- Obecny stan zatrudnienia nie pozwala na prawidłowe realizowanie bieżących zadań, pogłębia nasze zaległości - mówi Jan Kęsek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zakopanem.
Jan Kęsek, szef zakopiańskiego nadzoru budowlanego, wystąpił przed radnymi podczas sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego. Przypomniał, że ostatnie swoje sprawozdanie przed radą składał w 2015 roku. Od tamtego czasu liczba etatów w tutejszym inspektoracie jest ta sama. - Zatrudniamy dziewięciu inżynierów-architektów, dwóch prawników, jednego technika budowlanego, do tego mamy obsługę administracyjną z wykształceniem technicznym. W tym sześć osób z uprawnieniami. Obecny stan zatrudnienia nie pozwala na prawidłowe realizowanie bieżących zadań, pogłębia nasze zaległości - zaznaczył Jan Kęsek.
Nie ma chętnych do pracy
Nie dość że inspektorat ma za mało pracowników, to jest też wciąż duża ich rotacja. I coraz trudniej o chętnych do pracy. Nic dziwnego, gdy wynagrodzenie za ciężką i niewdzięczną robotę w walce z samowolami budowlanymi sięga brutto 4,8 tys. zł, czyli "na rękę" około 3 tys. złotych. Osoby z uprawnieniami, które wykazują gotowość do pracy, rezygnują, dowiadując się o wypłatach. Nie ma nawet chętnych na staże. Odchodzą pracownicy z dużym doświadczeniem. - W 2017 roku odeszło siedmiu pracowników, co spowodowało paraliż. Pieniądze na wypłaty zostały przeksięgowane na środki inwestycyjne. Za te pieniądze zakupione zostały samochody służbowe - dodaje Jan Kęsek.
Od 2020 roku PINB funkcjonuje w nowej siedzibie w budynku Sanepidu. Remont i przystosowanie pomieszczeń na piętrze i na parterze kosztował 34 tys. zł. W 2021 zakończono remont pomieszczeń po kotłowni w internacie przy ul. Modrzejewskiej na archiwum zakładowe. To wydatek 106 tys. zł.
Papierowa robota
- Mimo cyfryzacji, materiałów papierowych jest bardzo dużo. Średnio w roku mamy tysiąc sto - tysiąc siedemset postępowań. W latach 2019-2020 zasypały nas wnioski o udzielenie informacji publicznej, mieliśmy 172 wnioski. W większości od jednej osoby. Coś, co miało służyć dziennikarzom, wykorzystywane jest przez pieniaczy. A my mamy 14 dni na odpowiedź. Może nas ścigać prokuratura. Dwóch pracowników musiałem oddelegować do odpisywania na te korespondencje. Dla nas to było 20% zatrudnionych. Ta sama osoba rok później wysłała na nas blisko pół tysiąca skarg - dodaje Jan Kęsek. Przypomina, że na naszym terenie występuje bardzo duże rozdrobnienie działek. Nierzadko informację dotyczącą postępowania PINB musi wysłać do 30-40 zainteresowanych właścicieli sąsiednich nieruchomości. To też generuje koszty i jest czasochłonne. - Jeśli nie wyślemy do wszystkich, to można zaskarżyć postępowanie - podkreśla Jan Kęsek.
Zawiniona nieudolność
Na przestrzeni ostatnich lat prawo budowlane zmieniało się wielokrotnie. Postępujące usprawnienie procesu inwestycyjnego stało się zarzewiem sąsiedzkich konfliktów. Ułatwienia w procesie budowlanym spowodowało przekraczanie parametrów - przykładowo zwiększono z 35 do 70 metrów powierzchnię domków letniskowych, które nie wymagają pozwolenia, a są potem wynajmowane dla turystów przez cały rok.
Kontrola NIK
Radny Mariusz Koperski dopytywał o kontrolę Najwyższej Izby Kontroli, która w 2018 roku bardzo negatywnie oceniła działalność inspektoratu. W wystąpieniu pokontrolnym stwierdzono, że organizacja i zasoby nie zapewniały poprawnego działania, prawidłowości kontroli, egzekucji, sprawdzania skarg. PINB nie zapewnił środków finansowych na odpowiednie pensje. Od 2015 do 2018 roku odeszło z pracy dziewięciu pracowników, w tym czterech z doświadczeniem powyżej 4 lat pracy.
- Wzrost spraw przeterminowanych na jednego pracownika, nieterminowe rozpatrywanie skarg, postępowania egzekucyjne przewlekłe, kontrole nieprawidłowo prowadzone i nienałożenie kary na dwóch inwestorów za odstępstwa od zatwierdzonego projektu budowlanego - punktował Mariusz Koperski. Pytał, co się zmieniło, żeby te nieprawidłowości naprawić.
Jak Kęsek zapewniał, że prowadzona przez niego od 20 lat placówka nie odstaje od innych inspektoratów w kraju. Nieprawidłowości wynikały ze zbyt małej kadry. A budżet dla zakopiańskiego PINB jest konstruowany w Warszawie. - Gdy w poprzednich latach występowaliśmy o jego zwiększenie, nic to nie dawało. - Pracujemy tak, jak możemy. Uważam, że robimy wszystko w taki sposób, żeby swoje obowiązki wykonywać - podkreślił Jan Kęsek.
Bezradność inspektoratu
Mariusz Koperski zarzucił inspektorowi, że próbuje uciec od odpowiedzialności za to, jak wygląda nadzór budowlany pod Giewontem. - To, co przedstawił pan w sprawozdaniu, to pewna bezradność inspektoratu. Brak etatów, pieniędzy. Kto ma działać w tej sprawie, by ta sytuacja się zmieniła? Jeśli takie sprawy zdarzają się w innych instytucjach, to próbują lobbować. Pan przez 20 lat ponosi odpowiedzialność za to, co się dzieje na Podhalu, jeśli chodzi o przestrzeganie prawa budowlanego - podsumował radny Koperski.
Jan Kęsek nie zgodził się z zarzutem nieudolności. Przypomniał, że raport NIK-u nie powodował żadnych reakcji ze strony drugiej instancji. Dopytywany o procedury wydawania wniosków o rozbiórce samowoli wyjaśnił, że gdy obywatel składa wniosek o samowoli, to procedura skargowa trwa miesiąc - dwa. Wszczyna się postępowanie, zawiadamia się strony. Wydaje postanowienie o wstrzymaniu prac. Na to jednak służy inwestorowi zażalenie. Sprawa trafia do wyższej instancji. Tam postępowanie trwa nie rok, tylko od trzech do pięciu lat. Każda decyzja podlega rozpatrzeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a następnie Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Legalizacja samowoli może natomiast zająć do pół roku - jeśli sam ktoś o nią występuje. A jeśli strony są skłócone, to trwać może pięć, sześć lat - wyjaśniał Jan Kęsek. Przypomniał, że nie ma rejestru samowoli budowlanych.
Kolejka rozbiórkowa
- Mamy około 200 wniosków o zbadanie legalności budynków. W większości niezasadne. Obecnie wszczętych jest około 100 postępowań. Nie typowe samowole, ale najczęściej odstępstwa od projektów. Nie ma wielkich samowoli. Małe budynki, rozbudowy, przebudowy. Koledzy w innych miejscowościach mają podobne ilości, tyle że teren nie jest medialny, u nas każdy, kto czuje się pokrzywdzony, idzie do gazety, czy telewizji, robi program na całą Polskę. Gdzie indziej te sprawy nie są w ogóle nagłaśniane - podkreślił Jan Kęsek, dodając, że sądy najczęściej podtrzymują decyzje nadzoru powiatowego. Sprawy prowadzone przez PINB w Zakopanem uchylane są w około 10 procentach.
Kilkanaście rozbiórek
Przez 20 lat inspektorat realizował kilkanaście rozbiórek. Kilka w wykonaniu zastępczym. Słynna była sprawa rozbiórki jednego straganu pod Gubałówką. - Po tym, jak rozebraliśmy, to ja i współpracownicy przez kilka miesięcy byliśmy ciągani po sądach, tłumacząc się z naruszenia własności - przypomniał Jan Kęsek. Dodał, że obecnie ma w planach kilka kosztorysów na rozbiórkę. Koszt to około 300 tys. zł. Samowoli nie można wyburzyć. Jest taktowana jako mienie. Trzeba rozebrać i materiały budowlane oddać inwestorowi. - Sprawy rozbiórki u nas trwają rok, a w instytucjach odwoławczych dziewięć lat - podsumował Jan Kęsek.
Jak to robią w USA?
Radny Andrzej Gut-Kantek stwierdził, że najwyraźniej komuś zależy, by w inspektoratach nie było fachowych ludzi, stąd tak słabo opłacana instytucja. Podziękował też za wieloletnią, dobrą współpracę z PINB z okresu, gdy sam prowadził firmę budowlaną.
Radny Józef Szwab zwrócił uwagę na problem ze zbyt częstymi zmianami prawa budowlanego.
Starosta Piotr Bąk zaznaczył, że z jednej strony mamy oczekiwania społeczne, by nadzór działał, jak policja budowlana. Tak, jak w USA: budowa się toczy, jak nadzór uznaje, że coś jest nie tak, to plombuje budowę i koniec. Z drugiej strony w Polsce nigdy nie było na to przyzwolenia. Ewolucja prawa idzie w odwrotnym kierunku. - W 1995 roku, gdy byłem zastępcą burmistrza Zakopanego, mówiliśmy o wyburzeniach. Rok później weszły pierwsze przepisy o legalizacji. Ten trend jest trwały. Coraz więcej prac wyjmuje się spod pozwoleń na budowę. Parlament stara się przychylić nieba obywatelom, ale nie tym, którzy są za ładem i porządkiem, ale tym, co są za samowolą i anarchią - podkreślił Piotr Bąk. Jego zdaniem trzeba żądać, by ustawodawcy tworzyli przepisy chroniące ład i porządek, a nie dające pole do popisu samowoli.
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Ciekawa teza, cytuje "zwiększono z 35 do 70 metrów powierzchnię domków letniskowych, które nie wymagają pozwolenia, a są potem wynajmowane dla turystów przez cały rok" Albo te podziękowania od radnego któremu podczas remontu "spuchł " dom.
0 0
HEY.
0 0
3 tysiące na rękę to śmiechu warte wynagrodzenie. Nie da się za to wynająć tu mieszkania, zrobić opłat, zakupów itp.
0 0
Miarą sukcesu PINB jest to, że kupili auta i urządzili urzędnicze gniazdka. Należy im się te 3 tys. na rękę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz