Nieproszonych gości miał witać ogniem z wyrzutni rakietowych, przeciwpancernej armaty i ciężkich karabinów maszynowych.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"113981"}
Jedziesz rowerową ścieżką przez szumiący las i widzisz go w ostatniej chwili. Zza drzew wyłania się "Sabała". Zamiast góralskiego kapelusza z muszelkami - pancerna wieżyczka i ziejące otworami strzelniczymi betonowe ściany. Przed wojną "Sabałową ciupagą" była przeciwpancerna armata kalibru 37 mm, do tego trzy ciężkie karabiny maszynowe, jeden ręczny karabin maszynowy i dwie wyrzutnie rakietowe. Jego "cucha" - to żelbetowe ściany o grubości 180 cm. Zabezpieczała przed zimnem, ale i pociskami artyleryjskimi kalibru 220 mm. W środku siedzieli uzbrojeni po zęby żołnierze. Mieli zapas amunicji i żywności. Agregat prądotwórczy, układ filtracyjno-wentylacyjny z możliwością uszczelnienia obiektu. No i centralę telefoniczną.
Bo ciężki schron bojowy "Sabała" to było serce dowodzenia Ośrodka Oporu Jastarnia. Przed schronem ustawione były przeszkody przeciwpiechotne i przeciwczołgowe. System obronny wraz z "Sabałą" tworzyły jeszcze trzy ciężkie konstrukcje. Na plaży potężny "Sęp" broniący dostępu do półwyspu od strony morza. Jego żelbetowe ściany mają grubość ponad trzech metrów. W lesie między "Sabałą" a "Sępem" mocno wkopany w ziemię "Saratoga", a nad Zatoką Pucką wylądował "Sokół". Dziś jest ozdobą popularnego kempingu "Maszoperia". Wszystkie bunkry uzbrojone podobnie jak "Sabała".
Es jak Schmidt
Załogi ciężkich bunkrów mogły nadciągającego od strony lądu wroga razić także z moździerzy. Całości dopełniać miały rozrzucone po lesie lekkie schrony o ścianach grubości do 120 cm. Dla dwuosobowych załóg wyposażonych w ciężkie karabiny maszynowe lub karabiny przeciwpancerne. Miały powstać cztery. Do wybuchu II wojny światowej zdążyliśmy wybudować tylko jeden lekki schron.
- Niestety, kompletnie nie wiadomo czemu centrum dowodzenia Ośrodkiem Oporu Jastarnia, ciężki schron nazwano "Sabała" - mówi Jerzy Sadowski, kustosz Polskich Schronów Bojowych w Jastarni. Jest ekspertem od obiektów obronnych oraz broni, pojazdów i samolotów z okresu II wojny światowej. W Gliwicach prowadzi poświęcone tej tematyce wydawnictwo INFORT. Jest też autorem wielu książek o wojnie i wojskowości oraz przewodników turystycznych. Latem spotkać go można właśnie w bunkrze "Sabała", który w okresie wakacyjnym jest otwarty dla turystów. Pozostałe bunkry są zamknięte dla zwiedzających. Z wyjątkiem dostępnego z plaży "Sępa". Jednak morskie sztormy sprawiają, że wnętrze bunkra wypełnia w większości piasek. A także śmieci pozostawiane przez nocnych balowiczów.
- Mamy tylko jedną wskazówkę odnośnie nazw nadanych naszym schronom - kontynuuje Jerzy Sadowski. - A dotyczy ona litery "S". Wszystkie nazwy zaczynają się na "S", ponieważ kierownictwem robót dowodził major Schmidt. Stąd "Sokół", "Sabała", "Sęp" i "Saratoga".
Kustosz dodaje, że dziś tak naprawdę nie wiemy nawet, jaka była kolejność nadawania nazw. Natomiast niektóre z przewodników do dziś podają nazwę "Saragossa". - To jednak komunistyczny wymysł z cyklu poprawiania historii Ludowego Wojska Polskiego - podkreśla Jerzy Sadecki.
Wtóruje mu Władysław Szarski, dyrektor naczelny Muzeum Obrony Wybrzeża Stowarzyszenia "Przyjaciele Helu". - Nazwa "Saragossa" jest błędna, wprowadzona dopiero po wojnie. Być może dlatego, że Saratoga leży w USA. Przed wojną nazwą stosowaną dla tego schronu bojowego była "Saratoga".
Przypomina, że tej właśnie nazwy używa adiutant IV batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza "Polesie", który bronił półwyspu od strony lądu, obsadzając także schrony bojowe na przedpolu Jastarni. - Nie ma podstaw, by mu nie wierzyć. Nie mam już siły ustawicznie prostować tego błędu - dodaje Władysław Szarski.
Zęby smoka
Prace nad Ośrodkiem Oporu Jastarnia rozpoczęły się w maju 1939 roku, a zakończyć miały się w listopadzie. Ośrodek usytuowano około trzy kilometry od centrum Jastarni w kierunku Kuźnicy. Za projekt odpowiadali majorowie Józef Draguła i Leon Aleksander Schmidt. Trzonem obrony miały być cztery żelbetonowe ciężkie schrony bojowe (wspomniane "Sokół", "Sabała", "Saratoga" i "Sęp"), wyposażone w stacjonarne armaty przeciwpancerne w kopułach. Było to niezwykle nowoczesne rozwiązanie, którym wówczas dysponowała w Europie tylko Francja. Prace szły błyskawicznie. Prowadzili je ochotnicy z Junackich Hufców Pracy kierowani przez saperów. Fortyfikacje w Jastarni miały bardzo ważne, strategiczne zadanie na wypadek wojny. Miały chronić przed atakiem od strony lądu umocnione baterie Helu. Bo stąd w razie potrzeby można było prowadzić ostrzał statków wchodzących do portu w Gdańsku. Hel był obszarem zamkniętym i aby wjechać na jego teren, potrzebna była specjalna przepustka. Stacjonowały tam też okręty wojenne.
Rejon obrony w Jastarni miał szerokość około 430 metrów - tyle, ile szerokość półwyspu w tym miejscu - i długość pół kilometra. Półwysep był bombardowany przez niemieckie lotnictwo już od pierwszych godzin wojny. Natomiast atak lądem rozpoczął się dopiero 10 września. Walki nie trwały długo. Kontradmirał Józef Unrug 2 października 1939 roku uznał, że skoro cała Polska jest już zajęta przez wojska niemieckie i sowietów, nie ma sensu bronić skrawka Polski. Rejon Umocniony Hel skapitulował.
W latach 1940-44 Niemcy utrzymywali w sprawności obiekty Ośrodka Oporu Jastarnia. Bunkry w lesie pełniły rolę schronów przeciwlotniczych. Natomiast bunkier "Sęp" stał się posterunkiem obserwacyjnym.
Wiosną 1945 Ośrodek Oporu Jastarnia został znowu w pełni obsadzony przez Niemców, ale 10 maja niemiecki garnizon Hel poddał się nacierającym wojskom radzieckim. Tak jak Niemcy w trakcie wojny, tak Rosjanie, a z czasem Ludowe Wojsko Polskie do lat 50. budowali na półwyspie, zwłaszcza w okolicach Helu wiele obiektów militarnych broniących rejonu Zatoki Gdańskiej. Dlatego też obszar Półwyspu Helskiego od Juraty do Helu z powodu obecności wojska był niedostępny dla postronnych. Ani miejscowi, ani turyści nie mieli wstępu na większość terenów, aż do roku 1995. Z czasem wojsko zaczęło udostępniać tereny.
Dziś od roku 2005, na bazie powojskowych obiektów zaczął działać Skansen Fortyfikacji II Rzeczypospolitej im. Kontradmirała Włodzimierza Steyera. Powstała ścieżka dydaktyczna. Odtworzono również przeszkody przeciwpancerne, przeciwpiechotne i okopy. Gdy pojedziemy drogą nr 216 z Jastarni do Juraty, bez trudu zauważymy zasieki z drutu kolczastego i "zęby smoka" - zapory przeciwczołgowe. Natomiast droga na tym odcinku staje się kręta. Nie przez ukształtowanie terenu. Budowana na potrzeby wojska. Architekci tak ją zaprojektowali, by utrudnić ostrzał artyleryjski.
Sabałowe bajania
W 2015 roku bunkry w Jastarni odzyskały dawny blask. Zostały pomalowane w barwy ochronne.
Niestety, dziś dumne fortece są stale atakowane przez wandali, graficiarzy i twórców przeróżnych "pamiątkowych" napisów z cyklu "tu byłem", "kocham Ankę", a także balujących wokół lub na kopułach bardziej rozrywkowych gości. Zostawiają po sobie śmieci i ślady palonych ognisk.
Natomiast schron "Sabała" w okresie letnim jest otwarty dla zwiedzających. W jego wnętrzu można zapoznać się z wyposażeniem i funkcjonowaniem fortyfikacji II Rzeczypospolitej. Są też sprzęty z lat czterdziestych i pięćdziesiątych. A także posłuchać opowieści Jerzego Sadeckiego, jak funkcjonowała ta fortyfikacja.
Bunkry od strony spodziewanego ataku wroga są zasypane ziemią. - Praktycznie od strony wroga ich nie widać. Nie mają również żadnego uzbrojenia, które mogło odeprzeć atak frontowy. Miało to na celu zmuszenie wroga do podejścia z boku. Wówczas wróg dostawał się w krzyżowy ogień, który mógł być prowadzony z czterech schronów bojowych jednocześnie - przypomina Jerzy Sadowski. Dodaje, że w takich warunkach wróg nie ma jak skutecznie zaatakować. Bo podczas zmasowanego ostrzału ciężkich karabinów, prowadzonego z umocnień, nie ma czasu na poprowadzenie skutecznego i odpowiednio mocnego ataku na umocnioną fortyfikację.
"Sabała" i jego okolice wciąż skrywają wiele tajemnic. Jerzy Sadowski w sierpniu 2022 roku nieopodal plaży natknął się na widok kilkudziesięciu pocisków ułożonych w stos. Ktoś wykopał niewybuchy w pobliskich lasach i ułożył je na stosie. Tuż przy ścieżce rowerowej, na której w sezonie panuje duży ruch. Zaledwie 200 metrów od miejsca, w którym wypoczywali turyści. Kustosz natychmiast powiadomił policję i służby miejskie. Znalezisko zabezpieczyli saperzy. To jednak nie był koniec ich pracy. W pobliżu wykopali kolejnych 190 pocisków.
Jakie jeszcze niespodzianki ma dla nas "Sabała"? Trzeba przekonać się latem.
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz