Anna Sylka-Oborne jest chyba jedyną mieszkanką Podhala, która otrzymała australijskie obywatelstwo.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"104660"}
Anna Sylka-Oborne pochodzi z Pomorza Gdańskiego, ale gdy miała 11 lat, z całą rodziną przeniosła się do Zakopanego, gdzie spędziła dużą część swojego życia. Pod Tatrami chodziła do podstawówki i szkoły średniej. Jej mama przez 20 lat prowadziła aptekę na Kasprusiach. - Rodziców z pewnością do Zakopanego przyciągnęły góry. Ja do tej pory nie lubię wielkich miast, podobnie zresztą moi rodzice. Mamy dom w Kościelisku, a tata teraz prowadzi schronisko na Hali Łabowskiej w Beskidzie Sądeckim - mówi Anna Sylka-Oborne.
Miłość, ale nie od pierwszego wejrzenia
Na ostatnim roku studiów, uczestnicząc w programie Erasmus, pani Anna wyjechała do Hiszpanii, do La Corunii. Nie myślała wtedy, aby na stałe zamieszkać w Hiszpanii, a jednak kolejnych kilka lat spędziła na Teneryfie. Jej podróżnicze serce ciągnęło w inne miejsca na świecie. Po drodze do Australii mieszkała w Kalifornii, na Hawajach i na położonych na Pacyfiku Wyspach Cooka. W 2014 roku przyszedł czas na Australię. Pierwszym miejscem, które odwiedziła na tym odległym kontynencie, było Gold Coast (Złote Wybrzeże). Wybór Australii był związany z jednej strony z tym, że kilkoro przyjaciół wyjechało na ten kontynent, z drugiej od czasu pobytu na Hawajach jedną z pasji pani Anny był surfing, z którego Australia słynie. Po spędzonych w Australii już prawie 9 latach mówi, że zakochała się w tym kraju, chociaż nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. - Pierwsze miejsce, w którym byłam, czyli Gold Coast, wcale mnie nie zachwyciło. Owszem było ładnie, pogoda dopisywała, ale był to typowy turystyczny kurort z dużymi budynkami, a nie tak wyobrażałam sobie Australię - opowiada Anna Sylka-Oborne.
Hydraulik i surfer
Pewnie wpływ na przekonanie się do Australii miały dwie rzeczy. Pierwsza to stopniowe poznawanie kraju, zwiedzanie miejsc bardzo oddalonych od wielkich miast, gdzie można spędzić na plaży cały dzień i nikogo nie spotkać. Drugą rzeczą była miłość. - Przed przyjazdem do Australii mama podarowała mi książkę o australijskich stereotypach. Jednym z nich było to, że ludzie tu po pracy biorą deski surfingowe i idą nad morze. To okazało się prawdą, bo mój mąż z zawodu jest hydraulikiem, ale po pracy zrzuca swój zawodowy strój i jest surferem - opowiada pani Anna.
Mąż pierwszy raz zobaczył śnieg
Ślub państwo Oborne wzięli jednak nie w Australii, a w Zakopanem. - Ze względu na oddalenie rodzina męża nie mogła przyjechać na uroczystość, ale śledzili ceremonię z pomocą internetu. Mojemu mężowi bardzo spodobały się Tatry i Zakopane. Na Podhalu pierwszy raz w życiu zobaczył śnieg - wspomina pani Anna.
Codzienne życie w Australii jest zupełnie inne niż w Europie. Nie chodzi tylko o to, że lato jest tu w czasie naszej zimy, ale przede wszystkim o wielkie odległości. Przelot ze wschodu na zachód Australii zajmuje 7 godzin. - Mieszkam w stanie Wiktoria, codziennie zawożę i odbieram moją córkę z przedszkola i mam do pokonania 40 kilometrów w jedną stronę. Do najbliższego sklepu jest 70 kilometrów, a do Sydney 10 godzin samochodem - tłumaczy Anna Sylka-Oborne. To, co najbardziej dziwi ją teraz, gdy wraca do Zakopanego, to korki samochodowe. Po tym, jak przez godzinę jazdy spotyka się jedno, czy dwa auta, trudno jeździ się samochodem w takich korkach.
Obywatelka Australii
Pani Anna mieszka na południu Australii. Latem zdarzają się tu upalne dni pod 40 st. C., ale zimy akurat w tym rejonie kraju wcale nie są ciepłe. Bywa, że temperatura spadnie do 5-6 st. C., ale śnieg nie pada nigdy. Pięć lat temu pani Anna zaczęła się starać o obywatelstwo australijskie. Otrzymała je niedawno, 26 stycznia, w czasie Australia Day, czyli narodowego święta Australii. Jak mówi, wcale nie był to jakiś trudny proces. Najwięcej problemu i czasu zajęło zebranie zaświadczeń o niekaralności ze wszystkich miejsc, w których mieszkała. Do tego doszedł egzamin z języka i niezbyt trudny test z krótkiej historii Australii.
- Teraz czuję się już pełnoprawną Australijką. Można powiedzieć, że kiedyś pod mój dom podchodziły owce, a teraz zamieniłam je na kangury - śmieje się pani Anna. Bardzo wiele rzeczy w tym kraju pozytywnie ją zaskoczyło.- Piękne jest to, że w wysoko rozwiniętym kraju są wciąż tak bezludne miejsca, gdzie można być blisko przyrody. Australijczycy po głębszym poznaniu są też bardzo mili i sympatyczni. Jest to też czysty kraj, każdy skwerek, chodnik jest zadbany i czysty.
Paweł Pełka

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Piękny kraj szkoda tylko, że taki sanitaryzm tam w czasie pandemii i po...
0 0
Dziwić się że w Polsce nie ma kobiet i dzieci, jak wyjeżdżają na studiach na erasmusa i znikają.....
0 0
"Dziwić się że w Polsce nie ma kobiet i dzieci, jak wyjeżdżają na studiach na erasmusa i znikają....."
No tak im było dobrze na zielonej wyspie za PO
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz