- Żeby malować, potrzebuję to czuć. Nie biorę się za coś, czego nie przetworzyłam przez emocje. Te góry są naprawdę moje - przekonuje Beata Zuba. Jej obrazy można oglądać w Zofia Weiss Gallery w Krakowie. Kolejny artystyczny przystanek to Kioto w Japonii.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"82367"}
"Od dziecka były obok mnie, tam zawsze działo się wszystko, co w moim życiu najważniejsze. Czas... Bezmiar czasu spędzony między szczytami a dolinami. Czas mierzony chrzęstem nart, szmerem wyciągów, bezbrzeżną ciszą lub dzikim wyciem wiatru. Uczucie ciepłych promieni wiosennego słońca i zimno, które skuwa nie tylko ciało, ale i umysł. Nigdzie nie zmarzłam tak jak tam.Białe płatki wolno wirujące na wietrze.
Biała białość.
Śnieżna śnieżność.
Zimna gama barw od lodowatych bieli, niebieskości przez całą paletę szarości do najczarniejszej czerni - rozpacz. Czy się ich bałam? Nie, ale zawsze czułam do nich szacunek. Wrosły we mnie i stały się nierozerwalną częścią mojej osobowości. Aż przyszedł taki dzień, który zmienił wszystko. Cząstka mnie umarła, a świat rozpadł się na to, co było przed i po. Jedyne, co się nie zmieniło, to Góry. W nich znalazłam siłę i spokój" - tak pisze krakowska malarka, która od dzieciństwa związana jest z Tatrami. Bo to także świetna narciarka, instruktorka, zawodniczka, która odnosiła sukcesy na Amatorskich Mistrzostwach Polski i na międzynarodowych zawodach Gardenissima we Włoszech.
- Najpierw w Tatry woził mnie tata, tu nauczył mnie jeździć na nartach, potem jeździłam do Zakopanego czy do Bukowiny Tatrzańskiej na obozy, wyjazdy narciarskie. Dokładnie 13 grudnia 1981 r. też przyjechałam ze swoim klubem sportowym na obóz do Zakopanego. Tak więc pierwsze dni stanu wojennego spędziłam w górach - opowiada Beata Zuba. - Góry poznałam bardzo dobrze, a nawet nie poznałam, a przeżyłam. Nie tylko Tatry, także Alpy Francuskie, gdzie z mężem pracowaliśmy kilka lat jako instruktorzy narciarscy - podkreśla.
Długo jednak tematu gór w malarstwie nie podejmowała. - To temat trudny, łatwo w nim otrzeć się o kicz. Poza tym góry były zbyt ważne dla mnie, żeby je tak po prostu malować. Dla mnie to nie dekoracja czy ładny krajobraz, to coś, co noszę w sobie. Dlatego musiałam do tego tematu dojrzeć - tłumaczy. Zapalnikiem jednak była propozycja Joanny Gościej-Lewińskjej zorganizowania dużej wystawy w Nowohuckim Centrum Kultury. - Joanna jednak zastrzegła, że nie chce moich schodów ani bram, żebym pomyślała o nowym temacie. Wtedy postanowiłam zmierzyć się z górami - wspomina. - Postanowiłam opowiedzieć o moich górach, o emocjach z nimi związanych, także tych niedobrych emocjach- mówi Beata Zuba. Bo góry to nie tylko jej pasja narciarska czy zachwyty nad krajobrazem. Dla Beaty Zuby to także strach, niepokój o najbliższych, walka o życie. To wypadek jej męża we włoskich Dolomitach, jego 4 tygodnie w śpiączce, strach, że na zawsze zostanie przykuty do łóżka. Godziny spędzone w szpitalu, potem walka o normalność, o każdy krok, aż w końcu powrót w góry i na ukochane narty.
Seria 70 obrazów na wystawę "The day before - opowieść o górach" w krakowskim NCK powstała w niespełna rok. Prace były nasycone emocjami, wspomnieniami. Pokazały góry zupełnie z innej strony - były bardzo osobistą, wręcz intymną opowieścią autorki. Nie tyle zachwycały, co poruszały.
To była wystawa o górach - jak pisała sama autorka - "wyciągniętych z serca wspomnień, przetworzonych przez pryzmat uczuć, gdzie w fakturze obrazu można znaleźć opowieści i przeżyte historie. Tam na kartkach hula wiatr, a na obrazach czuć promienie ciepłego słońca. Czerń ma głębie przeżytych chwil, a szarość mieni się odcieniami brudnego wiosennego śniegu... W tych obrazach jest wszystko, co znalazłam w górach, każde moje uczucie, każdy skrawek mojego ja".
To góry, które przemawiają do nas. Zaskakują potęgą wyrazu przy jednoczesnej prostocie środków, oszczędności kolorów.
"Pionowe, skalne ściany budują wokół amfiteatr, tworzą coś na kształt wysokogórskiej kaplicy. Alpy w różnych odsłonach - słoneczne, chmurne, burzowe... w świetle księżyca, w gęstej mgle, o różowym świcie... Zdumiewająco różnorodne: raz skrzące się dumnie w słońcu pod błękitem nieba, innym razem ciemne i udręczone. To wieje od nich chłodem, to lód połyskuje sino w blasku promieni, a wiosenne roztopy odsłaniają rdzawą glinę spod brudnego śniegu. Potężne, tonące w mgłach bloki granitu, oblodzone, urwiste szczyty, strome załomy, nagie stoki - architektura płótna budowana jest z brył światła i cienia, szerokie smugi tłustej farby, ziarnista faktura, gdzieniegdzie nerwowa, wyryta w pigmencie kreska rysuje ostrą krawędź, ślad nart jak bliznę w puszystym śniegu. Cała struktura obrazu - pozornie chaotyczna i przypadkowa - oglądana z dystansu, w odejściu, tworzy wrażenie iluzji, niemal fotograficznych kadrów; choć nie jest to przecież mimetyczny i drobiazgowy hiperrealizm. To malarstwo ascetyczne, powściągliwe" - tak wystawę w NCK opisywała Krystyna Czerni. "W swojej wizji gór Beacie udało się wyrazić i pogodzić sprzeczności: zuchwałość gestu i wierność realności, pokorę i odwagę, śmiertelny lęk i olśnienie, poczucie niezmiennej trwałości, ale i zagrożenia. Całą świadomość ryzyka. Krajobraz górski - temat pozornie niewinny i bezosobowy - lecz pod skorupą lodu i granitu aż kipi od emocji" - podkreślała w tekście do katalogu Czerni.
Nic dziwnego, że Akiko Kasuya, profesor Kioto City University of Art właśnie Beatę Zubę zaprosiła do Kioto, do udziału w wystawie pt. "Góra", w której oprócz krakowskiej artystki będzie uczestniczyć czwórka twórców z Japonii. Jeśli pandemia nie pokrzyżuje planów, wystawa odbędzie się jeszcze w tym roku. Wcześniej, bo już od 13 czerwca obrazy artystki można zobaczyć w Krakowie. Wystawa " Ostatni przystanek przed Kioto" odbędzie się w Zofia Weiss Gallery w ramach jubileuszowej 10 edycji KRAKERS Cracow Art Week. Wernisaż odbędzie się w najbliższy piątek 18 czerwca.
Tymczasem Beata Zuba dalej tworzy swoją opowieść o górach...
...
Beata Zuba
Absolwentka Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom w pracowni prof. Leszka Misiaka oraz Teresy Kotkowskiej-Rzepeckiej, aneks do dyplomu w I Pracowni Interdyscyplinarnej pod kierunkiem prof. Zbigniewa Bajka. Ukończyła również Studium Pedagogiczne, pisząc pracę z arteterapii "interpretacja siebie poprzez kolor".
Zajmuje się malarstwem, rysunkiem i fotografią, działa czynnie w Krakowskim Stowarzyszeniu Psychiatria i Sztuka. Finalistka konkursu o Nagrodę Eibischa i Konkursu MGS Zakopane - Moje Góry. Więcej na temat artystki na autorskiej stronie: beatazuba.pl

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz