Zmiany w spółdzielni mieszkaniowej na Pardałówce. Część niezadowolonych mieszkańców nie udzieliła wotum zaufania poprzedniemu zarządowi.
Spółdzielnia Mieszkaniowa na Pardałówce zarządza czterem blokami zbudowanymi w latach 70. Dotychczas jej prezesem był Tomasz Król, a w zarządzie działał zakopiański radny Marek Donatowicz. Na niedawnym walnym zebraniu członkowie spółdzielni zadecydowali o zmianach w zarządzie. Nowym prezesem został Czesław Ślimak.
- Mieliśmy do poprzedniego zarządu wiele zastrzeżeń. Drogą przez mękę można nazwać sposób, w jaki udostępniano nam dokumenty, które powinny być jawne i dostęp do nich powinien mieć każdy członek spółdzielni. Aby je zobaczyć, musieliśmy pokonać szereg obostrzeń administracyjnych. W biurze spółdzielni czułem się jak jakiś intruz - mówi jeden z członków spółdzielni.
Kto tu rządzi?Kolejny zarzut dotyczy zależności między prezesem Tomaszem Królem a członkiem zarządu Markiem Donatowiczem. - Wiadomo, że pan Donatowicz jest dyrektorem Liceum im. Balzera i w szkole jego podwładnym jest prezes spółdzielni Tomasz Król. To odwrotna sytuacja niż w szkole, można więc zadać pytanie, kto tak naprawdę rządził na Pardałówce - tłumaczy kolejny członek spółdzielni.
Niektórzy członkowie spółdzielni sceptycznie zapatrują się na plany spółdzielni zaciągnięcia pożyczki na termomodernizację bloków. Boją się, że zabezpieczeniem pożyczki mogą w ostatecznym bilansie być hipoteki ich mieszkań. - Nasze mieszkania to wszystko, co mamy, nie możemy zgodzić się na takie zabezpieczenia pożyczki - twierdzi jeden z członków spółdzielni. Mają także zastrzeżenia dotyczące wynajęcia jednego z pomieszczeń spółdzielni członkini rady nadzorczej. - To było wspólne pomieszczenie, służące wszystkim członkom spółdzielni. Dlaczego nie było ogłoszenia o wynajmie, być może ktoś inny zaproponowałby wyższą kwotę - dziwi się jeden z członków spółdzielni.
Zarówno poprzedni prezes spółdzielni, jak i członek zarządu, którzy nie dostali wotum zaufania, w czasie obrad Walnego Zebrania odpierają te zarzuty.
- Regulamin dotyczący udostępniania dokumentów został opracowany na podstawie Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Reguluje on, do których dokumentów każdy członek spółdzielni ma wgląd, a do których nie. Członkowie spółdzielni na podstawie tego regulaminu składali wnioski o dostęp do dokumentów. Został im wyznaczony termin, w którym mogli się z nimi zapoznać. Sytuacja musi tak wyglądać, bo na czas zapoznawania się z dokumentami zostaje wyznaczony pracownik, który bierze w tym udział - tłumaczy poprzedni prezes spółdzielni Tomasz Król.
Nie mamy nic do ukryciaMarek Donatowicz dodaje, że rzadko zdarza się, aby któryś z członków spółdzielni tak często odwiedzał biuro jak ci panowie. - Niewiele brakowało, aby do ich obsługi musiał zostać oddelegowany jeden pracownik, który niczym innym nie mógłby się nie zajmować. Rozumiem, gdy ktoś przychodzi ze sprawą, problemem raz na jakiś czas, ale ci panowie przychodzili niemal codziennie. Nie mamy przecież nic do ukrycia. Dokumenty były im udostępniane - twierdzi Marek Donatowicz. Zapewnia, że nie ma możliwości, aby ktoś na skutek zaciągnięcia pożyczki przez spółdzielnię stracił swoje mieszkanie. - To pożyczka, która ma być zaciągnięta w Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Jej stałe oprocentowanie wynosi 0,5%. Decyzję w 2022 r. podjęło Walne Zgromadzenie zdecydowaną większością głosów. Chodzi o termomodernizację całego osiedla. Wcześniej sami mieszkańcy zwracali się do nas, aby szukać zewnętrznych środków na ten cel - twierdzi Donatowicz.
Dementuje też informację, jakoby zabezpieczeniem pożyczki była hipoteka. - Zabezpieczenie stanowi cesja na ubezpieczeniu nieruchomości. Pracownicy MARR mówili nam, że osiedla mieszkaniowe wręcz biją się o te pożyczki. Spółdzielnia jest poddawana lustracji przez Małopolski Związek Rewizyjny z Tarnowa i nie było żadnych zastrzeżeń odnośnie do procedur i działań związanych z uzyskaniem pożyczki.
W sumie cała pożyczka opiewać ma na ponad 7 milionów, ale w tej chwili i tak możliwe jest uzyskanie dofinansowania w kwocie ok. miliona na blok nr 4.
Jeśli chodzi o łączenie przez Tomasza Króla funkcji prezesa spółdzielni na pół etatu z pracą w Liceum Ogólnokształcącym im. Oswalda Balzera na cały etat, zgodę na to wydała poprzednia rada nadzorcza spółdzielni. - Prezes był dostępny dla mieszkańców osiedla w godzinach popołudniowych. Rozwiązanie to było od początku traktowane jako czasowe - tłumaczy Marek Donatowicz, który zapewnia, że praca w radzie nadzorczej, a później w zarządzie spółdzielni od początku była przez niego wykonywana społecznie, bez pobierania pensji. - Dopiero po planowanej ustawowej lustracji przeprowadzonej przez Małopolski Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych w Tarnowie i wydanych zaleceniach po lustracji od stycznia 2023 r. były wypłacane diety w wysokości 10% minimalnego wynagrodzenia brutto miesięcznie - tłumaczy Marek Donatowicz. Dodaje, że łączenie funkcji w szkole i spółdzielni przez Tomasza Króla było rozwiązaniem czasowym.
Jeśli chodzi o wynajęcie pomieszczenia członkini rady nadzorczej były prezes spółdzielni zapewnia, że nie było ono wspólne, a stanowiło magazyn i zaplecze dla sprzątaczek. - Aby przysporzyć spółdzielni środków finansowych, postanowiliśmy je wynająć. Do momentu, gdy pani Agata Wojtowicz postanowiła je wynająć, nikt nie chciał tego zrobić. Ci panowie zainteresowali się wynajmem po paru miesiącach, gdy było ono już wynajęte. Nie da się rozwiązać umowy z dnia na dzień - dodaje Tomasz Król, były prezes spółdzielni.
Zadecydował remontObaj panowie twierdzą, że nieuzyskanie wotum zaufania było skutkiem prób realizacji decyzji o pożyczce i remontu osiedla.
- Nieotrzymanie votum zaufania nie wiąże się z automatycznym odwołaniem, ale wobec wiecznych utarczek, które nie są niczym przyjemnym, nosiłem się z zamiarem rezygnacji z funkcji w zarządzie. Po 20 latach i przeprowadzeniu wielu przedsięwzięć chciałem odejść już rok temu. Stwierdziłem jednak, że skoro jest pomysł zaciągnięcia pożyczki z MARR-u, nie mogę zrezygnować. Teraz zebrała się grupa osób, które były zawsze na "nie", ale tak naprawdę ja sam nie byłem zainteresowany dalszym sprawowaniem tej funkcji - zaznacza Marek Donatowicz.
Tomasz Król przekonuje, że brak wotum zaufania był spowodowany dążeniem do termomodernizacji budynków. - Grupa ludzi, która jest przeciwko temu, namówiła innych do takiego głosowania, oni wręcz chcą zablokować pożyczkę dla bloku nr 4, w którym praktycznie wszyscy są za pożyczką - dodaje Tomasz Król.
Paweł Pełka
0 0
Typowy karierowicz!
Wszystkie sroki za ogon ( BEZradny, LO, Sp-nia ) poprostu geniusz.
Do tego zawsze opalony i uśmiechnięty .
Kompromitacja , że tacy ludzie nas reprezentują.
0 0
Uśmiechnięty opalony , jednym słowem Bestia
Zróbcie coś z dziećmi z blokow na równi biesiadującymi na słynnych leżakach Draculi. Mają umowę z zulami, którzy za kasę kupują im alkochol i fajki a potem libacja codziennie. Praktycznie pod kamerami...
0 0
Ot typowe polskie piekiełko.
W Polsce nie można być zadowolonym, uśmiechniętym i w dodatku opalonym bo tego ludzie nie lubią.Najlepiej płakać, narzekać i nic nie robić że nie wspomnę o krytykowaniu tych co próbują coś zadziałać.
0 0
Postep, do tej listy dodej energetyki.:-)
0 0
Zakopianka- "próbują coś zrobić" !!! i na każdym kroku udawadniają sobie , że są nieudolni i śmieją nam się w oczy .
0 0
KLASYKA W OSCYPOWIE............A TO OSIEDLE W LATACH 90TYCH TO BYŁA WIZYTÓKA MIASTA,TERAZ SLUMSY..............
0 0
Idą wybory, może czas najwyższy podziękować Mareczkowi za zasiadanie w radzie miasta? Tak tylko podpowiadam.
0 0
Jak najdalej od spółdzielni, wspólnot, współwłasności. Zawsze będą problemy.
0 0
A pan Ślimak ma wpisane w dowodzi Prezes.Był prezesem Mleczarni Podhalańskiej,Spółki SEWIK
Zakopane ,TESKO ,Geotermi Podhalańskiej oraz księgowym w TOPR wszędzie się wykazał jako wspaniały organizator i wybitny fachowiec.Był nawet bilbord "POSTAWCIE NA FACHOWCÓW".Zdjecia z Tuskiem to jest jego wizytówka.Dlaczego te wszystke zakłady albo zostały wyprzedane albo zostawił na skraju bankructwa.Oby mieszkańcy Oś .Pardałówka nie zostali z ręką w nocniku.Zamienił stryjek siekierkę na kijek.
0 0
Aleście nie nastraszyli tym tytułem ,,Nowy prezes i pretensje do starego"
Już myślałem że chodzi o tego PREZESA. PREZESA wszystkich Prezesów. Kamień z serca.
0 0
Maruderzy potrafią tylko narzekać, chciałem przypomnieć, że za czasów byłego Zarządu Spółdzielni, Spółdzielnia się zmieniała na korzyść mieszkańców - zostały wymienione dachy wraz z dociepleniem na wszystkich czterech blokach, zostały zadaszone klatki schodowe, zostały wybudowane parkingi, zostały wyremontowane chodniki, zostały wyremontowane schody terenowe, zostało wyremontowane dojście do Osiedla, wymieniono oświetlenie chodnikowe i uliczne na ledowe, utworzono i wyposażono plac zabaw dla dzieci. Obecnemu Zarządowi należy dać czas aby się mógł wykazać i przeprowadzać dalsze remonty i modernizacje Osiedla. Dzięki pomocy radnego przeprowadzono między innymi remont ulicy Kurierów Tatrzańskich wraz z chodnikiem, zieleńcem i ławkami, przeprowadzono również remont ulicy Salwatoriańskiej z chodnikiem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz