owsiankę tym, co to się im niby zmarło. Ale Sabina za dużo już w życiu widziała, żeby wierzyć w bzdury wygadywane przez jakiegoś wariata - w spiski, zabójstwa i czarnego demona grasującego po korytarzach w bezksiężycowe noce… Gdy jednak odkrywa, że kolejną ofiarą mogłaby być właśnie ona, wpada w popłoch. Muszą z Antonim przeprowadzić śledztwo! Jak ono przebiegnie i jaki da wynik, musicie już dowiedzieć się sami. Pomogą Wam w tym niechybnie książki, które dla Was mamy.

UWAGA, KSIĄŻKA!
Od wydawnictwa ZNAK JEDNYM SŁOWEM mamy dla Was 2 egzemplarze książki Jacka Glińskiego. Po jednym otrzymają osoby, które jako pierwsze wyślą do nas mail w poniedziałek 26.08 o godzinie 15 na adres: [email protected]. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres. Tytuł maila: Bożenka.


POZNAJ AUTORA:
Jacek Galiński to polski powieściopisarz, laureat konkursu na opowiadanie w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2017, zdobywca tytułu Hultaj Literacki 2019. Otrzymał nominację do Grand Prix Festiwalu Kryminalna Warszawa 2019. Autor bestsellerowych komedii kryminalnych o Zofii Wilkońskiej (pierwszą z nich była książka „Kółko się pani urwało”). „Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej” otwiera nowy cykl powieściowy.

an

::attachment{"type":"image","item_id":"440756", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}



(Agnieszka Nowelli)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%