Jak co roku prezydent Andrzej Duda wziął udział w 12-godzinnym maratonie narciarskim na Polanie Szymoszkowej. Impreza, której od lat patronuje prezydent, ma na celu wspieranie fundacji HANDICAP, zajmującej się sportową rehabilitacją osób niepełnosprawnych. Zanim jednak Andrzej Duda wziął udział w maratonie, w sobotę pojechał potrenować na stoku w Małem Cichem. Tam mimo kilku próśb nie zatrzymał się i nie chciał odpowiedzieć na pytania naszych dziennikarzy. W niedzielę na Polanie Szymoszkowej na głowę państwa czekali przedsiębiorcy, którzy oskarżają rządzących o niszczenie ich biznesów przez wprowadzanie obostrzeń. Twierdzą, że państwo w bardzo małym procencie wynagradza im poniesione przez pandemię straty.
Przedsiębiorcy nie mieli jednak możliwości nawet zbliżenia się do prezydenta, nie mówiąc już o przekazaniu ciupag i rozmowie. Stok był zamknięty, a po dwóch godzinach oczekiwania funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa poinformowali przedsiębiorców, że nie będą mogli wejść na stok.
- Chcieliśmy to zrobić kulturalnie, spokojnie, po prostu przekazać ciupagi i zamienić z panem prezydentem parę zdań. Nie pozwolili nam, to pokazuje, jak władza traktuje zwykłych ludzi - podsumował Gerard Wolski.
Prezydent na nartach osiągnął czas 1 minuta i 4 sekundy. Przed zjazdem odniósł się do celu charytatywnej jazdy: - Chodzi o to, aby zebrać pieniądze na kolejny rok rehabilitacji, na kolejny rok integracji przez sport dzieci, osób z niepełnosprawnościami, którym pomaga fundacja HANDICAP Zakopane.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz