To na pewno ważny spektakl. Poruszający. I niełatwa rola dla najmłodszych aktorów Teatru Witkacego. Rzecz o życiu i śmierci. I tym, co dzieje się pomiędzy. Czyli „Between”.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"11777"}
Niewiele słów pada ze sceny podczas tego spektaklu. Więcej mówią gesty. Milczenie. Światło i ciemność. Symbole.
Choć tematy poruszane są poważne, nie jest to spektakl smutny.
Spektakl zaczyna się od długiego tańca Karoliny Fortuny. Tańca Życia. Bezsensownej walki z samym sobą, dziwnej plątaniny pozbawionej logiki. Ułomności. Ogromnego wysiłku.
Kolejne odsłony dopełniają ten obraz życia jako wiecznego zmagania, ciągłych upadków i podnoszenia się, chorób, kalectw, nic nie znaczących gestów. Tęsknoty za miłością. Nieudanych prób. Braku harmonii. Rekwizytów nic nie znaczących. Powierzchowności. Powierzchowności marzeń (ostatnia scena – marzenia o rowerze, butach z USA, ale i… o byciu spalonym). Czy można wartościować ludzi ze względu na ich marzenia? Czy myślenie o śmierci zmienia perspektywę w życiu?
Ludzie są niczym marionetki, pozbawione własnej woli, podobni do siebie, idący przez życie w dziwnym odrętwieniu, jakby przez kogoś kierowani.
Ale jest też śmierć – nieunikniona, jakby powiedział to sam Witkacy – jedyna rzecz pewna i nieodwracalna. Śmierć, która „z przerażenia nad samym sobą czai się zza każdego węgła” („Szewcy”). Chichot śmierci.
Istotę śmierci pomagają nam podczas spektaklu zrozumieć wiersze Cummingsa, dla którego „umieranie jest doskonale naturalne”, czy strofy ks. Józefa Baki („Aza nie wiesz, że śmierć jest jak jeż? Ma swe głogi, w szpilkach rogi, ukoli do woli, aż jękniesz i pękniesz….”). Poezja Jacquesa Préverta czy Anny Baci.
Ale jest w tej opowieści o życiu i śmierci, i tym, co pomiędzy – nadzieja. Bo jest światło (tunel?) w mroku. Światło, które tak pięknie opływało podczas tańca Karolinę Fortunę. Światło, na które tak liczymy po drugiej stronie. Światło, w które wierzymy. I są chwile za życia, kiedy „życie blaskiem drga”.
Może jest reinkarnacja? Bo i tak można interpretować scenę upadków i powstawania. Jako metaforę dłuższej drogi – kolejnych naszych wcieleń.
Nadzieja bierze się też ze słów poetów. Bo „umieranie jest wspaniałe”, „umieranie jest doskonałe”, „doskonale naturalne” „żywe”. Bo, jak przekonuje ks. Baka, „trzeba nam do nieba”.
A „jeśli nie możesz skonać, musisz marzyć, a nie mamy nic do marzenia” (znowu głos Cummingsa).
Jest też pamięć. Pamięć przyjaciół. Pamięć pozostawionych po sobie Rzeczy. Tych Istotnych. Dlatego
„i (gdy nam czas objawi, że
od czasu nas uwolnić chce)
zapomnij mnie, pamiętaj mnie”
Ten fragment wiersza Cummingsa, powtarzanego podczas spektaklu kilkakrotnie, brzmi jak mantra. Jest jak wołanie zmarłych – wołanie naszych przyjaciół, którzy już odeszli.
Bo spektakl ten powstał w ważnym dla zespołu Witkacego momencie. W ubiegłym roku zmarła wieloletnia aktorka Teatru z Chramcówek
– Marta Szmigielska i ich przyjaciel, który wielokrotnie ratował ich i wspierał – Andrzej G….. Ich pamięci dedykowany jest „Between”. To Marta Szmigielska przed laty śpiewała na scenie Teatru Witkacego te same słowa ks. Baki:
Do nieba
Potrzeba,
Ta meta
Zaleta. (…)
Bied, plag, płaczów świat jest skrzynia,
Co raz chorób, szkód przyczynia
Zamczysta,
Nieczysta:
Na koniec
Śmierć goniec!
Nie – nie koniec.
* * *
Ludzie odsuwają myśli o śmierci. Chcą się śmiać. Bo śmieją się żywi. A momentów do śmiechu w tym spektaklu nie było. Była może momentami ironia, groteska. Taki chichot tego, który patrzy z góry. A jednak publiczność się śmiała, czepiała się tego śmiechu jak życia. Gdy Alicja Dąbrowska kokieteryjnie mówiła, że chce być spalona, czy gdy śpiewała, o tym, że jeśli kochasz, musisz odejść. To na pewno nie było śmieszne. Zdenerwowałam się na ten śmiech tylko na chwilę. Bo może to jest sposób, żeby zakrzyczeć śmiechem śmierć.
„Between”. Scenariusz i reżyseria – Andrzej St. Dziuk. Scenografia – Ewa Dyakowska-Berbeka. Wystąpili: Alicja Dąbrowska, Karolina Fortuna, Szymon Budzyk, Łukasz Chojęta, Dominik Piejko.
Beata Zalot Tomalik
0 0
kultura jest potrzebna jak woda,dobrze ,że jest taki teatr w Zakopanym
0 0
MNIE SIe oobiscie ten cały tatrzyk nie podoba. Grają takie sztuki które normalny człowiek nigdy nie zrozumie choćby i pięć fakultetów humanistycznych skończył.
Jak w sztuce nie wiadomo o co chodzi to chodzi wyłącznie o robienie wody z mózgu widzom. Często są to wystawiane produkcje pisane po pijaku albo na haju a widz musi sobie wg siebie interpretować te wypociny.
0 0
Oj Honoratko,jestem Ci wdzięczny za tę opinię,całkowicie się z nią zgadzam!!! Poziom sztuki podobny jak u niejakiej artystki Nieznalskiej czy jakoś tam!
0 0
Ale aktoreczki niczego sobie;D
0 0
Czyli dla acerka wazne tylko to żeby bylo goło i weseło?
0 0
dobry spektakl,daje do myslenia
0 0
Honorato, a co mu zostało....widać tylko oglądanie.....musi wiekowy być jak za komuny palił caro...niebieskie :-D
0 0
nieuku, żylaków i odcisków od tego myślenia sobie na \"mózgó\" nie porób.
Zresztą, czy jest coś takiego, ja k rys i myślenie ????
0 0
Ten teatr jest super a sztuki mówią o ludzkiej egzystencji cierpieniu ,radości ,wewnętrznych walkach,nicości człowieka wobec P.Boga ja uwielbiam teatr i wogóle sztukę.
0 0
alians- mojsiek pewnych rzeczy nie rozumiesz ,wiec nie zabieraj glosu
0 0
Ale aktoreczki sobie niczego;D
0 0
do rozumienia sztuki i jej obrony potrzebna jest wrażliwosc...nie wystarczy myslenie ,że jest sie\" niby artystą\",Teat Witkacego jest wspaniały i ma wspaniałych aktorów jedyny taki na całej kuli ziemskiej!
0 0
Tez tak myślę;D
0 0
Stefanio, na miłość boską, ale ja byłam kilka razy na przedstawieniu i nic nie zrozumiałam. No i oczym to jest jak nie można zrozumieć. Na dobrą sprawę mogliby w jidysz recytować albo w innym egzotycznym jezyku i na to samo by wyszło.
Acerku jak ciebie girlaski interesują to do baru go-go lepiej i taniej niż do witkacego
0 0
Tez tak myśle, zę gdyby nie ta golizna toby tylko pare osób przysło muszą czymś ludzi przyciagać
0 0
Jedni widzą tylko goliznę inni przesłanie i dramat ludziej egzystencji,który przeplata się u niektórych z niepewnością ,która jest pewna bo przecież wiemy skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy, niektórzy tylko nie chcą tego przyjac do świadomosci.
0 0
Selavi a po co sie zastanawiac nad nieznanym?
0 0
Quo vadis? Quo vadis?
0 0
Dobry spektakl,ale te aktoreczki dają do myślenia,nie ma to tamto;D
0 0
tak, gdybanie o cywilizacji smierci ??
0 0
acer strasznie plydko myslisz
0 0
Pisze się \"nieznaczących\", razem, już od dawna.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz