Kultura

Zamknij

Konkurs Jednego Wiersza im. J. Tawłowicza rozstrzygnięty

Paweł Pełka 17:13, 27.02.2017
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Konkurs Jednego Wiersza im. J. Tawłowicza rozstrzygnięty

Jan Stalony Dobrzański z Krakowa oraz Kacper Płusa z Łodzi zwycięzcami konkursu w kategorii literackiej. Zbigniew Tlałka z Jabłonki zdobył statuetkę w kategorii gwarowej.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"37915"}

Poniżej pełne wyniki Konkursu Jednego Wiersza im. J. Tawłowicza organizowanego przez Tygodnik Podhalański a także nagrodzone wiersze. Relacja z sobotniej Nocy Poetów a także teksty omawiające jurorów w papierowym wydaniu Tygodnika Podhalańskiego.


Kat. literacka


I miejsce ex aequo: 


Jan Stalony-Dobrzański, Kraków


GONTOWEGO


Wy - deseczki


deszczułeczki


gdzie tłumnie bieżycie?


 


Kurów pianiem


jutrzni staniem


kędy tak spieszycie?


 


A my z boru przyszły


z lasu cienionego


nad Ptaszkowe Trony


tańczyć gontowego


 


Kołomyjkę zacząć


polki nie przestawać


w tańcu


niby gwiazdy


nad wiekami


stawać


 


Listeczki, listeczki


powiedzcie na wietrze


czemu one tańczą


w górę, w dół, poprzecznie?


 


Listeczki, listeczki


powiedzcie - zielone


czemu one tańczą


aż nad nieboskłony?


 


Wy - deseczki


deszczułeczki


gdzie, gwarne, dążycie?


 


Mchem srebrzone


dziegciem wrone


kędy tak spieszycie?


 


A my z boru przyszły


z lasu szeptanego


komu mówią dzwony


tańczyć gontowego


 


Zakołysać, skoczyć


po kolana


w wiosnę


śmiałym pląsem splątać


Nogi Boga


bose


 


Motyle, motyle


usiądźcie tu, miłe


czemu one tańczą


niczym w sadzie chwile?


 


Motyle, motyle


usiądźcie, swobodne


czemu one tańczą


jakby święto co dnia?


 


Wy - deseczki


deszczułeczki


gdzie, śmiałe, bieżycie?


 


Iskier graniem


wirowaniem


kędy tak spieszycie?


 


A my z boru przyszły


z lasu żywicznego


gdzie trzaskają snopy


tańczyć gontowego


 


Od piekła


do nieba


oberka przetoczyć


serca


jak kamienie


w twardy płacz utoczyć


 


Płomienie, płomienie


żałobnicze świece


czemu one tańczą


jak młodzieńcy w piecu?


 


Płomienie, płomienie


nie sycone, głodne


czemu one tańczą


komu te pochodnie?


 


************************************************************


 |Kacper Płusa, Łódź


 


modlitwa I - dziękczynna


i te zdemolowane hotele, z których uciekałem ze strachu przed świtem. te szpitale za kratami opuszczone przez boga i ludzi, gdzie płakali mi w poły pasiastej piżamy zagubieni mężczyźni,


długie włosy, które kochałem w sobie najbardziej i ściąłem, a teraz leżą, by świadczyć o tobie


na śmietniku. i to milczenie, co dopada mnie coraz częściej i trwa coraz dłużej, i te tanie wina, co nie zasłużą na przemienienie. ciało znękane chorobami, tak niedoskonałe, daję tobie, panie.


 


odsuń ode mnie słowo, daj podwinąć rękawy i wziąć się do pracy. nie będę tamtym chłopcem, który czyta mroczne wiersze z kartki. jeśli trzeba będzie pomóc ci oczyścić serce lub wywieźć gruz z nieba, ześlij mi siłę. wiem, że jesteś zmęczony i że coraz starszy. nie proszę o mądrość,


o lepsze życie, ani nawet następną szansę. wiesz, panie, że mam być największym nędzarzem.


 


myślę o przyjaciołach, z którymi piłem wódkę, a teraz już piszą pieśni po tamtej stronie rzeki.


o tych, którzy jeszcze tu toczą kamień pod górę, on ciągle i nieustannie spada. daj mi osiwieć przed trzydziestką lub pozwól mi gorzko zapłakać. ale nie powołuj mnie do siebie tak szybko.


jest ktoś, kto chce miękkości mojego dotyku. muszę tu zostać, czuwać, bo nikt się nie ostanie.


wszystko marność, ale wiedz, że tę, za którą się modlę, zaprowadzę do ciebie za rękę, o panie. 


 


*********************************************************************


WYRóŻNIENIA


Klaudia Wiercigroch-Woźniak, Rajcza


 


Bombardowanie w Aleppo


 


Człowiek zręczny


Człowiek wyprostowany


Człowiek rozumny


siedem kręgów szyjnych


dwanaście kręgów piersiowych


pięć kręgów lędźwiowych


pięć kręgów krzyżowych zrastających się w jedną kość krzyżową


od czterech do pięciu kręgów ogonowych


czaszka połączona z kręgosłupem co odróżnia go od małp


zamieszkuje wszystkie kontynenty jakby miał do tego cholerne prawo


wziął w posiadanie ziemię i uczynił z niej prostytutkę teraz próbuje sił w kosmosie


tylko Antarktyda broni się resztką klimatu


drapieżnik doskonały


pozbawiony pazurów kłów stworzył bombę atomową


grozi paluszkiem w obrębie własnego stada


wiedząc jak używać narządów płciowych i władzy doszedł do wniosku


że jest bogiem więc tworzy mitologie które jego dzieci na innej już planecie


będą rozszyfrowywać innym już kodem


gdy mnie dziecko zapyta o nasz gatunek powiem mu prawdę


nasz gatunek lubi broń zapach krwi rozkładu ciał


a najbardziej lubi własność najlepiej terytorialną


podbić odbić za cenę niepełnoletnich ssaków


z jednej piaskownicy przenieść się do cudzej


zostaną po nas zwierzęta


udomowione i żyjące na wolności


 


WYRóŻNIENIA


 


Zbigniew Witosławski,  Gorzów Wielkopolski


 


Empiria?


 


Ułomne zmysły obmacują przestrzeń,


z okruchów odczuć konstruują światy


wierząc, że przecież coś musi być jeszcze.


 


Dotknięcie od opisu dotknięcia jest lepsze


dlatego, by ominąć wszelkie sofizmaty,


ułomne zmysły obmacują przestrzeń.


 


Ściśnięte w ciasne trzech wymiarów kleszcze


nierozstrzygalne prowadzą debaty


wierząc, że przecież coś musi być jeszcze.


 


I niestrudzenie pytając się  "jestże


świat drugi, równie w doznania bogaty?",


ułomne zmysły obmacują przestrzeń.


 


Nie dość powtarzać  "widzę, myślę, jestem",


bo chociaż żaden ze mnie jest fanatyk


wierzę, że przecież coś musi być jeszcze.


 


Przed dociekliwością gdyby ktoś mnie przestrzegł,


że ryzykowną rzeczą podważać dogmaty,


i tak byłbym zmysłami obmacywał przestrzeń


wierząc, że przecież coś musi być jeszcze.


 


*********************************************************************


 


Wiersze dodatkowe, na które jury zwróciło uwagę, albo do wyróżnienia drukiem na łamach "Tygodnika Podhalańskiego"


 


Ada Jarosz, Izbicko


WRACAM DO MOD


 


Pamięci Wiesława Jarosza


 


kiedy mówisz widzę twoje plecy


 


na nich wytatuowano subtelne


światy kreowane przez lat


sześćdziesiąt a może więcej


 


czym jest  mod? - pytam


 


delikatnie stawiasz stopy


na strunie starannie dobranych


słów jakbyś bał się że jednym


nieopatrznym ruchem


zerwiesz misterną konstrukcję


delikatniejszą niż włos


 


nie chcesz by wiersz spadł


do wąwozu niepamięci


 


po twojej prawicy klauni


zawsze gotowi bawić  tłum


klaszczących ksobne uśmiechy


 


po lewej stronie wieczni


malkontenci


p a t  r y j  o (ś) ci 


członkowie nie-elitarnego


klubu egocentryków


 


za nimi na wzniesieniu


cierpiący na manię wyższości


(nie)poeci wieszczokleci


piszący okazyjnie i twórcy


tekstów na różne okazje


 


nie czujesz już strachu dlatego


stawiasz równe spokojne kroki


każdy z nich bliżej bramy


 


przekroczysz ją z wierszem


zostaniesz białym aniołem


bez – staniesz się częścią


ludzkiej plazmy


 


kusi cię nie wiedzieć co i dlaczego


 


z r z u ć  w przepaść


z r z u ć ciężar


r z u ć się


z a w r ó ć


 


wiesz że już nie cofniesz się


idziesz tam gdzie hesperyjskie


ogrody i kosze sztetyn


z sadów przodków


 


to świat tych którzy mieli lecz


nie zatrzymali niczego


świat sprawiedliwie


nierównych


 


d o m -  m o d


koniec i początek


 


słyszę gdy odchodzisz


**************************************************************************


 


Tadeusz Krzysztof Knyziak, Warszawa


świat odległy daleki od słońca


 /wiersz dedykowany Ricie Basmajian - sierpień 2016/


---


 


 


w Aleppo nie ma wiosny i nie ma niedziel


nie ma ławek w parkach


nie ma też parków


 


jest za to wielu bogów


schowanych za ścianą spokojnego snu


i wiele próśb modlitewnych


bez szans na wysłuchanie


choć dla Rity


patrzącej w obce i zimne oczy kamer


pozostała tylko modlitwa


 


w Aleppo nie świeci słońce


choć uparcie usiłuje się przedrzeć


przez hermetyczną


zakurzoną i zasypaną gruzem codzienność


 


okradzione z dzieciństwa dzieci dojrzewają tu wcześnie


pobierając naukę chodzenia równolegle


z nauką umierania


uczą się odróżniać śmiech od płaczu


dziecięce zabawy przenoszą


w kalekie namiastki piwnic


 


z wyżyn boskich niebios


z odległych oświetlonych stolic


trudno dostrzec szkarłatne znamiona dziecka


przenoszonego pośpiesznie na rękach


do punktu opatrunkowego


 


z Aleppo Rita wysyła światu swój uśmiech


swoje dwadzieścia lat


bezradność


bezgraniczne pragnienie życia


i obowiązkową akceptowalność śmierci


***********************************************************************


 


 


 


Roman Oleksy, Nowy Targ


 


Wyrodny rodzic


 


wydłub sobie


bandyckie oczy


 


utnij cięty jęzor


 


skróć


bijące


kopiące


kończyny


 


pozostaw węch 


 


***********************************************************************


 


Michał Śniado-Majewski, Zielonka


 


Od nowa


Jakby wołanie szło.


Jak zaśpiew szlachetnej i groźnej istoty,


spragnionej bezinteresownej obecności.


Szło z gór przez kamienne katedry,


ołtarze z zimnego powietrza,


lasy spatynowane starodrzewem,


równinę  zagarniętą przez skośnookich jeźdźców


i pustynię poddaną woli nomadów.


Nie omijało miast powierzchownie martwych


a pulsujących wiecznym żarem,


podsycanym zwielokrotnionym tchnieniem.


 


Kto usłyszał niemą skargę, zastygał w oczekiwaniu.


Zawierzał swój los instynktowi


wychodzącemu naprzeciw temu,


co burzyło porządek.


Co było początkiem.


*************************************************************************


 


Krzysztof Martwicki, Płońsk


 


piosenka o miłości


 


kto wie


jakie lądy


odkryje w nas świt


nikt


 


kto wie


jakie pieśni


napisze w nas czas


nikt


 


pewnie


będzie tylko pusta plaża


i myśl


że się wreszcie


w nas to stało


i już


 


*************************************************************************


 


Joanna Pisarska, Białystok


 


Jesień


 


kto jeszcze ośmieli się o nocną przestrzeń


oprzeć swe czoło jak o własne okno


Rainer Maria Rilke


 


te dni coraz krótsze


jak koniuszki życia zwisające wiotko


u gałęzi jesionu odbijającego swe światło w lustrze


 


jeziora gdzie nasze twarze poruszone bryzą


tak niepodobne do obrazu który dźwigamy


w ciężkich ramach wspomnień


kołyszą się miękko pomiędzy skrawkami nieba


 


dni coraz ciemniejsze


z ostatnimi refleksami opadłego z drzew złota


które depczemy z chrzęstem


jak niechcianą przeszłość


 


dni coraz cichsze


w których słychać wieczność


szepczącą zza szyby


 


już prawie poza nami


 


Kategoria gwarowa


I miejsce


Zbigniew Tlałka, Jabłonka


 


SKORUSA (JARZĘBINA)


 


stoi


paradnie


na płonyk zogonkak


casym z kwioteckami


casym z bratym


smreckiym


cy ta z ujkiem


bukiym


 


kołyse zalotnie


piyknom zielonom


kiecką listecków


i gałązek


 


cyrwone


korole nosi


ku ozdobie


skorusa


górolka miyndzy


drzewami


 


i goniajo


ku niyj syćkie


młode śwarne wiaterki


i stare stynkajonce wichry


roz od Babiyj Góry


roz od Tater


 


kozdy


kce jom obłapiać


i tańcować pokiela


sie do


 


i jo tyz


chłodze ku niyj


bo jom miyłuje


nale óna


nie widzi mie biydoka


 


poziyro kajsi


hań ku niebu


ku ślebodzie


ku miyłymu harnasiowi


z downyk


roków


 


***********************************************************************


II miejsce


Barbara Balicka, Ludźmierz


***


Jest tako droga w polu


Niedaleko Morowcyny


Między topolami stoi se tam świontek


Wykuty cyimsi starymi rencami


W skale


Nie wiada kie


 


Wiater duje


Dysc leje


Kurzy w zimie


Liście spadujom świontkowi na głowe


 


A on nic


Stoi se i patrzy jako ludzie jezdzom drogom


Furami abo autem


Ftos hań na świontka patrzy


A on gembe mo jus het ozmytom


Fołdów na sukience nie znać


Ino renke podnosi


Coby pedzieć


 


- E, icie? Świat gno jako te masiny po drodze


Coroz to warcej i głośniej


A jo se stojem


Patrzem na wos


Jako sie musicie tropić


I nic mi nie trza


Ino spokoju


Cobyk sie ka komu nie przydoł


W jakim muzeum


Bo mi straśnie luto będzie bez dysca i wiatru


Coby mie ka nie zaparli na wystawie


Bok jes świontek polny


Co musi dróg pilnować


I trowy co se rośnie pod nogami


 


********************************************************


III miejsce 


Krzysztof Kokot, Nowy Targ


Pomotlany świat


 


na dole Samuel - krawiec; cołkymi dniami larmowoł na zingerce


sztok wyżyj Heinz z szajtlym; urzyndnik co sie woził bryczkom


blank na gorze Paweł; moj starzik ober hajer na grubie


 


Jak starzik wlok sie umazany po nocnyj szychcie


somsiod z dołu niy romplowoł do połednia, coby sie mog wyspać


beamter godoł  "Glück Auf" i czasym doł bombony do bajtli


 


jedyn i drugi zbiyrali nom łoszkrabiny do krolikow


starzik  ściepowoł beamtrowi  wongel do pywnicy


a krawiec łotoł wszystkim chopcom galoty za Bog Zapłać


 


aż prziszoł czas


kedy spod ze ściany


obrozek z Aniołym Stróżym


 


na dole ucichła ciyngym tańcujonco zingerka


Żyd poszoł do gazu w Auschwitz


 


wyżyj Niymiec zacny chop, choć z szajtlym


stracił nogi na ostfroncie, ale dostoł medal


 


na górze starzik połobijany z zapadniyntymi oczami


prziwlok sie z Buchenwaldu


 


czymuś tyn świat tak pomotloł Boże?


przeca było pedziane


niy wyście mie wybrali, ale jo wos wybroł


bez to wom przikazuja abyście sie przali


 


coś tu niy wyszło...abo nom, abo Ciebie


 


pomotlany - poplatany


larmować - hałasować


zingerka - popularna maszyna do szycia "Singer"


szajtel - przedziałek


gruba - kopalnia


romplować - hałasować, tłuc się,


"Glück Auf" - pozdrowienie górnicze = Szczęść Boże


łoszkrabiny - obierki z ziemniaków


beamter (niem.) - urzędnik


galoty - spodnie


 


********************************************************************


Wyróżnienia  


Izabela Zającówna, Raba Wyżna


Scyńście doskonałe...


 


Coby tyz cłek nie chcioł! Co se marzy w głowie:


Być pieknym, bogatym. Mieć scyńście i zdrowie.


Zamiast garba - skrzydła, by lecieć wysoko.


Wiedzieć tak wyraźnie, jak sokole oko.


Słuch mieć telo dobry, by przesłyseć sowe.


Zęby jak perełki: piekne... biołe... zdrowe...


Rynce muzykanta... Nogi jak u sarny.


A tu patrzys w lustro i... ześ straśnie marny!


Jakby dwoje luster w Twojej dusy było:


Jedno - to, co widzi, wtore - co marzyło...


...


Kie sie nie uwidzi scyńścio w tym, co dane,


To powiem tak scyrze: po prowdzie - przesrane!


...


To, ze cłowiek idzie (choć moze nie leci),


To juz cud, jak słónko, co na niebie świeci!


To, ze cósi robis, choć ręcyska bolom,


To tyz cud nojwięksy, zgodny z bozom wolom...


Moze ocy nie te - ale widzis przecie,


Kielo pieknych rzecy jest w tym bozym świecie!


Kowadełko z młotkiem w uchu ci śtrajkujom.


Nic to - nie usłysys, kie cie obgadujom...


A zęby, ze śtucne... wto tak mo w przyrodzie,


Ze cyści se w rynkach, pote trzymo w wodzie?


...


Ześ sie jesce podniósł, przebieros nogami


To radość nojwiękso! To cud nad cudami!!!


Kie za to, cóś dostoł, oddos Bogu chwałe,


Wreście dusa pozno SCYŃŚCIE DOSKONAŁE...


 


****************************************************************


 


Dorota Adamczyk, Szaflary


Zodymka


 


Grzejes we mnie ducha


Znów mnie nogi niesom


Radujom sie ocy


Gwiozdkami sie ciesom


Basy dudniom, pojękujom


Gęśle zywo popiskujom


Radość niesie mi muzyka


Takiyj w świecie ni ma nika!!!


Zodymko, zodymo


Moja kolegini


Skrzydłami furkoces


Nadzieje mi cynis!


Do serca mi sujes


Wspominki młodości


Blinkajom mi gwiozdki


Scęścio i miłości!


Basy dudniom, pojękujom


Miodem serce mi smarujom


Corne oko kapie scęściem


Zbacuj go zodymko cęściej...


Przydułaś zodymko


Słodkiego janioła


Bedziemy se furgać


I do ludzi wołać:


Kochojcie sie ludzie


Zodymka pomoze


Wygno brzyćkie myśli


Wscypi słowo Boze!!!


 


Podziękowania


Gorące podziękowania za pracę dla naszych jurorów: Anny Mlekodaj, Wandy - Szado Kudasik, Wandy Czubernat, Romana Dziobonia,  Krzysztofa Kuczkowskiego, Wojciecha Kudyby i Wojciecha Kassa.


Dla sponsorów: Karoliny Sobańskiej, dyr. Grand Hotelu Stamary w Zakopanem, Teresy Cichoń, właścicielki Willi Bór w Zakopanem, Stefana Stopy, dyrektora Hotelu Bania i Term Bania w Białce Tatrzańskiej, Magdaleny i Sławomira Stanków, właścicieli Góralskiego Przystanku w Nowym Targu, Adama Nity,  prezesa Spółdzielni Mleczarskiej ,Mlekovita" w Zakopanem oraz Jana Palidera, prezesa zakopiańskiego oddziału PTTK.


Grand Hotel Stamary udostępnił nam swoje piękne pomieszczenia na Noc Poetów i gościł jurorów. Hotel Bania i Termy Bania ufundowały nagrodę dla zwycięzców w kategorii literackiej - weekend w Białce Tatrzańskiej z osobą towarzyszącą, Willa Bór gościła naszych laureatów. Góralski Przystanek ufundował piękne regionalne pamiątki dla laureatów w kategorii literackiej.  Każdy z laureatów otrzymał serowe smakołyki Mlekowity i książkę Jerzego Tawłowicza "Przewodnicy tatrzańscy" podarowaną przez PTTK.


Fundatorem statuetek, pobytu nad Bałtykiem zwycięzcy w kategorii gwarowej, poczęstunku, a także albumów dla laureatów w kategorii gwarowej jest Tygodnik Podhalański.


Serdecznie wszystkim dziękujemy.


Beata Zalot, Tygodnik Podhalański


(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%