Po usunięciu szlabanów parkujący pod zakopiańskim Lidlem ścigani są dwustuzłotowymi mandatami.
- Przyjechałem zrobić zakupy w Lidlu, zaparkowałem. Z automatu wziąłem bilet i położyłem go przy kierownicy - mówi pan Antoni. Miał darmową godzinę na zrobienie zakupów. Jakież było jego zdziwienie, gdy po powrocie na parking za wycieraczką zobaczył kolejny bilecik. Okazało się, że ma zapłacić 200 zł.
Poszedł sprawę wyjaśnić z kierownikiem sklepu. Nic nie wskórał. Na nic tłumaczenia, że przecież ma ważny bilet. I godziny na druku z parkometru zgadzają się z godzinami z rachunku na zakupy. Parkingiem zarządza zewnętrzna firma. Kierownik sklepu nie może uwzględnić reklamacji.
- Gdy znów wróciłem na parking, akurat był ten gość od biletów. Tłumaczyłem mu, że mam ważny bilet. Że położyłem go przy kierownicy. A gdy zatrzasnąłem drzwi, to widocznie powiew powietrza zdmuchnął go na fotel, bo tam go znalazłem - wyjaśnia nasz czytelnik. W odpowiedzi usłyszał, że bilet parkingowy ma być umieszczony w widocznym miejscu za przednią szybą pojazdu. I że można złożyć wyjaśnienia i stosowną reklamację. Tyle że w siedzibie firmy, która obsługuje parking Lidla. Najlepiej drogą elektroniczną, wchodząc na ich stronę i wypełniając formularze. - Panie, ja stary jestem. Na zakupy przyjechałem. Bilet miałem, ale dobra, złożę zażalenie w komputerze, jak z wami nie da się po ludzku - podkreśla pan Antoni. Jak powiedział, tak zrobił. Skorzystał z pomocy swej przyjaciółki, u której zatrzymał się na tydzień. Bo nasz czytelnik przyjechał do Zakopanego z Chicago. - Złożyłem te wyjaśnienia, nie mam pojęcia czy karę mi anulują, bo samochód odstawiam do wypożyczalni i wracam do USA - macha ręką pan Antoni. Dodaje, że informacja o cenniku i karach jest na jednej planszy w kącie podziemnego garażu.
Sprawdziliśmy. Faktycznie. Kto wjeżdża na parking, dostaje jasną informację: "Pobierz darmowy bilet" oraz "Parking do 1 godziny bezpłatny". Czytelne, duże napisy po polsku i po angielsku. Natomiast w wielu punktach przy podziemnych miejscach postojowych są umieszczone niebieskie znaki "P". Pod każdym parkingowym znakiem tablica z przestrogą: "Opłata za brak biletu 200 złotych". Natomiast, tak jak mówi nasz czytelnik, informacja o konieczności umieszczenia biletu w widocznym miejscu za szybą zamieszczona jest drobną czcionką na jednej tablicy umieszczonej w kącie garażu, po lewej stronie od parkometru. I nieuważny klient, który po raz pierwszy robi zakupy w zakopiańskim Lidlu może być wprowadzony w błąd. Bo niby wszystko co trzeba wykonał. Zaparkował i ma ważny bilet. Jeśli nie włoży go za przednią szybę tak by był widoczny - musi płacić 200 złotych.
Inny z naszych czytelników bilet zabrał ze sobą na zakupy. Czy to przez roztargnienie, czy nie doczytał regulaminu przy parkometrze - też został ukarany dodatkową opłatą. Kolejni klienci zgłaszają problem dotyczący parkowania w podziemnym parkingu przy sklepie Lidl. Ktoś weźmie bilet ze sobą, ktoś położy go w złym miejscu w samochodzie - i zakupy kosztują 200 złotych drożej. Na nic tłumaczenia, na nic udowadnianie, że przecież przyjechałem na zakupy i korzystam z bezpłatnej godziny dla klientów.
Do niedawna na wjeździe i wyjeździe z parkingu zamontowane były szlabany. I nie było podobnych problemów z opłatami za "niewidoczne" bilety. Poprosiliśmy o wyjaśnienia w Lidlu. - Wszystkie parkingi przed sklepami Lidl Polska są bezpłatne dla naszych klientów na czas dokonywania zakupów - podkreśla Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego firmy. Dodaje, że tylko sklepy, przy których istnieje realny problem z parkowaniem, zostały wyposażone w parkometry.
W Zakopanem parkometry zastąpiły szlabany już w sierpniu zeszłego roku. - Po pobraniu biletu, pierwsze 60 lub 90 minut postoju jest bezpłatne. W przypadku parkingu w Zakopanem, pierwsza godzina parkowania jest bezpłatna. Poprawne korzystanie z parkingów ze strefą płatnego parkowania jest kontrolowane przez zewnętrzną firmę, która odpowiada również za pobieranie opłat za nieregulaminowe korzystanie z parkingów - podsumowuje Aleksandra Robaszkiewicz.
Mimo tych wszystkich wyjaśnień pan Antoni uważa się za oszukanego. Dlatego, że wjeżdżających na sklepowy parking witają wielkimi literami tablice reklamowe z obietnicą jednej, darmowej godziny na zakupy. - Nie ma napisu, że bilet ma być w widocznym miejscu za szybą. To powinno być już przy wjeździe na parking - podkreśla interweniujący w redakcji czytelnik.
rav
0 0
w rogu obok automatu biletowego stoi SAAB z kolesiem w środku bodajże gorlickie numery - mandatownik to jest
0 0
Wszystko pisze wyraźnie. Trza czytać i być uważnym.
Prawo jest i trza go przestrzegać. Tylko w PL wieczne narzekanie i zrzucanie swych ignorancji na innych
0 0
Kochani rodacy nie dajcie się wkręcać to nie jest mandat tylko opłata dodatkowa na zasadach kodeksu cywilnego nie karnego to nie pastwo będzie was ścigać tylko prywatna firma z powództwa cywilnego żeby wam to przewinienie udowodnić i a by firma wygrała sprawę w sądzie do którego nie pójdzie bo wie że i tak nie wygra musi wam udowodnić że to wy kierowaliście pojazdem. Nie ma takich dowodów zdjęcie pojazdu to nie dowód tylko przyznanie się do winy ułatwi sprawę tej firmie. Dla malkontentów którzy zaraz powiedzą że jest monitoring sklepowy i kierowca jest ta widoczny powiem krótko to jest monitoring sklepu a nie firmy do którego nie ma dostępu. Mam takich kilka wezwani i do tej pory jedynie co wysyłają to przedsądowe wezwania do zapłaty i tak czekam trzeci rok na proces i nie mogę się doczekać. Jeśli nie dacie się zastraszyć to nic wam nie grozi. Można sobie przeczytać kodeks cywilny art. 6
0 0
W takiej sytuacji pan nie płaci i moga pana w d..pe pocałowac ...
0 0
ZASTAWIAJOM PUŁAPKE NA CEPRÓW .........KRUCA FUKS.
0 0
Nie płakać tylko pisać na stronach Lidla negatywne komentarze na temat opryskliwego kierownika sklepu
Polecą mu po premii to firmę parkingową uświadomi i pieniądze za kary w zębach przyniesie
0 0
,, A gdy zatrzasnąłem drzwi, to widocznie powiew powietrza zdmuchnął go na fotel '
Ta ,codziennie pod marketami widzę takich co zaparkowali obok mnie na dalszych miejscach od parkomatu jak chwilę później po pobraniu biletu wbijają od razu do sklepu .
A potem płacz i struganie ..............
0 0
Ja tam parkuje dwa albo trzy razy w tygodniu i widzę że problemy do tego pana od mandatów to mają tylko ci którzy pobierają bilety ale zamiast iść do sklepu to na Krupówki czy pocztę sobie chodzą a później pretensje że w sklepie przecież byli i bułkę godzinę kupowali a informacja o biletach i gdzie je umieszczać jest chyba w siedmiu miejscach plus tłustym drukiem na bilecie
0 0
Widziałem tego gościa - siedział w aucie i zajmował miejsce więc ludzie krążyli szukając gdzie stanąć. Jak włożyłem wydrukowany bilecik za szybę to mnie zmierzył wzrokiem jakbym mu matkę zastrzelił, a córkę zgwałcił. Dopóki nie zmieni się podejście kierownika sklepu (który to wynajął parking zewnętrznej firmie) do klientów to nie będę u nich kupował. zarobi inny sklep.
0 0
Wielu jest takich jak pan Antoni co im wiatr bilet wydmuchał i biegają za nim po Krupówkach
0 0
A parking objęty jest monitoringiem? Kamera i rejestrator prawdę powie. Chyba nie trudno ma to wpaść.
0 0
Może ktoś wie - co Lidlowi ten szlaban przeszkadzał? To było całkiem dobre rozwiązanie.
0 0
Omijać sklep szerokim łukiem. Jak stracą klientów to się opamiętają.
0 0
Antoni niech się ogarnie. Bez problemu prowadzący parking uwzględni reklamacje i po sprawie w przeciwieństwie do Biedry
0 0
Jakby szanowny Pan z Hameryki i każdy skrzywdzony klient poswiecili tyle czasu na przeczytanie regulaminu co wylewanie łez do Tygodnika to by nie było tematu. Pewnie zostawmy otwarty parking to za chwilę będzie masa pseudo turystów którzy nie zostawia miejsc dla klientów. A kto robi zakupy na stałe wie że ten szlaban działał jak chciał. Raz działał raz nie i parking był ogólnodostępny. Jak ma w tym kraju być dobrze jak każdy tylko pretensje ma i wylewa żale publicznie. Kierownik sklepu akurat jakoś mnie raczył niegdyś poinformowac że parking obsługuje zewnętrzna firma i że można złożyć reklamacje która jak się ma kwit na 99% będzie rozpatrzona pozytywnie, ale nie lepiej wyzywać wszystkich jakie to huncwoty... Wszystkim nieudacznikom którzy tylko wylewają żale usprawiedliwiając swoją ułomność sugeruje się ogarnąć
0 0
Wstrętne są komentarze o olaniu sklepu o niepłaceniu kary.
Ludzie ciekawe co byście pisali gdyby to był wasz parking na którym chcecie zarobić a cwaniaki by was oszukiwały?
0 0
Powiem tak bo się znam na tym trochę więcej niż przęciętny człowiek.
Mandaty wystawia firma zewnęczna która robi zdjęciaz z tyłu i przodu pojazdu jak i deski rozdzielczej z brakiem biletu.
Nie chce mi się słuchać że ktoś nic nie wie o tym bo mamy 4 biedronki i to samo tam jest z biletami, każdy udaje głupiego jak przyjdzie co do czego. A tak nawiasem to taki firmy mają podpisane z firmami komorniczymi umowy więc życzę powodzenia... Muj sąsiad też był mądry do czasu poinformowania przez komornika o nie uregulowanym mandacie.
0 0
Gdyby brać na poważnie komentarze nawołujące do zaniechania zakupów w tym Lidlu, to wkrótce należy spodziewać sie upadłości, plajty tego sklepu.
0 0
Nie było jak lidlowy parking ze szlabanami, wyświetlacz z liczbą wolnych miejsc .Panował wtedy większy porządek, szybciej miejsce szło znaleźć, teraz trzeba robić kołowania wokół płyty jak na pasie startowym żeby znaleźć wolne, zraził mnie do siebie ten sklep, a właściwie jego zakopiańska polityka parkingowa:(
0 0
Bilet za szybą? Przecież to elektronicznie można sprawdzać, szybciej, sprawniej i uczciwiej.... aha, no tak,. zapomniałem, wówczas trudniej byłoby zarobić.
0 0
Nie oszukujmy się. Dla sklepu utrzymanie tego parkingu generowało jedynie koszty i to nie małe gdyż psujące się co chwilę szlabany wymagały wzywania specjalistycznego serwisu za niemałe pieniądze. Użeranie się z roszczeniowymi baranami którzy parkowali za darmoszkę i szli w miasto przepełniło jedynie szalę goryczy. Jednym słowem tysiące takich parkingów niezabezpieczonych szlabanami funkcjonuje normalnie i nikt nie wykorzystuje ich do unikania opłat za parkowanie. Wszędzie tylko nie w Polsce i nie na Podhalu. Wynajmując parking firma zredukowała koszty a nawet uzyskała stały przychód. A że obsługa nadal jest angażowana w spory z roszczeniowymi baranami. A to Polska właśnie.
Podziękujcie tym którym sprzedajecie działki i wynajmujecie "apartamenty". W Zakopanem mieszkaniec to najniższa kategoria człowieka. Nawet na drugi sort się nie łapie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz