Jest nas za dużo, nie mamy miejsc na postojach, a sytuację wykorzystują czarne owce, nabijając paragony grozy - przed taksówkarzami z Zakopanego piętrzą się problemy wyższe niż Tatry.
Jeszcze w 2010 roku po ulicach w Zakopanem jeździło 260 taksówek, teraz jest ich ponad 700. Deregulacja zawodu taksówkarza, wprowadzona przez wicepremiera Jarosława Gowina, sprawiła, że teraz za kierownicą taxi może usiąść praktycznie każdy.
- Wystarczy, że ma samochód i prowadzi działalność gospodarczą. Nikt tak naprawdę nie kontroluje, czy się do tego zawodu nadaje i jak go wykonuje. Jednego dnia odbieram prawo jazdy, a następnego kieruję taksówką - mówi taksówkarz z Zakopanego. To zdaniem części kierowców taksówek prowadzi do sytuacji, że niektóre osoby próbują wręcz oszukiwać turystów. Żądają one od klientów na przykład 80 zł za przejechanie niecałych dwóch kilometrów. - Są takie taksówki, gdzie za otwarcie drzwi nalicza się opłatę. Można je nazwać taksówkami widmo - śmieje się kolejny z naszych rozmówców. Dodaje, że nawet biorąc pod uwagę okresy, gdy pod Giewont zjeżdżają turyści, liczba ponad 700 taksówek na 28 tys. stałych mieszkańców jest w Polsce rekordowa. - Wielu jest tzw. weekendowych taksówkarzy. Mają oni licencje, ale wyjeżdżają tylko w czasie turystycznego szczytu. Za kurs na przykład z centrum na Pardałówkę liczą 60 zł, gdy nasza cena to 32 zł - mówi taksówkarz zrzeszony w jednej z taksówkowych korporacji.
To wpływa źle na odbiór wśród turystów i zakopiańczyków taksówkarzy z dużym doświadczeniem, znajomością topografii Zakopanego, którzy świadczą usługi na wysokim poziomie. Trzykrotne zwiększenie liczby taksówek doprowadziło do sytuacji, że pod Giewontem brakuje miejsca na postojach. Były one tworzone, gdy taksówek było o wiele mniej. Teraz taksówkarze nie mieszczą się na nich. - Czarę goryczy przelała tymczasowa przeprowadzka dworca autobusowego na Aleje 3 Maja. Nie wyznaczono tam żadnych miejsc dla taksówkarzy. Od ponad roku nie mamy gdzie zostawiać klientów, ani ich zabierać. To rodzi różne konfliktowe sytuacje, a czasem kończy się mandatami - tłumaczy taksówkarz z Zakopanego. Nadal nie wiadomo, jak będzie wyglądał i czy w ogóle będzie wyznaczony postój dla taksówek przy powstającym centrum komunikacyjnym. - Boimy się, że takiego postoju nie będzie albo wyznaczone zostaną miejsca jedynie do zostawiania pasażerów. To byłaby kuriozalna sytuacja. Nie ma w Polsce dworca bez postoju taksówek - twierdzi taksówkarz. W sumie na ponad 700 taksówkarzy na postojach w Zakopanem jest ok. 60 miejsc. Taksówki wykorzystują na nich każde miejsce, ale niektóre z nich są źle zbudowane. Gdy auto stoi i czeka w kolejce na ul. Kościuszki przed dawnym domem wczasowym "Kolejarz", to już z tej kolejki nie wyjedzie, gdy dostanie zgłoszenie przez radio. Kierowca musiałby jechać po chodniku.
Urząd w tej sprawie nabrał wody w usta. Na odpowiedź, czy będzie postój przy nowym centrum komunikacyjnym, mimo naszych ponagleń, czekamy już trzy tygodnie.
- Nie wyobrażam sobie, aby na nowym dworcu nie było postoju taksówek. Dziwne tylko, że do tej pory nie dowiedzieliśmy się, jak ten postój będzie wyglądać, ile będzie na nim miejsc. Przecież to powinno być określone już w projekcie - dziwi się kolejny z naszych rozmówców.
Jak tłumaczy natomiast Agnieszka Janik-Kołacz z Wydziału Ewidencji i Pozwoleń, nie jest tak, że praktycznie każdy może zostać taksówkarzem w Zakopanem. Osoba taka, oprócz oczywiście prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, musi przedstawić zaświadczenia o niekaralności, braku przeciwwskazań psychologicznych do pełnienia tego zawodu oraz świadectwo legalizacji parkometru. Urzędnicy przyznają natomiast, że w Zakopanem nie wprowadzono żadnego limitu liczby taksówek. Radni uchwalili tylko przepisy określające, w jakie oznaczenia ma być wyposażona taksówka. Chodzi m.in. o szczegółowe informacje dotyczące cennika przejazdu. - Osoby korzystające z usług taksówkarzy powinny zapoznać się z informacją umieszczoną na szybie i na tej podstawie dokonać wyboru. Nie została podjęta uchwała, która regulowałaby cennik za usługi transportu drogowego, a także nie ma obowiązku zrzeszania się osób prowadzących działalność związaną z wykonywaniem transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką - tłumaczy Agnieszka Janik-Kołacz.
Jak twierdzą taksówkarze, przepisy o oznaczeniach aut są tak naprawdę martwe, bo nikt ich nie sprawdza. Także potrzebne do zostania taksówkarzem zaświadczenia, chociażby te od psychologa, są bardzo łatwe do zdobycia i na zakopiańskich ulicach rządzi taksówkowa wolna amerykanka.
p
0 0
ten postój TAXI pod dawnym Kolejarzem to totalna porażka od lat stoją tam, dwa sznury samochodów obok siebie A GDZIE PRZEPISY PRZECIWPOŻAROWE tylu urzędników widziało to i co ? :)
0 0
"świadectwo legalizacji parkometru"
Co to, toto ???
0 0
co do taksówek w Zakopanem to mam mieszane uczucia. Rok temu zamówiłem taksówkę na podany adres z wyprzedzeniem, to nie przyjechałą choć była umówiona kilka godzin wcześniej, nie zdążyłem na pociąg.... Gościu ściemniał, że był o umówionej godzinie pod adresem a ja stałem już 5 minut przed umówioną godziną przez 20 minut i go nie było!! Ostatnio w styczniu chciałem zamówić taksówkę na 5:30. Dzwonię wieczorem do dwóch numerów znalezionych w google jako firmy taksówkowe, odbierają goście i mówią, że on w tych godzinach nie jedzie bo zaczyna pracę o 6 inny o 7.... Dzwonię to innego ten chce z góry wpłaty zaliczki.... dzwonię do jakiejś firmy taksówkowej tam odbierają i informują, że w godzinach nocnych czyli do 6.00 rano pierwszeństwo mają goście jakiś hotelów dla których jeżdzą i że jeżeli ktoś z hotelu zamówi kurs o tej godzinie to tam pojadą, a nie do mnie. To jakieś absurdy!!! Czy jest w Zakopcu jakieś pewne tzw radio taxi firma która ma kilkunastu kierowców i działa 24h na dobę? Tak jak w innych miastach?
0 0
Podziękujcie panu Dłoruli za ten cały syf, sami go wybraliście to teraz nie narzekać - za miskę ryżu zap******ać. ***** ***
0 0
Kurs z dworca tymczasowego na Szymony u gości naprzeciwko dworca 40 zł u korpoporacji 6 22zł do 25zł. Kurs z Szymon w niedzielę po 23 po flaszkę do poronina na stację paliw 173zł. Moja najdroższa flaszka i ostatnia
0 0
Heheh... tyle was jest a w sezonie nie mozna zamowic taksowki. Z wielką łaską przepity dyspozytor mowi "moze bedzie a moze nie bedzie". Abstrakcja. Taksówki to jeden wielki złom, w srodku napalone szlugami. Zmiany zacznijcie od siebie bo nasz transport tutaj to wstyd na cała europe. Wprowadzić Ubera i sie skonczy wolna amerykanka. Bedzie tanio, czysto i na czas.
0 0
@ Eljote idz na odwyk alkoholiku!!!.
0 0
@ Eljote, zmień dilera, jeżeli jeździsz z Szymon do Poronina po flaszkę :)
0 0
przez wile lat dużo korzystałem z taksówek w Zakopane,
Jeżdżąc dokładnie tą samą trasą praktycznie tą samą trasą przecierałem oczy ze zdumienia ile "legalni taksówkarze" chcą za to kasy. Jak taksiarz pyta czy musi włączać licznik to znaczy że policzy cię więcej niż powinien (sprawdzalność 95%),
nie raz z łaską słyszałem "a daj 30zł i będzie" a na liczniku dwa dni później 22zł
Miejscowego potrafią robić jak chcą - a co dopiero turystę.
Raz chciałem jechać wieczorem krótki kurs z pod Watry na Bystre - miałem świeżo ściągnięty gips z nogi i w zimie nie bardzo mi się chciało iść z buta - stały 4 taksówki - wszyscy odmówili - że za krótki kurs - z bólem poszedłem z buta, myśląc sobie "niech zdechną z głodu". Sezon - czekali na lepszego klienta. Jak za PRL to taksiarz decydował z kim i gdzie pojedzie. Szkoda że Zakopane jest zbyt małe dla UBERA,
i jeszcze raz powiem "zdychajcie z głodu" dziady za to co robicie - i jeszcze narzekacie ? jakieś żarty.
0 0
W Zakopanem kurs z Kasprusi na Pardałówkę, kosztuje tyle co w Krakowie kurs z Ruczaju na osiedle Złotej Jesieni. Tyle w temacie taxi Zakopane.
0 0
Taksowkarze i jak i ci pseudo taksowkarze przedewszystkim powinni byc miejscowi, a nie przyjezdni na sezon ktorzy wysadzaja klienta 500 m od celu bo tak im gps mowi.
Zarowno Ci prawdziwi z krwi i kosci jak i ci z przypadku powinni byc kulturalni, a malo ktorzy sa. Mowa tu nie o kulturze do klienta ktorego wioza, ale do wszystkich dookola. Do tego kierowcy taksowek powinni przestrzegac przepisow ruchu drogowego, a czesto tego nie robia-mowa o zatrzymaniu sie w celu zabrania lub wysadzenia klienta. Kraweznik nawet najnizszy to dla nich jak woda swiecona dla diabla-szczegolnie Ci co uwazaja sie za prawdziwych taksowkarzy.
0 0
Zlikwidować te taksówki i będzie spokój. Zakopane to wieś którą każdy przejdzie w pół godziny. Regularna komunikacja zbiorowa załatwia wszystkie problemy. Niestety sołtys nie daje rady.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz