Cmentarz na Pęksowym Brzyzku to miejsce magiczne, ale nie smutne. Można tu znaleźć ciszę i nostalgię, ale nie przygnębienie. Może to za przyczyną genialnego położenia na brzyzku – wysokiej skarpie, ponad szemrzącym potokiem i gwarem miasta, z widokiem na najpiękniejsze – bo nasze góry, a może dzięki wielkiej różnorodności formalnej i artystycznej albo też…wielkości i skromności.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"10616"}
Na Pęksowym Brzyzku najpiękniejsza jest różnorodność form i materiałów. W zgodnym rytmie przeplatają się kamień z drewnem, metal z kolorowym szkłem i ceramiką. Podobnie przeplata się wielkość i skromność.
Spoczywają tu bowiem obok siebie ludzie wybitni i zwykli, górale i przyjezdni, zasłużeni i nieznani. Obok siebie spoczywają ci, którzy za życia byli przyjaciółmi: Maria i Bronisław Dembowscy i Jan Krzeptowski Sabała obok Tytusa Chałubińskiego i Stanisława Witkiewicza, a dalej jeszcze znalazł symboliczną przystań współpracujący z nimi Bronisław Piłsudski. Połączyło ich jedno – miłość do Tatr i skalna ziemia.
Nie ma na tym cmentarzu patetyzmu klacystycznych i symbolistycznych XIX-wiecznych nagrobków ani przytłaczających, sztampowych mieszczańskich grobowców (jedynym monumentalnym dziełem jest Pomnik Ofiar Demonstracji Patriotycznych z 1861 r. ). Specyfiką tej podhalańskiej nekropolii są nagrobki drewniane. Przybierają często postać przydrożnych kapliczek ze świątkiem – charakterystyczną postacią Jezusa Frasobliwego. Jest tu wiele obelisków drewnianych – jakby totemów o organicznych kształtach, wydrążonych w pniu.
Są to prace uczniów Liceum Kenara, wykonane nierzadko pod kierunkiem Władysława Hasiora. Pamiętajmy, że cmentarz zdobią też krzyże projektu Karola Stryjeńskiego a także dojrzałe, ekspresyjne prace dwóch Antonich – Rząsy i Kenara oraz współczesnych znanych rzeźbiarzy: np. Karola Gąsienicy Szostaka – pomnik Hasiora czy Andrzeja Mrowcy – nagrobek Franciszka Marduły. Są skromne, wiejskie nagrobki kamienne – dzieła rodzimych kamieniarzy oraz rzeźbiarskie pomniki z kamiennymi krzyżami lub aniołami na skale, wykonane w artystycznych warsztatach Krakowa i Lwowa.
To wszystko przeplata się z typowymi dla Zakopanego mogiłami zaznaczonymi dzikimi tatrzańskimi wantami, drewnianymi krzyżami zdobionymi góralską snycerką – pracami uczniów, absolwentów lub nauczycieli Szkoły Budowlanej i Liceum Sztuk Pięknych oraz dawnymi żelaznymi krzyżami i ogrodzeniami. Charakterystyczne są tu też drewniane kapliczki i nowa metaloplastyka z motywami kosodrzewiny i innych roślin górskich, z wmontowanymi w nie malowanymi witrażami lub obrazkami na szkle – unikatowe dzieła naszych zakopiańskich artystów malarzy i kowali.
Niepowtarzalny urok nadaje też jedyny w Polsce coroczny zwyczaj przystrajania grobów drewnianymi kwiatkami, wykonywanymi przez uczniów tzw. „Kenara”. Wszystko to czyni ten cmentarz różnorodnym, kolorowym i wyjątkowym. Wyjątkowość tego miejsca odczuwamy już u jego bram: na kamiennym murze, ułożonym z ciepłych tafli rodzimego piaskowca, o pięknej, płynnej – włoskiej linii widnieją tablice: pierwsza drewniana – obecnie odlana w brązie: ze słynną sentencją marszałka Francji i Polski Ferdynanda Focha:
„Ojczyzna to ziemia i groby.
Narody, tracąc pamięć – tracą życie
Zakopane pamięta 1848-1948”
Druga – drewniana informuje, iż od 1931 r. jest to cmentarz zabytkowy. Trzecia – kamienna upamiętnia bohaterską działalność kurierów tatrzańskich. Od niedawna jest i czwarta mała gablotka w żelaznej ramce, oplecionej wicią zaschniętych lilii złotogłów – wyczarowanych przez artystę kowala Stanisława Byrcyna, z krótką informacją na temat cmentarza.
Zaduszkowa kwesta na rzecz odnowy zabytkowych nagrobków – na obu cmentarzach
W ostatnim passusie powyższej informacji napisano:
„Nagrobki o wybitnych walorach artystycznych, nie mające opiekunów, są konserwowane z funduszy społecznych, zbieranych podczas dorocznej „Zaduszkowej kwesty na rzecz odnowy zabytkowych nagrobków”, organizowanej 1 listopada przez Towarzystwo Muzeum Tatrzańskiego im. dra Tytusa Chałubińskiego i Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w Zakopanem.
Datki na ten cel można składać też do skarbony przy ścieżce na cmentarz.”
W ubiegłym roku podczas kwesty udało się zebrać blisko 16 tys. zł. 1000 dolarów przekazali członkowie Koła im. Sabały Związku Podhalan w Północnej Ameryce. Grób został uporządkowany już w ubiegłym roku, na 200. rocznicę śmierci Homera Tatr, a drewniany rzeźbiony krzyż zostanie odrestaurowany w przyszłym roku.
W roku bieżącym 8 tys. przeznaczono na wsparcie kompleksowej renowacji mauzoleum Jana Kasprowicza na Harendzie. Z pozostałych środków odświeżono 5 nagrobków, będących zawsze centrum uwagi: Tytusa Chałubińskiego, Stanisława Witkiewicza, Kornela Makuszyńskiego, Władysława Orkana i Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Sfinansowano także konserwację 3 nagrobków kamiennych: Marii Hahn i Wandy Machnowskiej, znajdujących się na wschodnim cyplu Pęksowego Brzyzka, oraz Klimka Bachledy na Nowym Cmentarzu.
Tradycji stanie się zadość także i w tym roku. 1 listopada – w poniedziałek – na obu zakopiańskich cmentarzach w godz. 8-19 kwestować będą notable, artyści, społecznicy – członkowie różnych stowarzyszeń i harcerze z ZHRP zjednoczeni we wspólnym, szczytnym celu. Będzie to już XIX kwesta z rzędu.
Agata Nowakowska-Wolak
0 0
Wczoraj bylam z mezem na tym cmentarzu i jest bardzo piekny i czuje sie naprawde spokoj , jak sie chodzi i oglada nagrobki.
0 0
małe sprostowanie powinno pisać na 200 rocznice urodzin, a nie śmierzci Sabały
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz