Centralny Ośrodek Sportu wypowiedział warszawskiej firmie „Żak” umowę na budowę hotelu Zakopane. Budowlańcy wynajęli firmę ochroniarską, zabarykadowali się na terenie budowy i nie wpuszczają do środka przedstawicieli COS.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"11093"}
Wtorek 7 grudnia, godz. 14. Wicedyrektor COS Jan Walkosz w towarzystwie adwokata i inspektora nadzoru inwestorskiego puka do zamkniętej na cztery spusty bramy przy budowie hotelu. Ochroniarze, wynajęci przez wykonawcę firmę „Żak”, nie wpuszczają gości. Na miejsce przyjeżdżają dodatkowe siły ochroniarskie – patrol interwencyjny, a także wezwani przez dyrektora COS policjanci.
Funkcjonariusze wchodzą na teren inwestycji. Po kilku minutach kierownik budowy Andrzej Wójcik wychodzi przed bramę. Mówi, że zezwoli na wejście przedstawicielom COS, ale jedynie na kilka minut. Ci odmawiają, bo przyszli tu tylko w celu przejęcia placu budowy. Dochodzi do krótkiej wymiany zdań. Brama zamyka się. Policjanci spisują notatkę i odjeżdżają.
Cała sprawa prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie i będzie miała wpływ na termin wykonania prac. Warszawska firma „Żak”, która wygrała przetarg na budowę hotelu, zaproponowała cenę ok. 20 mln zł. To kilka milionów mniej, niż inne przedsiębiorstwa. W lipcu na budowie doszło do tragicznego wypadku. Zginęło 3 robotników. Roboty na kilka miesięcy wstrzymano. Po uzupełnieniu dokumentacji firma otrzymała pozwolenie od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego na wznowienie prac. Na budowie doszło do kolejnego, mniej groźnego wypadku.
– Ze względu na naruszenie zasad bezpieczeństwa zdecydowaliśmy się rozwiązać umowę z wykonawcą – mówi Jan Walkosz, wicedyrektor zakopiańskiego COS. – Współpracę zakończyliśmy 23 listopada. Teraz zostanie ogłoszony nowy przetarg. Wyłoni on kolejnego wykonawcę, który dokończy prace. Na razie jednak przedstawiciele firmy „Żak” nie chcą nas wpuścić na teren budowy.
Trudno prognozować, jaki wpływ te perturbacje będą miały na termin zakończenia prac, który upływa w czerwcu przyszłego roku.
O przedstawienie stanowiska drugiej strony prosiliśmy telefonicznie w warszawskim biurze firmy „Żak”. Tu odesłano nas do znajdującego się na miejscu, w Zakopanem, kierownika budowy. – W tej chwili firma „Żak” dokonuje inwentaryzacji dokonanych robót.
Robimy to własnymi siłami, bez udziału przedstawicieli COS, którzy nie chcieli wziąć w inwentaryzacji udziału. Stało się tak ze względu na konieczność wykonania robót dodatkowych, za które inwestor powinien zapłacić, a nie wyraził na to zgody – mówi Tygodnikowi Andrzej Wójcik, kierownik budowy.
Przed nim funkcję tę pełniło kilka osób. Teraz przedstawiciele firmy „Żak” zwrócą się prawdopodobnie do sądu o zabezpieczenie swoich roszczeń. To może wstrzymać budowę na kolejne tygodnie. Na miejscu znajdują się też materiały budowlane, które są własnością firmy „Żak”. Jej przedstawiciele chcą od COS dokładnego spisania, co zostało do tej pory zrobione. Twierdzą, że gdy domagali się powołania komisji, która miałaby odebrać roboty, przedstawiciele COS nawet nie odpisali na odpowiednie pismo.
Dyrekcja COS z kolei obawia się, aby do czasu przejęcia placu budowy nie doszło do jej dewastacji. – Nie chcę zbyt obszernie polemizować z pomocą prasy, ale z naszej strony komisja inwentaryzacyjna zakończyła działanie, stan zakończenia robót został dokładnie udokumentowany. Teraz więcej do powiedzenia będą mieli prawnicy. Będziemy składać pozew przeciwko firmie „Żak” ze względu na odmowę udostępnienia nam terenu – mówi wicedyrektor Jan Walkosz.
Na placu budowy jednego z najważniejszych obiektów w Zakopanem – hotelu, w którym nocowali m.in. najlepsi skoczkowie świata, przez najbliższe dni panować będzie cisza, przerywana tylko zmianą ochroniarskiej warty. Ochroniarze pilnują bowiem budowy 24 godziny na dobę, a w odwodzie jest też patrol interwencyjny – gdyby przedstawiciele COS chcieli siłą przejąć swoją własność.
- W takim wypadku ograniczamy się do spisania służbowej notatki, rozstrzyganie sporów cywilnych leży w gestii sądu. My możemy interweniować, gdyby przy okazji doszło do naruszenia porządku publicznego – mówi podinspekt. Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.
Paweł Pełka
0 0
co do inwentaryzacji to słusznie , w koncu cos tak zrobili i za to nalezy sie im zapłata...Mysle ze to jest obiektywny powód do ustalenia ...a wszelkie inwentaryzacje powinny byc dokonywane z udzialem obu stron, tego wymaga rozsadek...
0 0
dewastacja placu budowy?? przeciez tam sa gruzy z rozbiórki ...czy tak??...
0 0
Jak dotąd firma skąpiła na podstawowe sprawy związane z BHP. Teraz się okazuje, że jednak są fundusze. Tylko że nic z tego nie rozumiem -firma ochroniarska będzie dalej budowała ???
Kiedyś Gierek budował, potem Wałęsa. Ostatnio nawet najjaśniej nam panujący krzyczeli z bilbordów i spotów reklamowych, że oni nie uprawiają POlityki, Oni budują, nie tylko zgodę. W końcu firma ochroniarska wzięła się za budowanie.
Fajnie. Teraz już wiem , czemu w Polsce jest burdel, bałagan i wolna amerykanka, wszyscy wszystko robią, tylko nie to, co do nich należy!
Właściciel firmy zamiast GNIĆ w kryminale za doprowadzenie do śmierci trzech osób oraz spowodowanie zagrożenia zdrowia lub życia następnych, jeszcze podskakuje. TyPOwe, POlskie POdejście do sprawy. To kat ma przywileje, a ofiara dalej jest ofiarą -systemu.
@ Kasia, ja bym na Twoim miejscu tak się nie trzymał sztywno opcji, że to firma ma racje, bo ta firma bezczelnie wykorzystuje do pilnowania terenu pieski, czym je oczywiście perfidnie maltretuje, zmuszając do ciężkiej pracy. Znęca się nad nimi, gorzej niż ten nierób z Krupówek. Tym powinnaś się zająć, nie kuratelą łamiącego wszelkie normy i przepisy prawne przestępcy gospodarczego!.
0 0
ja tam pieskow nie widzialam ...:-(
0 0
Ten artykuł ukazał się w papierowym wydaniu T.P.z dnia 9 grudnia.
Pisze tam jak byk:”Wtorek godz.14”. Tu z kolei czytam :”Wtorek 14 grudnia godz.14”.
W tym chorym kraju wszyscy „kręcą lody”.
0 0
widzisz panie Alias dopiero teraz zobaczyłeś jaki burdel w Polsce, a nie tak dawno pisałeś żebym wracał z emigracji. Przejrzałeś na oczy-lepiej późno niż wcale.:-)
choć wolałbym nie mieć powodu do wyjazdu.
0 0
ktoś kiedyś (czyt.poniżej) napisał,żeby każdy robił co do niego należy, a mimo to wciąż PiSze i PiSze...
0 0
widzę Panie Żołądź, cały czas wiedzę ten syf i burdel w Polsce / i w Zakoapnem/ za panowania PełO i Majchra.
Wk...wia mnie tylko, jak ktoś wybiera za mnie , PO czym pakuje się i wyp..... stąd, jak Pan.
Stąd moja proPOzycja, Jeśli Panu tak dobrze przy Majchrze, to wróć Pan, POmieszkaj i doświadczaj, a jeśli woli Pan saksy, to Pan nie agituj i POzwól stanowić o sobie tym, którzy tu zostają !!!
Ps. Razi Cię, że ciemnogród /w przeciwieństwie do światowego rysostwa/ POtrafi PiSać POprawnie ???
0 0
no widzę tę poprawność
cyt.
\"cały czas wiedzę ten syf \"- no brawo.
0 0
a jak jest pan wk....ny to brać przykład i wyp.....lać.
0 0
panowie ostro czatują :P
0 0
ciemnogród- Określenie to ma sugerować brak wykształcenia \"ciemnogrodzian\". Ich poglądy często określane są przez przeciwników jako \"wsteczne\", w odróżnieniu od \"postępowych\" poglądów przeciwników tradycjonalizmu.
tak to jest???
0 0
Przykład, Pan POwiada ? I wyp...lać ?
A może mącicieli ..lać i wyp.. ić z kraju, żeby nie mieli okazji POdszywać się POd czyjeś definicje?
Tak to leciało na Wikipedii ?
Ps Komu Pan bije brawo ? Sobie, że PO każdym wyjeździe z kraju zostawia nam syf?
Chyba, że Pan to \"E\" zalicza do ortografii
0 0
miło sobie tak z Panem pogwarzyć-poprawia mi to znacząco humor ;-)
ale czy potrzebne są takie wulgaryzmy?
może dałoby się to jakoś obejść?
pozdrawiam.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz