Kultura

Zamknij

Wyniki XVIII Konkursu Jednego Wiersza im. Jurka Tawłowicza. Przeczytajcie zwycięskie wiersze

Paweł Pełka 11:29, 25.02.2019
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj  Wyniki XVIII Konkursu Jednego Wiersza im. Jurka Tawłowicza. Przeczytajcie…

Tomasz Lorenc z Łodzi zdobywcą I miejsca w kat. literackiej, Regina Sobik z Jankowic zwyciężyła w kat. gwarowej. Poniżej pozostali laureaci i nagrodzone wiersze.

Kategoria literacka


Jurorzy:


Michał Zabłocki (przewodniczący)


Jadwiga Malina


Anna Mlekodaj


 


Wiersze laureatów:


1. miejsce


Tomasz Lorenc, Łódź


Bennu


 


może nam nie policzyłeś


czy 25 września 2135 roku przylecisz zza kolejnych światów


i twoje skrzydła rozłożą się w ziemi


 


Bennu


kiedy przylecisz, jak zawsze


prawnuki będą rozwijać z ciasnych helis


nasze mumie


pod bandaże wkładając heliotropy strupów


ich brzuchy wypchane mirrą jelit


surowo gładzą gęsią skórkę


 


te same jęki zaklęć


otworzą nam usta pełne mlecznych zębów


 


Bennu


to przecież będzie niedziela


oni może nie wierzą już w cuda


my z feniksów gotujemy rosół


słuchając jak klekoczą dzwony


 


ale ty jesteś Bennu


niewykluty, twardy, lodowaty


jeszcze nieskończony, bezkształtna pięść taty


 


Bennu


oni są ciepli, więc stygniemy


już teraz, jeśli przylecisz, zrozumiemy


 


jak odrażająco dziwna jest myśl


 


z jak wielkim obrzydzeniem


zaszumisz nad krostami piramid


 


o Bennu


widzimy cię już, na razie


jesteś jeszcze dokładnie tam


gdzie zawiodła nas


doskonała miłość elipsy


 


nie przylatuj, Bennu


zostań błogo błagamy w próżnej krainie Nadal


nieprawdopodobnie bliski


 


ratuj się, Bennu


niech oszczędzi cię kukułcze pisklę


w gnieździe z posiwiałego nardu i ciemiączek kasji


 


amen


Bennu - asteroida, która jak ostrzega NASA może za ponad sto lat zderzyć się z naszą planetą. Jej nazwa pochodzi do świętego ptaka z mitologii egipskiej.


 


2. miejsce


Krzysztof Martwicki, Płońsk


* * *


przed zimą to by człowiek dał jesionkę do pralni


normalnie jak człowiek bo jesionka już diabła warta


brudna wszystkimi opłotkami jak jasna pogoda


tyle razy w pokrzywach nocowała to teraz brudna co nie


przed zimą gotowanego by człowiek zjadł


schabowego dajmy na to z kartoflami i kapustą


normalnie takiego o jak dłoń schabowego albo i większego


zjadłby człowiek jak ludzie papierkowym pieniądzem


uiściłby człowiek przy kontuarze żeby nie było że zjadł i wyszedł


po uiszczeniu zjadłby człowiek jak ludzie na siedząco


talerz stawiając na czystej ceracie i nóż widelec jak należy


jedno po prawej a drugie po lewej statecznie


a po konsumpcji gębę by człowiek otarł serwetką


i wychodząc ślicznie podziękował


rączki całując pani kierowniczce za ladą


i wyszedłby człowiek przed drzwi frontowe


cały najedzony syty i niewinny potem zapaliłby kupnego


nie takiego sobie robionego tylko prawdziwego z kiosku


zaciągnąłby się człowiek głęboko szczęśliwie


a potem na pekaes by poszedł na stanowisko dworcowe


do Warszawy by się udał a może nawet i dalej


ale nie po sprawunki tylko tak sobie wycieczkowo


żeby tylko jechać w dal żeby raz w życiu było inaczej


tak pożyłby sobie człowiek małowiele parę godzin jak ludzie


urwał nagle i się zamyślił myślał tak i myślał


a potem odwrócił twarz w moją stronę i spytał


powiedz może ja za dużo chcę od życia


 


3. miejsce


Ewa Weremko, Biała Podlaska


Autobiografia


Urodziłam się na przełomie wieków


Tego okrutnego, który miał być lepszy


I tego lepszego, który staje się okrutny


Nawet stopy nie zdążyłam postawić na ziemi


W tamtym wieku prochów


 


Nie przeżyłam wojny


Nie walczyłam o ojczyznę


Nie straciłam bliskich


 


Niczego nie doświadczyłam


A jednak czułam - trochę naiwnie


Bez kontekstu, bez pozwolenia Historii


 


Czuję


Chociaż nie zrobiłam nic więcej nad to, że się urodziłam


A nawet zjawienie się u schyłku wieku walki nie było moją zasługą


 


Nie wiem, czy mogę Wam jeszcze dziękować


 


Wyróżnienia


Anna Jakubczak, Szczecin


Równanie


lubię wracać do czasów


kiedy


w naszej szkole bawiliśmy się algebrą 


traktując zbyt poważnie jej układ 


to tylko liczby - mówiłeś 


byliśmy matematycznymi hipokrytami w głębi 


pielęgnując w sobie humanizm


 


ten retrospekcyjny film


pozwala mi zrozumieć że jeszcze 


mogę nosić włosy upięte w kiteczki 


zapomnieć śniadania


nie odrobić lekcji


jesteś jedną z tych przez którą znów


zachciało mi się


chodzić na wagary


 


chociaż boję się że


możesz stać się dla mnie jak egzamin 


który najlepiej 


zdać i zapomnieć


popełniając błąd 


przybliżenia


i obliczając wzajemny 


pierwiastek z love


 


 


Joanna Pisarska, Białystok


Czekając


A jednak przyszedł.


Coś się musiało stać


Ktoś Go wołał.


Wojciech Kudyba


 


niech będzie pochwalony który idzie


po górach skacze przez pagórki


 


z wysoka zstępuje ze światła wschodzi


 


wśród szczytów chwyta mocno za rękę


przez Polski Grzebień przeprowadza


 


schodzi w doliny głaszcze lilie polne


piękniejsze niż Salomon w całej jego krasie


czesze palcami tysiące anemonów


goryczki goryczuszki kozłki skalnice


w głąb patrzy wiotką duszę kwiatu


przenika do szpiku do nerek do krwi


wytoczonej przelanej


 


a On ją pić daje kielich w dłonie bierze


wysoki jak Gerlach głęboki jak żłób


 


Ada Jarosz, Izbicko


Buczynowy krzyż


Wyzłocony bursztynem lasu.


Zbutwiałe ramiona już nie krwawią.


 


Na kamiennych schodach liście –


paciorki jesiennego różańca.


Każdy z nich to modlitwa Duduka


(w jego oczach wniebowstąpienie).


 


Ziemia szeleści: Hospodi, pomiłuj!


 


Na straży chyży z bielonym sufitem


żerdziowy płot. W niej sinoniebieska


ściana nakrapiana liszajami tajemnic.


 


W świętych obrazach odbijają się


cienie gospodarzy. Krzątają się


po izbie, nieświadomi przemijania


i tego, że tęsknią za nieobecnym.


 


Świta, gdy miesiąc schodzi z Jasła.


Słychać żałosne nokturny lelków.


 


Starszy brat mgły siwobrewej, wicher,


wprawia w ruch wrota stodoły, a one


unoszą się jak drewniane skrzydła.


 


Dyduk widzi nie wiatr, ale archanioły.


W dłoniach trzymają złote renety.


Między aniołami siedzi Pantokrator,


obok stoją orędujący za grzesznych.


 


Ziemia unosi się. Wielka Deesis.


Hospodi pomiłuj, pomiłuj!


Nim przyjdą na wzgórze kolejni


turyści, spalona cerkiew uklęknie


przed ikonostasem nieba.


Mirom Hospodu pomolimsia.


 


Ziemia zastyga


 


 


Adam Kordecki, Katowice


Igła


Znalazłem w sercu igłę


taką do szycia


i do rozpruwania


otuliłem ją włóczką


białą


starannie


i dokleiłem jej uśmiech


z plasteliny


starannie


i przewinąłem przez nią kokardkę


czarną


starannie


odtąd miała uśmiech


i uszka biało-czarne


wbiłem


mimo wszystko pociekła krew


 

Kategoria gwarowa


Jurorzy:


Anna Mlekodaj (przewodnicząca)


Wanda Szado-Kudasik


Wanda Czubernat


 


Wiersze laureatów:


 


1. miejsce


Regina Sobik, Jankowice


Podhalański mamidła


Nisko nad dolinom śnikiym łociynżałe


płynom jak duszyczki kajś na zatracyni


szyfonowym szalym przikrywajom łonki


by siednońć na trowie kaj jich przeznaczyni


Zanim klara wyjrzi ze wiyrchu na skały


nim pohalo szpice tajymnicom mocy


kuskiym jak marzyni łobudzom poranek


biolutkim szlajerym łomamiom nom łoczy


Zawrzom w płaczkach rosy szczybne iskiereczki


pognajom ku gorom tesnoty krzidłami


namalujom dynga nad górskim potokiym


i tak cołki dzionek bydom blyskiym mamić


Rade za jich piykno zapszajom tyj ziymi


tak jak i górale kerzi w zocy majom


podhalański łonki pola i doliny


i jako jich gazdy ło nia sie starajom


 


2. miejsce,


Wanda Łomnicka-Dulak, Piwniczna-Zdrój


Na scynście


Na scynście na zdrowie


na miyłości casy


wiyńsuwali starzy


lyngły sie sałasy


a teroz kiej smrecki


w holak poginoły


kaz nase serduska


downoś zalubiuły


nie w kolybie


na polanie


to miyłośne


łozywanie.


Na piyknoś na pocud


downi spatruwały


kiej sie dziesi wnuku


śpiywki ozlygały


dzisiok caruwanie


chodzo dolinami


nowościom łodcynio


pyrcie z urokami


starom nutke


ftóz przytuli


i przygarnie


do kosuli.


Na scynście


 


3. miejsce ex aequo:  


Andrzej Gąsienica Makowski, Zakopane


Brzozo moja


Brzozo Moja


stois przy dródze


jedna sama


wyzieros kogosi


co poseł w świat i sie nie wraca...


 


Brzozo Zolno


Twoje siwe lico


ryzowane rokami


co dnia kie ide


ciepło uśmiecho sie do mnie...


 


Brzozo Cicho


tulem do Cie


moje wspominki i ocy


smakujem wode


co krzysi zdrowiem na wiesne...


 


Brzozo Rodno


jak matka pozieros


w nase zywobycie


cytos okrusyny miełości


co kapiom do świata...


 


Brzozo Siumno


zalubiełek się w Tobie ze Hej!


Godnie trzymies warte


a wiater w zielonyj koronie


śpiewo Nom nute o ślebodzie...


 


 


 


Piotr Bies Węgiercýk, Rabka


Potok, potocek


Zbyrkadełko, dzwoneczek ciurkajęcy


Haj, śródzi wantul znikajęcy


Drobne kwiotecki nad nim pochylone


Mechy, korzonecki


W nim zmocone


 


Kie jus dołu pódzie


Wytocy


Kie sie na płaśń wyleje


Haj, w koło cud sie dzieje!


Woda bocy


Wie ka iść


Ka sie ozleje


 


Trowecka zielona


Potockem napojona


Biołe obłocki


Zesły ś nieba owiecki


Pasterecka, ptosek pliska


Cornym ogoneckem łyska


 


A chojco by ta w ręce chycić


Krzesny ojce


Wietrze


Zatańcować


Zwyrtnąć sie


Wyse jesce!


 


Hej wodo moja


Wodo zywa


Bystra


Byś ty wiedziała


Ze choćta moje serce


Kworde jak skała


Dyć bije!


Stuka, puka


Wyrywa sie s nuka!


 


Lugek na łące


Schyliłek sie ku potockowi


Gembusie wraziłek we wode


Hej jako ta woda


Mineno zycie młode!


 


I śmierzć co na mnie spoziero


- Jesec nie dziś


Ani nie zajutro


Jesce pockej


Jesce nie bier sie za mnie


Beskurcyjo


Jesce sie wodom zywom


Obmyjem!


godnik 2018


 


 


Wyróżnienia:


Ludwina Jarząbek, Bór


Casy mojej młodości


Bańscańsko dziedzina


piykne połozynie


tam sie kształtowało


moje zycie młode.


Jescek tako młodo była


do dnia byk se słodko spała


a juz tata budziył


moze byś juz Ludwiś wstala.


Bo duzo roboty


jako domy rady


byłak do pomocy


wednie nieroz w nocy.


I mialak ku temu


smykołke do kóni


byłak prawom ręką


nasemu tatowi.


Ni mom śrybła ani złota


i nigdy ni miałak


na zwykłym łańcusku


medalik skaplerz nosiyła


i tym sie ciesyła.


Bez złota urosła


mozna zyc bez złota


bogactwa dość miała


w sercu go chowała


z bogatego zycio


radości cyrpała.


 


 


Krzysztof Kokot, Nowy Targ


Czorno medytacjo*


Zgos ognik karbidki, wylōnk sie marności życia - wszyndzie blank cima,


Czorne anioły toplajōm sie w marasie piekelnym, bo na grubie Boga ni ma!


 


Na wiyrchu dalekym inkszy kosmos, ôdciepniynty ô parseki darymnyj nadziei,


Szleprōw poru stracōnych - co tam - dyć gruba niy zno mitu ô bezecnyj Medei!


 


Nigdy frechowny macher niy spōmni, ale dobrze wiy, że my tu sōm zerym


Niy chcijcie łod gizdōw, płaczki smutku łostatnij - nad martwym hajerym!


 


*po wypadku w Karvinie.


Danuta Ewa Skalska, Borkowice


Zuśka


Mało kto wi, kim ta Zuśka Wawrzek była,


co Oskarkowi wiejskie piosnecki nuciła.


 


W mieście Przysucha tako dzioucha se słuzyła.


U Kolbergów małe dziecioki niańcyła.


 


W księgach stoi, ze jom zwiezły z jakiś wioski -


spod Sandomierza. Rozkochanom w pieśniach chłopskich.


 


Miała Zuśka jasne nicym kądziel włosy,


jei ocki świciały jak chabry w kroplach rosy.


 


Lezoł se malutki Oskar w koroneckach.


Kołysała się z piosnecką kolibecka.


 


Jak te ptoki po domu śpiwki lotały –


miniące, skocne nicym klapoki u powały.


 


W główce dziecka chłopsko nuta dojrzywała,


co na dalse zycie duse mu zabrała.


 


Bedzie kiedyś duzy Oskar po wsiach chodził,


zbiroł pieśni i zwycaje prostych ludzi.


 


W swoich ksiązkach ich posieje jak lnu łany


i chłopskom Polske otocy ramionami.


 


A to przecie się zaceło od ty Zuzi,


od przyśpiwek, co kwitły w jei gębusi.


 


Kiej Kolbergi do Warsiawy wyjezdzały,


swojom Zuśke rozśpiwanom se zabrały.


 


Póżni Zuzia u Szopenów tyz służyła,


śpiwała i jak w rodzinie u nich zyła.


 


Nie krzywduwała se w ty swoi chłopski doli,


cięzki doli - cy to w służbie, cy na roli.


 


Skromno włościonka do ty pory podziw budzi -


chłopskom śpiwkom wykarmiła wielkich ludzi.


 


Ksiądz Kaźmierz tera se wieści o ni suko,


po ambonach głosi, pyto się, do głów stuko.


 


Moze tam dziady cy pradziady cuś godały,


co w Przysuse i pobliskich wsiach siedziały.


 


Ścęść Boze księdzu w tych staraniach dlo kultury.


Niech mu Zuśka dopumoze pieśniom z góry.


 


 


Izabela Grucel, Lipnica Mała


W ogródecku moje babecki


W ogródecku moje babecki,


przez cały rok piykne kwiotecki.


Klińce kolorami sie minio,


a w koncie rózowo piwonio.


Panicki rosno wysoko,


zeby na grzondki mieć óko.


Biyłase konicki do syćkik sie śmiejo,


ale nojpiykniyjso jes bioło lelijo.


A przy płocie w rzondku,


w nojlepsym porzondku,


przepiykne szczympiate,


co drugie pstrokate,


kwitno giergielije inacy dalije.


W ogródecku moje babecki,


nie ino same kwiotecki.


Nie brakuje tys zielo,


w sierpniu do poświyncynio.


Niesione Matce Bozy w kościele,


piełón, wrótyca i bolowe ziele.


W ogródecku moje babecki


ziela i kwiotecki,


zapachym ujmujo,


duse i ocy moje


telo radujo.


 


Ewelina Rusnak, Biały Dunajec


Synecku


Synecku kochany cekom ino tego


Kie jo Ciy utulym do serca swojygo


Kie jo Ciy w malućkie cułko ucałujym


Skóry Twojyj zapach słodziućki pocujym


Myślem ino o tym cyś duzy cy mały


Kiele Twojy stópku co mnie tak kopały


Jakimi ockami bees na świat poziyrać?


Kielo pary w płucak kie siy bees wydziyrać?


Tyś jus w mojy zycie wniósł tone miyłości


Inksy tyn świat Bozy odkieś tu zagościył


Jus Ciy wypatrujym dziecisko kochane


Temu mojy noce teroz nieprzespane


Bedzies tu scynśliwy, jo o to zadbała


Bedzies mioł tu syćko cego jo nimiała


Bo jes tutok ociec co Ciy wycekuje


Wase wspólne kwile, on syćko planuje


Jo wse bedym blisko coby Ciy przytulić


Ka nieść swojy troski, jak niy do matuli?


Miej jus to ucucie ześ na świeciy chciany


I pódź ku nom warto, my Tobie cekomy!


 


Gorące podziękowania


za pracę dla naszych jurorów: Anny Mlekodaj, Wandy Szado-Kudasik, Wandy Czubernat, Jadwigi Maliny i Michała Zabłockiego;


za udział i pomoc Grażynie Syrzystie i Krzysztofowi Michnie, aktorom Sceny A2; Mirosławowi Zawiszy oraz Marcinowi Szyndlerowi ze Studia Halny


dla sponsorów: Karoliny Sobańskiej, dyr. Grand Hotelu Stamary w Zakopanem, Teresy Cichoń, właścicielki Willi Bór w Zakopanem, Stefana Stopy, dyrektora hotelu Bania i Term Bania w Białce Tatrzańskiej, Piotra Zygarskiego, dyrektora hotelu PRL w Zakopanem i Ostoya Roztocze w Szczebrzeszynie, Jurajowi Andrejce i Jakubowi Tomalikowi, szefostwu Leo Express, oraz Beacie Majcher i Lidii Rosińskiej-Podleśnej z Zakopiańskiego Centrum Kultury.


 


...


 

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%