Ekolodzy łapią się za głowę, narciarze zacierają ręce. Które racje przeważą w narciarskiej inwestycji na Nosalu?
Burmistrz Zakopanego Leszek Dorula wydał pozytywną decyzję środowiskową, dotyczącą odtworzenia narciarskiego stoku na Nosalu. Jak stwierdził, władze Zakopanego chcą powrotu narciarstwa na najwyższym poziomie do Zakopanego, a stok na Nosalu przez lata służył do organizacji największych narciarskich imprez. W latach 80. ubiegłego wieku odbywał się tu nawet Puchar Świata w slalomie.
Zadowolenia nie kryją narciarze. - To ostatni moment, aby uratować wyczynowe narciarstwo w Zakopanem. Proszę zobaczyć, co stało się w skokach narciarskich, gdzie przez osiem lat nasza młodzież nie miała gdzie trenować, musiała jeździć do Szczyrku i teraz przegrywa ze wszystkimi - argumentuje Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego. Jego zdaniem powstanie stoku na Nosalu pozwoli nie tylko na szkolenie młodych zawodników w Zakopanem, ale także pojawi się szansa na organizację największych imprez sportowych światowej rangi.
Ostatnia szansa dla narciarstwa
- Kiedyś w Zakopanem każdy z sześciu klubów miał swój stok, teraz to wszystko upadło. Alpejska młodzież nie miała gdzie trenować, bo na przykład stok na Harendzie jest południowy i nie było tam możliwości utrzymywania twardej jak beton trasy, a tylko na takiej mogą ćwiczyć profesjonaliści - uważa prezes Andrzej Kozak. Jego zdaniem odtworzenie trasy na Nosalu, która powstała w 1953 roku, a przestała służyć narciarzom kilkanaście lat temu, to ostatnia szansa na odrodzenie narciarstwa alpejskiego w Zakopanem.
- Niedaleko swoją siedzibę ma przecież szkoła sportowa. Nosal jest więc dla jej podopiecznych idealnym miejscem na treningi, bo w dzisiejszych czasach nawet przejazd na treningi do Białki zajmuje zbyt dużo czasu i zniechęca trenujących - podsumowuje prezes TZN.
Podobnego zdania jest Maciej Gąsienica-Walczak, szef komisji sportu w zakopiańskiej Radzie Miasta. Jego zdaniem, jeśli uda się zrealizować inwestycję na Nosalu, Zakopane otrzyma kolejny sportowy kompleks z prawdziwego zdarzenia.
- Mamy już nowoczesne skocznie, będziemy mieć kryty tor lodowy, a do kompletu brakuje stoku dla narciarzy alpejskich. Przypomnijmy, że mamy w tym sporcie gwiazdę, Marynę Gąsienicę-Daniel, która rywalizuje z najlepszymi i przyciąga młodzież do treningów. Będę z całych sił trzymał kciuki za Nosal - mówi Maciej Gąsienica-Walczak.
2400 drzew pod topór
Oburzeni inwestycją są jednak ekolodzy, którzy nie mogą zrozumieć, jak burmistrz Zakopanego mógł uznać, że inwestycja nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko.
- Przedstawione przez nas analizy przyrodnicze, wykonane przez profesorów, zostały zignorowane. Z nich wynikało znaczące negatywne oddziaływanie inwestycji na obszar Natura 2000 w Tatrach. Chodzi o budowę wyciągu w nowym śladzie, wycięcie ponad 2400 cennych przyrodniczo drzew - tłumaczy Radosław Ślusarczyk z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.
Zapowiada, że przedstawiciele Pracowni analizują decyzję burmistrza Zakopanego i najprawdopodobniej zaskarżą ją w sądzie. Dodaje też, że ukrycie negatywnego wpływu oddziaływania na środowisko dla tej inwestycji jest podstawą do dochodzenia ekologicznych racji przed Komisją Europejską.
- Gdyby ten negatywny wpływ na środowisko został ujawniony, trzeba byłoby zawiadomić o tym fakcie Komisję Europejską i wyznaczyć sposób kompensacji takiego wpływu. To będziemy podnosić na forum europejskim - zapowiada Radosław Ślusarczyk.
Za wycinkę będzie odpowiadać dyrektor TPN
Dodaje, że odpowiedzialność za taką inwestycję bierze na siebie dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego i to on będzie odpowiadać za wycinkę drzew w terenie, który jest chroniony. - To on podpisał się pod inwestycją. To pokazuje, jak słaba jest ochrona przyrody w Polsce. Promotorem inwestycji jest osoba powołana do ochrony przyrody, a publicznie martwi się ceną stali, a nie tym, czy zbadane zostanie siedlisko sokoła wędrownego - podsumowuje Radosław Ślusarczyk.
Według niego, z dotychczasowych dokumentów wynika, że na stoku Nosala nie będą tylko ćwiczyć narciarze wyczynowi, ale będzie on ogólnodostępny. Oburzenie ekologów budzi też fakt, że nie zostali oni w ogóle powiadomieni o jednym ze spotkań urzędników w sprawie raportu oddziaływania na środowisko dla inwestycji i nie sporządzono z tego spotkania żadnego protokołu.
Co na to wszystko dyrekcja TPN?
Poniżej rozmowa z Szymonem Ziobrowski, dyrektorem TPN, który ma być inwestorem na Nosalu.
- Na jakim etapie w tej chwili jest narciarska inwestycja na Nosalu, której inwestorem jest TPN? Teraz TPN wystąpi o pozwolenie na budowę?
- W ostatnich dniach burmistrz, po uzyskaniu uzgodnień Dyrektora Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie oraz opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem, wydał decyzję o ustaleniu środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia pn. „Budowa stacji narciarskiej Nosal”. Decyzja o kontynuacji przedsięwzięcia nie jest jednak w gestii TPN. Jeśli taka decyzja zostanie podjęta, to kolejnym etapem będzie przygotowanie dokumentacji do uruchomienia przetargu na wybór wykonawcy, a następnie wystąpienie o pozwolenie na budowę.
- Jakie są szacunki, kiedy inwestycja może się rozpocząć i czy jest zagwarantowane jej finansowanie?
- Początek prac w terenie jest uzależniony od powodzenia kolejnych etapów, czyli wydania pozwolenia na budowę, zapewnienia pełnego finansowania itd. Finansowanie ma pochodzić z budżetu państwa.
- Kto był organizatorem, inicjatorem spotkania przedstawicieli RDOŚ z autorami raportu oddziaływania na środowisko i dyrekcji TPN, na którym - jak twierdzi Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot - podjęto jakieś decyzje, a nie sporządzono z niego protokołu?
- Zgodnie z wymogami dyrektyw unijnych i polskich przepisów, przed wydaniem decyzji o środowiskowych warunkach realizacji danego przedsięwzięcia organ prowadzący postępowania ma obowiązek zapewnić jak najszersze konsultacje. Dotyczy to zarówno konsultacji ze społeczeństwem, jak i innymi organami ochrony przyrody i środowiska. Tak też działo się w przypadku Nosala - organizowano warsztaty i spotkania z przedstawicielami organizacji ekologicznych, jak również prowadzono konsultacje pomiędzy organami ochrony przyrody, których przedstawicielami jest RDOŚ i TPN.
Obowiązek szerokich konsultacji ma na celu zapewnienie, że inwestycja zostanie zrealizowana z maksymalną troską o przyrodę. Efektem tych konsultacji są istotne modyfikacje stacji narciarskiej na Nosalu - m.in. zmniejszenie pierwotnie planowanej wycinki lasu z 1,5 ha do 1 ha (skład gatunkowy omawianych drzewostanów jest bardzo ubogi, zinwentaryzowano 10 gatunków drzew; w toku inwentaryzacji wyznaczono tylko 6 drzew cennych przyrodniczo - przy ogólnej liczbie 2027), rezygnacja z zasadniczej części wykopów i niwelacji trasy narciarskiej i wiele innych.
TPN i RDOŚ również prowadziły konsultacje, które miały pomóc w ocenie, jak odtworzyć trasę narciarską na Nosalu, żeby nie zaszkodzić przyrodzie. Dyskutowano o tym, jakie są najbardziej wrażliwe przyrodniczo elementy inwestycji i przy jakich zagadnieniach należy najbardziej się skupić, żeby zapewnić ich ochronę. Na spotkaniu, które być może ma na myśli Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot (która zresztą sama brała udział w konsultacjach i warsztatach, prowadzonych w znaczenie szerszym zakresie niż wymagane przez przepisy prawa, z uwagi na charakter i istotność inwestycji), nie podjęto żadnych decyzji. Podjęcie jakiejkolwiek decyzji w postępowaniu środowiskowym musi odbywać się w przewidzianej przepisami formie.
- Przedstawiciele Pracowni postulują stworzenie na Nosalu strefy ochrony dla gniazda sokoła wędrownego. Jakie zdanie ma na ten temat TPN?
- We wskazanej lokalizacji obowiązują reżimy ochronne wynikające z obecności parku narodowego, wobec czego nie ma obowiązku tworzenia stref ochronnych dla poszczególnych gatunków.
- Czy wobec spodziewanej zmiany politycznej w Polsce - rządy prawdopodobnie obejmą dotychczasowe partie opozycyjne, które wśród swoich haseł mają większe poszanowanie przyrody, zmniejszenie wycinek lasów - dyrekcja TPN nie zmieni swojego stanowiska w sprawie zapowiadanej na terenie parku narodowego wycinki hektara lasu pod inwestycję narciarską, a więc taką, która z pewnością nie służy ochronie przyrody, do czego TPN jest powołany?
- Stanowisko TPN nie było nigdy uzależnione od układu politycznego. Decyzja o tym przedsięwzięciu nigdy też nie leżała w gestii parku, ponieważ to nie park decyduje o tym, które z zadań państwa trzeba realizować, nie park również będzie finansował to zadanie. Decyzja o ewentualnej reaktywacji Nosala nie była spontaniczna, czy podejmowana pod wpływem nacisków. Trzeba było właściwie rozważyć wszystkie wątpliwości. Cały proces trwa od lat. Z powodu konieczności zważenia różnych wartości, decyzja została poprzedzona wieloma spotkaniami, wymianą poglądów, angażowaniem przedstawicieli różnych środowisk (m.in. przedstawicieli władz lokalnych, Polskiego Związku Narciarstwa, Rady Naukowej TPN, Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, środowiska narciarskiego), konsultacjami społecznymi itd. Zgoda na to przedsięwzięcie została wcześniej wyrażona w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego oraz Planie Ochrony TPN, a oba te dokumenty były wyłożone do publicznych konsultacji. Została przeprowadzona strategiczna ocena oddziaływania na środowisko, wyznaczająca ramy dla planowanego przedsięwzięcia. Wykonane analizy potwierdziły brak istotnego negatywnego oddziaływania na przyrodę TPN. W postępowaniu wiele uwagi zostało poświęcone temu, jak przeprowadzić ten proces z jak najmniejszą ingerencją w przyrodę, a w decyzji znalazły się warunki zapewniające realizację i eksploatację tras i wyciągu z poszanowaniem przyrody. Jeśli zatem decyzja o reaktywacji Nosala zostanie potwierdzona, a finansowanie z budżetu zapewnione, to udział TPN będzie najlepszym gwarantem ochrony przyrody.
- Skoro to nie TPN podejmuje decyzje w tej sprawie, to kto ma tu decydujący głos?
- Jeśli stok na Nosalu będzie odtwarzany, to TPN będzie najlepszym gwarantem ochrony przyrody w tym miejscu. Natomiast to nie Park podejmuje ostateczne decyzje w tej sprawie. Nie jest inwestorem w takim sensie, że finansuje przedsięwzięcie ze swojego budżetu. Finansowanie ma pochodzić z budżetu państwa. Ostateczne decyzje są zatem po stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Sportu, Ministerstwa Finansów. Park ma być podmiotem, który będzie prowadził sam proces odtwarzania stoku, a następnie będzie nim zarządzał, zgodnie z założeniami, czyli jako stokiem z przeznaczeniem dla sportu wyczynowego, w sposób niekomercyjny. Ale to się wydarzy dopiero w momencie otrzymania wszelkich zgód i gwarancji finansowania.
Paweł Pełka

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
"Ekolodzy łapią się za głowę, narciarze zacierają ręce. Które racje przeważą w narciarskiej inwestycji na Nosalu?"
Informuję i objaśniam:
WYGRA KASA!
0 0
Ta sprawa nadaje się do kontroli NIK, CBA, CBŚ i co tam jeszcze pisoskie matactwo wymyśliło w obronie prawa. Instytucji broniących prawa przybywa a lasów za chwilę nie będzie. Jaki Park Narodowy? To prywatny folwark partyjnych kacyków i pierdzistołków. Nikt tak nie szabruje lasów i nie niszczy przyrody jak lasy państwowe. TPN to skrajny przykład maszynki do wyciągania kasy na polityczne pasożyty. A że potrzebują coraz więcej pieniędzy to przyroda nie ma z nimi żadnych szans. Ten Park nie jest NARODOWY tylko BIZNESOWY. Tak samo jak PKL które zamiast rozwijać kolejki to buduje knajpy i budy z zapiekankami. Tak samo TPN zamiast chronić przyrodę kręci lody na majątku NARODOWYM.
0 0
Tatrzański Park Biznesowy w formie : ) Ciekawe czy sprawdzali średnie temperatury z ostatnich lat i dlaczego schną wszystkie świerki w parku? Pewnie nie bo im za to nie płacą : ) Płacą im za pierdzenie w stołki i granie w telenowelach celebryckich : ) Ale kasa leci jak manna z bilecików to się bawimy w biznesowanie : ) A jak tam budowa piwodajni na Kondratowej? Konserwator nie widzi problemu w zniszczeniu zabytkowego schroniska? Co na to świstaki? Bo niedźwiedzie i jeleniowate już są humanitarnie traktowane pastuchami elektrycznymi . Kanalizacja, prąd, gaz pociągnięte : ) Żal nie zrobić deweloperki kiedy takie zasoby się marnują. W Dolinie Do Białego już jest przetestowane że opór społeczny jest niewielki więc można eskalować : )
0 0
Wszelkiej maści narciarzom i innym sportowym łamagom polecam kierunek Łomnica w celu weryfikacji swoich umiejętności i sensowności kontynuowania kariery zawodniczej. Zakopane nie potrzebuje tras narciarskich tylko apartamentowców. Turyści marzeń którzy do nas przyjeżdżają nie jeżdżą na nartach tylko szlajają się po knajpach. PKL już dawno to dostrzegł i nie rozwija tras narciarskich tylko buduje kolejki widokowe, knajpy i wioski trolów. Chcecie sobie pojeździć to jedźcie w Alpy a ten skrawek Tatrzańskiej przyrody zostawcie w spokoju.
0 0
Panie Dyrektorze!
Niech się Pan opamięta! Niech Pan chroni każdy skrawek tego cennego obszaru!
Stoki o wszelkich parametrach można budować w ciągu spisko -gubalowskim.
0 0
Jeździłem jeszcze na Nosalu w klubie i teraz patrzę na ten temat z perspektywy . To całe zamieszanie pokazuje skalę "naszych Alpejskich gór " . Piękne -tak , cenne - tak i bardzo malutkie . Tak naprawdę to są w nich "Alpejskopodobne" dwie "trasy" . Tak naprawdę to dwie doliny dostępne z kolejki , a nie trasy .
Postulat mój jest taki - dla masowego ślizgania się na nartach jest już spoko , szczególnie w okolicach Zakopanego . Dla zawodniczego proponuję policzyć koszty tej inwestycji oraz koszty jej utrzymania ( mając na względzie specyficzny charakter pogody i na jakiej wysokości jest Nosal ) oraz policzyć tych wszystkich chętnych do zawodowego jeżdżenia . Potem zastanowić się czy nie lepiej utworzyć fundusz na bazie tych pieniędzy i zawodników wozić na obozy do np. Austrii i tam ich szkolić na prawdziwych trasach . Takich na które wejdzie choćby cały zawodowy slalom specjalny . Na historycznym pucharze musieli jeździć 2 x bo za krótki stok .
0 0
Jeśli jesteśmy w stanie wydać miliony na nieistniejący CPK to dlaczego nie wydać kolejnych milionów na bezużyteczną trasę na Nosalu :-) Jestem za! Miejmy swój pomnik głupoty i pazerności. Nie cza bedzie dzieci wozić daleko. Pójdzie się na spacer zimą i powiedzie dziecku: Patrz synu! W tym pagórku pisoskie popierdółki utopiły miliony z naszych podatków! I to nie jest ich ostatnie słowo! Trzeba być wizjonerem by przy ocieplającym się klimacie budować stacje narciarskie! Nie chodź do szkoły tylko ucz się od narodowych czempionów!
0 0
Jedyne miejsce gdzie może powstać stok homologowany przez FIS, a więc w przyszłości może i znów gościlibyśmy zawody o Puchar Świata.
A ci się kłócą o parę świerków które i tak w ciągu kilku lat załatwi kornik.
Kiedyś na Nosalu była trasa od samej góry i jakoś świat się od tego nie zawalił.
"ekolodzy", zajmijcie się w końcu czymś poważnym, zamiast bić pianę.
0 0
Ekolodzy i miłośnicy przyrody są na przegranej pozycji gdyż anżej lubi jeździć na nartach i to w dużej mierze dzięki niemu powstanie ta ośla łączka.
0 0
Kiedy asfalt na Halę Gąsienicową? Ktoś? Coś?
0 0
Jaka wieś takie aspiracje :-)
0 0
Apropos wkładu sołtysa w ta wiekopomną inwestycję, to kiedy otwarcie trasy na Gubałówce? Wybory idą - wypadałoby jakąś szopkę znowu odwalić dla naiwnych. Chyba że Gubałówka już obiecana deweloperom?
0 0
Jeśli projektem będzie kierował sasin to sukces mórowany : ) Może nawet uda się wybudować i zburzyć w trakcie jednego roku budrzetowego : ) Zaś nadzur dyrektora TPN gwarantuje komercyjny sukces sportu wyczynowego : ) Dajcie pana Kozaka do drogownictwa to zrobi obwodnice do Białki żeby szkoleniowcy się nie zniechęcali : ) Kabaret : ) Nic sie nie zmieniło po tych wyborach : ) Oprócz tego że jest śmieszniej : ) I straszniej : )
0 0
Park Narodowy czy Sport Narodowy? Jakie to ma znaczenie jeśli można wyharatać grubą publiczną kasę na wielką słomianą inwestycję? Na końcu i tak nie będzie niczego, ani Parku Narodowego, ani sukcesów sportowych, ani pieniędzy... winnych też nie będzie. Jedynie grabież publicznych pieniędzy jest wieczna.
z geotermalnym pozdrowieniem
szczęśliwiec obdarowany przez bezdomnego
wasz nieustannie ubogi
Ojciec Derektór Redempturnianin
0 0
Pan Maciej Gąsienica-Walczak, szef komisji sportu w zakopiańskiej Radzie Miasta to ten sam, który głosował i nadal głosuje przeciwko przyjecia uchwały przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, także na pewno ma jakies super pomysły na rozwój młodzieży, ale moze zacząłby od zakazania bicia żon (i mężów) i robieniu patologii dzieciom w domach?
No ale co ja tam wiem, mnie tylko uczył WF'u
0 0
Drodzy ekolodzy. Wycinka tych drzew będzie mieć wpływ na środowisko - to jasne, być może będzie to wpływ negatywny (nie musi), ale już na pewno nie będzie znaczący. Powierzchnia TPN to 21 tyś ha (tylko polska część, Słowacy mają 4x tyle), wycięte będzie kilka ha (może 10? co daje 0,05% ) z już zagospodarowanego/przekształconego terenu, na jego skraju. Przypominam że człowiek należy do przyrody a likwidacja stoku ma wyraźny znaczący negatywny wpływ na ludzi = środowisko.
0 0
Czy beda dowozic snieg helikopterami jak wtedy, gdy Gustavo Thoeni i Piero Gros przyjechali na PS ?
0 0
Szermowanie argumentem że kiedyś na Nosalu odbyły się puchar świata i dlatego należy utopić miliony w chybionej inwestycji jest iście złodziejski. Równie dobrze można powiedzieć że duży fiat pobił kiedyś rekord świata w jeździe długodystansowej więc powinniśmy odgrzebać fabrykę, wpompować miliardy w przywrócenie legendy której nikt by nie kupił... Bo świat poszedł dalej i nigdy nie stoi w miejscu tak jak mózgi funkcjonariuszy publicznych rozkradających publiczną kasę. Zresztą ten scenariusz realizuje się już w postaci Izery, która jak na razie kosztowała nas ledwie 500 milionów a całkowity koszt szacowany jest na 6 miliardów i od chwili ogłoszenia pomysłu stale rośnie. Tymczasem sprzedaż aut elektrycznych stale spada na całym świecie mimo pompowania publicznej kasy w ten chory pomysł. Ale specjaliści od spektakularnych klap biznesowych nie przejmują się przeciwnościami. W końcu nie ryzykują swoich pieniędzy tylko publiczne.
0 0
Wyciag powinien byc, ale na pewno nie na terenie TPN. Jest to odpowiedni moment zeby upomniec sie o tereny zabrane pod TPN do Trybynalu Europejskiego. TPN to niech sie zajmie ochrona a nie budowaniem wyciagow na zagrabionej ziemi!
0 0
bieda forumowa chciała zaistniec i wyguglała coś o piero grosie. aż się tęskni do dawnych forumowych awanturników w stylu cominga. przynajmniej miało to jakiś rozum. co do artykułu, to szkoda strzępić jęzory bo i tak biznes zrobi co zechce, a najbardziej chronioną zwierzyną i tak będą konie w mo. w przeciwieństwie do stratowanej fauny przez rzeczone konie, czyli aktywistów.
0 0
@Romano @franek
ale przecież stok na Nosalu jest, widać to na załączonym zdjęciu. Widać też wielką dziurę wykopaną pod nim przez prywatnego przedsiębiorcę, który stwierdził dalszą nieopłacalność eksploatacji tegoż stoku i go zlikwidował. Żeby ten stok odbudować trzeba by tę dziurę zasypać a nie wycinać hektar lasu obok. A jaka jest gwarancja, że jak już TPN ten las wytnie, prywatni przedsiębiorcy u jego podnóża nie wykopią kolejnej dziury? Wolno jednemu, wolno i innym.
0 0
@Candian, bardzo ciekawy aspekt całej sytuacji. Kiedyś wywłaszczono ludzi którzy gospodarowali na tych ziemiach od pokoleń by nie niszczyli swoją gospodarką tej unikatowej przyrody. Krzywdy im wyrządzone motywowano interesem publicznym, wyższą koniecznością, potrzebą zachowania dziedzictwa narodowego. Odebrano im własność, okradziono ich, zakazano gospodarki, zakazano wypasu, odebrano ojcowiznę zasłaniając się dobrem przyrody. Mam nadzieję że żyją jeszcze spadkobiercy tych osób i będą się sądzić o swoją własność w instytucjach europejskich bo Polskie Państwo ich okradło by samemu prowadzić biznesy i dewastować środowisko naturalne. Prawo i sprawiedliwość w najczystszej postaci. Jeśli gdzieś można podpisać jakąś petycję czy protest przeciwko tej inwestycji to proszę o informację. A spadkobierców gorąco zachęcam dośledzenia tematu i konsultacji z prawnikami. Znowu komuniści chcą okraść Górali.
0 0
@Chicago
Popieram.
Tatry zostały wywlaszczone pod Park Narodowy. I tyle w temacie.
Nie pod to żeby ten Park kase na nie swojej ziemi robił. Jak tak to trzeba odzyskiwać ziemię. Niech płacą odszkodowania.
0 0
Gdyby taka sytuacja była w Warszawie, że ktoś robi biznes na wywłaszczonym terenie,to by już dawno było to odebrane. Celem wywłaszczenia była ochrona przyrody, więc warunek ustał i jest podstawa do przywrócenia stanu pierwotnego.
0 0
Miał jednak rację pan Premier Donald Tusk, że Polska to nienormalność. Powiedzmy dokładniej: Polacy są nienormalni. Tną gałęzie, na których siedzą.
0 0
Sytuacji, w których wywłaszczone tereny nie zostały zagospodarowane zgodnie z celem wywłaszczenia jest w Zakopanem wiele. Moja rodzina została pozbawiona Polany Szymaszkowej, na której miało powstać osiedle domków robotniczych. Jak każdy widzi na załączonym obrazku "osiedle" było biznesem Orbisu a obecnie służy naszej umiłowanej "świętej rodzinie". Dziesiątki lat starań, wydane na adwokatów pieniądze, i okropnie poczucie bezsilności w zderzeniu z bezprawiem, które jest nie do pokonania dla zwykłego człowieka.
I tyle w temacie.
Kto ma kasę ten ma prawo.
Z Nosalem będzie tak samo. Cokolwiek tam powstanie to nie właściciele pozbawieni kiedyś własności na tym skorzystają.
0 0
Ludzie maja chyba demencje. Premier Tusk sprzedal PKL i skarb panstwa na tym stracil co najmniej 1mld zlotych- wiec jest po jednych pieniadzach ze zlodziejami z Pisu...
0 0
Czy ktoś orientował się czy w grę wchodzi pozew zbiorowy? Łatwiej byłoby zatrudnić dobrą kancelarię i obniżyć koszty procesu. Jeśli sprawę udałoby się dociągnąć do instancji unijnych, wtedy na pewno dołączyliby się pozostali poszkodowani wywłaszczeniami. Nawet skorumpowane pisowskie państwo musiałoby uznać werdykt unijnego trybunału i oddawać wywłaszczone ziemie.
0 0
Ja lubię narty - Żona nie, ja lubię mecze - Żona nie, ja lubię manifestacje - Żona nie. I tak już mamy od 20 lat;-)
0 0
@chicago, a kto ich wywłaszczał, skorumpowane pisowskie państwo??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz