O książce Dona Pipera i Cecila Murphey`a "90 minut w niebie" Donald Miller (autor "Blue Like Jazz") napisał: "Znajomy podrzucił mi tę książkę około północy. Nadeszła druga czy trzecia w nocy, a ja wciąż czytałem. To wspaniała opowieść. Inspiruje i pomaga patrzeć w przyszłość z nadzieją, która daje czytelnikom poczucie bezpieczeństwa, pewności i ciepła".
„Umarłem 18 stycznia 1989 roku.
Sanitariusze dotarli na miejsce wypadku w ciągu kilku czy kilkunastu minut. Stwierdzili brak pulsu i ocenili, że zginąłem na miejscu. Przykryli mnie brezentową płachtą, żeby nie patrzyli na mnie gapie, i zajęli się ratowaniem innych. Ja zupełnie nie zdawałem sobie sprawy z obecności sanitariuszy ani żadnej spośród otaczających mnie osób.
Kiedy umarłem, natychmiast poszedłem prosto do nieba.
Gdy byłem w niebie, na miejscu wypadku pojawił się pastor, baptysta. Wiedział, że zmarłem, ale i tak podbiegł do mojego nieruchomego ciała i zaczął się za mnie modlić. Sanitariusze kpili z niego, ale on wciąż się modlił.
Co najmniej dziewięćdziesiąt minut po tym, jak sanitariusze stwierdzili moją śmierć, Bóg odpowiedział na modlitwy owego pastora.
Powróciłem na ziemię.
Oto moja historia.”
Kiedy Don Piper wracał z Trinity Pines do domu w Houston po konferencji Teksańskiego Zgromadzenia Ogólnego Baptystów, miał wypadek – jego samochód zmiażdżyła wielka ciężarówka z naczepą, która nagle zjechała na zajmowany przez niego pas. Jak wspomina w książce: „Przód pojazdu, od strony kierowcy, przygwoździł mój mały samochód do barierki mostu, po czym mojego forda zmiażdżyły kolejne koła wielkiej maszyny. (…) Nie pamiętam samego uderzenia przez ciężarówkę ani niczego, co działo się potem. Umarłem przed upływem jednej przerażającej sekundy”.
Po przyjeździe karetki stwierdzono, że Don poniósł śmierć na miejscu. Jego martwe ciało leżało we wraku nakryte brezentową płachtą, a w tym samym czasie Don doświadczał nieba.
„Kiedy umarłem, nie płynąłem przez żaden długi, ciemny tunel. Nie miałem też poczucia, że otaczająca mnie rzeczywistość stopniowo znika czy też że wracam tam, gdzie moje miejsce. Nie miałem również wrażenia, że moje ciało przenosi się w obręb światła. Nie wołał mnie niczyj głos, nie słyszałem żadnych innych dźwięków. Po prostu widziałem most i deszcz i w tej samej chwili otoczył mnie nieziemski blask, którego nie jestem w stanie pojąć ani opisać. To wszystko.
W następnym zarejestrowanym przeze mnie momencie znajdowałem się już w niebie”.
Półtorej godziny po wypadku Don cudownie powrócił do życia. Tym, co przeżył w niebie, dzieli się w książce. Jednak nie tylko o tym doświadczeniu ona traktuje. Piper opisuje w niej również swoją trwającą długie miesiące rekonwalescencję, ból i niepewność, czy wyzdrowieje. W szpitalach na początku spędził ponad sto dni, a kiedy wreszcie znalazł się w domu, leżał w łóżku jeszcze trzynaście miesięcy, przeszedł także cztery zabiegi chirurgiczne. To wszystko wystawiło na ciężką próbę jego wiarę.
„Cierpiałem nie tylko z powodu fizycznego bólu i odwiedzających mnie bez przerwy ludzi. Na dodatek byłem pogrążony w depresji. W dużej części mogła być ona naturalnym następstwem odniesionych urazów, a być może także skutkiem przyjmowania wielu leków. Jestem jednak przekonany, że to nieznajomość prognozy dotyczącej mojego stanu zdrowia oraz nieustępujący ból sprawiały, że nie wierzyłem, by czekała mnie jakaś specjalna przyszłość. Przez większość czasu nie chciałem żyć.
Dlaczegóż zostałem sprowadzony z doskonałego nieba na ziemię, gdzie byłem zmuszony żyć na łożu boleści? Niezależnie od tego, jak bardzo się starałem, nie umiałem na nowo cieszyć się życiem; pragnąłem powrócić do nieba.
Od chwili wypadku ból stał się zasadniczym elementem mojego życia”.
Człowiek jest istotą, która dzięki wierze, nadziei i wytrwałości jest w stanie podnieść się w życiu wiele razy. Tak było i z Donem Piperem. Od czasu wypadku i powrotu do świata żywych dzielił się już wielokroć swoim doświadczeniem w licznych programach telewizyjnych i radiowych, w trakcie spotkań nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i zagranicą. Stał się wsparciem dla cierpiących i opłakujących odejście bliskiej osoby. Dziś ma nadzieję, że jego książka i doświadczenia, przez które przeszedł, a które w niezwykły sposób zmieniły jego życie, mają moc, by odmienić i Wasze.
Dla naszych czytelników od Wydawnictwa AA mamy 3 egzemplarze książki Dona Pipera i Cecila Murphey`a. Po jednym otrzymają osoby, które jako pierwsze wyślą do nas mail w czwartek 13.03 o godzinie 14 na [email protected]. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres. Tytuł maila: 90 minut.
an
::attachment{"type":"image","item_id":"297638", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Cos jak Rafalek.
Dotarl na rozlewiska Czajki i wrocil by sie tym z nami podzielic.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz