Mąż pije i nie pracuje. Żona zaniedbuje wszystkie obowiązki domowe. Dzieci wychowują sąsiedzi, jeśli mają na to czas i chęci. W trudnych chwilach pomocą służy asystent rodziny.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"11472"}
Zakończenie całorocznego projektu „Zrób to inaczej”, który realizowali pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zakopanem, było okazją do podsumowań. Asystenci rodzin, którzy doradzają w trudnych przypadkach, dzielili się swoimi doświadczeniami. Uczestnicy projektu „Zrób to inaczej” dziękowali za to, że mogli zdobyć nowe umiejętności zawodowe, poznać innych ludzi, dzielić się swoimi codziennymi kłopotami. Także za spotkania przy ognisku, z gitarą, albo za wycieczki na Kasprowy Wierch czy do małpiego gaju. – Projekt realizowany za unijne fundusze pozwolił nam w jakiś stopniu uratować ludzi od wykluczenia społecznego. Wzięło w nim udział 39 kobiet i 9 mężczyzn – zaznacza Janina Spisak, dyrektor MOPS w Zakopanem.
Dobici długamiWładysław Filar, który prowadzi rodzinny dom dziecka w Zakopanem, jest także asystentem rodzinnym. Opowiada, na jakie dramaty pracownicy socjalni trafiają każdego dnia. – Spotykamy się z rodzinami, w których latami narastają problemy, albo natrafiamy na osoby bardzo chore. Często zadaję sobie pytanie, jak ja umiałbym funkcjonować na ich miejscu? I nie wiem, nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć – zaznacza Władysław Filar. Jako prowadzący jeden z projektów stanął przed problemem rozpadu rodziny, wszedł w życie obcych ludzi, gdy już niewiele można było zrobić. – Jak taką rodzinę poskładać, posklejać, pozszywać? Niejednokrotnie nie mam odpowiedzi na proste pytania – dodaje Władysław Filar. Podkreśla, że w obecnej rzeczywistości, gdy każdy z nas jest zalewany propozycjami szybkich pożyczek, łatwych do wzięcia kredytów, rośnie potężna spirala zadłużenia. I że wiele osób nie radzi sobie ze spłatą zobowiązań. – Ogromne zadłużenie dla wielu rodzin jest barierą nie do pokonania – mówi Władysław Filar. I przywołuje przykład jednej tylko rodziny, która przez niespłacanie kredytów zostanie najprawdopodobniej rozbita. – Kobieta ze łzami w oczach opowiada, że mąż wciąż brał pożyczki. Tak, żeby dokończyć budowę domu. Dług urósł do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dziś puka do drzwi komornik. A mąż jej powiedział, że woli iść siedzieć do więzienia, niż spłacić długi – opowiada Władysław Filar. Mówi, że nie może zrozumieć, jaki to mężczyzna, jaki to mąż i ojciec, który woli opuścić swoich najbliższych – żonę, dzieci i iść za kraty, byleby nie spłacać swoich zobowiązań. Pyta retorycznie, gdzie jest ta miłość, która kiedyś stała u drzwi, gdzie miłość do własnych pociech?
Bez wsparcia najbliższychKolejnym problemem, z jakim borykają się rodziny, i to często na starcie, jest brak wsparcia ze strony najbliższych. – Młody chłopak chce podjąć działalność gospodarczą. Jego ojciec jest od lat w Ameryce, a on mieszka z matką. Dom niepodzielony, matka odmówiła mu podpisania zgody na prowadzenie działalności. Szok! Matka działa na szkodę swojego dziecka. Chłopakowi świat się zawalił – opowiada Władysław Filar.
Także od uczestników projektu „Zrób to inaczej” często słyszał powtarzane zdanie „nie wierzę, że ktokolwiek może mi pomóc”. – Jak bez wiary we wsparcie osób bliskich, bez wiary w działanie można wyjść z kryzysu? – kolejne pytanie bez odpowiedzi.
Pracownicy MOPS wyliczają, że około 60% uczestników projektów, które mają za zadanie pobudzić ludzi do aktywności, działania i wyjścia z kryzysu – znajduje pracę. Mimo to wciąż pozostają klientami opieki społecznej. Dlaczego – choć pozornie wszystko w ich życiu się zmienia – znowu lądują w ośrodku pomocy? – Bo żyjemy w pięknym kraju, który nazywa się Polska – wyjaśnia Władysław Filar – Mój brat mieszka w Niemczech. Opowiadał, że tam za zatrudnianie na czarno pracodawca płaci grzywnę 5 tys. euro. A u nas? Po wypadku w COS-ie robotnicy uciekali, żeby się nie wydało, że pracują na czarno. Może to źle oceniam, ale tak to widzę. Jeżeli u nas nie zmieni się prawodawstwo, to my, pracownicy socjalni, niewiele będziemy mogli zrobić – zaznacza Władysław Filar.
Narodziny przyjaźniMaria Zielińska także uczestniczyła w projekcie „Zrób to inaczej” jako asystent rodzinny. Jej zdaniem rodzina to materia bardzo delikatna, ale jednocześnie bardzo silna. – Dotknięci wieloma ranami, narażeni na potknięcia i błędy, potrafimy mimo wszystko trwać. Każdy potrzebuje czasu do podejmowania trudnych decyzji, każdy potrzebuje też swojego własnego tempa do pracy. Do pracy nad sobą, do uczestnictwa w projekcie. Przekonaliśmy się o tym, prowadząc wspólne działania w ramach projektu „Zrób to inaczej” – mówi Maria Zielińska. Nie ukrywa, że pracownik socjalny niejednokrotnie zamienia się w spowiednika. Że w momencie, gdy klienci MOPS-u otwierają się i szczerze dzielą swymi problemami, zaczynają rodzić się prawdziwe przyjaźnie. – Sami doświadczamy tych wzlotów i upadków, bogacimy się uczuciami tych rodzin. Przeżywamy razem z nimi lęki, problemy wychowawcze, dotyka nas poczucie pogubienia, niepewności, na nas też czasem spada uczucie bezsilności. Każda rodzina jest inna. Żyłam problemami tych osób, wpisały się w moją codzienność – przyznaje Maria Zielińska. I wyjaśnia, że służba drugiemu człowiekowi niesie ze sobą wielką radość. Pod warunkiem, że pomoc jest skoordynowana, bo samemu pomóc można innym w niewielkim zakresie. Dopiero współpraca zespołu – możliwość podzielenia się emocjami, tymi dobrymi i złymi, wymiana doświadczeń – pozwala na ofiarowanie pomocy w pełnym możliwym zakresie. – Nasz roczny projekt się skończył, ale kontakty z uczestnikami projektu się nie kończą – zaznacza Maria Zielińska. Nic dziwnego: w trakcie roku przeżyli ze sobą setki godzin. Spędzali je na nauce nowych zawodów, na zajęciach z psychologii, warsztatach aktywnego poszukiwania prac, szkoleniach z socjologii, prawa, podczas treningów umiejętności społecznych. Przeprowadzono 44 specjalistyczne szkolenia, organizowano wycieczki, które pozwoliły wzmocnić więzi rodzinne.
Asystenci rodzin podkreślają zgodnie, że pomimo wielu prawnych utrudnień i zwątpienia – ich praca ma sens. – Zostaje nam małe poletko do działań, by przekonać naszych podopiecznych, że sami sobie mogą pomóc, że ten, który stanie obok mnie, chce mi pomóc. Ta praca ma sens, jeśli nie w tym pokoleniu, to w następnym. Bo rzeczywiście, dobro wraca ze zdwojoną siłą. Warto pomagać – podsumowuje Władysław Filar.
Rafał Gratkowski
0 0
wiem coś o tym bo sama jestem taka kobieta która brała udział w tym projekcie pozdrawiam p.Marię Zielińską.
0 0
bardzo dobra instytucja ,faktycznie nalezaloby zmienic ustawodastwo by pomoc naprawde potrzebujacym i nie tylko finansowo
ps.sukienkowi nie pomoga bo sa za biedni i nie widza zarobku
0 0
Oby pomoc trafiała do tych najbardziej potrzebujacych,
0 0
po pomoc psychiczna zglosza sie naprawde potrzebujacy a nawet powiedzialbym ze trzeba do nich zapukac i zapytac czy mozna im pomoc
0 0
ale ty z jakąż łatwoscią potrafisz gnębić niektórych na forum. Zważ co czynisz na drugi raz !
0 0
ciekaw jestem o czym piszesz chyba nie o sobie
0 0
68
0 0
\"wyjaśnia Władysław Filar – Mój brat mieszka w Niemczech. Opowiadał, że tam za zatrudnianie na czarno pracodawca płaci grzywnę 5 tys. euro. \"
BUJDA!!!
tam jak pracownik zwieje przed kontrolą to też nie ma kary.
0 0
a jak pracuje przy krk to ma wolne
0 0
tak na marginesie dlaczego kazdy placi na utrzymanie kleru a nie na np.nakarmienie glodnych dzieci
0 0
ja nie płacę ( na tacę) , to tylko Panstwo w moim imieniu ( a wbrew moim pogladom) przekazuje pieniadze na utrzymanie Koscioła oraz Caritas ...
0 0
tak sie sklada ze Panstwo to My wiec powiedz NIE takiemu procederowi
0 0
a ja sie zastanawiam, czy od tego sklejania cudzych rodzin , własne im sie nie rozkleją? bo to szewc bez butów chodzi a dzieci psychologów to bywają mega pokręcone etc etc etc
0 0
czasem nie ma co sklejac i lepiej aby sie rozeszli
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz