Zakopane zalewa potok fałszywej śliwowicy. Do jej wyrobu wykorzystywane są żrące środki służące do odkażania rur kanalizacyjnych lub podpałka do grilla.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"11672"}
Przez Krupówki przelewa się potok turystów. Goście, którzy spędzają ferie pod Giewontem, co i rusz nagabywani są przez krążących w tłumie handlarzy. Sprzedawcy oferują „śliwowicę” prosto z Łącka. Wystarczy pospacerować po deptaku. Poniżej skrzyżowania z ul. Kościuszki na ławeczce siedzi młody człowiek o silnej posturze. Od czasu do czasu rzuca w stronę przechodniów: „Śliwowica! Śliwowica! Tanio!”
Trupia główka– Te napoje mają się nijak do jakiegokolwiek alkoholu! – denerwuje się nasz czytelnik. Do redakcji przyniósł w części napoczętą flaszkę. Podkreśla, że została kupiona okazyjnie na Krupówkach. Za 20 złotych. Piękna etykietka, złoty, ozdobny sznurek. A na odwrocie mazakiem ktoś dorysował dwa piszczele i trupią główkę, symbol kojarzący się raczej z denaturatem. – To moi goście, którym wynajmuję kwatery, dorysowali. Wypili prawie całą flaszkę. Na drugi dzień czuli się, jakby ich ktoś otruł. Dobrze, że nie dopili do końca. Chcą być anonimowi. Ja zresztą też, bo na tej pseudośliwowicy handlarze zarabiają krocie. Za tym idzie naprawdę duża kasa. A dla tych, którzy to piją, to zagrożenie życia – przestrzega.
Rzeka nielegalnie sprzedawanego alkoholu to jeden problem. Zawartość butelek – to sprawa bardziej szokująca. – Panie redaktorze, prawdziwa śliwowica musi kosztować powyżej 50 zł za butelkę. Ktoś, kto oferuje śliwowicę po 20-30 zł, jest oszustem. Destylat renomowanej wytwórni kosztuje 80 zł za pół litra – wyjaśnia sprzedawca. Nie chce podawać swojego nazwiska, bo walczy z nielegalnym handlem od dłuższego czasu. Bez żadnego efektu. W szczycie sezonu na Krupówkach wciąż pojawiają się nielegalni handlarze.
– Pocztą pantoflową dowiadujemy się, że handlarze pojawiają się regularnie i że tzw. alkohol, który oferują, to produkt otrzymany z niewiadomego pochodzenia płynów, które mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu – wyjaśnia Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. Dodaje, że w tej sprawie miasto nie ma możliwości obrony. Od czasu do czasu na miejsce pokątnego handlu wysyłani są strażnicy miejscy. W sezonie letnim urządzili nawet obławę na sprzedawcę lewego alkoholu. Ten podczas ucieczki porzucił torbę pełną butelek wypełnionych pseudośliwowicą.
Mundurowi na tropie Z procederem walczy też straż graniczna. Podpułkownik Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu, przypomina, że w minionym roku wielokrotnie zatrzymywano hurtowników, którzy nielegalnie rozprowadzali podróbki śliwowicy i wielu innych gatunkowych wódek. Najczęściej zawartość flaszek stanowił alkohol techniczny. – Proceder pokątnego handlu alkoholem opiera się na sprzedaży nie nadającego się do spożycia płynu, alkohol techniczny jest bowiem oczyszczany jedynie prowizorycznymi, chałupniczymi sposobami – mówi ppłk Marek Jarosiński. W ubiegłym roku wraz z policją pogranicznicy ujawnili kilka nielegalnych hurtowni. W trakcie codziennych patroli funkcjonariusze także zwracają uwagę na osoby, które proponują turystom nielegalny alkohol. – Handlarze wmawiając przechodniom, że oferują oryginalną łącką śliwowicę – dodaje rzecznik SG. – Sama obecność umundurowanych funkcjonariuszy różnych służb w miejscach, gdzie spacerują turyści, odstrasza tych handlarzy. Przerwa nie trwa jednak długo. Gdy tylko znika patrol, handel znów rozkwita. – Oni są wszędzie tam, gdzie turyści: nad Dunajcem, jak tylko rusza spływ flisacki, w Niedzicy pod zamkiem, w Zakopanem, poza Krupówkami, fałszowany alkohol kupić można pod Wielką Krokwią na straganach z pamiątkami, na targowisku pod Gubałówką – mówi proszący o anonimowość zakopiańczyk. Dodaje, że od lat obserwuje działalność handlujących. W proceder zaangażowane są całe grupy – handlarze, parkingowi. Przed patrolami już z daleka ostrzegają czujki. Butelki z alkoholem trzymają handlujące właścicielki straganów z oscypkami. – Ale w wakacje czuli się bezkarni. Flaszki wystawiali obok siebie, na ławkach. Jeśli ktoś się czepiał, tłumaczyli, że to ich własne, dopiero co kupione – dodaje.
Podpułkownik Marek Jarosiński przypomina, że w zeszłym roku po zatrzymaniu jednego tylko handlarza funkcjonariusze Straży Granicznej przeszukali jego mieszkanie. W zakopiańskich pieleszach znaleźli: 20 butelek zapełnionych barwionym alkoholem z napisem „Gruszkówka”; 20 butelek z napisem „Wiśniówka”. Przygotowanych do napełnienia było 560 pustych butelek bez etykietek plus 170 flaszek z napisem „Śliwowica”; 86 – z napisem „Jabłkówka”; 61 pustych butelek z napisem „Gruszkówka”; 42 puste butelki z napisem „Wiśniówka
Z bejcy i pasty do butówDodatkowo podczas tego jednego tylko przeszukania funkcjonariusze straży granicznej znaleźli kilkaset sfałszowanych banderoli akcyzy skarbowej i etykietek na butelki oraz 19 litrów aromatu śliwkowego, 7 litrów aromatu gruszkowego, 2 litry aromatu wiśniowego i kilka litrów różnych barwników chemicznych, służących do kolorowania spirytusu przemysłowego, oczyszczanego prymitywnymi, domowymi sposobami. – Dziś wszystko możesz sobie zamówić w internecie – mówi nasz anonimowy informator. – Są firmy, które sprzedadzą każdą ilość etykiet, jakie tylko chcesz. Albo nawet już gotowych do napełnienia flaszek. Nikt nikogo nie pyta, po co ci takie butelki, ani co w nie wlejesz. Smakowe proszki w jakich chcesz ilościach i opakowaniach też są łatwo dostępne.
A przetworzony techniczny alkohol, gdy już trafi do umytych butelek, jest odsprzedawany jako gatunkowa wódka w niższych cenach, niż obowiązujące w sklepie monopolowym. – Po raz kolejny przestrzegamy przed kupowaniem takiego alkoholu z nieznanego źródła – apeluje ppłk Marek Jarosiński. – Wypoczywający w Zakopanem są nagabywani przez handlarzy krążących w miejscach tłumnie odwiedzanych przez turystów, którzy „spod kurtki” proponują tzw. „oryginalną łącką śliwowicę” i inne „gatunkowe alkohole”.
I przypomina, że taki alkohol najpewniej pochodzi z rozlewni, gdzie jego przerób odbywa się w skandalicznych warunkach. Najczęściej jest to alkohol skażony. – Albo doprawiany różnego rodzaju –przepraszam za wyrażenie, ale trudno znaleźć lepsze określenie – świństwami, którymi barwi się alkohol na dowolne kolory, według potrzeb i fantazji wytwórcy – podsumowuje rzecznik SG.
A że fantazji rodzimym „producentom” nie brakuje, świadczą kolejne zatrzymania, jakich co i rusz dokonują na Podhalu. Podpułkownik Marek Jarosiński przypomina, że jeden z fałszerzy do wytrącania spirytusu z płynu do mycia szyb używał żrącego preparatu chemicznego, na co dzień używanego do udrażniania rur kanalizacyjnych. A do barwienia alkoholi na kolor „koniaku” posługiwał się pastą do butów i bejcą. – Strach pomyśleć, jakie reakcje chemiczne zachodzą w organizmie po wypiciu czegoś takiego. Zejście śmiertelne też nie jest wykluczone – podsumowuje rzecznik SG.
Niestety, co jakiś czas docierają do nas informacje o śmierci osób po spożyciu podejrzanego alkoholu. Jesienią zeszłego roku zmarł w ten sposób 17-latek z Zaucznego. W niedzielę znaleziono na Równi Krupowej w Zakopanem dwóch bezdomnych mężczyzn, którzy zmarli po plenerowej libacji. Nie ma jeszcze wyników sekcji zwłok, ale nie wykluczone, że i tu może przyczyną śmierci był tani podrabiany alkohol. Mogą o tym świadczyć znalezione przy nieboszczykach butelki.
Rafał Gratkowski, bz
0 0
Chodzą i sprzedają śliwowicę ...są to tez ludzie z marginesu często podpici ,widziałam na deptaku...
0 0
No to mamy 2 możliwości: Sprowadzić wywiadowców w cywilu: ktoś w końcu ten biznes kontroluje i da się to rozpracować. lu też -- jak się głupi chcą truć to niech się trują tylko wyłączyć możliwość skorzystania z ubezpieczenia zdrowotnego. Głupota jeśli ma być samouświadomiona musi mocno zaboleć, a boli najbardziej kieszeń
0 0
to może straz mioejskźą nalezaloby zlikwidowac? jak nie moga zatrzymac nawet sprzedawce sliwowicki, a potem nie wpadna na to, zeby wraz z Policja przeszukiwac jego mieszkanie??
0 0
a mnie dziwi wypowiedz Solika, w kontekscie , ze wie o łamaniu prawa ( poczta pantoflowa czy wiadomosci tzw operacyjne) a NIC Z TYM NIE ROBI, chociazby akcje SGranicznej wespol ze SM...widac zaslugujemy na takich włodarzy: o schodach nielegalnych tez WIE a juz kombinuje jak jeszcze podjazd dla wozkow inwalidzkich dobudowac ,....
0 0
wystarczy, tylko przespacerowac sie Krupowkami, i od razu mozna napotkac takich handlarzy, wczoraj mozna bylo nabyc te trucizne az w 6 miejscach
0 0
Wypowiedź pana solika jest co najmniej dziwna i niejasna. Skoro wie, że taki nielegalny proceder dot; śliwowicy istnieje na Krupówkach to jako urzędnik państwowy zgodnie z obowiązującymi przepisami powinien NIEZWŁOCZNIE powiadomić Policję lub Prokuraturę.
Odnośnie schodów syna pana majchra to pan solik nie będzie podgryzał ręki, która go karmi i dlatego broni swojego szeryfa z, UM, ale robi to NIUDOLNIE.
Ktoś napisał wcześniej, że chyba na takich włodarzy zasługujemy, iż sami sobie ich wybraliśmy – no to mamy, co chcieliśmy.
Zakopane po woli umiera turystycznie. Turyści uciekają do Białki, Bukowiny, Jurgowa lub na Słowację, a nasi włodarze od WIELU LAT CI SAMI grzeją swoje stołki na państwowym wichcie i mają się dobrze, a potem wychodzi smród jak schody syna pana ‘m’.
Im się żyje dobrze to, co mają zmieniać, a Zakopane powoli dopada agonia turystyczna. Tracimy wszyscy po kolei; hotele, pensjonaty, gastronomia, komunikacja, a nawet busiarze, choć za nimi nie przepadam, przedsiębiorcy, wyciągi, a nasz burmistrz MAGISTRAT ocenia na SZEŚĆ jaja na patyku.
Czas na zmiany i to nieuchronnie w Zakopanem od Starostwa, do UM, radnych, Nadzoru Budowlanego i SM bo jak widać, a w saunie to nic nie widać odnośnie zmian na dobre dla społeczeństwa.
0 0
mamy 2 wyjścia -- albo grupa agentów pracowicie rozpracowuje grupę (da się to zrobić tylko trzeba umieć i chcieć) albo pijemy taki szajs na koszt własny ( dosłownie -- wypiłeś nie leczysz się na koszt podatników !!) Gdyby nie było idiotów to nie byłoby handlarzy takim towarkiem
0 0
piłem ten napój wiele razy,
to jest pyszne,od razu się lepiej poczułem,
nie zabierajcie nam sprzedawców z Krupówek!
Jak można dokonywać tak obraźliwych wpisów!
Tu wiadomo o co chodzi,o kasiorkę która komuś umyka.
0 0
Usocypku ile razy przechodzę skrzyowanie krupówk z kosciuszkoi to zazepiaja mnie panowie w celu upłynnienia śliwowicy, nie wiem albo pan solik tamtedy nie chadza albo ni zrwaca na nich uwagi
0 0
Trzeba widać wyglądać na pijącego takie wynalazki jak zaczepiają...;) ;) ;)
0 0
20 zeta za takie świństwo-to w Biedronce są tańsze płyny do spryskiwaczy zimowe wykonane w nanotechnologii podobno i zawierają aż 5 litrów...
0 0
Ja to chyba na jakiegoś policjanta czy tajniaka muszę wyglądać bo mnie nie oferuje nikt...;) ;) ;)
0 0
albo świętego albo takiego co już pić nie może ? :-)
0 0
Nanotechnologie?No patrz toż to podrabiacze śliwowicy nie spadną na tak niski poziom molekularny,oni co najwyżej pasta do butów i bejca czyli można by rzec raczej po staremu...;) ;) ;)
0 0
Móc mogę choć mało korzystam,ze świętym raczej trudno pomylić...Nie wiem chyba,że myślą,że z innej mafii?...;) ;) ;)
0 0
ale płyn taki ładny niebieski-prawie jak Curacao-tylko parasolkę do szklanki wrzucić i drink jak parzenie i nie zamarzniesz jak ci nieszczęśnicy na równiach-gwarancja do minus 22 stopni.
;-)
0 0
marzenie miało być,a nie parzenie-sorry
0 0
Tylko się nie \"poparz\" od tych drinków jak rozpałki do grilla doleją...;) ;) ;)
0 0
:D
0 0
20zł? no to mnie na Gubałówce oferowali za 40 zł....widać to był.. \"ORYGINAŁ\"...:):):)
0 0
Jezu!! człowiek to takie bydle co to byle co do pyska weźmie byle się sponiewierać !!! Nawet śliwowiczkę z Krupówek - nazwijmy ją śliwowicą krupową
0 0
O ile wiem to bydlęta do pyska nie wlewają śliwowicy...wogóle chyba żadnych trunków...:):):)
0 0
no, ale wpieprzają sfermentowane owoce!! no i potem są narąbane jak kolejarz po wypłacie Coś mamy jako ssaki w genach, że lubimy te rzeczy
0 0
no, ale wpieprzają sfermentowane owoce, a po nich są narąbane jak kolejarz po wypłacie. coś mamy w genach (ssaki) takiego, że lubimy C2H5OH
0 0
Ana,Tobie wciskali za 40złociszy taki napój gdyż rozpoznawszy żeś z Warszawy i okolicy chcieli klienta docenić...;) ;) ;)
0 0
@zyntyca,już Ty nie bierz byle czego do pyska...;) ;) ;)
0 0
Jurajczyk...to i tak łaskawie się ze mną obszedłeś.....a już myślałam, że napiszesz coś gorszego....że mną tak pyrgało delirium ....a taka to odda ostatni grosz....i sprzedający to zuważył..:-D
0 0
no zaraz, a koszty dowozu na Gubałwke? pKL nie wozi na frico, to ci doliczyli za transport Anulko i to rzetelnie :D
0 0
wciąż piszą, ze nieboszcycy z Rowni byli bezdomni; otoz nieprawda ich domem prawdziwym były Krupowki, na ktorych zarabiali i zyli !!
0 0
Uoscypku, to ciekawe ile by chciał jakby wlazł nogami? ...:)
A tak wogóle to gdzie można kupić taką do picia śliwowiczkę bo ja ostatnio całe Łącko zjeżdziłam......i nic. :):):)
0 0
Jurajczyk, właśnie nalewam sobie kieliszek 22 letniego tokaju szamorodnij -- byle czego nie biorę do pyska
0 0
Acha.....a mnie nie dość że chcięli wcisnąć \"jagodzianke na kościach\" to mi sprzedali też oszukany miodek....zamiast gęstnieć to un coraz rzadszy się robi....może to miód pitny miał być??:-D
0 0
@zyntyca widzę idzie na przetrzymanie.22 lata toż już zmurszałe musi być i ta pasta to się już od rozpałki oddzieliła pewnie.Do tego ta nazwa \"tokaj\".Widzi co musi ze Śląska być ten napitek...;) ;) ;)
0 0
No jak społeczeństwo ma nie pić?Prawie 300 członków wyrzuciła ze swoich szeregów PO.Czarna rozpacz...lub jak kto woli na pohybel...;) ;) ;)
0 0
Chopin gdyby żył to by pił !!! łącką śliwowicę w przejściu na ulicę a od bólu głowy padł by na równi krupowej HEJ
0 0
Andziu, moim zdaniem nojbespiecniej to te sliwowitzke kupic u Madziarów :P
0 0
Sliwowica jest pyszna, ale jest jeden gospodarz w Łącku co mi kitu nie sprzeda..:)a druga sprawa za 40 zeta to chyba z drobinkami zlota..:)
0 0
To wcale nie byli bezdomni! Jeden był mieszkańcem zakopiańskich TBSów, a drugi przyjechał aż z opolskiego. Obydwoje mieli mieszkania, a że przyjemniej na równiach...
0 0
tak, a te drobinki złota bedą pochodzic z resztki śnurka do owijania butelczyny :P
0 0
sznurkiem owijał świstak--- zawijanie w sreberka stało się nie opłacalne i je do Chin przeniesiono
0 0
a mnie wycieli zdanie z Wesela , coby się nie ostał ino sznur ...??? a to czemu??
0 0
śliwowica tylko w łącku a w zakopanym oscypki
0 0
Również w Nidzicy i Czorsztynie sprzedają fałszywa śliwowicę bo sama dałam się nabrać i kupiłam w tym roku. Jak za rok tam pojadę to nie daruję tym co mi ją sprzedali cholerni górale. Nie dość, że kupe kasy turyści im zostawiają to jeszcze takie świństwo sprzedają !!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz