Rozmowa z Danutą Ney-Smolarską o książce "Skrzydła: rozmowy z zegarem".
W książce „Skrzydła: rozmowy z zegarem” Danuta Ney-Smolarska zaprasza czytelników do świata emocji, wspomnień i codziennych zmagań kobiety - córki, żony i matki. To intymna opowieść o poszukiwaniu wolności w słowach, kolorach i wrażliwości. O lataniu, pomimo okoliczności. Autorka, łącząc poezję, prozę i malarstwo, tworzy wielowymiarową historię o tym, jak codzienność może stać się przestrzenią duchowego wzlotu.
O inspiracjach, sile kobiecości i potrzebie tworzenia Danuta Ney-Smolarska opowiada w rozmowie z Julią Dudek.
::attachment{"type":"image","item_id":"126524", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Danuta Ney-Smolarska
Julia Dudek: O czym opowiada Pani książka?
Danuta Ney-Smolarska: Moja książka jest dość uniwersalna. Opisuje zmaganie się z rzeczywistością córki, żony i matki. Ich smutki, radości oraz rozterki dnia codziennego. Tu nie chodzi o fakty czy konkrety, lecz wyłącznie o emocje.
JD: Skąd wziął się pomysł na połączenie wierszy z prozą?
DNS: To książka trzyskładnikowa (są w niej wiersze, proza oraz obrazy mojego autorstwa). Wydaje mi się, że byłaby niepełna, gdyby któregoś zabrakło w mojej nocnej opowieści.
JD: Czy od początku wiedziała Pani, że będzie chciała zamieścić obrazy swojego autorstwa w książce „Skrzydła: rozmowy z zegarem”?
DNS: Zdecydowanie tak, bo w wielu wypadkach są te dwie rzeczy nierozłącznie wzajemnie się przenikające - niby wyrażają to samo, ale zupełnie w inny sposób i być może w różny sposób mogą działać na wrażliwości odbiorców.
JD: Co jest bliżej Pani serca - latanie wśród słów czy kolorów?
DNS: Latanie było dużo wcześniej, nim zafascynowałam się kolorem. Do kolorów dochodziłam sukcesywnie wraz z moją dojrzałością. Jedno i drugie daje mi wolność, samodzielność i siłę.
JD: Na czym polega latanie pomimo okoliczności?
DNS: Latam, bo lubię, bo uwalniam się od codzienności.
JD: Jak wygląda droga prowadząca do znalezienia własnego głosu?
DNS: To długa, ciężka i niekończąca się droga. Nigdy się nie kończy. To wyzwanie na całe życie.
JD: Myśli Pani, że łatwiej, czy trudniej jest znaleźć własny głos w obecnych czasach?
DNS: Myślę, że teraz jest to dużo łatwiejsze. Pozycja kobiety zasadniczo uległa zmianie. Możemy mówić (i to głośno). Możemy upominać się o swoje sprawy i nie jest to nic dziwnego. Oczywiście nie jest tak wszędzie. Są rejony, gdzie pokutuje nadal teoria, że miejsce kobiety to tylko „kuchnia”. I to, że to jest już XXI, a nie XIX wiek, jakoś nie dociera.
JD: Trudno jest według Pani pogodzić rozwijanie swojej indywidualności z obowiązkami domowymi?
DNS: O tym piszę w mojej książce. To szalenie trudne, zwłaszcza jak rodzina się powiększa i każdego dnia lista obowiązków proporcjonalnie się wydłuża. To wyszarpywanie chwili dla siebie jest bardzo męczące.
JD: Co jest największą przeciwnością w tworzeniu?
DNS: Ach, chyba znalezienie miejsca i ciszy. Właśnie tego mi najbardziej brakuje. Szczególnie jak piszę wiersze, to ten spokój i zminimalizowanie bodźców zewnętrznych to szansa, że coś wartościowego uda mi się napisać. Natomiast przy malowaniu często towarzyszy mi muzyka.
JD: Co Pani zdaniem mogą wnieść „Skrzydła” w życie młodych kobiet, a może także mężczyzn?
DNS: Wydaje mi się, że mimo iż odczytywana może być jako typowo kobieca, niesie w sobie sporo tematów, w których odnajdzie się również mężczyzna. Już mam sporo odpowiedzi, jak panowie ją postrzegają. Jestem zdziwiona, że tak bardzo emocjonalnie i z dużym zrozumieniem odbierają tę książkę. Tu nawet nie rozgraniczam młody czy już nie - bo muszę przyznać, że właśnie od bardzo młodych kobiet płyną słowa: „...ja to też tak widzę”, „też mam takie problemy…”, to dla mnie bardzo inspirujące.
JD: Czy po wydaniu książki nie czuje się Pani w pewien sposób obnażona? Jest bardzo osobista, przez co odnoszę wrażenie, że nawet znajomi czy przyjaciele mogą zacząć postrzegać Panią inaczej po jej przeczytaniu. Z pewnością w stopniu głębszym i bardziej rozbudowanym.
DNS: Obnażona i owszem. Znajomi zwracają mi na to uwagę, ale mówią o tym… jesteś odważna! Książka zapewne nie miałaby sensu, gdybym obdarła ją z pewnego rodzaju wynurzenia.
JD: Dlaczego warto przeczytać Pani książkę?
DNS: Dlaczego warto przeczytać? Bo jest o nas. O naszych smutkach - tych większych i mniejszych. O naszych codziennych zmaganiach, jak i szczęściu oraz miłości. O wszystkim, co najważniejsze w życiu każdego z nas. W ciągu jednej nocy można opowiedzieć wiele rzeczy. Wiele ważnych kwestii, które możemy opowiedzieć staremu zegarowi - a on odpowie jedynie: Tik-tak.
Rozmowa z Danutą Ney-Smolarską pokazuje, że twórczość może być nie tylko formą ekspresji, ale też sposobem na odnalezienie równowagi i sensu w codzienności. „Skrzydła: rozmowy z zegarem” to książka, która dojrzewa wraz z czytelnikiem - staje się lustrem, w którym odbijają się nasze własne emocje, wspomnienia i pytania o to, kim jesteśmy. Wrażliwość autorki, oraz jej połączenie poezji i prozy wraz z obrazem tworzy dla czytelnika przestrzeń, w której może na chwilę zatrzymać się w biegu życia, posłuchać rytmu własnego serca i pozwolić sobie na chwilę refleksji.
Ney-Smolarska przypomina, że „latanie pomimo okoliczności” jest możliwe. Siła tkwi też w delikatności. Jej „Skrzydła” rosną w ciszy, ale unoszą wysoko tych, którzy odważą się otworzyć na to, co w nich najprawdziwsze.
Uwaga książka!
Od autorki mamy dla was 3 egzemplarze książki. Po jednym otrzymają osoby, które jako pierwsze napiszą do nas w poniedziałek 10.11 o godzinie 14 na adres: [email protected]. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres, a w tytule maila wpisać: Skrzydła.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz