Podobno kobieta po trzydziestce szybciej zginie z rąk terrorysty, niż znajdzie miłość swojego życia.
Mroźne czwartkowe południe. Zawierucha. Śnieg bije w twarz, potęgując uczucie chłodu. W głowie kłębią się myśli, wśród nich i ta: „psa w taką pogodę nie wypuściłabym z domu…” Mimo to stawiam kolejne kroki. Szukam Gimnazjalnej. Podobno łatwo ją znaleźć. Ma być blisko zakopiańskiego dworca autobusowego. Po kilku wskazówkach przechodniów jestem na miejscu. Duży budynek. Kieruję się strzałkami na drugie piętro. Mijam kolejne stopnie. Wiem, że jestem blisko celu. Pukam. Za drzwi dobiega miłe: „Proszę”. Naciskam klamkę.
Uśmiechnięta blondynka zaprasza mnie do środka „Biura Matrymonialnego Swatka”. Wygodnie się rozsiadam. Nie jest jak w amerykańskich filmach. Rozglądam się, ale nie widzę komputera z bazą danych, z której mogłabym skorzystać. Kobieta chyba czyta w moich myślach, bo od razu wyjaśnia, że ceni sobie bezpośredni kontakt i że większość jej klientów to tradycjonaliści, którzy cenią sobie intymność i nie chcą, by we wsi ktoś ich wytykał palcami. Kiwam głową, że łapię, o co chodzi.
Ruletka „za” i „przeciw”Po chwili pada pierwsze pytanie: – Czy jest pani mężatką? Próbuję wybrnąć, rzucam: – Panna. Udaje się. – Ma pani dzieci? Brnę dalej w odpowiedziach, choć łatwo nie jest. Kobieta wyciąga kwestionariusz do wypełnienia i zaczyna czytać kolejne pytania. Łatwizna. Nazwisko, wiek, wykształcenie, zawód, stan materialny. Padają krótkie wyjaśnienia, wśród nich: – Posiada pani mieszkanie? Samochód? Czy może chce się pani z partnerem dorabiać, bo to dla niektórych przychodzących do biura istotne…” Przechodzimy do dalszej części kwestionariusza: „wyznanie”, „cechy charakteru” „wady”. Pani zatrzymuje się przy tym ostatnim. – Osoby przychodzące tu są szczere – zaznacza. – Jeśli leczyły się, bo były alkoholikami, mówią o tym. Nie ukrywają tych spraw. Myślę: „Dam radę”.
Dalsze pytania dotyczą wyglądu. Prowadząca biuro wyjaśnia, że sama sporządzi tę informację. Kolejne szczegóły dotyczą ewentualnego partnera i moich względem niego oczekiwań. Jaki ma być? Zaczynam wytężać mózg. Na szczęście nie muszę od razu odpowiadać. Sympatyczna kobieta czyta „Przedział wiekowy”, „Wygląd”, „Stan cywilny”, „Cechy charakteru”, „ Stan majątkowy”, „Dalsze oczekiwania”, „Czy akceptuje dzieci”. Kobieta zaznacza, że do tej pory nie zdarzyło się jej, by ktoś ich nie akceptował.
Chwila ciszy, po której dowiaduję się, że trzeba się podpisać pod oświadczeniem, iż podane przez niego dane są zgodne ze stanem faktycznym. – Chcemy uniknąć nieporozumień i sytuacji, że ktoś celowo wprowadza w błąd – wyjaśnia właścicielka „Swatki”. Przytakuję.
Szukając miłościWłaścicielka tłumaczy, że ma klientów nie tylko z Zakopanego, Nowego Targu i Rabki. Są także osoby z małych miejscowości, nawet z Tylmanowej i przyjezdni, którzy większość czasu spędzają w górach. – Od lipca prowadzę biuro, przychodzą do mnie różni ludzie – zaznacza. – Przeważnie są to osoby, które straciły kogoś bliskiego i są stanu wolnego. Przedział wiekowy 50-55. Różne tragedie się zdarzają. Są też tacy, którym się nie udało w małżeństwie. Oni nie szukają przyszłego męża w swojej miejscowości, bo ludzie mają różne uprzedzenia, wiadomo jak jest. Wolą przyjść do biura i znaleźć kogoś w taki sposób – mówi miła pani.
Kobieta rozsiada się wygodnie w fotelu. – Ludzie się u mnie otwierają – podkreśla. – Mówią o różnych sprawach. Najczęściej mówią wprost, że chcą być kochani i chcą kochać tak na całe życie. Każdy ma nadzieję, że spotka miłość swojego życia.
Przechodzimy do kolejnego tematu. Miłość miłością, ale... Właścicielka Swatki przechodzi do konkretów. – Pojawiają się także pytania dotyczące seksu – mówi spokojnie. – Kiedy słyszę od kobiety, że szuka partnera do tańca i różańca, próbuję napomknąć, czy jest zainteresowana intymnymi sprawami. Nikt nie mówi, że nie chce. Nawet osoby w podeszłym chcą się kochać – dodaje.
By telefon nie milczał– Ile za to wszystko płacę – zadaję nieśmiało pytanie. Właścicielka wyjaśnia, że w kwocie 250 zł będzie się starać umówić mnie ciągu pół roku na kilka, może nawet więcej randek. Wszystko zależy od moich oczekiwań względem partnera. – Albo pani zostawi nam numer telefonu, albo sama będzie dzwonić do pana – teraz kobiety są nowoczesne, nie wstydzą się inicjować spotkanie – wyjaśnia. Po każdym spotkaniu musimy być w kontakcie telefonicznym, bym wiedziała, czy ma szukać dalej.
Sympatyczna blondynka tłumaczy, że nie zawsze za pierwszym razem wszystko wychodzi. Klienci jednak nie narzekają podkreślając, że cieszą się z tego, że mogą wyjść z domu, bo przed każdą randką starają się ładnie wyglądać i odpowiednio się przygotować. To ich motywuje do działania.
Po chwili rozmowy słyszę, że łatwiej skojarzyć osoby starsze, bo zwyczajnie nie mają żadnych innych problemów oprócz… siebie. Ich dzieci wyszły z domu, a one zwyczajnie czują się samotnie. Sukcesem biura, które działa od niedawna, jest to, że do tej pory udało się znaleźć „drugą połówkę” 75-latkowi i skojarzyć 3 inne pary.
Kojarzyć- skojarzyćKobieta zaznacza, że trudniej jest z osobami rozwiedzionymi, bo niektórzy po nieudanych związkach wychodzą z „urazami”. – Najbardziej wybredne są jednak panny i kawalerowie po trzydziestce – słyszę od prowadzącej biuro. – Niełatwo skojarzyć ich na dłużej. Myśl, że jestem w tej ostatniej kategorii, nie napawa mnie optymizmem, choć rodzi się nadzieja. – Mam dla pani kogoś, kim mogłaby się pani zainteresować. Wrócił właśnie ze Stanów do Polski. Okazało się…
Aneta Dusik
0 0
no bo teraz to sa przerozne portale \"spolecznosciowe\" zamiast biur matrymonialnych...te jedynie swiadcza usługi ludziom wykluczonym interetowo :P
0 0
n/t przysojnego w celach rozrywkowych poznam; moze byc w szponach hazardu ;P
0 0
Kasiu najlepszrozrywka to zabawa granatem nie polecam ...jednorazowa.
0 0
oj, widać, ze byłes saperem :P
0 0
E tam, gadanie, że po trzydziestce trudno znaleźć swoją połówkę. W każdym wieku to loteria. Pozdrawiam i życzę powodzenia tym szukającym.
0 0
poznam z gór, moze Byc Lesnica, N/T lub Bukowina, Białka, co by by ino mnie kochoł
0 0
bo jo cie kochom...a nie lepiej posłuchać tego \'szlagieru\" ??
0 0
kasiu, nie wiem ale jak z rabki mialąm chlopa z górnej tam w górze, to mioł łowce i mnie pobił jednego razu, rok bylismy razem. wiesz moze lepiej jednak....
0 0
Jestem ładny,łagodny,mądry,posłuszny i opiekuńczy.Lubię długie spacery i dobre jedzenie. Szukam partnerki do wspólnych igraszek.
Owczarek Niemiecki
0 0
krótko- czy długowłosy ??
0 0
jak założę firemkę- to tez tak pieknie będziecie mnie reklamować?? z adresem i opisem- jak dojśc?? licze na Was
0 0
tak, ale dopiero wtedy, gdy przyjda skorzystac z twoich usług :P
0 0
kolejna firma?milosc na siłe jak to nazywaja...
0 0
czyli hurtownia ... Brutal :P
0 0
chyba..:)
ale serio jestem zawiedziona,
ale coz pewnie jak bede miec 40 lat to skorzystam z portalu,
0 0
może do tego czasu ktos sie trafi ;P
0 0
kasiu, wiesz co ja mysle ze nie warto szukac nic na sile bo inaczej wiesz...
zwariowanie, potem dziwne opinie.:)
0 0
a kto szukał na siłe??
0 0
nooo..nie wiem ale sa tacy bo ktos im mowi ze ma syna dla mnie wiesz ile razy o tym słyszałąm ale to nic nie daje, chyba do milosci trzeba dojrzec ja mam 22 i chyba jeszcze malo
0 0
oj, a moze ty jestes zwyczajnie posażną panną?? dlatego ci rajfurzą :P
0 0
...nie wiem.ale zobaczymy jak to bedzie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz