Pod hasłem „Przekażmy sobie znak pokoju” odbyło się w sobotę 13 czerwca spotkanie i modlitwa w intencji ofiar oraz sprawców wypadków. Wydarzenie miało miejsce przy wielkim Krzyżu w Krzeczowie, niedaleko tunelu w Skomielnej Białej. Wielometrowy postument góruje nad zakopianką, stoi dokładnie w środku archidiecezji krakowskiej.
Spotkanie prowadził Piotr Leńczowski, członek Małopolskiej Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, prezes Zarządu Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców oraz ks. dr Albert Wołkiewicz, ratownik, były proboszcz parafii w Krzeczowie i inicjator wydarzenia, które odbywa się od trzech lat. Wszystkich zgromadzonych pozdrowił obecny proboszcz w Krzeczowie ks. dr Robert Pochopień. – Cieszę się z tego, że ta inicjatywa jest kontynuowana. Tak bardzo potrzeba nam roztropności, spokoju, rozwagi – mówił kapłan.
Jak zawsze w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej. – Przez ostatnie lata dwie trzecie naszych wyjazdów, to nie są te związane z pożarami, a ze zdarzeniami drogowymi właśnie. Bywa często tak, że towarzyszymy poszkodowanymi w ostatnich chwilach ich życia. Dlatego tak bardzo ważna jest prewencja, mówienie o skutkach wypadków – mówił bryg. Piotr Marchewka, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Myślenicach.
Głos zabrał także Jan Śmiałek, przewodniczący Rady Gminy Lubień. – Bezpieczeństwo w naszej gminie znacznie się poprawiło, dzięki nowej zakopiance, ale wciąż są na tym trakcie miejsca, w których giną ludzie. Wiele emocji budzą zachowania motocyklistów na tak zwanych patelniach w Chabówce. Miesiąc temu doszło tam do śmiertelnego wypadku – zauważył Jan Śmiałek. Przy krzyżu w Krzeczowie obecni byli także przedstawiciele krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i jeden z inżynierów nadzorujący w przeszłości budowę nowej zakopianki.
Piotr Leńczowski, emerytowany policjant wspominał jeden ze swoich wyjazdów do wypadków. – Doszło do zderzenia czołowego fiata punto z audi. Kierowca audi rozmawiał przez zestaw głośnomówiący, dowiedział się, że akurat z jego mamą coś złego się dzieje, chciał do niej dojechać jak najszybciej. Próbował wyprzedzić samochody przed nim, nie zachowując należytej ostrożności. Niestety, doszło do zderzenia z drugim samochodem. Uderzenie było tak duże, że osoby jadące w punto zostały zakleszczone. Okazało się, że matka trzymała w pozycji embrionalnej swojego syna, który umierał. Żaden z nich nie mógł się ruszyć – opowiadał łamiącym się głosem Piotr Leńczowski. – Sprawca wypadku postanowił kilka lat później pojechać do tej matki, przeprosić ją. Drzwi w domu otworzyła mu córka. Opowiedziała, że kobieta wpadła w tak wielką depresję po stracie syna, że zmarła dwa tygodnie od jego śmierci - dodał Piotr Leńczowski.
W spotkaniu w Krzeczowie uczestniczyli motocykliści z kilku grup, przybyli strażacy z OSP Krzeczów, także ich Młodzieżowa Drużyna Strażacka, obecni byli mieszkańcy Krzeczowa i okolicznych miejscowości. Zagrała kapela „Ślebodni”. Na zakończenie w niebo wypuszczono gołębie, a jeden z muzyków zagrał utwór na trąbce. Zaś strażacy w swoich wozach włączyli syreny.
Idea spotkań ku pamięci ofiar wypadków drogowych na zakopiance powstała w listopadzie 2023 roku w związku z obchodami Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. - Trauma po wypadku dotyka nie tylko rodziny ofiar, ale także sprawców, którzy często w niezamierzony sposób znaleźli się w sytuacji krytycznej. Hasłem naszych spotkań są słowa: "Przekażcie sobie znak pokoju" – przypomina ks. dr Albert Wołkiewicz. Przy krzyżu odbywają się też w listopadzie spotkania zaduszkowe, kiedy czytane są imiona i nazwiska osób, które zginęły w wypadkach drogowych na zakopiance i innych traktach komunikacyjnych.
Spotkanie przy krzyżu w Krzeczowie zakończyła polowa Msza św. Przed Eucharystią organizatorzy modlili się i złożyli wiązanki kwiatów przy obelisku w Krzeczowie, przy starej zakopiance, gdzie jest pomnik ofiar wypadku z 1994 r., w którym zginęło czworo polskich parlamentarzystów oraz pracownik Kancerali Sejmu. Dwa lata po tym wydarzeniu, czyli w 1996 r. ówczesny prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski uhonorował ofiary wypadku Krzyżami Oficerskimi Orderu Odrodzenia Polski.
Krzyż w Krzeczowie został postawiony jako upamiętnienie 100. urodzin Karola Wojtyły - św. Jana Pawła II. Pomysłodawcą budowy był ks. Antoni Płaczek, emerytowany proboszcz parafii św. Wojciecha w Krzeczowie, który uczestniczył w tegorocznym spotkaniu. Krzyż mierzy 27 metrów, z czego 24 góruje nad ziemią. Uroczyście poświęcił go 7 czerwca 2022 r. abp Marek Jędraszewski, ówczesny metropolita krakowski.
Krzyż w Krzeczowie znajduje się w geograficznym środku archidiecezji krakowskiej i w połowie drogi pomiędzy krzyżem św. Jadwigi na Wawelu, a krzyżem na Giewoncie. Góruje zarówno nad starą, jak i nad nową zakopianką. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego nadał temu miejscu tytuł „Turystycznego Skarbu Małopolski”.
Krzyż wznosi się na górze sięgającej blisko 650 m n.p.m. Postument jest oświetlony w nocy i doskonale widoczny dla podróżujących po zakopiance, zarówno w stronę Krakowa jak i Zakopanego.
gasienica z lasa19:44, 13.06.2026
A kiedy spotkanie klechów z ich ofiarami molestowania seksualnego??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz