Łzy, potem złość po werdykcie FiS w Kapsztadzie.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1106"}
Tuż obok recepcji wielki napis FiS Travel potwierdzał tylko przekonanie, że miejsce kolejnego kongresu międzynarodowej federacji narciarskiej wybrano precyzyjnie. Oferta wycieczek, jaką zaoferowano przybyłym do RPA działaczom i urzędnikom federacji, zapierała dech. Specjalne przeloty do Parku Narodowego Mozambiku albo kilkudniowe safari to tylko jej mała cześć. Urokliwy Kapsztad zachęcał również do korzystania z pól golfowych, rejsów statkami albo przelotów śmigłowcem nad górami. Atmosfera powszechnego zwiedzania i znakomitej zabawy towarzyszyła kongresowi FiS od początku, aż do jego końca, z przerwą na wyreżyserowane prezentacje miast, kandydujących do kolejnych narciarskich mistrzostw świata. Pokazy te odegrały podczas głosowań marginalne znaczenie. Krajobraz luksusu, który towarzyszy kongresom FiS, organizowanym od pewnego czasu w coraz bardziej egzotycznych miejscach, dopełniały zalety pięciogwiazdkowego Westin Grand Hotel, m.in. ze SPA i siłownią, z widokiem na zatokę na 19 piętrze. W tej sytuacji umieszczenie stoisk miast kandydujących w części podziemnej wydawało się słuszne.
W przeciwieństwie do poprzedniego kongresu w Villamorze w Portugalii, członkowie rady FiS nie musieli przechodzić obok stoisk miast kandydackich i narażać się na nachalne ukłony ze strony poszczególnych komitetów organizacyjnych.
Mieliśmy fart, bo nasze stanowisko umieszczono tuż przy schodach – każdy, przechodząc, musiał więc otrzeć się o naszych. Tradycyjnie nasza delegacja sportowo-samorządowa stawała na głowie, żeby niczego i nikomu nie brakowało. Głównym jednak zajęciem jej członków było przekazywanie sobie kolejnych rewelacji o naszych szansach na sukces, rosnących z dnia na dzień. Doszło do tego, że burmistrz Janusz Majcher na kilkanaście minut przed ogłoszeniem werdyktu \"wkuwał\" podziękowanie za oddane na nas głosy, oczywiście po angielsku. Zmusić do tego miała go potajemna informacja, przekazana przez jednego z anonimowych – rzecz jasna – członków rady FiS, że jesteśmy na czele. Kilku naszych działaczy sportowych z uporem maniaka przekonywało go, podobnie jak wcześniej Bąka, że nasze szanse są niepodważalne.
Wzajemne nakręcanie się odebrało trzeźwość myślenia. Niechętnie słuchano sceptyków. Na fali byli raczej optymiści i ich argumenty, mimo że zupełnie odbiegały od tego, co mówiło się w fisowskich kuluarach, czyli przy hotelowych barach z cygarem w zębach. Tu na pytanie: dlaczego nie Zakopane można było usłyszeć różne teorie – że nie mamy infrastruktury; że Szczyrk nie przeprowadził Mistrzostw Świata Juniorów albo że zbyt krótko się staramy. Przypomnijmy, że każde podejście kandydata to 300 tys. franków do kasy FiS.
Dopiero, gdy za barem pojawiają się gracze, lobbyści, których na kongresie nie brakuje, staje się jasne, gdzie jest miejsce Zakopanego. Nie ma miejsca dla nas, póki nie będziemy mieć własnego głosu w radzie FiS. Bez tego nie mamy co liczyć na mistrzostwa świata. Bez tej karty przetargowej nie mamy żadnych szans. Chyba że zależy nam na fundowaniu kolejnym władzom samorządowym egzotycznych wycieczek, organizowaniu ich działaczom PZN albo co – znacznie gorsze – fundowaniu przeróżnym delegatom FiS kolejnych luksusowych kongresów i wypraw z miejskiej kasy. Chyba nie zależy nam, żeby tylko gonić króliczka, ale by złapać go?
Gdy w ubiegły czwartek ogłoszono werdykt, były łzy, potem złość. Wzajemne oskarżenia, a potem deklaracje: walczymy dalej!
Dwa lata temu dostaliśmy 0 głosów w Portugalii, teraz w Afryce – 2. Poprzednią porażkę, ku zaskoczeniu mieszkańców, okrzyknięto sukcesem, a jak będzie tym razem? Czy znowu nie wyciągniemy z tej nauki żadnych wniosków?
Jurek Jurecki
0 0
Dzisiok nie kopiem leżoncyk.Mom dobry dziyń.
0 0
Widze ze impra sie udala, nawet Pan Starosta sie zalapal na jednego (a wlasciwie dwoch glosujacych).
0 0
Prosze się przyglądnąc ostatniej fotce, wszyscy trzej panowie mają takie same garnitury.
Wiadomo hurtem pewnie taniej - ale obciachowo to wyglada:)
0 0
może by zapytać ile kosztowały ( dostęp dp informacji publicznej???) Ale to raczej nie mundurki ARMANIego... A prtzez to , że połyskliwe, widać jak się nieładnie załamują na rękawach... A dlaczego krawaty czerwone??? A propos, starosta mundurek ma swój...
0 0
No tak czerwone krawaty i wszystko jasne:)
Ale temu panu po prawej chyba coś do buta wpadło lub do niego sie przykleiło.
0 0
Ale... że pan Majcher miał czerwony krawat to rozumiem, ale żeby Małysz?!
Chyba że założył aby się podlizać za działkę.
0 0
a po co tam starosta ?na okładce pokazuje chyba fige z makiem lekcewazy urzad i podatników
0 0
fakt starosta tatrzański zakpił sobie z urzędu miasta i sponsorów czyli podatników
0 0
Do pola ś nimi i w chłupę .Nawet bica skoda.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz