Od zmian na szczytach władzy w Polsce zależy los wielu prezesów, dyrektorów państwowych instytucji na Podhalu. Kto z nich straci swoje fotele na Podhalu?
Prezesi, dyrektorzy państwowych instytucji, których dalszy los związany jest z decyzjami aktualnie rządzących w Polsce, niezbyt chętnie chcą odpowiadać na pytanie o najbliższą przyszłość.
Józef Oskwarek, nadleśniczy z Nowego Targu, nie chce się wypowiadać. - Nie będę zajmować stanowiska w tej sprawie - ucina rozmowę.
Robimy swoje
Z kolei Robert Wójciak, wiceprezes Geotermii Podhalańskiej, tłumaczy, że nie chce zajmować się polityką. - Nowy rząd nie został jeszcze utworzony, nie wiemy, jakie będą decyzje rządzących. Robimy w Geotermii swoje i skupiamy się na swojej pracy - tłumaczy wiceprezes Wójciak.
Lista instytucji, których zarządy są powoływane przez państwowe podmioty, jest na Podhalu dość długa. Z jednej strony są to państwowe spółki, takie jak Geotermia Podhalańska czy Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica, z drugiej są to firmy, których właścicielem jest państwowy fundusz - Polskie Koleje Linowe. Są też takie instytucje jak parki narodowe, których to dyrektorów na stanowiska powołuje minister środowiska.
Dość mocna pozycja
Najbardziej gorącym stanowiskiem wśród rządzących w parkach jest oczywiście funkcja dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego. To najczęściej odwiedzany park w Polsce, z największym budżetem. Wydaje się, że pozycja obecnego dyrektora Szymona Ziobrowskiego jest dość mocna, szczególnie że został on powołany na to stanowisko w kwietniu 2014 roku, a więc wtedy, gdy premierem był Donald Tusk, a rządziła koalicja PO-PSL.
Mimo zmian na szczytach władzy, dyrektor Ziobrowski utrzymał to stanowisko i rządzi do dziś. Dyrektor podkreślał, że nie miesza się w politykę, chociaż jedynym wyjątkiem może być decyzja o reaktywacji trasy narciarskiej na Nosalu. Wiadomo, że PiS był bardziej skory do inwestycji godzących w środowisko niż dotychczasowa opozycja z Donaldem Tuskiem na czele. Na decyzje TPN z pewnością wpłynęło także stanowisko prezydenta, który jest wielkim orędownikiem narciarstwa. Teraz dyrektor TPN zaczął zrzucać z siebie odpowiedzialność za ewentualną wycinkę drzew na Nosalu. Przez wiele miesięcy podkreślał, że to TPN ma być inwestorem, niedawno w udzielonych Tygodnikowi odpowiedziach stwierdził, że decyzje w tej sprawie podejmuje ministerstwo środowiska i to ono jest za nie odpowiedzialne. To zwiastować może delikatne wycofywanie się z tego pomysłu.
Dyrektorów było wielu
Bardziej upolitycznionym stanowiskiem jest fotel dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem. W przeszłości dyrektorzy zmieniali się bardzo często. Są oni powoływani przez generalnego dyrektora COS w Warszawie, a on podlega bezpośrednio ministrowi sportu. Z jednej strony obecny dyrektor COS Sebastian Danikiewicz został powołany za rządów PiS, ale z drugiej - za jego czasów ośrodek zmienił się nie do poznania. Zrealizował on warte wiele milionów złotych inwestycje, chociażby remont Średniej Skoczni czy kończącą się budowę krytego toru lodowego.
Do zmian może nie dojść także w Polskich Kolejach Linowych. Ich właścicielem jest państwowy Polski Fundusz Rozwoju, który odkupił sprywatyzowaną wcześniej firmę. Mimo zmian właścicielskich, nie zmienił się wtedy zarząd spółki. PKL został wyłączony z dzielenia politycznego tortu stanowisk, a spółką zarządzają fachowcy związani z biznesem. Czy nowe władze uszanują taką sytuację, o tym przekonamy się niebawem. Przedstawiciele PKL nie komentują decyzji, która należy do właściciela firmy.
Będą audyty
Weronika Smarduch, świeżo upieczona posłanka Koalicji Obywatelskiej, uważa, że za wcześnie na dywagacje, kto z zarządzających publicznymi podmiotami zachowa stanowiska. - Najpierw musi powstać nowy rząd. Z pewnością w tych instytucjach zostaną przeprowadzone audyty i po ich zakończeniu będą podejmowane decyzje. Ci, którzy podejmowali decyzje dla dobra danej firmy, a nie z pobudek politycznych i sprawdzili się na tych stanowiskach, zachowają swoje funkcje - twierdzi posłanka Weronika Smarduch.
Powinny liczyć się kompetencje
Andrzej Gut-Mostowy, poseł PiS uważa, że jeżeli dojdzie do zmiany władzy w Polsce, to w firmach, takich jak PKL, COS czy Geotermia Podhalańska, najważniejsze powinny być kompetencje, a nie preferencje polityczne. - Przy obsadzie tych stanowisk powinna liczyć się wiedza, doświadczenie, kompetencje. Dobrym przykładem jest COS w Zakopanem, który jest bardzo dobrze zarządzany, a inne ośrodki w Polsce zazdroszczą nam w Zakopanem dużych inwestycji - tłumaczy poseł Andrzej Gut-Mostowy.
p
0 0
Ziobrowski jest jeszcze powołany w (2014r) za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. Pis nie zrzucił jego ze stanowiska, nie obsadził swoimi ludźmi. Więc..... A ten dyrektor COS choć wybrany za czasów PiS jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Powinien zostać, ale znając zawziętość Koalicji Obywatelskiej wraz z trzecią Drogą i Lewicą, to kompetencje tych panów nie będą sie dla nich liczyły bo mają wiecej chętnych na stanowiska bo z trzech partii. zobaczymy jaką zachłanność ma ta tzw do niedawna demokratyczna opozycja
0 0
Panie Gut czemu nie było kompetencji kiedy pis rządziło , tylko były rodziny ,wujki ,ciotki.
0 0
@GT, bo to był okres błędów i wypaczeń. Teraz wystarczy popatrzeć na wzór cnót: postępowanie neo-premiera i jego rządu ekspertów i parytetów oraz "polskich spraw", jak mogłoby być gdyby Polki i Polacy dobrze wybrali...aż łezka się w oku kręci. Nawet obiecał, że z przyjemnością ujawni majątek żony. (Kolejny raz)
@darek, taa, kompetencje...
0 0
A pana Guta mogliście się przy okazji zapytać czy wybiera się na ministra do rządu "kompetentnych"?
0 0
Narzekacie na rządy PO , PSL, a krawcowe zarabiały miliony zł. ,przykład taka matka Daniela Obajtka, była krawcowa musiała zarabiać że synów obdarowała milionami zł.
0 0
No i dzban roku zabrał głos. Nawet dwa razy
0 0
O czym Pan Poseł mówi, przecież wszyscy wiedzą jak było kiedy był w AWS, kiedy był w PO, kiedy był w Porozumieniu i jak było i jest w PiS. Fachowcy i doświadczeni ! (tutaj powinien być śmiech Pana Ministra Ziobry).
0 0
hehe, czy Pan dyrektor nie nakręcił czasem takiej mamony bokiem na TPNie ze mu chyba już wszystko jedno? Czy ciche udzialy w kilku spoleczkach kręcących lody na umowach z TPNem nie wystarczą by godnie żyć?
0 0
Czyli młodzież narciarska w Zakopanem sie nie liczy ,nie będzie gdzie miała trenować bo Nosal to rozgrywki polityczne... .ten kraj i jest naprawde poje..ny!
0 0
Wszyscy którzy ponad 10 lat piastują stołki powinni być wymienieni, dla zdrowia to wszystkim wyjdzie
0 0
Tylko nie znów na "swoich", większość osób powoływana była w czasie jeszcze wcześniejszych władz.. więc aby to nie była "kosmetyka". I nie chodzi tu nie tylko te dziedziny tu wymienione ale również takie, które mają wpływ na życie zwykłych ludzi i ich pracę, działalności etc !
0 0
"Nosal to rozgrywki polityczne"
Dokładnie :-)
A młodzież narciarska w Zakopanem może trenować na Słowacji - gdzie są ku temu warunki. A najlepiej w Alpach. A nie w kieszonkowym Parku Narodowym.
0 0
Jedyną działalnością gospodarczą w TPN powinna być sprzedaż biletów wraz z ubezpieczeniem w kasie przy wejściu do parku. Granica Parku jest jak z Ukrainą i Białorusią - czyli róbta co chceta.
0 0
Mimo zmian na szczytach władzy, dyrektor Ziobrowski utrzymał to stanowisko i rządzi do dziś - na razie rządzi.
- fakt jest przebiegły, ale nie do końca, potrafi się ułożyć z PIS-siorami bo wie komu trzeba nadskakiwać ze swoimi przybocznymi picura, była paluchowa - madonna z Kroscienka n/d. Dunajcem, starosta bąk i inne twory, które rozbiły płaszczyck nad deweloperem z Krakowa przez te 8 lat niedoli przyrody tatrzańskiej.
Dyrektor podkreślał, że PiS był bardziej skory do inwestycji godzących w środowisko niż dotychczasowa opozycja z Donaldem Tuskiem na czele - w tym zdaniu TP grzebie biznesmena - dewolopera na całego, alleluja i do przodu.
Na decyzje TPN z pewnością wpłynęło także stanowisko prezydenta - no tak teraz robi z siebie wielkiego frienda z I Długopisem RP, który jest wielkim orędownikiem narciarstwa, ale także uznanym POLIGLOTĄ.
Dyrektor TPN zaczął zrzucać z siebie odpowiedzialność za ewentualną wycinkę drzew na Nosalu - tak winny jest śp. Pan WERON, ale nie biznesmen z Krakowa o długich siwych włosach.
PO, Trzecia Droga, Lewica - niech Was ni zmyli czysta krakowska gadka jaki jestem OCH i ACH - czas na zmiany.
Pan dr inż. Ł. P. - to odpowiednia persona na to stanowisko, ale on bez układów, wsparcia, ale może go ktoś doceni.
Obecny dyrektor plus ten jego zastępca ten z Dzianisa do zwolnienia w trybie niezwłocznym po objęciu władzy.
Nowa władza do roboty - czas na zmiany zgodnie z prawem.
0 0
Quń by się uśmiał.Co poniektórzy ze stołków miejsko-gminnych dostali się na wyższe stanowiska w państwowych spółkach i teraz się okazuje,że ponownie chca na nie wrócić.To jest odpowiedź na pytanie,co robić żeby nic nie robić zeby zarobić.Wszyscy PO jednych pieniądzach,a podatnik niech płacze i płaci.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz