Miasto Zakopane

Zamknij

Bitą zakopianką sunęły sanie z kuligiem, przez trzaskający mróz zamknięto szkoły

Rafał Gratkowski 11:55, 12.02.2024
Treść artykułu pod wideo ↓
2  Bitą zakopianką sunęły sanie z kuligiem, przez trzaskający mróz…

- Mieliśmy dwa tygodnie dodatkowych ferii, a na parkietach podczas studniówki królował wtedy twist - wspomina nasza wierna czytelniczka.

Pani Zofia Fryźlewicz, rodowita góralka, którą los rzucił do Krakowa pół wieku temu, podzieliła się z nami wspomnieniami ze swojej studniówki. W liście przypomina, jaka jest tradycja studniówek, a także, jakie przed laty panowały zimy na Podhalu. Poniżej jej list (śródtytuły od redakcji). 


Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!

(Francois Villon, Wielki Testament)


W porze karnawału zimowego bardzo popularne są bale studniówkowe młodzieży ostatnich klas szkół średnich, oczekujących za 100 dni matury. W mediach pełno relacji i kolorowych zdjęć takich studniówkowych balów, z każdym rokiem bogatszych, bardziej kolorowych, nie mieszczących się już w salach szkolnych czy klubowych, ale potrzebujących  coraz wykwintniejszych lokali.  


Kiedy wspominam własną studniówkę sprzed 61 lat, to rozumiem, dlaczego nie zazdroszczę dzisiejszym licealistom tego cywilizacyjnego blichtru. Więcej, gdyby ta młodzież miała możliwość przeżycia tamtej mojej przygody, którą poniżej opisuję, jestem pewna, że wybrałaby niegdysiejsze śniegi...


Niemieckie wzorce


Wg historyków, tradycja studniówki sięga II poł. XVIII w, kiedy to w systemie szkolnictwa niemieckiego pojawiła się matura. Studniówka miała być "ostatnim momentem beztroskiej zabawy, po którym maturzysta powinien udać się do swojej samotni, gdzie zakopany w książkach pozostanie aż do maja. Studniówkę można porównać do ostatków, kiedy to urządza się huczne zabawy przed mającym nastąpić okresem wstrzemięźliwości, jakim jest wielki post" ( Wikipedia, za gazetą.pl, z 15.12.2015r.). W Polsce, studniówka pojawiła się dopiero w latach 30-tych XX w., po okrzepnięciu kraju po odzyskaniu  niepodległości.


Moją studniówkę przeżywałam ok. 30 lat później, w mniej ciekawym historycznie okresie po II wojnie światowej. Bardzo biednym i szarym, ale nie pozbawionym szansy, na danie nam chociaż namiastki przeżycia takiej radosnej  imprezy. Biedni byliśmy wszyscy, naszych rodziców nie stać było na sfinansowanie prawdziwego balu, ale jak to się zdarza w życiu,  podpowiedź i pomoc przyszła z niespodziewanej strony i  za przyczyną……… klęski żywiołowej, jaką była zima 100-lecia.   


Skaldowie, sanie i baranice


Luty 1963 r. zasypał Podhale wielkim śniegiem i zgotował nam zimę stulecia. Śniegi były tak wielkie, że wszystkie drogi stały się nieprzejezdne i nie do przejścia. Wszystkie szkoły dostały ekstra dwa tygodnie ferii, a nam maturzystom przesunięto egzamin dojrzałości na późniejszy termin o te nieplanowane ferie. Można powiedzieć, że dostaliśmy dodatkowy czas na naukę, ale nam w głowie była przede wszystkim studniówka. Wpadliśmy w euforię, że przyroda dała nam w darze, akurat w tym momencie, idealne warunki do zorganizowania  studniówki inaczej, tzn. karnawałowej zabawy, połączonej z prawdziwym kuligiem.  Nie będą konieczne eleganckie suknie  ani smokingi, a jedynie ciepły przyodziewek, szczególnie do sań,  jak w piosence Skaldów, czyli baranice. 


Przyjęliśmy, że pojedziemy z Nowego Targu do Bukowiny Tatrzańskiej, gdzie w tamtejszym Domu Ludowym zjemy kolacje i tańczyć będziemy do białego rana twista, który w tym czasie był do szaleństwa popularny, z czołowym przebojem Walentyna-twist (utwór na cześć Walentyny Tiereszkowej, radzieckiej kosmonautki). 


Śnieżna pustynia


Kulig to przede wszystkim odpowiednie konie; z tym wtedy też nie było kłopotu, w latach 60-tych dużo jeszcze było gospodarstw pełnorolnych z dobrymi końmi. Nasi koledzy  z gazdowskich rodów, załatwili  to  ze swoimi ojcami. Pamiętam, że ojciec mojej koleżanki z ławki, Hani Makowskiej, zajął się bardzo odpowiedzialnie tą stroną naszej zabawy. Za trasę kuligu obraliśmy najważniejszą drogą tego regionu, czyli ……. dzisiejszą zakopiankę. Wtedy nazywała się 15-tką, była drogą bitą, bez asfaltu. Ponieważ wyznaczony trasa była główną drogą z północy Polski na Podhale, musiała  być  w pierwszej kolejności odśnieżona. Dziś mam w oczach obrazek  ze skrzyżowania zakopianki z ul. Ludźmierską, (wtedy Kolejową), gdzie był start kuligu:  głęboki wąwóz  o bardzo wysokich ścianach bielutkiego śniegu, a na jego dnie ścieżka  szerokości dla jednych  tylko  sań. Nigdy wcześniej, ani  w przyszłych latach mojego długiego żywota, nie widziałam w polskich warunkach, takich śnieżnych "wykopalisk". To była dodatkowa atrakcja i dodatkowa radość, że droga w śnieżną dal  jest otwarta, a na horyzoncie w jedną i drugą stronę żadnego samochodu, żadnej zawalidrogi. A jak okiem sięgnąć, biała płachta wielokilometrowej śnieżnej, iskrzącej się w słońcu przestrzeni, na południe po Tatry, na północ po Gorce.


Zakopianka bez aut


 Dziś trudno sobie wyobrazić tę komunikacyjną arterię bez samochodów; naprawdę nie było wtedy na niej ani jednego! Faktem jest,  że ciągle jeszcze  w latach 60-tych, zakopianką jeździły głównie furmanki oraz wielkie ciężarówki towarowe, w większości z wojennego demobilu lub sąsiedzkiego odzysku, a takim,  takie zimowe warunki nie sprzyjały. Z wyjątkiem naszych silnych koni, perszeronów. Miały grzywy wystrojone w paradną uprzęż i "złote" turliki (janczary),  napawały dumą  ich właścicieli i  radością uczestników kuligowej zabawy.


Studniówkowy wieczór w bukowiańskim Domu Ludowym to jedynie wspomnienie głośniejszej, niż znana nam była dotychczas,  twistowej muzyki i nasze szaleńcze w jej rytmie tańce - łamańce, które tylko tacy młodzi, jak my wtedy, wykonywać mogli do białego rana. Nie pamiętam szczegółów tej zabawy, bo przez dosłownie kopę lat, przesłonił je obraz jednego słonecznego dnia pięknej podhalańskiej zimy. Zimy 100-lecia na 100 dni do naszej matury!" - napisała do nas Zofia Fryźlewicz. Góralka z Podhala, od 60 lat w Krakowie. Dodaje, że jako emerytka, w wolnych chwilach pisze do szuflady.


rav

(Rafał Gratkowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

LudwikLudwik

0 0

Eęeeee, kobieto wcale nie było szaro. Fakt, nie było tyle reklam jak smerfów na lodówce. Na Matecznym świecił neon ZURT. W tym okresie też małem studniówkę. Jeździły autobusy Jelcze i Fiaty. Dobrze pamiętam to skrzyżowanie bo autobisy z niego wjeżdżały do Rynku a wyjeżdżały na Kraków św. Anny. Teraz to śnieg i mróz obrazili się na kapitalizm. Nie wyobrażam sobie teraz takiej zimy w tym systemie.

11:20, 13.02.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

WEEWEE

0 0

Pamiętam te czasy, "wspaniałe lata 60-te". Przyjeżdżaliśmy z rodziną na ferie do Szczawnicy, zero komercji, nic nie zagrodzone. Zjeżdżało się na Sprzyczkach czy Kokoszce lub w parku. Żadnych wyciągów, integrowaliśmy się podchodząc pod górkę (prawą stroną), powstawały nowe przyjaźnie i znajomości. Rodzice pilnowali tylko maluchów i nie było wypadków. Miejscowi pracowali w uzdrowisku. Przyjechałem z wnukami, nie dość, że pogoda nie sprzyja to trzeba się trzymać za kieszeń.

12:01, 13.02.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%