Kultura

Zamknij

Pożary, tajemnice i Tygodnik Podhalański. Do wygrania książki Marii Gąsienicy-Zawadzkiej

Paweł Pełka 17:18, 27.03.2026
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj  Pożary, tajemnice i Tygodnik Podhalański. Do wygrania książki Marii…

Po dwóch latach od debiutu oddaje czytelnikom czwartą powieść. W "Ostatnim smreku" wraca na Podhale, gdzie wśród górskich krajobrazów rozgrywa się historia pełna pożarów, sekretów i nieoczywistego śledztwa. Z Marią Gąsienicą-Zawadzką o kulisach książki, pisarskich wyborach i emocjach towarzyszących pisaniu rozmawia Paweł Pełka. Na końcu tekstu informacje o konkursie.

- Ukazała się właśnie pani najnowsza powieść „Ostatni smrek”. Czy możemy zdradzić coś o fabule?


- Akcja, jak w moich poprzednich książkach, rozgrywa się na Podhalu, przede wszystkim w Zakopanem i Kościelisku. To miejsca, które są mi bardzo bliskie i które wciąż mnie inspirują. Jestem ogromnie szczęśliwa, że już dwa lata po debiucie mogę oddać w ręce czytelników czwartą powieść. To dla mnie naprawdę wyjątkowy moment i dowód na to, że warto było podążać tą drogą.


Jeśli chodzi o samą fabułę, to tym razem skupia się ona wokół tajemniczych pożarów, które zaczynają niepokojąco często wybuchać w Kościelisku. To nie są zwykłe przypadki. Bardzo szybko okazuje się, że coś tu nie gra. Główna bohaterka, Jagna Biernacka, młoda i ambitna dziennikarka „Tygodnika Podhalańskiego”, zaczyna dostrzegać pewne powtarzające się schematy i nabiera przekonania, że za tymi zdarzeniami kryje się coś więcej.


Decyduje się więc na własne, niezależne śledztwo. Z czasem odkrywa kolejne tropy, które prowadzą ją w coraz bardziej nieoczywiste i niebezpieczne miejsca. Mogę zdradzić, że jeden z pożarów wiąże się również z morderstwem, więc stawka tej historii szybko rośnie.


- Skąd pomysł, by główną bohaterką była właśnie dziennikarka "Tygodnika Podhalańskiego"?


- Kiedy zaczęłam myśleć o tej historii, od razu czułam, że będzie ona najmocniej zbliżona do kryminału spośród wszystkich moich dotychczasowych książek. Sama określam ją jako thriller kryminalny. Wiedziałam więc, że potrzebuję bohatera, który poprowadzi śledztwo i będzie „oczami” czytelnika w tej historii.


Świadomie zrezygnowałam z policjanta czy detektywa, bo takich postaci w literaturze jest już bardzo dużo. Chciałam czegoś świeższego. Dziennikarka wydała mi się świetnym wyborem, bo daje większą swobodę działania. Nie obowiązują jej procedury, może zadawać pytania tam, gdzie śledczy często nie mogą.


Z drugiej strony, to wcale nie znaczy, że ma łatwiej. Ludzie nie zawsze chcą z nią rozmawiać, czasem ją zbywają, czasem wprowadzają w błąd. To tworzy ciekawą dynamikę i napięcie.


- A czy w pani jest coś z takiej śledczej natury?


- Myślę, że nie do końca. Zdecydowanie bliżej mi do obserwatorki niż do śledczej. Lubię przyglądać się ludziom, analizować ich zachowania, zastanawiać się nad motywacjami. Zadaję sobie wiele pytań i często to właśnie z takich obserwacji rodzą się pomysły na historie.


Natomiast praca śledczego wymaga zupełnie innych cech. Determinacji, odporności, działania pod presją. Ja zdecydowanie lepiej czuję się w świecie wyobraźni i opowiadania historii.


- Do tej pory każda pani książka to osobna historia. Myślała pani o serii, którą łączy na przykład postać któregoś z bohaterów?


- Moje trzy pierwsze powieści są całkowicie zamknięte. Tam wszystkie wątki zostały domknięte i nie widzę przestrzeni do kontynuacji. Natomiast w przypadku „Ostatniego smreku” świadomie zostawiłam sobie pewną furtkę.


Nie oznacza to, że na pewno powstanie ciąg dalszy, ale dałam sobie taką możliwość. Wiele zależy od tego, jak książka zostanie przyjęta i czy sama poczuję, że ta historia ma jeszcze coś do powiedzenia.


- Czy wyobraża sobie pani akcję swojej powieści, która rozgrywa się poza Podhalem?


- Tak, choć przyznam, że Podhale jest dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji. To region niezwykle bogaty - kulturowo, historycznie, ale też jeśli chodzi o ludzkie historie. Im bardziej się w to wszystko zagłębiam, tym więcej widzę tematów na kolejne książki.


Czasem żartuję, że mogłabym napisać nawet sto powieści osadzonych tutaj i każda byłaby inna. Moja piąta książka również będzie rozgrywać się na Podhalu, ale nie wykluczam, że w przyszłości przeniosę akcję gdzie indziej, dla odświeżenia i nowych wyzwań.


- W pani książkach pojawiają się fikcyjne postacie i wydarzenia, ale chociażby nie wszyscy górale czy ksiądz proboszcz świecą przykładem dla innych. Nie obawia się pani reakcji czytelników?


- Mam pełną świadomość, że moje książki nie wszystkim przypadną do gustu i że każdy może znaleźć w nich coś, co mu się nie spodoba. Natomiast bardzo ufam czytelnikom i wierzę, że potrafią oddzielić fikcję od rzeczywistości.


To, że akcja dzieje się na Podhalu, sprawia, że bohaterowie są stąd, i siłą rzeczy niektórzy z nich są postaciami negatywnymi. Nie da się stworzyć wiarygodnej historii, w której wszyscy są dobrzy.


Zresztą podobne sytuacje mają miejsce w książkach osadzonych w innych miastach i nikt nie traktuje tego dosłownie. Jeśli ktoś pisze kryminał o Warszawie to siłą rzeczy, któryś z bohaterów, warszawiaków musi być czarnym charakterem. Liczę więc na zdrowy rozsądek odbiorców.


- Czy inspiruje się pani realnymi wydarzeniami?


- Wszystkie intrygi są moim wymysłem, ale czasem w tle pojawiają się delikatne nawiązania do rzeczywistości. Na przykład temat pożarów. Każdy, kto zna Podhale, wie, że takie sytuacje się zdarzały i budziły różne emocje. Nie odtwarzam jednak konkretnych wydarzeń, raczej wykorzystuję pewne motywy czy atmosferę miejsca i na tej bazie buduję własną historię.


- Każda kolejna książka jest łatwiejsza w pisaniu?


- Nie, zdecydowanie nie. Każda książka to nowe wyzwanie i w pewnym sensie zaczynam wszystko od początku. Tworzę nowych bohaterów, ich przeszłość, relacje, buduję cały świat od zera. Może mam już większe doświadczenie techniczne, ale sam proces twórczy wcale nie staje się prostszy ani szybszy.


- A emocje? Czy przy czwartej książce są już mniejsze, gdy na przykład przychodzi z wydawnictwa paczka z ksiązkami świeżo pachnącymi drukiem?


- Absolutnie nie. Każda książka to ogromne emocje na każdym etapie. Najpierw oddaję tekst beta czytelnikom i z niecierpliwością czekam na ich opinie. Później książkę czyta redaktorka, i to kolejny moment pełen stresu.


A kiedy w końcu dostaję egzemplarze autorskie i trzymam książkę w rękach, to za każdym razem jest ogromne wzruszenie. I zaraz potem znów pojawia się niepewność, jak przyjmą ją czytelnicy.


- Jak wygląda pani proces twórczy?


- Na początku jest zawsze jakiś pomysł, czasem bardzo niewielki, jedna myśl. Z tym pomysłem chodzę przez kilka miesięcy, pozwalam mu dojrzewać. W mojej głowie pojawiają się bohaterowie, sceny, zależności między nimi.


Kiedy czuję, że wiem już wystarczająco dużo, zaczynam planowanie. Rozpisuję fabułę bardzo szczegółowo, scena po scenie, na karteczkach, które układam na tablicach. To trwa nawet kilka miesięcy.


Dopiero później zaczynam pisać. Choć oczywiście zdarza się, że w trakcie wszystko się zmienia. Przy „Ostatnim smreku” w połowie pracy wpadłam na pomysł nowego wątku i musiałam przebudować dużą część historii. To było trudne, ale ostatecznie bardzo wzbogaciło książkę.


- Jak czytelnicy reagują na Pani twórczość? Niedawno wróciła Pani z kilku spotkań z czytelnikami, nawet nad morzem.


- Byłam przez dwa dni na targach książki w Poznaniu, później miałam spotkanie autorskie w bibliotece w Gdyni. Jestem przeszczęśliwa, bo ten odbiór moich książek jest bardzo dobry. Myślę, że ludziom podobają się te powieści, że te fabuły ich wciągają.


W Poznaniu miałam też występ na Scenie Grandy. Byłam gościem razem z moją koleżanką z wydawnictwa, Dianą Brzezińską. To było spotkanie zatytułowane „Północ kontra Południe”, bo ja jestem z Zakopanego, a ona ze Szczecina.


Diana bardzo fajnie powiedziała, że uwielbia moje książki i czyta je zawsze z zainteresowaniem, i że nawet nie chodzi tylko o same intrygi kryminalne, które wymyślam, ale właśnie o całą otoczkę i opisy Podhala. Że to ją bardzo przyciąga i że mnóstwo rzeczy, które opisuję, to są dla niej zupełnie nowe ciekawostki, z którymi, mieszkając nad morzem, nie ma na co dzień do czynienia.


I że to jest właśnie duży plus tych moich powieści, że oprócz rozrywki, intrygi i zagadki, na którą się czeka, żeby dowiedzieć się, o co chodzi, dostaje się jeszcze cały ten klimat miejsca.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Paweł Pełka


KONKURS

Od autorki mamy po egzemplarzu jej książek "Ostatni smrek" i "Ciemiężyca". Obydwa otrzyma osoba, która jako pierwsza wyśle do nas mail w poniedziałek 30.03 o godzinie 17 na adres: [email protected]. W treści prosimy podać imię, nazwisko i adres. Tytuł maila: Smrek - konkurs.  


(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%