Żeby w chałupie było ciepło, zimą trzeba było dorzucać do pieca już od piątej rano, a przez kolejne mroźne miesiące węgiel palił się w kotłowni tona za toną.
Pobudka przed piątą rano. Drewno na rozpałkę już porąbane w szczapy wczoraj wieczorem. Trzeba się ciepło ubrać. Szybkie ładowanie węgla do wiader. Łopata za łopatą dorzucanie do kotła w piwnicy. Kolejne wiadro trzeba zanieść do kuchni. Żeby na kuchennej płycie zagotować wodę na herbatę. Podgrzać mleko. Nieustanny kaszel. To przez wdychany drobny pył ze zbrylonego węgla. Bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie chodzi do kotłowni w maseczce. Zresztą kto trzydzieści lat temu słyszał o jakiś maseczkach? Poznamy je dopiero w pandemii.
Wracamy do naszej góralskiej chałupy. Dzieci wysłane do szkoły, ale pod piecem trzeba wciąż palić. Żona nastawiła już garnki. Musi ugotować zupę, przyszykować mięso na obiad. A potem dorzucić węgla do przygasającego pieca w kotłowni. Wpadnie sąsiadka na kawę. Pod płytą węgiel pali się non stop. Dlatego w kuchni najprzyjemniej. Ale w palenisko dorzucać trzeba stale "czarnego złota". Albo drewna, które spala się dużo szybciej. I tak do wieczora. A jutro kolejny, mroźny dzień.
- Zimą paliło się tony węgla, tona za toną, dzień w dzień, żeby było ciepło. Latem też, żeby była ciepła woda do kąpieli, żeby obiad przyszykować, powietrze to było takie, że w sezonie widzieliśmy, czym się oddycha. Teraz to mamy raj, bez porównania - mówi Jan Antoł, góral z Bańskiej Niżnej, społecznik, wielki zwolennik energii geotermalnej i jeden z pierwszych gazdów, którzy za namową Stanisława Ślimaka, ówczesnego wójta gminy Szaflary, przystąpili do projektu, i dał podpiąć swe gospodarstwo do nowo budowanej sieci ciepłowniczej.
Diabli wodę grzeją
Jan Antoł dźwiga już 87. krzyżyk na karku. Urodził się w 1936 roku. Mimo upływu lat, wciąż doskonale pamięta początki rozwoju geotermii na Podhalu. Pierwsze spotkania wiejskie z wójtem Stanisławem Ślimakiem, długie rozmowy z ekipą profesora Juliana Sokołowskiego, odkrywcy polskiej geotermii i światowej sławy geologa. Budowę pierwszego odwiertu. I pierwsze przyłącza. Byłem świadkiem, jak wytrysnęła pierwsza woda geotermalna, jeszcze nie taka gorąca. - Marzyliśmy, żeby kiedyś wykorzystać ją w basenach termalnych, żeby móc zimą pływać w takim basenie na Równi Krupowej - wspomina Jan Antoł.
W jego rodzimej Bańskiej Niżnej powstał odwiert, z którego wytrysnął bardzo wysoki słup gorącej wody. Zrobiono drugi odwiert, odległy o niecałe dwa kilometry i rurą wtłaczano do ziemi gorącą wodę. - Ręką można było sprawdzić, jak jest gorąca. Mówiło się wprost o perspektywie ogrzewania całego Podhala, o zlikwidowaniu niskiej emisji i kwaśnych deszczów, które powodują śmierć lasów - dodaje Jan Antoł.
Jako działacz społeczny i zwolennik wykorzystania energii geotermalnej, gdy tylko nadarzyła się okazja, został sekretarzem Społecznego Komitetu Uciepłowienia Bańskiej Niżnej. Z kilku powodów do eksperymentalnego odwiertu wybrano właśnie tę miejscowość. Przede wszystkim ze względów na budowę geologiczną, a także jej położenie. By sprawdzić, jak z tego miejsca uda się rozprowadzać wodę grzewczą do odbiorców.
- Pamiętam, jak przed świętami wielkanocnymi w 1993 roku zwołano u nas w remizie zebranie. Przyszło wielu mieszkańców. Spotkanie trwało dobrych kilka godzin. Ludzie przystępowali do specjalnie założonej gminnej spółki z wkładem własnym w wysokości dziesięciu tysięcy złotych. To była równowartość dwóch dorodnych krów. We wrześniu ruszyły wykopy, a na Boże Narodzenie pierwsze sześć domów w przysiółku Topory było już ogrzewanych energią geotermalną - wspomina Jan Antoł.
Dodaje, że odbyła się wielka uroczystość, a po Mszy św. ksiądz kardynał Franciszek Macharski poświęcił całą instalację. - Kardynał podszedł do instalacji, dotknął ręką i powiedział, że taki gorąc, bo to diabli z piekła grzeją. A ja mu na to, że nie, księże kardynale, to tak bije gorące serce ziemi - uśmiecha się na wspomnienie Jan Antoł.
Dodaje, że te pierwsze urządzenia grzewcze zajmowały niemal całą łazienkę. Już w 1994 roku przeprowadzono główne wykopy i podłączono połowę wioski. To było ponad 90 domów. Kolejnego roku przyłączono resztę. - Z czasem doczekaliśmy się też basenu termalnego na granicy Szaflar i Bańskiej Niżnej - zaznacza nie bez dumy popularyzator geotermii z Bańskiej Niżnej.
Pierwsze cieplice
Zainteresowanie wykorzystaniem źródeł geotermalnych na Podhalu pojawiło się już w połowie XIX wieku. Dużym powodzeniem cieszyła się cieplica w Jaszczurówce koło Zakopanego. Średnia temperatura wody w otwartych basenach wynosiła 18 stopni. Do cieplic na Jaszczurówce uruchomiono pierwszą, regularną linię autobusową z Zakopanego. Rozgrywane były letnie i zimowe zawody pływackie. Niestety, po II wojnie światowej nieumiejętnie prowadzone prace przy nowym odwiercie na Jaszczurówce zniszczyły dopływ ciepłej wody.
Za to w 1963 roku z otworu wiertniczego na zboczu Antałówki w Zakopanem, o głębokości trzech tysięcy metrów, uzyskano jeszcze cieplejszą wodę. Uruchomiono pierwszy basen kąpielowy. Dziś w tym miejscu powstał ośrodek rekreacyjny z prawdziwego zdarzenia, działają Termy Zakopiańskie. Jednak przełomowym rokiem dla polskiej geotermii był 1981, gdy wykonano odwiert Bańska IG-1. Pozwolił on na uruchomienie pierwszego w Polsce zakładu geotermalnego.
Prekursorem pozyskiwania energii z wnętrza Ziemi był Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN. Doświadczalny Zakład Geotermalny PAN w Bańskiej Niżnej wybudowany został w latach 1989-1993. Produkcja ciepła opierała się na odwiertach Bańska IG-1 oraz Biały Dunajec PAN-1. Do geotermalnej sieci ciepłowniczej podłączono kilka pierwszych budynków. W 1994 roku uruchomiono pilotażową instalację ciepłowniczą.
Obecnie producentem i dystrybutorem energii geotermalnej jest Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Geotermia Podhalańska S.A. Spółka systematycznie przyłącza do systemu ciepłowniczego kolejnych odbiorców na terenie czterech gmin: Zakopanego, Poronina, Białego Dunajca i Szaflar. Dziś ma blisko 1,6 tysiąca odbiorców. - Mamy 1573 odbiorców ciepła. Dostarczamy ciepło do 1884 budynków na ternie czterech gmin - uściśla Robert Wójciak, wiceprezes Geotermii Podhalańskiej.
Bez pociągów pełnych węgla
Z energii cieplnej ziemi korzysta obecnie 1118 budynków jednorodzinnych, 299 budynków wielorodzinnych, 168 budynków usługowych, 163 hoteli, pensjonatów i domów wypoczynkowych, 35 szkół, przedszkoli i sal gimnastycznych oraz 101 innych budynków.
- Niestety, nie mamy informacji na temat zużycia węgla na Podhalu przed powstaniem Geotermii Podhalańskiej, ale szacujemy, że w ciągu 30 lat naszej działalności nie przyjechało na Podhale oraz nie zostało spalone około 398 tysięcy ton węgła, to jest około 6638 sztuk 60-tonowych wagonów kolejowych - przypomina Robert Wójciak.
Tym samym udało się zredukować ponad 716 tysięcy ton CO2. Władze firmy podkreślają, że od roku 1994, kiedy powstała Geotermia Podhalańska, obserwowana jest poprawa jakości powietrza w Zakopanem. Potwierdzają to pomiary ze stacji GIOŚ w Zakopanem w zakresie redukcji np. SO2.
Malkontenci narzekają, że geotermia to nie w pełni "czysta energia". Po tym, jak gorąca woda dotrze z odwiertu z Bańskiej magistralą do Zakopanego, trzeba ją podgrzewać w miejskiej kotłowni przy pomocy spalanego gazu ziemnego. Jednak i w tym zakresie spółka poczyniła spore postępy.
- Dzięki rozwojowi w ostatnich latach infrastruktury służącej do produkcji ciepła, znacząco zmniejszył się udział gazu ziemnego i oleju opałowego w produkcji ciepła w Kotłowni Szczytowej na ul. Nowotarskiej, na rzecz większego udziału geotermii - zaznacza Robert Wójciak. Dodaje, że obecnie 98,96% produkcji ciepła pochodzi z geotermii, a tylko 1,04% z gazu lub oleju opałowego.
Mniej spalonego gazu i oleju
Tym większe nadzieje budzi prowadzony obecnie kolejny, najgłębszy na świecie odwiert geotermalny w Bańskiej. Geolodzy chcą osiągnąć siedmiokilometrową głębokość, by z tych pokładów czerpać gorącą wodę dla całego Podhala. Oby chętnych na geotermalne ogrzewanie i kąpiele było jak najwięcej. Wtedy bez wahania będzie można powiedzieć o wymiernych korzyściach ekologicznych i ekonomicznych. Tak dla lokalnej społeczności, jak i milionów turystów, którzy w sezonie letnim i zimowym odwiedzają nasz region.
- Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że wykorzystanie energii geotermalnej przynosi wiele korzyści - zaznacza Jan Antoł. - Na pierwszym miejscu postawiłbym ekologię, ale to również wygoda i bezpieczeństwo. Nie trzeba spalać węgla, a za tę cenę mamy przez cały czas dostęp do ciepłej wody użytkowej. No i zimą można włączyć ogrzewanie, kiedy jest taka potrzeba. Naprawdę do tej pory nic lepszego nikt na świecie jeszcze nie wymyślił. Wielkie uznanie dla profesora Sokołowskiego, a i dla wójta Ślimaka, że nie zamknął się na te nowatorskie, rewolucyjne pomysły i potrafił przekonać innych do działania.
Jan Antoł chciałby jeszcze doczekać przyłączenia do geotermalnej sieci miasta Nowego Targu. Wtedy sukces ekologiczny, a i ekonomiczny byłby pełny. Powietrze w stolicy Podhala nie należy do najlepszych, alerty Polskiego Alarmu Smogowego wciąż biją na alarm, podając przekroczenia norm zanieczyszczeń w mieście.
- Ludzie z głupoty albo chciwości palą w piecu śmieciami. To potem w Nowym Targu trudno złapać oddech. Jakby geotermia ogrzewała miasta, to nareszcie można by było przejrzeć na oczy i swobodnie oddychać pełną piersią. Geotermia to bezpieczeństwo, wygoda i raj - powtarza Jan Antoł.
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Wspaniały artykuł, prawie same sukcesy. Szkoda tylko, że nie wszystkich chcą podłączać, choć do rury blisko.
A tak na marginesie, od kilku dni w Zakopanem wieczorem czuć - i to nie górskie powietrze.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz